Więcej...

Audio-Technica ATM650 - dynamiczny mikrofon instrumentalny

Sprzęt studyjny | 29.09.2019  | Artur Kraszewski
Marka:  Audio-Technica

Opracowując swoje produkty firma Audio-Technica zazwyczaj stosuje jakieś nietypowe rozwiązania i oferować więcej niż konkurencja. Mikrofon ATM650 nie jest wyjątkiem.

Wchodzący w skład serii Artist model ATM650 dedykowany jest do współpracy z takimi źródłami dźwięku jak kolumny wzmacniaczy gitarowych, werbel czy instrumenty perkusyjne. Mikrofon znajduje się na rynku już od kilku lat, ale powodowani ciekawością postanowiliśmy sprawdzić go w praktyce.

Konstrukcja Audio-Technica ATM650

Przetwornik ATM650 wyposażony jest w neodymowy magnes i membranę o średnicy 1 cala, a tym, na co projektanci zwrócili szczególną uwagę, jest konstrukcja osłony przetwornika. Poza jednolitym, odlewanym korpusem, ma ona dwa rodzaje stalowej siatki – z większymi oczkami z przodu i mniejszymi na bokach. Pod nimi znajduje się jeszcze jedna warstwa siatki, także zróżnicowana pod względem gęstości, a przed samą membraną dodatkowa pianka. Celem takiej właśnie struktury jest maksymalna redukcja podmuchów powietrza i innych artefaktów, z którymi bardzo często mamy do czynienia w przypadku bliskiego omikrofonowania wyjątkowo głośnych źródeł dźwięku. Inną ciekawostką jest zdejmowana gumowa końcówka korpusu, pozwalająca zamocować mikrofon w opcjonalnym uchwycie izolacyjnym AT8471. Dzięki niemu mikrofon zainstalowany jest niezwykle solidnie i można go przystawić znacznie bliżej źródła dźwięku niż przy stosowaniu uchwytu standardowego. Warto jednak zaznaczyć, że jeśli ktoś nie ma wprawy w otwieraniu porządnie zawekowanych babcinych przetworów, to zdjęcie gumowej końcówki z ATM650 może mu zepsuć sporo nerwów.

Po zdjęciu z korpusu gumowej końcówki, ATM650 można zainstalować na opcjonalnym uchwycie AT8571 wykonanym z twardej gumy. Dzięki niemu ustawimy mikrofon znacznie bliżej źródła dźwięku, zachowując jednocześnie duży poziom tłumienia drgań przenoszonych przez statyw.

Kapsuła ma charakterystykę hipernerkową. Poza zawężeniem czułości dla średnich i wysokich tonów, przetworniki tego typu eksponują niskie częstotliwości w miarę zbliżania się do źródła dźwięku i ATM650 nie jest tu wyjątkiem. Jest to zdecydowanie mikrofon do bliskich ujęć – czym dalej od źródła dźwięku, tym mniejszy udział częstotliwości poniżej 400 Hz. Przetwarzanie niskich tonów dobrano tak, aby uzyskać optymalny balans między niosącymi energię dźwiękami podstawowymi, a dającymi kolor i dynamikę transjentami. Bardzo istotny z punktu widzenia czytelności dźwięków instrumentów zakres 5 kHz jest wyeksponowany o 3 dB. Całe pasmo między 200 Hz a 2 kHz jest relatywnie płaskie. W przeciwieństwie do wielu tańszych mikrofonów, ATM650 ma pozłacane styki i pełne ekranowanie złącza XLR. Budowa wewnętrzna, jak na tego typu produkt, jest wyrafinowana, z wewnętrznym korpusem tworzącym strukturę zamkniętą. Korpus ten jest z kolei zamocowany wewnątrz korpusu zasadniczego za pośrednictwem izolatorów piankowych, zatem przetwornik nie ma bezpośredniego kontaktu z obudową.

Audio-Technica ATM650 kontra Shure SM57

Z uwagi na kształt i przeznaczenie ATM650, porównanie z SM57 wydaje się nieuniknione. Jednocześnie trzeba pamiętać, że obie konstrukcje dzielą całe dekady i że powstawały one w zupełnie innych realiach technologicznych. Shure ma charakterystykę nerkową, mniejszą membranę kapsuły i nieco mniejszą czułość, ale za to wyposażony jest w transformator. Przy niskich impedancjach wejściowych współcześnie stosowanych przedwzmacniaczy transformator nie jest już niezbędny, a dzięki ich dużemu zakresowi dynamiki czułość mikrofonów może być większa, nie powodując niebezpieczeństwa przesterowania.

Charakterystyki tego samego sygnału, prezentujące różnice między mikrofonami Shure SM57 LC i Audio-Technica ATM650. Wizualnie nie są one duże, ale słychać je dość wyraźnie.

