Więcej...

Miksowanie i remastering z wykorzystaniem korekcji

Najtrudniejszym aspektem miksowania jest zaaplikowanie odpowiedniej korekcji na poszczególnych ścieżkach, zwłaszcza wtedy, gdy mamy do czynienia z ich dużą ilością. Złe ustawienia korekcji, choćby tylko na jednej ścieżce, może negatywnie wpłynąć na cały miks. Wszystko co robisz ma wpływ na poziom jasności, ciepła, dynamiki i na ogólny balans spektrum dźwięku.

Wiedząc jaki wpływ ma na dźwięk każde pasmo częstotliwości, masz do dyspozycji gotowy plan perfekcyjnego miksu. Ale będzie on perfekcyjny tylko wtedy, gdy będziesz w stanie usłyszeć czego mu trzeba. Zacznijmy od basu! Przecież wszystko zaczyna się od basu...

Bas 20-50 Hz
W tym obszarze ucho nie słyszy zbyt dobrze; niższą część tego zakresu można bardziej odczuć niż usłyszeć. Tutaj żyją sobie odgłosy przejeżdżających w oddali ciężarówek. Dudnienie, które słyszysz - czy raczej odczuwasz - pochodzące z następnej przecznicy, gdzie twój sąsiad używa ciężkiego sprzętu by wykopać fundamenty. Problem ten jest stosunkowo prosty do usunięcia przy pomocy dowolnego korektora. Jeśli jednak chcesz, by częstotliwości te były dobrze odczuwalne, tę strefę trzeba (ostrożnie) podbić. Posłuchaj utworu "Tiger" z albumu "This Fire" Pauli Cole, a zobaczysz o co chodzi. Lepiej jednak zostawić te częstotliwości w spokoju, chyba że masz subwoofer albo szerokopasmowe odsłuchy, które potrafią wiernie reprodukować to pasmo dźwięku. W innym przypadku możesz dodać dużo więcej dołu niż to konieczne. Zbyt dużo energii w tym paśmie szybko pochłonie dźwiękową przestrzeń i ściągnie miks do niższego, słabiej brzmiącego poziomu.

Bas 63-80 Hz
To środkowo-basowe pasmo należy podbić, jeśli chcesz by bas i uderzenie stopy miały większą siłę. Jest to również dobre pasmo do podbicia, kiedy chcesz by miks był bardziej ciepły, dół masywniejszy, a wokal, gitary i solówki saksofonu nierozmazane. Lecz zbyt dużo energii w tym paśmie może pozbawić miks dźwiękowej przestrzeni i powodować przesterowania w głośnikach.

Bas 100-160 Hz
Kiedy konga, dumbek i inne instrumenty perkusyjne uderzane dłonią produkują rezonujące dudnienie, to pasmo trzeba zazwyczaj obciąć. Z drugiej strony, jeśli Twoje głośniki wytwarzają dużo dołu, ale gitara basowa z niejasnych przyczyn robi się słaba kiedy przechodzisz na odsłuchy Yamaha NS10 M, lekkie podbicie w tym rejonie pozwoli odzyskać ciepło i odpowiednią równowagę miksu na mniejszych głośnikach. Uważaj tylko by nie przesadzić, ponieważ zbyt dużo energii w tej strefie może sprawić, że miks będzie sprawiał wrażenie dudnienia.

Bas 200-250 Hz
Te częstotliwości są zazwyczaj przyczyną zbyt dudniącego brzmienia gitary akustycznej. Lekkie podbicie w tym rejonie może dodać ciepła i pełni do słabego miksu, ale uważaj - może ono również sprawić, że gitara basowa będzie rozmazana i niewyraźna. Gdy będziesz mieć problemy z rozróżnieniem nut granych przez bas, spróbuj obciąć to pasmo zamiast podbijać średnie i wysokie częstotliwości. Uzyskasz jasność jakiej szukałeś, a miks będzie cieplejszy niż w przypadku podbicia wysokich tonów.

Środek 315-400 Hz
Kiedy ogólny miks jest jałowy, zazwyczaj to pasmo należy obciąć. To samo dotyczy indywidualnych ścieżek, takich jak wokal - spróbuj najpierw obciąć te częstotliwości zamiast podbijać średnie i wysokie, a poprawisz wyrazistość śpiewanego tekstu zachowując ciepło nagrania.

Środek 500-800 Hz
Zbyt dużo energii w tym zakresie może sprawić, że miks będzie brzmiał twardo. Kiedy stopa perkusji brzmi jak uderzanie w gruby kawałek kartonu, zacznij od stłumienia tych częstotliwości. Masa przebojowych nagrań została nagrana z wyciętym pasmem 500-800 Hz, ale pamiętaj, by nie przesadzić.

Środek 1-2 kHz
Te częstotliwości należy podbić, kiedy chcesz poprawić wyrazistość bez zwiększania słyszalności sybilantów. Podbicie pomiędzy 1 kHz a 2 kHz może przywrócić jasność i definicję podstawowej wysokości dźwięku w przypadku mocno przesterowanych, brzęczących gitar. Gdy jednak miks zaczyna brzmieć jak klaksony w samochodach, to znak, by obciąć ten zakres.

