Więcej...

UVI Toy Suite - instrument wirtualny

Oprogramowanie | 25.02.2020  | Marcin Staniszewski
Marka:  UVI

Francuska firma UVI od lat specjalizuje się w dopracowanych i niebanalnych bibliotekach sampli, ale tym razem przeszli samych siebie.

Oto bowiem w ramach Toy Suite dostajemy kolekcję 384 instrumentów zaklętych w blisko 24 GB danych dostępnych w formie 1.185 presetów, 34 zestawów i 1.500 pętli. A wszystko to poświęcone... zabawkom. Zanim uznacie to za ciekawostkę godną co najwyżej uwagi kompozytorów filmowych albo sound designerów, polecam dokładnie przyjrzeć się temu zestawowi. Bo oprócz oczywistych kuriozów w rodzaju wszelkiego rodzaju plastikowych grzechotek, gwizdków, czy gadających zabawek mamy sporo dziecięcy instrumentów, które okazują się nadzwyczaj inspirujące, oryginalne, i brzmią naprawdę soczyście. Prawdziwym diamentem jest też cały folder poświęcony ośmiobitowej nostalgii i jest to jeden z najlepiej brzmiących instrumentów tego typu, z jakim miałem okazję pracować.

Struktura UVI Toy Suite

Podobnie jak inne biblioteki z serii Suite, tak Toy Suite działa w ramach darmowego silnika UVI Workstation. Po zakupie, trzeba ściągnąć dane i skopiować je tam, gdzie trzymamy wszystkie inne biblioteki UVI. Po tej operacji Toy Suite będzie widoczne w przeglądarce Workstation. Całość podzielona jest na trzy główne podfoldery: Acoustic, Electric i 8-bit Synth. Te natomiast dodatkowo podzielono na kilkanaście podgrup. Specjaliści z UVI wykonali iście tytaniczną robotę. Nie mogę sobie wyobrazić żadnej zabawki i gadżetu, która nie byłaby dostępna na pokładzie Toy Suite. Toy Pianos and Keys to ponoć największy zestaw zabawkowych pianin w historii, zawierający m.in. rzadkie pianinka drewniane oraz pianinka firmy Michelsonne. Xylophone and Metal ma to, na co wskazuje nazwa, choć są też takie cymesy, jak clavi-harp czy kalimba we wszelkich odmianach. Children’s Bells to dzwonki i dzwoneczki, a Toy Guitars składa się z wielowarstwowych wersji różnych gitarek, z naciskiem na ukulele z dodatkowymi pętlami i akordami granymi w różnych tonacjach i tempach. Music Boxes zawiera klasyki i nowsze modele, z opcją losowego odgrywania nut, zaś Baby Drums to dwa zestawy perkusyjne – dziecięcy oraz bardzo tani „kartonowy” – które zostały nagrane w profesjonalnym studiu i w asyście perkusisty sesyjnego.

Interfejs graficzny pakietu uruchomionego w ramach silnika UVI Workstation przypomina interaktywny zeszyt szkolny z zakładkami do poszczególnych sekcji – tutaj sekcji głównej instrumentów z kolekcji Japanese.

Idźmy dalej. Baby Percussion to ponad tuzin najróżniejszych perkusjonaliów, Melodicas zawiera melodyki, akordeony i harmonijki, na Blow Toys składają się flety, fleciki, gwizdki i trąbki, zaś Ancient Automates to pluszowe zabawki wydające najróżniejsze dźwięki. Są też plastikowe zwierzęta, samochodziki, grzechotki, klauny i śpiące ogry, których dźwięki znajdują się w pakiecie Kindergarten. Musical Gadgets to bliżej niezidentyfikowane obiekty zabawkowe, Developed Toys to solidny wybór ksylofonów i metalofonów, Drums & FX oferuje wszelkie brzmienia związane z rytmem, natomiast Mini Sampler zawiera próbki wintydżowych i lo-fi’owych samplerów wyposażonych w pokładowy mikrofon i złącza RCA. Resztę kolekcji uzupełniają Musical Toys, Organ Basic, Silly, Small, Speech i wreszcie Stylo-o-Phone.

Synteza UVI Toy Suite

Oprócz wspomnianych wyżej kategorii, mamy jeszcze do dyspozycji wielowarstwowy silnik syntezy z brzmieniami rodem z wczesnych komputerów osobistych, jak Commodore C64, Atari 1040ST oraz z takich klasyków jak SID Station, Game Boy czy Mod Machine. Nie zabrakło ikonicznych barw z salonów gier, ale udało mi się znaleźć też kilka naprawdę fenomenalnych brzmień basowych (jednego z nich użyłem niedawno w utworze Plastik wyprodukowanym wspólnie z Barbarą Wrońską). Instrument wyposażono w blisko 400 inspirujących presetów. Źródłem dźwięków są silniki SID i Chips, które można traktować jak oscylatory. W każdym z nich znajdziemy kilkanaście kategorii brzmieniowych – od znajomych basów, padów i leadów, po bardziej egzotyczne w rodzaju Composite, Chip Mod czy Xtra Gameboy. Instrument ma przepiękny kolorowy interfejs, który ściśnie za serce każdego czterdziestolatka. Sporo tu krzykliwych kolorów i zabawnych akcentów rodem z salonu gier z lat 80. (przepiękna czerwona gałka głośności zaprojektowana na wzór joysticka!).

