Midas Heritage - analogowa konsoleta wielkoformatowa
Midas Heritage - analogowa konsoleta wielkoformatowa

Bohater tego artykułu – choć można go jeszcze od czasu do czasu spotkać „w pracy”, tj. podczas obsługi koncertów wielkich gwiazd, których renoma i budżet pozwala na takie „fanaberie”, jak analogowy „krążownik” na FOH-u (np. Rolling Stones czy Andrea Bocelli) – lata swojej świetności, jak i wszystkie analogowe konsolety tego formatu, ma już dawno za sobą. I, co uczciwie trzeba dodać, te czasy już nie wrócą, niezależnie od tego, czy ktoś za nimi tęskni, czy wprost przeciwnie, cieszy się, że już minęły.

Technologia
Piotr Sadłoń
2020-08-04

Co nie zmienia faktu, że takie konstrukcje kiedyś królowały, przynajmniej – w przypadku tego konkretnego miksera – na dużych imprezach, również w Polsce. Ba, o ile wiem, co najmniej jedna firma z Polski ma ten stół w swoim magazynie i nawet czasem jest szansa go odkurzyć, jak w przypadku opisywanego niedawno na łamach LSI koncertu Andrei Bocelli’ego w Poznaniu. Stąd pomysł na cykl artykułów prezentujących legendarne konstrukcje, używane w branży nagłośnieniowej, a cóż będzie lepszym „starterem” takiego cyklu, jak nie właśnie

MIDAS HERITAGE

Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że równie dużą, a nawet większą legendą cieszył się inny produkt Midasa, konsoleta XL4. Ale myślę, że i Heritage ma swoje miejsce w historii branży nagłośnieniowej, i dlatego w tym artykule postaram się przybliżyć tę konstrukcję. Dla tych, którzy mieli okazję na nim pracować, być może będzie to sentymentalna podróż w przeszłość, a ci, którzy nie mieli tej przyjemności, może zechcą dowiedzieć się, cóż to „monstrum” potrafiło i jak się na tym pracowało. Można też będzie porównać „starego” Heritage z „nowym”, tzn. cyfrowym stołem Midasa, który właśnie pod nazwą „Heritage D” niedawno pojawił się na rynku.

STRUKTURA MIDAS HERITAGE

Konsolety z serii Heritage H3000 występowały w aż 6 wersjach, zależnych od liczby kanałów – od najmniejszej 24-kanałowej (20 mono, 4 stereo) do największej 64-kanałowej (60 mono, 4 stereo). Dodatkowo w konsoletach mniejszych niż 48-kanłowe można było użyć 16-kanałowego rozszerzenia. Warto zwrócić uwagę, iż w „dużych” konsoletach Midasa kanał to kanał, niezależnie od tego, czy mono, czy stereo, a więc 20 kanałów mono + 4 stereo daje nam w sumie konsoletę 24-kanałową, a nie, jak to często ma miejsce w mniejszych konsoletach, gdzie wersja 24-kanałowa ma tylko 16 wlotów mono i 4 stereo, gdyż kanały stereo „rozbija” się na dwa, trochę sztucznie powiększając (niestety tylko marketingowo) możliwości danego stołu.

Wróćmy jednak do myśli przewodniej. Pierwszą istotną cechą H3000 była (w sumie to nawet jest, ale z racji tego, że opisujemy urządzenie praktycznie już nie spotykane i sporadycznie używane, będziemy do jego opisu używać czasu przeszłego) jej elastyczność. Dzięki możliwościom dowolnego konfigurowania szyn wyjściowych konsoleta doskonale sprawdzała się zarówno w teatrach, jak i na koncertach – czy to na stanowisku FOH, czy też na monitorach. Drugą sprawą jest to, co w tamtych czasach lokowało konsolety Midasa w czołówce – brzmienie. Stoły z serii Heritage 3000 wyposażone były w te same przedwzmacniacze, które odpowiadały za brzmienie legendarnego, wspomnianego wcześniej modelu XL4. Pochylmy się nieco, aby w gąszczu regulatorów, którymi H3000 był naszpikowany, zbadać architekturę Heritage’a 3000.

