Acustica Audio Navy 2 - wirtualny tor sygnałowy

Oprogramowanie | 02.02.2020  | Marcin Staniszewski
Marka:  Acustica Audio

Urządzenia firmy Neve już dawno doczekały się wręcz mitycznego statusu. Nic dziwnego więc, że firma Acustica Audio oferuje aż trzy różne zestawy klonów tychże. Najmłodszym członkiem rodziny jest Navy 2.

To w teorii najmłodszy, choć tak naprawdę pierwszy z serii Neve’ów w stajni włoskich deweloperów. Teraz ukazała się jego druga wersja, która wprowadza szereg usprawnień, na tyle dużych, że można ją traktować jako całkiem nowy produkt.

Porządkujemy Acustica Audio Navy 2

Zacznijmy od usystematyzowania tych wszystkich klonów, bo łatwo się pogubić w nazwach i konfiguracjach. Urządzenia najstarsze historycznie to domena zestawu Gold. W jego skład wchodzą korektory i kompresory sprzed 1978 roku. Z kolei Lime skupia się na okresie „pomiędzy”, czyli przed 2005 rokiem. Opisywany tu Navy 2 odnosi się do współczesnych urządzeń Neve/AMS Neve (to dwie oddzielne firmy). Do dyspozycji mamy przede wszystkich dwa legendarne korektory: 2081 Custom Series 75 (EQ A) oraz 1081 AMS Neve (EQ B). Towarzyszą im dwa kompresory: 2254/R (Comp A) oraz 33609J (Comp B). Do tego tradycyjnie zestaw preampów z wejść liniowych, mikrofonowych oraz grup, a także tor kanałowy oferujący indywidualne impulsy kanałów z rzeczywistej konsolety, podobnie jak miało to miejsce w przypadku zestawu Cream.

Firma Acustica Audio ma zwyczaj prezentowania swoich wtyczek pod postacią efektownych grafik 3D, które potrafią pobudzić wyobraźnię i zachęcić do wypróbowania jej produktów w praktyce... Tutaj mamy tor sygnałowy złożony z wtyczek korektora, przedwzmacniacza oraz kompresora.

Instalujemy Acustica Audio Navy 2

Zanim zagłębimy się w niuanse brzmieniowe, chciałbym zwrócić uwagę na kilka mniej istotnych, acz niezwykle miłych ulepszeń. Przede wszystkim Navy 2 jest znacznie wydajniejszy od poprzednika. Na mojej maszynie (pięcioletni komputer, 16 rdzeni, 32 GB RAM-u) pojedyncza instancja channel strip zużywała 8% CPU. Pod względem GUI mamy do czynienia z najbardziej efektowną grafiką w dorobku Acustica Audio. Wszystko jest logiczne, przejrzyste i stonowane. Mierniki wreszcie są dokładne i działają bez opóźnienia, co zawdzięczamy nowemu silnikowi Core 14. Co ciekawe, Navy 2 wyposażono w sztuczną inteligencję, bazującą na wiedzy i doświadczeniu topowych inżynierów dźwięku, ale o tym za chwilę.

Włączamy korekcję Acustica Audio Navy 2

1073 to chyba najbardziej hołubiony tor kanałowy w dziejach przemysłu muzycznego, wyposażony w precyzyjne i niezwykle wszechstronne przedwzmacniacze pełne charakteru. Wersja 1081 to nowoczesna odsłona tego klasyka, która czerpie z dorobku Ruperta Neve, ale brzmi nieco inaczej. Przyjęło się, że 1073 lepiej sprawdza się jako preamp, zaś 1081 jest lepszy jako EQ – szybszy, nieco bardziej agresywny w górnym środku i bardziej wszechstronny. Tak czy owak, mamy tu do czynienia z wyborem pomiędzy Ferrari a Rolls Roycem, więc nie ma sensu dzielenie włosa na czworo i naprawdę nie obraziłbym się, gdybym pod choinką znalazł dowolny korektor firmy Neve...

