Więcej...

TC Electronic TC 2290-DT - wirtualny procesor z kontrolerem

Oprogramowanie | 13.09.2018  | Tomasz Wróblewski
Marka:  TC Electronic

Stworzyć sprzętowy, dość wyrafinowany konstrukcyjnie kontroler tylko po to, aby móc dzięki niemu korzystać z jednej wtyczki? W tym szaleństwie, jak się okazuje, jest metoda.

Haczyk tkwi w tym, że wtyczka bez kontrolera nie działa, a kupując kontroler otrzymujemy wtyczkę za darmo. Jest to zatem zupełnie nowe podejście do kwestii funkcjonowania oprogramowania muzycznego. W zasadzie kupujemy sprzęt – z obudową, przyciskami i wskaźnikami. W tym wypadku bardzo kompaktowy, efektownie prezentujący się na naszym biurku i dający natychmiastowy dostęp do wszystkich parametrów. Jednak cała jego praca odbywa się już w komputerze, bo tam – pod postacią wtyczki – funkcjonuje silnik tego efektu.

 

 

Można się tylko domyślać, że to dopiero początek większej, zorganizowanej akcji. W ten sposób można tworzyć kolejne efekty o najprzeróżniejszym charakterze, a kto jak kto, ale TC Electronic ma się czym pochwalić w tym zakresie. Ułożone obok siebie kolejne „klocki” kontrolerów będą wyglądać niezwykle efektownie, dając to, za co wiele osób uwielbia rozwiązania sprzętowe – manualną kontrolę ustawień. Na pierwszy rzut oka rzecz jest niepozorna – ot, mały kontroler do wtyczki – ale w rzeczywistości mamy do czynienia z zupełnie nową ideą, która w bardzo inteligentny sposób łączy dwa światy: software i hardware.

TC 2290

Na początek wybrano TC 2290 – legendarny wręcz cyfrowy procesor efektów opóźnieniowych z 1985 roku, który doczekał się nawet dedykowanych stron w internecie. Założona przez braci Kima i Johna Rishøj 10 lat wcześniej duńska firma była wówczas na fali, mając już za sobą sukcesy związane z produkcją efektów dla gitarzystów. Studia nagrań zaczynały intensywnie przechodzić na domenę cyfrową i w niej to inżynierowie z TC Electronic widzieli swoją szansę, którą skwapliwie wykorzystali. TC 2290 był jednym z pierwszych procesorów tego producenta przeznaczonym do montażu w raku 19” i od razu zwrócił na siebie uwagę branży. Wszystko w nim było najlepsze i najnowsze. Z zakresem dynamiki, jakiego wiele współczesnych urządzeń nie jest w stanie zaoferować, szeregiem bloków czysto analogowych, jeszcze ciepłym wówczas nowym standardem MIDI i możliwościami tworzenia efektów wykraczających poza ludzką wyobraźnię, stał się kluczowym procesorem w wielu pierwszoligowych studiach nagrań na całym świecie. Należy zaznaczyć, że użyte przetworniki A/C/A nie różniły się znacząco od tych, które obecnie stosuje się w systemach DSD, pracując z próbkowaniem 1 MHz.

Brzmienie to jedno, a możliwości sterowania to drugie. Urządzenie zaprojektowano tak, aby można było z niego korzystać w czasie rzeczywistym, zmieniając ustawienia „w locie” i sterując parametrami za pomocą zewnętrznych kontrolerów. Można było wymieniać się presetami, zwiększać czas opóźnienia do 32 sekund, wykorzystywać opcje samplingu, a przede wszystkim niedrogo modyfikować funkcjonalność poprzez oprogramowanie, które oferowało także tryb diagnostyczny. Na tamte czasy był to absolutny przełom pod każdym względem, a i dziś 2290 zachwyca swymi możliwościami.

Sprzęt i oprogramowanie do TC Electronic TC 2290-DT

Jako się rzekło, współczesny TC Electronic TC 2290-DT to połączenie wtyczki VST/AU/AAX z kontrolerem podłączanym do komputera przez USB. Przyciski dostępne na panelu kontrolera w większości przypadków nie mają swoich odpowiedników w interfejsie graficznym wtyczki. Są to jakby dwa różne elementy sterowania, przy czym te, które znajdują się w kontrolerze należą do najczęściej używanych. W samej wtyczce natomiast dokonujemy zaawansowanych ustawień oraz tych, które na ogół znajdują się we wtyczkach: regulacja poziomów, proporcji i panoramy sygnałów audio. Z kolei poziomy i miks, a także szereg innych parametrów, choć nie wprost, można zmieniać także w kontrolerze w alternatywnej grupie Spec. Wydaje się, że takie rozwiązanie jest najbardziej optymalne w trakcie pracy, choć niekiedy przy ustawianiu własnych brzmień przeskakiwanie między kontrolerem a myszką bywa irytujące.

