KeyStep i Swing

07.01.2021 
KeyStep i Swing

Dwie duże firmy z naszej branży, Arturia i Behringer, starły się niedawno ze sobą na produkty. Behringer, dość powszechnie znany ze swej nadaktywności, jeśli chodzi o tworzenie urządzeń, „które każdy już zna” zaanonsował kontroler o nazwie Swing, który jako żywo przypomina KeyStep Black firmy Arturia (na zasadzie „każdy element taki sam, ale trochę inny”).

Ponieważ przez pandemię w naszym światku pro-audio/MI dawno nie było żadnej awantury, wszyscy rzucili się na tę sprawę jak na świeże bułeczki w poniedziałkowy ranek. Co ciekawe, nie ma tu mowy o jakiejkolwiek konkurencji cenowej, ponieważ zaanonsowany Swing ma kosztować raptem 10 euro mniej niż KeyStep. Nikt kontrolera firmy Behringer jeszcze nie widział w sprzedaży, więc trudno też mówić o jakiejkolwiek funkcjonalności. W dyskusji, jaka się na ten temat rozkręciła, obie strony przedstawiają rzeczowe argumenty. Jedni twierdzą, że zainwestowali mnóstwo czasu i pieniędzy w stworzenie i wypromowanie produktu, na którego kopii ma zamiar ślizgać się firma Behringer. Ta ostatnia natomiast argumentuje, że to po prostu inspiracja, a mających swoje drugie życie produktów podobnych do np. SM57, Stratocastera, Gibsona Les Paul itd. nie sposób zliczyć.

Obie firmy prezentują wiarygodnie brzmiące wyjaśnienia, choć nie da się ukryć, że waga opinii Arturii, jako twórcy oryginalnego KeyStep, jest w kontekście kontrolerów MIDI etycznie większa niż opinii Behringera. Ponadto obaj producenci podkreślają, że najważniejsze w tym wszystkim jest dobro klientów, co nas ogromnie cieszy, bo lubimy, gdy się o nas dba.

Jedno wszak jest pewne – obaj producenci dostali dokładnie to, o co im chodziło, czyli rozgłos i darmową reklamę. Przy okazji zaistniało też coś, czym charakteryzują się współczesne, tłiterowo-fejsbukowe czasy – celowe dokonywanie podziałów pomiędzy ludźmi na tych, którzy coś popierają i tych, którzy są temu przeciwni. Innym słowem, triumfalny powrót starorzymskiej idei Divide et impera (dziel i rządź). Historia jest jak efekt delay – lubi się powtarzać.

Behringer Swing dopiero co pojawił się pod postacią anonsu, natomiast kontroler Arturia KeyStep można kupić w cenie 525 zł.