Navy 2 oferuje dwie wersje 1081 w postaci EQ A oraz EQ B. Pierwsza pochodzi z modułu 2081 obecnego w konsolach z serii Custom 75, zaś drugi to po prostu AMS Neve 1081. Różnice między nimi nie są wielkie, niemniej zauważalne. EQ A wydaje się odrobinę bardziej agresywny i sterylny (świetnie nadaje się np. do podcięć), zaś EQ B zawiera w sobie więcej charakteru i otwartego brzmienia, więc wybieram go częściej, gdy chcę podbić jakiś zakres. Korektory sprawdzają się doskonale na każdym źródle, ale szczególnie podobają mi się na wokalach. Podobnie jak w przypadku Golda, wystarczy podbić środek 1,5 lub 4,7 kHz i natychmiast dostajemy ten znajomy „popowy sound”. Genialna jest też góra - odrobina 6,8 albo 10 kHz w trybie półkowym sprawia, że czujemy, jakby ktoś szeroko otworzył okno, a do studia wdarło się mnóstwo świeżego powietrza.

Moduł korekcji w pełnej krasie, z czterema filtrami, filtrem HPF i LPF oraz modułem emulacji przedwzmacniacza.

W obu wersjach korektora do dyspozycji mamy cztery zakresy: LF (5 pasm od 33 do 330 Hz), LMF (10 pasm od 220 Hz do 1,2 kHz), HMF (10 pasm od 1,5 do 8,2 kHz) i HF (5 pasm od 3,3 do 15 kHz). Towarzyszą im filtry: górnoprzepustowy (5 pasm od 27 do 270 Hz) i dolnoprzepustowy (5 pasm od 3,9 do 18 kHz), oba o nachyleniu 18 dB/okt. Kontrolką Q zmieniamy skokowo dobroć filtrów dolnego i górnego środka, a przyciskiem PK zmieniamy tryb pracy filtrów pasm skrajnych, przełączając je między półkowym a pasmowym.

Aktywujemy kompresję Acustica Audio Navy 2

W ostatnich latach kompresory Acustica Audio przeszły sporą ewolucję. Wcześniej były mało przydatne, ale teraz mogą konkurować z tymi z najwyższej półki. Podobnie jak w przypadku korektorów i w tym departamencie mamy dwóch niemal bliźniaczych braci. Comp 1 emuluje model 2254/R, zaś Comp 2 to 33609J. Oba odwołują się do tego samego DNA kompresorów/limiterów z lat 70. Oferują zwarte, gęste brzmienie genialnie sprawdzające się choćby na sumie bębnów, choć przy niektórych źródłach mogą płatać figle, nieprzewidywalnie „szarpiąc” redukcję przy dużej zawartości niskiego pasma (pomaga użycie filtru sidechain w detektorze).

Comp 1 może pracować jako kompresor albo limiter. Ma stały atak, którego czas jest zbliżony do tego, który znajdziemy w oryginale i wynosi ok. 5 ms, co sprawdza się w większości scenariuszy. Opcja limitera oferuje atak 100 mikrosekund lub 1 ms (w przypadku drugiego limitera oznaczone jako Slow i Fast). Czasy powrotu w obu przypadkach to 400 ms, 800 ms lub 1,5 s. Drugi kompresor (rozbudowana wersja tego pierwszego z 1973 roku) różni się jedynie tym, że oferuje dodatkowe czasy Release: 100 ms w trybie kompresji oraz 50, 100, 200 i 800 ms w trybie ograniczania. W przypadku obu emulacji Ratio można ustawić na wartości od 1:1,5 do 1:6. W typowych zastosowaniach na ścieżkach miksu najlepiej sprawdza się 1:3, który przy tłumieniu rzędu 4 dB nadaje wokalom masy, a elektrycznym basom okrągłości. Na szynie master elegancko zabrzmiała opcja 1:1,5 z tłumieniem rzędu 2 dB i filtrem sidechain ustawionym na 150 Hz (miks retro popowej piosenki w stylu Iggy Popa). W tej roli sprawdził się Comp 2, szczególnie w połączeniu z autorską opcją SHMOD, obecną w niemal wszystkich produktach Acustica Audio, pozwalającą na dodatkową kontrolę transjentów. Wystarczy ustawić optymalny próg kompresji i dostroić SHMOD tak, by kompresor tylko muskał szczyty sygnału. W ten sposób uzyskamy miks ze zwartym solidnym dołem bez żadnych artefaktów i poślizgów.