SM57 będzie zatem cichszy, ale różnica nie jest duża – rzędu 3 dB. Zaskoczeniem może być to, że pod względem brzmieniowym mikrofony są podobne, choć – rzecz jasna – nie są takie same. Audio-Technica ma nieco cichszy bas i zaczyna się wyraźniej ożywiać dopiero powyżej 150 Hz. To wyraźny ukłon w stronę tych osób, które chciałyby kreować brzmienie wykorzystując efekt zbliżeniowy. Z ATM650 można po prostu podejść bliżej głośnika czy membrany werbla bez niebezpieczeństwa przesycenia barwy najniższym pasmem. Mikrofon zachowuje wystarczająco dużą odporność na wysoki poziom ciśnienia dźwięku, by nie obawiać się żadnych problemów. Kolejna różnica to bardziej wyrównana ekspozycja w paśmie 400-600 Hz, niezwykle istotnym zwłaszcza dla werbla. Tam bowiem lokuje się druga harmoniczna tego instrumentu, zdecydowanie ważniejsza dla brzmienia niż jego podstawowe pasmo 180-220 Hz. Trzecia rzecz to lepsze wypełnienie pasma 2-3 kHz. Brzmienie mikrofonu nabiera przez to nieco nosowego charakteru i niektórzy mogą uznać, że pod tym względem SM57 brzmi bardziej „męsko”. Wszystko jest jednak kwestią preferencji. Przy rozjaśnianiu brzmienia gitar i werbla często właśnie tam szukamy ratunku, podkreślając ten zakres o 2-3 dB. W ATM650 owo podbicie mamy już w pakiecie, a ewentualne tłumienie jest zawsze mniej kłopotliwe niż wzmacnianie.

W naszej opinii pojedynek SM57 kontra ATM650 pozostaje nierozstrzygnięty. Wygląda na to, że najlepiej mieć do dyspozycji oba mikrofony...

I wreszcie różnica czwarta – SM57 jest jaśniejszy i bardziej otwarty w okolicach 10 kHz. To jedna z przyczyn, dla których wielu realizatorów lubi go stosować na hi-hacie. W ATM650 taki kształt charakterystyki ma natomiast na celu lepszą separację werbel/hi-hat i zmniejszenie stopnia zapiaszczenia sonicznego ze wzmacniaczy gitarowych. Sporo ciekawych rzeczy można zaobserwować porównując charakter przesłuchów, czyli brzmienie instrumentów spoza osi mikrofonu. Poziom najniższych tonów w przesłuchach z SM57 był znacznie niższy niż w ATM650, ale zdecydowanie bardziej wyrazisty w zakresie 150 Hz-1 kHz. Z kolei przesłuchy w mikrofonie Audio-Technica były o ok. 4 dB cichsze i wyrównane w całym zakresie częstotliwości, z dającym się zaobserwować wyeksponowaniem zakresu 5 kHz. Ogólnie rzecz ujmując, przesłuchy w ATM650 były cichsze, ale jaśniejsze i pojawiało się w nich sporo subbasu.

Podsumowanie

ATM650 jest nowoczesnym i funkcjonalnym mikrofonem przeznaczonym do nagłaśniania werbla i kolumn gitarowych, pozwalając wykreować dźwięk, jakiego oczekują współcześni realizatorzy i muzycy. Jego mocne strony to wysoka odporność na ciśnienie dźwięku, spora redukcja przesłuchów spoza osi, duże możliwości w zakresie wykorzystania efektu zbliżeniowego oraz funkcja mocowania za sam koniec korpusu, wymagająca jednak zakupu opcjonalnego uchwytu. Mikrofon wygląda na bardzo wytrzymały, nie różniąc się w tym zakresie od rozwiązań uznawanych za standard. Sugerowana cena detaliczna to 538 zł, co jest kwotą o niecałe 100 zł wyższą od ceny Shure SM57. Ceny rzeczywiste w sklepach mogą jednak być inne i ta różnica może się okazać mniejsza. Nie zamierzam twierdzić, że SM57 znalazł swojego następcę, ale jeśli ktoś poszukuje mikrofonu o podobnym przeznaczeniu, ale o nieco innej, bardziej agresywnej charakterystyce sonicznej, dającej więcej możliwości kształtowania brzmienia, to ATM650 prezentuje się bardzo ciekawie. 

 

Nasze spostrzeżenia

+ wyjątkowo solidna konstrukcja
+ możliwość zastosowania uchwytu AT8571 na końcu korpusu (opcja)
+ wyrazisty, agresywny dźwięk i duży zakres dynamiki
+ wysoka odporność na ciśnienie dźwięku
+ dobra redukcja sygnałów spoza osi

- kłopotliwe zdejmowanie gumowej osłony dolnej części korpusu
- uchwyt AT8571 tylko jako opcja

 

Zakres zastosowań

- nagłaśnianie wzmacniaczy gitarowych oraz werbla w systemach nagłośnieniowych
- możliwość wykorzystania jako mikrofonów podpórkowych dla bębnów w warunkach studyjnych
- ciekawy mikrofon do studyjnych ujęć wzmacniaczy i kolumn gitarowych

 

Informacje

Przetwornik dynamiczny, charakterystyka hipernerkowa, magnes neodymowy
Pasmo przenoszenia 80 Hz-17 kHz
Czułość -56 dB (1,5 mV) dla 1 V przy 1 Pa
Impedancja 300 Ω
Wymiary 164x39 mm
Waga 279 g
Dystrybucja Konsbud Audio
Producent Audio-Technica