 

Kontroler jest nieduży, ale rozczulająco miły w obsłudze. Dokonywana w nim zmiana presetów czy parametrów jest wyjątkowo przyjemna, zachęcając do manipulacji.


Można się jednak zastanawiać, kto chciałby tworzyć własne programy w tak skomplikowanym na pierwszy rzut oka urządzeniu jak 2290, mając do dyspozycji 60 profesjonalnych ustawień uwzględniających presety z oryginałów i całą gamę efektów stworzonych przez ludzi, którzy zjedli zęby na tym procesorze. W razie potrzeby można je poddać szybkiej edycji i zapisać jako jedno z ustawień własnych. Same presety wywołuje się błyskawicznie korzystając z klawiatury numerycznej w kontrolerze, i jest to jedną z największych zalet całego systemu.

Wtyczka TC Electronic TC 2290-DT

Obsługa procesora z poziomu kontrolera jest wyjątkowo przyjemna i niesamowicie kreatywna. Co istotne, przy zmianie tak kluczowych parametrów jak presety, czas opóźnienia, modulacja czy sprzężenie zwrotne nie pojawiają się żadne artefakty – wszystko odbywa się płynnie i dzieje się natychmiastowo.
Sama wtyczka jest bardzo łagodna dla procesora komputera, zatem można uruchomić wiele jej instancji bez obawy, że pojawią się problemy z wydajnością. Otwiera się ona w różnych oknach, a przypisania kontrolera do danej instancji dokonuje się poprzez kliknięcie na jej interfejsie graficznym. Aby się w tym nie pogubić, w dolnej części okna wtyczki pojawia się edytowalna przez użytkownika nazwa instancji lub opis, do której instancji przypisany jest obecnie kontroler. Obszar ten wyświetla też informacje na temat skrótu „kontrolerowego”, jeśli taki dostępny jest w sterowniku.

Znajdujące się we wtyczce kontrolki zmian poziomów i proporcji możemy wskazać jako te, które mają pozostać bez zmian przy zmianie presetów. Tu ustawiamy tryb synchronizacji do tempa DAW, mając też możliwość zmiany czasu opóźnienia w milisekundach. To ostatnie przydaje się szczególnie wtedy, gdy korzystamy z mikro-opóźnień do uzyskiwania efektów przestrzennych oraz modulacyjnych (chorus, flanger, phaser itp.).

 

Wtyczka ma wyjątkowo prosty interfejs, nawiązujący do panelu czołowego oryginalnego urządzenia oraz kontrolera. Wartości zmieniamy przeciągając myszką lub stosując specjalne „kody” w samym sterowniku, zapożyczone z klasycznego 2290.

Modulacja w procesorze bazuje na sygnałach z generatora (sinusoidalnych lub przypadkowych), obwiedni oraz wyzwalaniu sygnałem wejściowym. Można ją przypisać do czasu opóźnienia, parametrów dynamicznych oraz panoramy. Zasadniczych ustawień modulacji dokonujemy w kontrolerze, ale we wtyczce odwracamy biegunowość sygnału modulacji w trybie obwiedni i wyzwalania sygnałem, co w przypadku np. flangera daje ciekawy efekt odwrócenia efektu względem sygnału czystego. Sama głębokość modulacji kontrolowana jest przez specjalny moduł w procesorze, aby nie doprowadzić do uzyskania nienaturalnych efektów; we wtyczce można go wyłączyć kontrolką Deep Mod.

Jedną z najciekawszych cech 2290 jest możliwość modulacji opóźnienia, panoramy, poziomu oraz głębokości sprzężenia nie tylko sygnałem z generatora, ale też sygnałem audio wchodzącym na procesor. Stąd właśnie nazwa Dynamic Digital Delay i historycznie jest to jedno z pierwszych zastosowań procesora opóźniającego sygnał, który nie tylko pozwala modulować czas, ale też inne elementy sygnału. To otwiera przed nami szereg możliwości kreowania efektów ściśle uzależnionych od przetwarzanego materiału.