Góra 2,5-4 kHz
Jest to strefa, w której ludzki słuch jest najbardziej wrażliwy. To oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, każda ścieżka, która ma się przebić przez miks, skorzysta na podbiciu tego pasma częstotliwości. Po drugie, zbyt dużo energii w tej strefie zmęczy słuch szybciej niż w przypadku innych zakresów. Kiedy miks wydaje ci się zbyt ostry, sprawdź czy to pasmo częstotliwości zostało podbite na poszczególnych ścieżkach. Jest to błąd popełniany przez wielu początkujących inżynierów dźwięku, stopniowo podbijających wysokie tony podczas pracy nad miksem, by zrekompensować zmęczenie słuchu. Następnego dnia, kiedy twój słuch jest wypoczęty, miks brzmi bardzo ostro. Generalnie lepiej jest obciąć częstotliwości rozmazujące miks niż podbijać strefę, w której szybciej męczy się ucho.

Góra 5-10 kHz
Większość sybilantów w wokalu pojawia się właśnie w tym zakresie częstotliwości, choć przy głosie kobiecym dźwięki te mogą sięgać aż do 11 albo 12 kHz. Obcięcie tego pasma zlikwiduje zakłócenia związane z sybilantami, pozbawi ono również wokal niuansów, artykulacji i przejrzystości. Z tego powodu lepiej zastosować de-esser. Podbij górną część tego zakresu, by uwypuklić sprężyny przy uderzeniach w werbel, stuknięcia przy uderzeniach w tom-tomy i klang stopy. Lekkie podbicie w tym rejonie może dać przyjemny, srebrzysty odgłos uderzanych strun gitary akustycznej. Ale musisz uważać. Zbytnie podbicie może sprawić, że miks będzie brzmiał zbyt agresywnie.

Góra 12,5-20 kHz
Jest to pasmo, gdzie szumy są najbardziej słyszalne. Często można tu zastosować filtr dolnoprzepustowy pod warunkiem, że są to ścieżki perkusyjne i mają niewiele wysokich tonów (np. bas elektryczny i gitara). Niewielkie podbicie w tym rejonie może sprawić, że talerze będą naprawdę wyraźne. Średnie podniesienie poziomu w tym zakresie może dać miksowi wspaniały klimat lekkości i czytelności. W przeciwieństwie do pasm niższych, wyższa oktawa jest zazwyczaj bardziej pobłażliwa w stosunku do podbijania: możesz pozwolić sobie na więcej, zanim miks zacznie brzmieć zbyt jaskrawo i lodowato.

Poznaj swojego wroga
Pracując z dźwiękiem, warto wyrobić w sobie umiejętność rozpoznawania poszczególnych częstotliwości. Dzięki temu zawsze będziemy wiedzieli, jakim filtrem ruszyć, by uzyskać określony efekt. Naturalnie opisywanie dźwięku za pomocą słów jest procesem subiektywnym. Co jedna osoba postrzega jako dudniące, dla drugiej może zabrzmieć wspaniale. Wytyczne, jakie opublikowaliśmy w poprzednich dwóch numerach EiS, są po prostu punktem początkowym dla Twoich własnych, twórczych eksperymentów. Im więcej będziesz kręcić potencjometrami i obserwować wyniki tego kręcenia, tym lepiej nauczysz się rozróżniać, co jest potrzebne danej ścieżce czy też całemu miksowi.

Lepiej tłumić niż podbijać
Podczas pracy z korekcją trzeba pamiętać o jednej rzeczy: w większości przypadków lepiej tłumić niż podbijać. Wyjątki stanowią częstotliwości poniżej 250 Hz i powyżej 12,5 kHz. W tych ekstremalnych pasmach spektrum dźwięku możesz czuć się swobodnie, podbijając lub obcinając to, co trzeba. Ale pomiędzy około 300 Hz a 10 kHz postępuj ostrożnie. Zbyt mocno podbite pasmo w tym zakresie może spowodować, że instrument albo miks zabrzmi zbyt ostro i twardo. Przykłady? Jeśli ścieżka jest zbyt rozmazana, spróbuj obniżyć niewyraźne niższe częstotliwości, zamiast podbijać średnie i wysokie tony, które mogą wyostrzyć brzmienie. Z drugiej strony, jeśli ścieżka brzmi zbyt ostro i przeszywająco, obniż poziom w okolicach od 2,5 kHz do 4 kHz, zamiast podbijać średnie niskie tony i bas.

Wiarygodny punkt odniesienia Podczas miksowania nagrań i stosowania korekcji trzeba mieć pełne zaufanie do środowiska odsłuchowego, w którym się pracuje. Małe pomieszczenia, gdzie zazwyczaj mieszczą się domowe studia nagrań, są mało wiarygodne jeśli chodzi o przetwarzanie niskich tonów. Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym podczas podejmowania decyzji o korekcji w tym właśnie zakresie częstotliwości. Na każdym kroku trzeba się wspierać nagraniami referencyjnymi oraz odsłuchem na innym systemie monitorowym. W przypadku niskich tonów bardzo pomocne bywają dobrej klasy słuchawki, ale prawidłowe zinterpretowanie tego, co słyszymy za ich pośrednictwem, nie jest łatwe i wymaga sporego osłuchania.