MONOFONICZNY KANAŁ WEJŚCIOWY MIDAS HERITAGE

Ogólny wygląd takiego kanału przedstawia ilustracja 1. Pierwszą, górną część kanału monofonicznego wraz z opisem poszczególnych regulatorów i przycisków przedstawia rysunek 2. Rysunek 3 to pozostała cześć korektora, zaś na rysunku 4 mamy wgląd w cała sekcję wysyłki sygnału z kanału na szyny wyjściowe. Mówimy ogólnie o szynach wyjściowych, gdyż to od operatora zależało, jak były one skonfigurowane – jako AUX mono, AUX stereo czy podgrupa. Regulatory konfiguracji szyn wyjściowych (od 1 do 24) miały dwie funkcje: a) działały jak włączniki ON/OFF przyporządkowania kanału, (typu włącz- -wyłącz – za pomocą naciśnięcia gałki potencjometru) ze wskaźnikiem LED statusu włącznika, b) regulowały poziom sygnału wysłanego z kanału do szyn wyjściowych, jeśli zostały one skonfigurowane jako wyjścia AUX. Jak już wspomniałem, szyny wyjściowe mogły być konfigurowane w trzech trybach: MONO AUX, STEREO AUX lub POST PAN GROUP.

Konfiguracji dokonywało się za pomocą przełącznika BUS MODE w module GROUP. Kiedy skonfigurowane były jako MONO AUX, potencjometr lewy i prawy regulowały niezależnie poszczególnymi wyjściami AUX w zakresie od +6 dB do całkowitego stłumienia. W konfiguracji STEREO AUX lewy potencjometr pełnił funkcję regulatora panoramy, a prawy poziomu wysyłki. W konfiguracji grup stereo funkcja regulacji poziomu była zablokowana, tak że wszystkie przyporządkowane szyny otrzymywały sygnał z kanału po tłumiku i po panoramie. Przełączniki PRE działały tylko w trybach AUX, zmieniając wysyłkę sygnału do szyn wyjściowych z „po tłumiku” na „przed tłumikiem”. W konfiguracji STEREO AUX tylko prawy przełącznik był aktywny. Kolejny krok, i jesteśmy w sekcji panoramy i przyporządkowania kanału do głównych szyn wyjściowych.

Tutaj zatrzymamy się na chwilę nad systemem SIS, bo jest to ciekawe rozwiązanie (rysunek 5). Przełącznik SIS uruchamiał specjalny system „obrazowania dźwięku”, który współpracował z regulatorami PAN i IMAGE. Kiedy system obrazowania dźwięku był aktywny, potencjometrem IMAGE można było modyfikować umiejscowienie sygnału z danego kanału w systemie trójgłośnikowym. Gdy potencjometr IMAGE ustawiony był w pozycji maksymalnie skręconej w prawo, regulator panoramy operował w zakresie wszystkich trzech głośników: lewego, prawego i centralnego, przy czym w ustawieniu środkowym sygnał wysyłany był tylko do głośnika centralnego i nie pojawiał się w lewym i prawym. Gdy IMAGE został skierowany w skrajnie lewe położenie, potencjometr panoramy pracował w systemie stereo, a położenie środkowe lokowało sygnał w lewym i prawym głośniku z jednakowym poziomem.

Inne ustawienie regulatora IMAGE powodowało pośrednie zależności pomiędzy systemem stereo a LCR. Gdy zarówno potencjometr PAN, jak i IMAGE były ustawione w pozycji środkowej, na wszystkie trzy głośniki wysyłany był sygnał o mniej więcej tym samym poziomie. Ostatnią już część kanału mono, związaną z tłumikiem i automatyką, prezentuje rysunek 6.