Przy modulacji za pomocą obwiedni (Envelope), poziom sygnału wejściowego jest śledzony cały czas, a modulowane parametry zmieniają się wprost (lub odwrotnie) proporcjonalnie do sygnału z wyjścia detektora. Modulacja wyzwalana (Trigger) aktywuje się natomiast wtedy, gdy sygnał przekroczy ustawiony poziomom. We wtyczce regulujemy czułość detektora dla wszystkich czterech celów modulacji niezależnie (Thresholds). Dokonujemy tego z 3-decybelową precyzją i możliwością kontroli przekroczenia progu za pomocą diody Osc./Threshold w kontrolerze. Okiełznanie tak skonstruowanej modulacji nie jest łatwe, ale można tą metodą ustawić niedostępne w inny sposób efekty.
 

Kontroler TC Electronic TC 2290-DT

Sam kontroler, pełniący przy okazji funkcję sprzętowego klucza zabezpieczającego, jest wręcz genialną koncepcją. Pracuje się z nim jak z rzeczywistym urządzeniem, a przyciski aż kuszą, żeby je wciskać i eksperymentować z dźwiękiem. Są niewielkie, ale mają wyrazisty klik, a ich obsługa jest znacznie łatwiejsza niż w przypadku ekranu dotykowego przeciętnego smartfonu – przynajmniej mamy pewność, że jeśli coś wciskamy, to zmiana na pewno się dokona, bez potrzeby naszej nad tym kontroli.

Urządzenie wykonane jest z jakością, do jakiej TC Electronic przyzwyczaił nas od początku. Pod spodem znajdziemy dwa gwintowane otwory co każe przypuszczać, że kolejne „wtyczko-kontrolery” będzie można zamocować w jakimś uchwycie bądź stelażu.

 

Procesor TC Electronic TC 2290 Dynamic Digital Delay powstał w 1985 roku, a na rynek trafił w roku następnym. Na przełomie lat 80. i 90. był standardowym wyposażeniem najważniejszych studiów nagrań na świecie. Teraz możemy mieć jego wirtualno-sprzętowy odpowiednik za 1.750 zł, podczas gdy używany oryginał w dobrym stanie może kosztować tyle samo, ale dolarów amerykańskich.

Czas powtórek możemy zdefiniować ręcznie poprzez dwukrotne wciśnięcie przycisku Learn. Klawiatura numeryczna, oprócz funkcji wprowadzania numerów presetów, umożliwia zmianę niektórych parametrów dostępnych bezpośrednio we wtyczce, po wcześniejszym wciśnięciu (Mix) Spec. Możemy w ten sposób zmieniać funkcje przełączane (tryb SNO) lub regulowane (tryb SVA). Wymaga to jednak trochę zachodu, bo chcąc np. włączyć lub wyłączyć Deep Mod wciskamy jednokrotnie (Mix) Spec, na klawiaturze numerycznej wybieramy przypisaną do tej funkcji wartość 8, wciskamy Enter, przyciskami kursorów w kontrolerze zmieniamy żądaną wartość i ponownie wciskamy (Mix) Spec. Natomiast we wtyczce dokonujemy tego jednym kliknięciem myszy... Choć wygląda to na ciekawy argument w dyskusji z serii „hardware vs software”, to jednak w pierwszych urządzeniach cyfrowych tego typu procedur było mnóstwo. A skoro TC 2290-DT jest wiernym odwzorowaniem oryginału, to należało zostawić w nim również i takie smaczki. Tak czy inaczej, nie jest zatem tak, że jedne parametry zmieniamy wyłącznie we wtyczce, a inne w kontrolerze. Producent przewidział bowiem dla kontrolera znacznie więcej możliwości, niż wynikałoby to z liczby dostępnych w nim przycisków.

TC Electronic TC 2290-DT w praktyce

Już po kilku godzinach możemy posługiwać się procesorem z wystarczającą biegłością, by w optymalny dla własnych potrzeb sposób modyfikować dostępne w nim presety. Zaręczam, że w standardowych zastosowaniach to w zupełności wystarczy. Siłą procesora jest bowiem to, że delay to tylko pretekst do realizacji wielu różnych efektów. Należą do nich wszelkiego typu „makijaże” dźwięku, obróbka przestrzenna, animacja pod każdym możliwym względem, przetwarzanie dynamiczne, a także modyfikacja dźwięku w domenie fazowej i częstotliwościowej.

Gdy aplikowane jest opóźnienie mierzone w pojedynczych milisekundach, możemy ingerować w spektrum audio, uzależniając głębokość tej ingerencji od dynamiki sygnału. Przy większych opóźnieniach zaczynają wchodzić w grę najbardziej wymyślne efekty przestrzenne, jakie można sobie wyobrazić. Sekcja dynamiki z kolei pozwala realizować opcje duckingu, ekspansji i kompresji – może nie z taką kontrolą jak w procesorach tego typu, ale za to wyjątkowo kreatywnie. W tej sytuacji pozostaje jedynie żałować, że producent nie przewidział opcji kluczowania sygnałem zewnętrznym (sidechain).

