Więcej...

Syntezatorowy tuning - efekty gitarowe

11.06.2018  | Paweł Pruski
Syntezatorowy tuning - efekty gitarowe fot. https://www.youtube.com/watch?v=G9t_HYgtFKo

Wbrew nazwie, efekty gitarowe doskonale sprawdzają się również z innymi instrumentami. Dobrym przykładem mogą być syntezatory. Często bywa tak, że nawet niezbyt interesujący syntezator połączony z odpowiednim efektem gitarowym potrafi zaskoczyć otrzymanym brzmieniem.

Wiele popularnych syntezatorów wyposażonych jest w wbudowane efekty. Na ich pokładzie często możemy znaleźć reverb, delay, czy też overdrive. Dzięki nim syntetyczne brzmienie otrzymuje m.in.: przestrzenność, dodatkowe odbicia, czy też odpowiednio przybrudzone brzmienie. Wiele syntezatorów z górnej półki posiada również dodatkowy zestaw efektów, których rodzaj ograniczony jest w zasadzie wyobraźnią ich twórcy. Nakreślona sytuacja nie jest jednak regułą. Często bywa tak, że nasz syntezator nie posiada żadnych efektów, czy też ich jakość, najzwyczajniej w świecie, nas nie zadowala. W tej sytuacji jednym z możliwych rozwiązań są efekty gitarowe. Dzięki ich zastosowaniu, możemy nadrobić braki lub też realizować własne pomysły dotyczące brzmienia.

 

 

Rynek efektów gitarowych jest niezwykle rozbudowany. Oprócz dość oczywistego wyboru pomiędzy różnymi typami efektów (np. flanger, phaser, distortion, reverb), wyborów możemy dokonywać w oparciu o jakość oraz szczegółowe funkcje. Oczywiście w pierwszym przypadku jakość jest dość silnie powiązana z ceną. Szukając np. pogłosu możemy zaopatrzyć się w Strymon Big Sky (około 2 tyś zł), możemy też skorzystać z Behringer RV600 (około 250 zł). Oczywiście sprzęty oferują inne brzmienie, inne możliwości synchronizacji, ilości funkcji itd. Nie znaczy to bynajmniej, że podział ten powinien być decydujący. Jeśli, tańszy efekt pozwala realizować funkcje, które są nam potrzebne - wybór ten może być jak najbardziej racjonalny. Podobnie wygląda kwestia złożoności efektów. Możemy zaopatrzyć się np. w kombo oferujące wiele różnych funkcji, łącząc w sobie kilka przysłowiowych kostek gitarowych. W naszym wyborze możemy skłaniać się zarówno w stronę klasycznych rozwiązań, jak również bardziej eksperymentalnych układów, których nie brakuje na rynku (np. Janus Fuzz, Red Panda Particle, Avalanche Run).

 

 

Dokonując zakupu powinniśmy zwrócić uwagę na kilka elementów. Czy efekt jest stereofoniczny, czy pozwala na dodatkowe sterowanie (np. midi). Przy tańszych - warto również sprawdzić czy w zestawie mamy zasilacz, czy musimy kupić go osobno. Warto również sprawdzić, czy efekt nie generuje dodatkowych artefaktów (np. szumów), których wolelibyśmy uniknąć). Podsumowując - zdecydowanie zachęcam do eksperymentowania. Takie rozwiązania mogą sprawdzić się zarówno w studio, jak również podczas live act'ów. Jeśli w naszym setupie nie przewidzieliśmy komputera - sięgnięcie po efekty gitarowe może  być idealnym rozwiązaniem.