STEREOFONICZNY KANAŁ WEJŚCIOWY MIDAS HERITAGE

Zasadniczo kanały stereofoniczne nie różniły się zbyt drastycznie od monofonicznych. Aby nie zapychać artykułu kolejnymi, bardzo podobnymi obrazkami, pokrótce omówimy te różnice już czysto tekstowo. „Jadąc” od góry, z pozoru nie widać żadnych zmian. I faktycznie, liczba regulatorów i przełączników zgadza się z kanałem mono. Jednak z uwagi na to, że kanały stereofoniczne nie miały wyjść DIRECT, potencjometr, który służył do regulacji poziomu na wyjściu bezpośrednim, tutaj pełnił funkcję (rzadko spotykaną) regulatora panoramy przedwzmacniacza. Można więc już na samym „wstępie” wyrównać różnicę poziomów kanału lewego i prawego. Z tego samego powodu nie znajdziemy tu też przełącznika konfiguracji wyjścia DIRECT jako PRE, zamiast tego mamy przełącznik odwracający polaryzację – w ten sposób każdy kanał miał oddzielne odwracanie polaryzacji w kanale.

Korektor barwy różnił się brakiem możliwości płynnej regulacji szerokości pasma (nie było więc potencjometrów koncentrycznych), zamiast tego za pomocą przełącznika można było wybrać dobroć filtru pomiędzy 0,5 a 1,5 oktawy. Sekcja szyn wyjściowych była taka sama, podobnie jak sam „dół” kanału (tłumik, przyciski SAFE). Nie znaleźlibyśmy też w kanałach stereo systemu SIS, ale dzięki dwóm potencjometrom panoramy można było wpływać na szerokość bazy, poczynając od stereo, poprzez mono, na „odwróconym” stereo kończąc (zamiana miejscami kanałów lewego i prawego).

MODUŁY WYJŚCIOWE MIDAS HERITAGE

Heritage 3000 dysponował czterema modułami wyjściowymi: modułem grup (12), modułem matryc (2) oraz modułem monitorowym i master (ilustracja 7).

MODUŁ GRUP MIDAS HERITAGE

Wszystkie moduły grup wyglądały tak samo, różniły się tylko kolorami tłumików, które odpowiadały kolorom potencjometrów wysyłek w kanałach wejściowych – rysunek 8. Na górze każdego z nich znajdował się wskaźnik poziomu szczytowego sygnału na danym wyjściu po tłumiku. Pod nim umieszczony był kluczowy przycisk (KRS – Key Routing Switch), pozwalający na odpowiednie konfigurowanie szyn wyjściowych. Przycisk ten był podświetlany, a jego naciśnięcie powodowało przejście do kolejnej konfiguracji, co było równocześnie sygnalizowane odpowiednim dla niej kolorem podświetlenia przycisku.

Zobacz także test wideo:
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D to nic innego, jak rozwinięcie sprzętowego EQ230P pod postacią wtyczki dostępnej za pośrednictwem platformy Plugin Alliance.

1. Jeśli nie był podświetlony, dana para wyjść modułu pracowała jako dwie podgrupy. W tej konfiguracji odpowiednie potencjometry wysyłek w kanałach wejściowych działały tylko jako włączniki ON/OFF przyporządkowania kanału (poprzez naciśnięcie gałki potencjometru, bez wpływania na poziom wysyłanego sygnału). Wskaźniki LED pod tymi potencjometrami informowały o statusie włącznika.

2. Jeśli podświetlenie przycisku przyporządkowania miało kolor czerwony, użytkownik dysponował dwoma monofonicznymi wyjściami Aux. W tym przypadku potencjometry lewy i prawy wysyłki w kanałach wejściowych regulowały niezależnie poszczególnymi wyjściami AUX. Diody LED informowały tu o tym, skąd dany sygnał był pobierany – przed (PRE), czy po (POST) tłumiku.

3. Jeśli przycisk KRS świecił na zielono, wyjścia pracowały jako stereofoniczna para AUXów. W tej sytuacji lewy potencjometr wysyłki na wejściach pełnił funkcję regulatora panoramy, a prawy poziomu wysyłki. Poniżej przycisku KRS znajdowały się dwa (dla każdej szyny wyjściowej osobno) potencjometry poziomu na wejściu DIRECT. Para przycisków pod tymi potencjometrami (PRE) konfigurowała miejsce, w którym sygnał ten był sumowany w podgrupie (domyślnie po tłumiku, wciśnięcie przycisku PRE powodowało, że odbywało się to jeszcze na szynie podgrupy).