Zobacz także test wideo:
The One Smart Piano Keyboard Pro - cyfrowe pianino
The One Smart Piano Keyboard Pro - cyfrowe pianino
Czy faktycznie Smart Piano The One Keyboard Pro to pianino, które nauczy Cię grać? Na to pytanie odpowie Tomasz Wróblewski, Redaktor Naczelny EiS.

Co ciekawe, brak tu automatycznego czasu powrotu, który jest cenioną funkcją oryginału, choć i bez niego mamy do czynienia z wielce charakternym urządzeniem. Na tyle charakternym, że radzę uważać z głębszymi nastawami. Te kompresory bardzo szybko „łapią” i nieoczekiwanie można znaleźć się w nieodpowiedniej dzielnicy tego pozornie przyjaznego miasta... Z pewnością są one szybsze i bardziej zuchwałe, niż te zawarte w Goldzie, choć ich charakter brzmieniowy jest podobny.

Testujemy inteligencję Acustica Audio Navy 2

Nie ma sensu rozwodzić się nad preampami, gdyż są one rozwiązane podobnie jak w innych zestawach Acustica Audio. Mamy przedwzmacniacze z wejść liniowych, mikrofonowych i grup, mogąc je aktywować z poziomu każdej wtyczki. Brzmią wyśmienicie, a różnice między nimi są dość subtelne. To po prostu miły dodatek. Sekcja sztucznej inteligencji AI to ciekawa idea, choć w obecnym stadium rozwoju średnio przydatna. Acustica Audio zaprosiła do współpracy 10 topowych inżynierów dźwięku i „sklonowała” ich zachowania podczas miksowania. W grę wchodzą ponoć tysiące godzin analizowania nawyków mikserskich, które później przetłumaczono na algorytmy dostępne w zakładce presetów. Mamy do wyboru wszystkie nazwiska poddanych klonowaniu speców oraz jedną „superkomórkę”, scalającą wiedzę i doświadczenie ich wszystkich.

Moduł dynamiki może pracować w jednym z dwóch trybów kompresji (Comp 1, Comp 2) lub ograniczania (Lim 1, Lim 2). W każdym przypadku możemy skorzystać z wewnętrznego lub zewnętrznego toru sidechain.

Jak to działa? Wystarczy odtworzyć fragment danej ścieżki (najlepiej zapętlony), wcisnąć dany preset i po paru sekundach parametry korektora ustawią się w „optymalnych” zakresach (na razie działa to tylko z korekcją). Problem w tym, że nie bardzo wiadomo czym jest owe „optimum”. O ile klasyczny werbel i bas mogą zyskać na takiej operacji, to już każda wokalistka czy wokalista ma całkiem innym głos, więc rezultaty mogą być dyskusyjne. Nie wspominając już o tym, że w miksowaniu kontekst jest wszystkim i bez niego takie zabawy należy postrzegać raczej jako interesującą ciekawostkę albo narzędzie do podpatrywania zawodowców, choć z braku wspomnianego kontekstu będzie to dość okrojona lekcja.

Podsumowanie

Pominąwszy wszelkie dywagacje na temat przydatności bardzo obecnie modnej, choć w przypadku opisywanego procesora jeszcze raczkującej sztucznej inteligencji, Navy 2 to bezdyskusyjnie jeden z najlepszych uniwersalnych systemów do obróbki dźwięku w miksie pochodzących ze stajni Acustica Audio, plasujący się tuż obok Sand 3 i Pink 3. Jeżeli kochacie brzmienia Neve i stawiacie na nowoczesność, to zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej temu zawodnikowi. 

 

Nasze spostrzeżenia

+ doskonałe emulacje klasycznych urządzeń marki Neve i AMS Neve
+ efektowna szata graficzna i przyjazny interfejs użytkownika
+ umiarkowany apetyt na moc obliczeniową
+ wysoka funkcjonalność modułów korekcji i kompresji

- dyskusyjna przydatność modułu AI

 

Zakres zastosowań

- wirtualny system do przetwarzania sygnału na ścieżkach, grupach i miksach na podobieństwo pracy z klasycznymi urządzeniami analogowymi

 

Informacje

Funkcja pakiet zawierający moduły Navy 2 Strip, Navy 2 EQ, Navy 2 Comp
Silnik Core 14 AI z technologią AI Deep learning (IRIS)
Format VST 3, AU, AAX