Więcej...

Matthew Lane DrMS 5

Inne | 01.11.2017  | Marcin Staniszewski
Marka:  Matthew Lane

Technika Mid-Side do niedawna była czymś w rodzaju dźwiękowego voodoo dostępnego tylko wtajemniczonym szamanom. Postęp technologii szczęśliwie jednak uprościł całą rzecz i na rynku pojawiło się wiele, łatwych w obsłudze wtyczek, pozwalających na kreatywną manipulację sygnałem stereofonicznym.

Prym w tej dziedzinie wiedzie firma Brainworx, która w niemal każdej swojej wtyczce oferuje tryb M/S. Podobnie zresztą jest w przypadku programów firmy Melda czy Fabfilter, choć każdy szanujący się obecnie deweloper, oferuje w swoich produktach tę opcję. Jednak żaden z wymienionych wyżej, nie rozwinął koncepcji Mid-Side do tego stopnia, co Matthew Lane, odpowiedzialny za stworzenie wtyczki DrMS, która od kilku tygodni dostępna jest w piątej już odsłonie.

Wspólny i różnicowy

Zanim jednak przejdziemy do opisywania tego cacka, krótkie przypomnienie, czym jest technika Mid-Side. Mówiąc w uproszczeniu pozwala ona na wyekstrahowanie z sygnału stereofonicznego, części wspólnej dla obu kanałów (Mid), oraz różnicy pomiędzy nimi (Side). Manipulacja obydwiema składowymi pozwala na wiele ciekawych zabiegów przydatnych w miksowaniu, a w szczególności w masteringu (można też nagrywać w technice Mid-Side, ale to temat na osobny artykuł). Wyobraźmy sobie, że możemy dodać pogłos tylko do części Side, co w gęstym miksie pozwala zachować selektywność najważniejszych elementów znajdujących się w środku miksu; albo poszerzyć (lub zawęzić) bazę stereo zmieniając poziom głośności tegoż sygnału. Zastosowań są dziesiątki.

Czym więc wyróżnia się DrMS? Przede wszystkim tym, że oprócz standardowych sekcji Mid i Side, oferuje też sekcje Field i Focus, umożliwiające dodatkowe eksperymentowanie z przestrzenią nie tylko na poziomie "lewo, prawo", ale też "przód, tył". Nie wspominając o takich drobiazgach, jak dostępne w każdej sekcji filtry masteringowej jakości i delay (bardziej w rozumieniu offsetu, niż efektu), czy opcja Autogain, znacznie ułatwiająca porównywanie sygnału surowego z przetworzonym.

Kontrolki

Przyjrzyjmy się interfejsowi wtyczki. Wbrew pozorom nie jest on tak skomplikowany jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Całość podzielona jest na cztery, bliźniaczo podobne sekcje: wspomniane wcześniej Mid, Side, Field i Focus. Każda sekcja oferuje filtry HP i LP, rezonujące z opcją nachylenia 6 i 12 dB/okt. W każdej znajdziemy też parametr Delay pozwalający na opóźnienie sygnału danej sekcji w zakresie do 30 ms, co pozwala na uzyskanie bardzo nietypowych efektów oscylujących pomiędzy dziwną odmianą flangera a pogłosem, szczególnie w połączeniu z sekcjami Focus, Field i Feedback. Ta ostatnia umożliwia stworzenie pętli zwrotnej pomiędzy sekcjami Focus i Field (zalecam ostrożność, gdyż Feedback bardzo szybko wymyka się spod kontroli i może spowodować niejedną przykrą niespodziankę). W najnowszej wersji DrMS w centralnej części pyszni się również piękny oscyloskop, obrazujący aktywność przetwarzanego sygnału.

W praktyce

Funkcjonalność sekcji Mid i Side jest w miarę jasna. Chcesz zmonofonizować sygnały o niskich częstotliwościach? Aktywujesz sekcję Side i wycinasz filtrem HP wszystko poniżej 300 Hz, aby bas znajdował się wyłącznie w centrum miksu. Chcesz, żeby nagranie zabrzmiało jak z sali prób? Ściągasz drastycznie poziom sekcji Mid i masz lo-fi najgorszego (najlepszego?) sortu.

Sekcja Focus pozwala wysyłać nieprzetworzony sygnał Mid do toru sygnału Side, a Field wręcz przeciwnie - sączy nieprzetworzony sygnał Side do sekcji Mid. Co nam to daje? Zgodnie z nazwą, Focus umożliwia uwypuklenie informacji Mid, która staje się bliższa, a poprzez wysłanie na sekcję Side, staje się też "szersza". Im więcej parametru Zoom, tym drastyczniejszy rezultat. Efekt jest naprawdę ciekawy, pod warunkiem, że będziemy go wykorzystywać z umiarem. Użyłem tej kombinacji na jednym z utworów zespołu rockowego, który obecnie produkuję i cały miks natychmiast zyskał na klarowności. Wystarczyło podciąć sekcję Focus filtrem HP w okolicach 1000 Hz (wysyłanie informacji z dolnych częstotliwości do sygnału Side nie jest najlepszym pomysłem, chyba że chcecie uzyskać kubistyczny miks), i podbić parametr Zoom na 80%.

Z kolei sekcja Field odpowiedzialna jest za dodawanie "głębokości" do sygnału, zgodnie z duchem nazwy parametru Depth. Jest on o tyle przydatny, że oprócz tego pozwala na zachowanie sygnałów, które po monofonizacji zanikają. Jeśli macie więc jakiś cherlawy syntezator, który ledwo zipie w mono, to odpalacie sekcję Field i dodajecie jego informację stereo do sygnału Mid.

Zakres zastosowań

- główny procesor kontrolujący przestrzeń w nagraniach na etapie miksu i masteringu

 

Nasze spostrzeżenia

+ pozwala na zaawansowaną kontrolę przestrzenności miksu w kontekście częstotliwości i przesunięć czasowych
+ po zrozumieniu zasady pracy obsługa wtyczki staje się bardzo prosta
+ nienowa, choć inteligentnie rozwiązana koncepcja przetwarzania w zakresie Mid-Side

- wymaga zachowania ostrożności przy ustawieniach mocniej ingerujących w dźwięk

Podsumowanie

Nie sposób wyliczyć wszystkich zastosowań DrMS, ale jeśli poszukujecie elastycznego procesora bazy stereo (choć właściwie stereo to tylko punkt wyjścia w przypadku tego pluginu), to wtyczka Matthew Lane’a wciąż nie ma konkurencji, pomimo tego, że na rynku istnieje już od blisko dekady. Wyjątkowy patent, który uratuje Was z niejednej opresji i pomoże uzyskać pełne, szerokie miksy.

Informacje

Funkcja: procesor Mid-Side w postaci wtyczki VST/VST, AU i AAX dla komputerów Mac i PC.
Zabezpieczenie: klucz iLok2.