Kolejne dwie pary przycisków (znów dla każdego wyjścia osobno,) czyli MUTE i SOLO, również dotyczyły wejścia DIRECT. Dalej mieliśmy 8 par potencjometrów, za pomocą których wysyłany był sygnał z obu szyn wyjściowych oddzielnie na osiem wyjść matrycowych. Pod nimi kolejne dwie pary przycisków, znów opisanych jako PRE, za pomocą których ustalało się tym razem, czy sygnał na wyjścia matryc wysyłany będzie przed, czy po tłumiku, oraz przed, czy po insercie grupy.

Następna grupa przycisków (znów dwie pary) to szybkie wrzucenie sygnału z podgrup na VCA 9/10. A co znajduje się na samym dole modułu, szybko zobaczycie, spoglądając na rysunek 9. Pod modułami grup znajdują się jeszcze grupy VCA (ilustracja 10).

MODUŁ MATRYC MIDAS HERITAGE

czyli matrixy. H3000 dysponował matrycą 27x8, czyli możliwością konfigurowania sygnału z 24 szyn wyjściowych (grup) plus szyny master (lewa/prawa) i mono. Każda wysyłka sygnału z szyn grup mogła być podana na matrycę przed lub po tłumiku oraz przed lub po insercie. Moduły matryc były dwa, gdyż wszystkich matrixów, jak już wcześniej wspomniałem, było 8, a w jednym module były dwa takie same zestawy regulatorów, po dwa wyjścia matrycowe, czyli w sumie 4 matrixy.

MODUŁ MONITOROWY MIDAS HERITAGE

Chodzi oczywiście o monitorowanie różnych sygnałów w poszczególnych punktach miksera. Był on bardzo rozbudowany, i szczegółowe jego omówienie wymagałoby osobnego artykułu. Moduł ten pozwalał m.in. na podglądanie sygnałów na mierniku wartości szczytowej (kanał lewy i prawy osobno), a także udostępniał szum różowy, sygnał sinusoidalny o wybranej częstotliwości (osobny switch do podawania sinusoidy o częstotliwości 1 kHz, niezależnie od wartości ustawionej) oraz mikrofon talkback, który można było przyporządkować do dowolnego wybranego wyjścia zewnętrznego (XLR) lub do wewnętrznego systemu zleceniowego.

MODUŁ MASTER MIDAS HERITAGE

Moduł Master (rysunek 11), podobnie jak wszystkie pozostałe, rozpoczynał się miernikami sygnału szczytowego, a było ich tutaj trzy – dla kanału lewego, centralnego i prawego. Pod nimi znajdował się duży przycisk SIP, czyli Solo In Place. W tym trybie dowolne wciśnięcie przycisku Solo w kanałach wejściowych aktywowało wyciszenie pozostałych kanałów. Jeśli zaszła taka potrzeba, można było wykorzystać przyciski Mute Safe w kanałach wejściowych, aby zabezpieczyć te kanały przed działaniem funkcji Solo In Place. Poniżej switcha SIP znajdowały się potencjometry regulujące poziom sygnału z wejścia DIRECT szyn głównych. Następne 3 pary przycisków – PRE, MUTE i SOLO – znamy już z modułu grup, i tutaj pełniły one te same funkcje.

Kolejna sekcja modułu master to 8 potencjometrów wysyłki sygnału z szyn głównych na wyjścia matrycowe, wraz z przełącznikiem wyboru – kanału lewego, prawego lub sumy ich obu. Dwa następne przyciski PRE, podobnie jak to miało miejsce w module grup, pozwalały wybrać, czy sygnał na matrycę wysyłany będzie przed, czy po tłumiku, oraz przed, czy po insercie. Poniżej potencjometr, tym razem odpowiadający za poziom sygnału na szynie mono, a dalej m. in. możliwość wyciszenia sygnału z szyny mono, połączenia jej z modułem monitorowym oraz usunięcia funkcji wyciszania ze snapshotów automatyki.

