Firma Strymon doceniła Polaka

02.03.2018 
Firma Strymon doceniła Polaka

Urządzenie Strymon Magneto zaprezentowano po raz pierwszy podczas targów muzycznych NAMM 2018. Wcześniej jego możliwości przedstawiono na kilku filmikach promocyjnych w serwisie YouTube. Okazuje się, że w każdym z nich pojawiały się usterki dźwiękowe, które usłyszał dopiero polski producent Krzysztof Oloś.

- Tamtego dnia do późna pracowałem w studiu. Akurat zrobiłem sobie przerwę i zacząłem przeglądać różne sprzętowe nowinki. Szczególnie zainteresowało mnie urządzenie Magneto - opowiada Krzysztof Oloś, na co dzień pracujący w Orbital Knight - Indie Game Development Studio oraz właściciel domowego studia ukierunkowanego na produkcję muzyki elektronicznej i udźwiękowienia gier - W studio mam dobre warunki odsłuchu - podczas budowy, wiele uwagi poświęciłem adaptacji akustycznej i już w kilka sekund po odpaleniu filmu promocyjnego zorientowałem się, że z dźwiękiem dzieją się dziwne rzeczy. Zamiast szerokiej bazy stereo, usłyszałem ekstremalnie wycentrowany strumień dźwięku - sweet spot odsłuchu nie był szerszy niż czubek mojego nosa.

Po sprawdzeniu innych materiałów promocyjnych okazało się, że we wszystkich ten błąd się powtarza. Cała sytuacja miała miejsce w przeddzień targów NAMM 2018, więc Krzysztof zareagował od razu i napisał do firmy Strymon o znalezionym przez siebie błędzie. Kiedy przedstawiciele amerykańskiej firmy zasugerowali, że błąd może wynikać z jakości odsłuchów nie dał za wygraną - Postanowiłem wytoczyć ciężkie działa. Zarejestrowałem audio z YouTube, zrobiłem screenshoty z edytora ukazujące odwróconą fazę, odwróciłem fazę jednego kanału i przygotowałem przykłady - w stereo i w mono (w mono sygnał z oryginału się zniósł). Nagrałem również wideo na telefon, w którym pokazałem co się stanie jak zmonofonizuje się nagranie z Youtube oraz poprosiłem, żeby jeszcze raz przyjrzeli się całej sytuacji.

Dopiero wtedy przyznano producentowi racje a we wszystkich materiałach poprawiono audio. Firma Strymon przygotowała też niespodziankę - Po około 4 tygodniach otrzymałem pismo z Urzędu Celnego... Jak się okazało, w ramach podziękowań otrzymałem Magneto! Dzięki firmie Strymon i jej niezwykle hojnej formie podziękowań wszedłem w świat "modularów".

Oczywiście ujawniona usterka nie była poważnym błędem ale zachowanie firmy Strymon może się podobać. Wysłanie egzemplarza tego pogłosu taśmowego oraz loopera dedykowanego do formatu Eurorack jest dobrą praktyką i jako taką trzeba ją pochwalić.