W zakładce FX uzyskujemy dostęp do efektów. I choć interfejs graficzny tego nie sugeruje, mamy do czynienia z w pełni zawodowymi algorytmami.

Po lewej stronie znajdują się zakładki umożliwiające dostęp do kolejnych sekcji. W Main decydujemy o miksie głównych źródeł dźwięku oraz o podstawowych parametrach w rodzaju obwiedni głośności i filtru (jednocześnie albo osobno dla każdego z silników). W zakładce Edit możemy przypisać pokrętło modulacji do kontroli wibrato, tremolo albo odcięcia filtru oraz zdecydować o polifonii instrumentu i ustawieniach portamento. W sekcji modulacji czeka na nas prościutka matryca umożliwiająca kontrolowanie głośności i odcięcia filtru za pomocą LFO i bardzo przyjaznego sekwencera 16-krokowego. Jest też inspirujący zestaw arpeggiatorów zbudowanych na podobieństwo sekwencera krokowego. Z kolei FX oferuje dostęp do klasycznych efektów w rodzaju korektora, delay, pogłosu, phasera oraz przepięknie brzmiącego chorusa godnego Juno 60.

UVI Toy Suite w praktyce

„Największa kolekcja zabawkowych instrumentów w historii” to nie marketingowe przechwałki, ale twardy fakt – nie miałem nigdy do czynienia z bardziej obszernym zestawem w tej dziedzinie. Ponadto każdy instrument wyposażono w sekcję obwiedni i efektów. I nie mówimy o efekcikach dołożonych jako bonus, tylko o porządnej sekcji pogłosu splotowego oferującego rewelacyjnie brzmiący presety klasycznych urządzeń w rodzaju EMT 140, Lexicon 480, a także impulsy głośników gitarowych i pogłosów sprężynowych, co znacznie poszerza oferowaną paletę dźwiękową. Jest też bardzo przyzwoity delay cyfrowy, tremolo i korektor. Jeśli w grę wchodzą pętle, interfejs zamienia się na wzór tego z klasycznego ReCycle, umożliwiając nie tylko żonglerkę plasterkami, ale też intuicyjny eksport do DAW poprzez przeciągnięcie (sprawdzałem w Reaperze i Abletonie, gdzie działa to bez czkawek).

Okno główne sekcji syntezatora, który pod każdym względem odwołuje się do dźwięków pierwszych komputerów osobistych, konsol, cyfrowych gier i zabawek z lat 80. minionego wieku.

Praca z tym instrumentem to czysta przyjemność. Zapewne ten zachwyt w pewnej mierze podyktowany jest tęsknotą za brzmieniami dzieciństwa – wiele presetów natychmiast przenosiło mnie do czasów, gdy spędzałem tygodnie przed swoim Commodore 64 próbując przebrnąć przez kolejne plansze Giana Sisters. Ale poza tym czuć, że w ten instrument włożono sporo serca i zadbano o każdy detal. Po prostu wszystko jest tu na swoim miejscu, tam, gdzie się tego spodziewam. I wreszcie, brzmienie tych wszystkich instrumentów jest naprawdę fenomenalne i często unikalne. Mimo, że to potencjalnie „niepoważne” barwy, to przy co drugim presecie prowokowały mnie do dalszych zabaw, eksperymentów i po kilku godzinach narodziły się z tego całkiem sensowne szkice. A przecież po tym poznać dobry instrument – że potrafi wzniecić iskrę i obudzić w nas dzieciaka.

Nasze spostrzeżenia

+ największa dostępna obecnie kolekcja dźwięków wszelkiego typu zabawek oraz instrumentów dla dzieci
+ znakomity silnik syntezy z elektronicznymi brzmieniami vintage
+ przejrzysta struktura
+ doskonałe efekty
+ niezwykle inspirujące dźwięki
+ opcja przeciągania pętli na ścieżki DAW

- wysoka cena

 

Zakres zastosowań

- profesjonalne, wszechstronne narzędzie do kreowania dźwięków zabawek na potrzeby reklam, filmów i słuchowisk, ale też inspirujący instrument pozwalający uzyskać nieszablonowe barwy

 

Informacje

Funkcja pakiet sampli bazujący na silniku UVI Workstation
Zawartość 23,46 GB plików w formacie FLAC, 44,1 kHz, nagranych z próbkowaniem 88,2 kHz
Licencja 3 aktywacje na licencję
Kompatybilność >Mac OS X 10.8, >Windows 8
Format Audio Unit, AAX, VST, stand alone