AUTOMATYKA MIDAS HERITAGE

W przypadku H3000 wszystkie przyciski najważniejszych funkcji automatyki były dedykowane i dostępne od razu, tylko do mniej istotnych i pomocniczych operacji dostęp uzyskiwało się poprzez menu (ilustracja 12). System był w pełni redundantny, poprzez zastosowanie dwóch osobnych procesorów, które na bieżąco śledziły pracę automatyki i monitorowały potencjalną możliwość wystąpienia błędu. Przełączenie pomiędzy jednym a drugim procesorem następowało poprzez naciśnięcie jednego przycisku. Zasadniczą funkcją automatyki była możliwość szybkiego kreowania grup wyciszania Auto- -Mute i VCA. Uzyskiwało się to przez naciśnięcie odpowiedniego przycisku (Mute lub VCA) i wybranie jednej lub kilku grup, za pomocą znajdujących się obok 10 przycisków przyporządkowujących.

Z kolei przyporządkowanie do odpowiednich grup (jak też i wyłączenie z nich) dokonywało się poprzez naciśnięcie przycisku „set” w danym kanale wejściowym. Również przydatną funkcją była automatyka tłumików, która oferowała pracę w trzech trybach. W trybie „Real Fader”, który był trybem domyślnym, pozwalała na zapisywanie pozycji tłumika, ale bez możliwości jej wywołania – sterowanie poziomem sygnału wciąż odbywa się za pomocą fizycznego potencjometru, a zapisana pozycja była sygnalizowana przez jedną z diod świecących, znajdujących się obok. W trybie „Virtual Fader” sygnał audio był kontrolowany bezpośrednio przez automatykę, aczkolwiek w każdej chwili można było zmienić poziom sygnału poprzez ustawienie tłumika na 0 dB i ustawienie nowego poziomu. W tym trybie poziom tłumika wirtualnego prezentowany był za pomocą diod świecących wzdłuż całego fadera.

Tryb „Virtual Fader Recall” był podobny do trybu „Virtual Fader”, z tą różnicą, że zapisany poziom tłumika wirtualnego można było regulować w pewnym zakresie, bez konieczności „kasowania” zapisanego poziomu (jak to ma miejsce w przypadku trybu „Virtual Fader”). Dodatkowo do dyspozycji były trzy przyciski „safe”, dzięki którym można było dany kanał „zabezpieczyć” przed działaniem automatyki mutowania, tłumików lub automatyki wszystkich parametrów. Automatyka Heritage 3000 umożliwiała również zapisywanie i wywołanie scen (snapshotów) w tym:

– poziom (tłumik) i status wyciszenia dla wszystkich kanałów,
– poziom (tłumik) i status dla wszystkich VCA,
– status wyciszania dla wszystkich wyjść głównych, master i matrycowych,
– Auto-Mute,
– przyporządkowanie VCA,
– MIDI

440 snapshotów aranżowanych było w akty i sceny, przy czym każda scena zawierała 100 aktów. Nawigacja pomiędzy snapshotami odbywała się bardzo intuicyjne, za pomocą przycisków „up/down”, „next/last” i „now”. Dodatkowo istniała możliwość szybkiego wywoływania scen za pomocą przycisków „fast scenes”, zaś wszystkie snapshoty mogły być wywoływane zdalnie za pomocą MIDI. Oczywiście zarówno kwestiom automatyki, jak i innym aspektom obsługi konsolety Midas Heritage H3000 można by jeszcze poświęcić dużo więcej miejsca. Nie taki jest jednak cel tego artykułu, aby szczegółowo opisać wszystkie możliwości i funkcji tej konsolety, ale pokazać, jak innowacyjną i rozbudowaną była – oczywiście jak na czasy, w których powstała i była używana.

Choć dziś wszystkie te funkcje – i dużo, dużo więcej – oferują nawet najprostsze konsolety cyfrowe klasy „entry level”, w tamtym czasie nie miała ona praktycznie konkurencji pod względem oferowanych możliwości. A i tak chyba największą jej zaletą i powodem, dla którego była wybierana (o ile oczywiście było kogoś na nią stać), było jej brzmienie, którym wówczas poszczycić się mogły praktycznie WSZYSTKIE produkty marki Midas Consoles, nawet te ze znacznie niższych „klas społecznych”. No, ale to już temat innych rozważań, które zresztą kiedyś podejmował w swoich artykułach Marek Witkowski.