Więcej...

Behringer DeepMind 12

23.08.2016 
Behringer DeepMind 12

Uli Behringer już od jakiegoś czasu sygnalizował, że zamierza wprowadzić na rynek pierwszy syntezator pod marką Behringer i właśnie dochodzimy do momentu, że instrument ten przybrał fizyczną postać.


Behringer DeepMind 12Ostatecznie nazywa się DeepMind 12 (opcje Phat 106 i Phat 12, sugerujące powiązania z Rolandem Juno odpadły z powodów prawnych), jest analogowy (z cyfrowym sterowaniem 72 modułów zrealizowanych na elementach dyskretnych), 12-głosowy (aby mieć więcej niż zazwyczaj produkowane syntezatory 8-głosowe), ma dwa LFO, zawiera 256 programów w pamięci flash, a jego cena to ok. 1.000 dolarów i ponoć będzie dostępny już pod koniec tego roku.
W stworzeniu DM12 wzięły udział zespoły projektantów z firm Midas (powstała nawet specjalna grupa o nazwie Midas Synthesizer, z siedzibą w Manchesterze), TC Electronic i Klark Teknik. Te dwie ostatnie są odpowiedzialne m.in. za złożony z czterech elementów blok efektów. Na każdy głos z dwoma oscylatorami sterowanymi cyfrowo możemy zaaplikować oddzielny filtr górnozaporowy 12 lub 24 dB/okt., a na całość filtr dolnozaporowy z opcją Bass Boost (próba uzyskania podobnej charakterystyki filtru jak w Juno 106), modulację, bardzo elastyczne, wieloelementowe obwiednie głośności oraz filtru i podążanie za wysokością dźwięku (keytracking).

Behringer DeepMind 12Instrument ma pełnowymiarową klawiaturę, ale planowana jest jego dostępność także w wersji modułowej. Wiadomo też o złączu USB m.in. do obsługi MIDI, wbudowanym Wi-Fi oraz możliwości współpracy z iPadem, na którym będziemy edytować brzmienia. Ciekawym rozwiązaniem jest użycie 12 diod, które swoim świeceniem sygnalizują aktualne wykorzystanie głosów instrumentu.
Sam Uli Behringer w swoim oficjalnym oświadczeniu długo i zawile tłumaczył kwestię ceny, podkreślając fakt, że sprzedają instrument niemal "po kosztach" i dzięki temu będzie on dwukrotnie tańszy niż podobne syntezatory konkurencji, a nie dlatego, że jest zbudowany na tanich podzespołach i z uwzględnieniem wszelkich możliwych kompromisów. Ponadto zwrócił uwagę na to, że syntezatory to jego pasja, a pierwszą rzeczą, którą samodzielnie zrobił jako 16-latek, był właśnie syntezator UB1, który gdzieś zaginął w trakcie licznych przeprowadzek, a który przez całe swoje życie chciał zbudować w nowej, znacznie doskonalszej formie. Teraz, mając już kilka własnych fabryk do dyspozycji, a także zespoły doświadczonych konstruktorów może sobie na to pozwolić, a DeepMind 12 to w zasadzie jego opus magnum.
W internecie nastąpił zmasowany atak klipów wideo z prezentacjami brzmienia tego syntezatora, więc każdy Czytelnik sam może sobie wyrobić opinię na jego temat. Na ten moment, to co słyszymy, prezentuje się doskonale. Tak naprawdę jednak wszystkiego dowiemy się dopiero wtedy, gdy instrument trafi do sprzedaży. Cokolwiek by nie mówić, już teraz DeepMind 12 zapowiada się jako jeden z największych hitów tego roku, a już na pewno jako najtańszy analogowy syntezator polifoniczny na rynku.

www.behringer.com
www.soundtrade.pl