Sam delay oferuje całą gamę barw i odcieni. Fakt, że jest on cyfrowy nie oznacza wcale, że nie da się uzyskać np. efektów wykorzystywanych w muzyce dub i gatunkach pokrewnych. Wręcz przeciwnie – niektóre efekty z TC 2290-DT są nie do uzyskania w delayach taśmowych i ich emulacjach. Należy pamiętać, że oryginalne urządzenie pojawiło się w czasach, gdy reggae i wszystkie związane z tą muzyką stylistyki były u szczytu popularności w tzw. mainstreamie. Dlatego wśród presetów znajdziemy szereg takich właśnie ustawień, których autorami są Jason LaRocca i Pete Thorn. Na razie sygnowanych presetów nie jest zbyt dużo, ale TC 2290-DT dopiero wchodzi na rynek, a jego możliwości w zakresie wytwarzania efektów i samplingu są tak duże, że możemy się spodziewać wielu nowych ustawień. Specjalna podstrona na witrynie TC Electronic jest już na to przygotowana.

 

Podsumowanie

Wydawać by się mogło, że TC Electronic TC 2290-DT to niepozorny produkt, wręcz snobistyczna błahostka. I jeśli ktoś w dalszym ciągu tak myśli, to popełnia duży błąd. Mam wrażenie, że to początek czegoś, co już wkrótce stanie się obowiązującym trendem. Do tej pory na rynku nie ukazał się bowiem żaden tego typu produkt łączący najlepsze cechy sprzętu i oprogramowania. Ponadto samo źródło inspiracji, w tym wypadku TC 2290 z 1985 roku to jedno z tych studyjnych narzędzi, które zdefiniowało brzmienie muzyki przełomu lat 80. i 90. To procesor sygnałowy o trudnych do ogarnięcia możliwościach, wyjątkowo wszechstronny i mogący znaleźć zastosowanie dosłownie wszędzie.

Cena 1.750 zł może się wydawać wysoka, jak na wtyczkę, nawet z tak efektownym i funkcjonalnym kontrolerem (który jednak nie działa jako uniwersalny kontroler MIDI). Póki co jednak nie ma lepszego i tańszego sposobu, by wejść w posiadanie procesora 2290 z prawdziwymi przyciskami, wyświetlaczami i wskaźnikami. To wyrafinowane, pięknie brzmiące, niesamowicie kreatywne i momentami zupełnie nieprzewidywalne narzędzie dla tych, którzy od efektów opóźniających sygnał oczekują czegoś znacznie więcej niż typowego echa. Poza tym sam kontroler wygląda rozbrajająco – fani kompaktowych, najeżonych przyciskami i diodami urządzeń będą wniebowzięci.

TC Electronic TC 2290-DT jest jedynym w swoim rodzaju systemem przetwarzania i kreacji dźwięku w oparciu o komputer z programem DAW, któremu wróżę wyjątkową popularność na rynku. Ponadto doskonale pasuje do niego hasło, które lansowano swego czasu przy okazji reklamy jednego z nowych modeli samochodów: „Najpierw ha-ha, a potem acha!”



Nasze spostrzeżenia


+ jedyne w swoim rodzaju rozwiązanie sprzętowo-programowe
+ doskonała emulacja klasycznego procesora TC Electronic
+ efektywna i komfortowa praca z urządzeniem sterującym
+ płynne przejścia pomiędzy ustawieniami i programami
+ biblioteka doskonałych presetów

- wtyczka nie ma opcji sidechain
- trudny dostęp do portu USB

 

Zakres zastosowań

- doskonały, nowoczesny i w pełni akceptujący automatykę DAW zamiennik oryginalnego sprzętowego TC 2290 przeznaczony dla realizatorów i producentów poszukujących nietuzinkowych, najwyższej klasy efektów bazujących na opóźnieniu sygnału

 

Informacje

Funkcja procesor wtyczkowy z dedykowanym, sprzętowym kontrolerem
Kompatybilność minimum Windows 7 lub OS X 10.10, USB HID, AAX, AU, VST
Zabezpieczenie sprzętowy kontroler
Maks. opóźnienie 9.999 ms
Obsługiwane próbkowanie 44,1-192 kHz
Port USB 2.0, micro-B, kabel w zestawie
Zasilanie kontrolera przez USB, maks. 2,5 W
Wymiary kontrolera 43x109x135 mm
Waga kontrolera 0,4 kg