Więcej...

Focusrite Scarlett 2i2 2Gen

Sprzęt studyjny | 27.06.2016 
Marka:  Focusrite

Jak to się stało, że interfejsy Focusrite z serii Scarlett praktycznie zdominowały rynek w tym przedziale cenowym? No cóż, może słowo "zdominowały" jest trochę na wyrost, ale faktem pozostaje, że są w absolutnej czołówce.

Wracając do odpowiedzi na to pytanie – są niedrogie, ładne, przyzwoite jakościowo i nazywają się Focusrite. Wielu renomowanych producentów z branży pro-audio, takich z tradycjami, legendą i natychmiast rozpoznawalną nazwą, staje przed dylematem: kontynuować działalność w zakresie hi-end, za duże pieniądze, z ledwo zauważalnym ukłonem w stronę studiów projektowych, czy też iść drogą wyznaczoną przez Behringera.

Takie firmy jak Focusrite nie zawracają sobie głowy hamletowskimi problemami i działają na wszystkich możliwych frontach. Szef Focusrite, Phil Dudderidge, zawsze miał tęgą głowę do interesów, najpierw za gigantyczne pieniądze sprzedając Harmanowi założoną przez siebie firmę Soundcraft i zaraz potem kupując od Ruperta Neve markę Focusrite, w błyskawicznym tempie stawiając ją na nogi. Miał też duże wyczucie, przejmując za jednego funta zadłużoną po uszy markę Novation, by z dużym sukcesem ponownie wprowadzić ją na rynek. Nie bez powodu Phil znajduje się na 25. miejscu wśród stu najbogatszych przedsiębiorców w Wielkiej Brytanii. Jest przy tym bardzo miły w kontakcie, a kiedy wiele lat temu rozmawialiśmy, opowiadał o swoich przygodach podczas pierwszej amerykańskiej trasy Led Zeppelin, których był realizatorem live. Zainteresowanym polecam najeżoną pikantnymi szczegółami książkę Młot Bogów, gdzie opisano tę trasę, o której do dziś krążą legendy.

Firma Focusrite bardzo umiejętnie wpasowała się w potrzeby rynku, oferując nie tylko tanie produkty dla domowych studiów, ale z dużym sukcesem kontynuując produkcję sprzętu hi-end, ze znakomitymi interfejsami Thunderbolt, FireWire i RedNet oraz legendarnymi urządzeniami z serii ISA.

Znajdująca się na dolnej półce cenowej linia interfejsów Scarlett, by utrzymać swoją pozycję wobec rosnącej w siłę konkurencji, musiała przejść modernizację. Przede wszystkim należało poprawić jakość przedwzmacniaczy (nie mających nic wspólnego z tym, co znajduje się w najwyższej klasy preampach Focusrite). Zmiany domagało się wejście instrumentalne, które zniekształcało dźwięk już od samego spojrzenia. Niezbędne było wprowadzenie próbkowania 192 kHz, co musiało wiązać się ze zmianą kodeka, a zatem struktury całego urządzenia. I w końcu pakiet dołączonego oprogramowania – znajdujący się w nim Ableton Live Lite jest już przecież dodawany nawet do zakupów w sklepie spożywczym...

Wszystkie te zmiany spowodowały jednak, że ceny Scarlettek nowej generacji nieco wzrosły – niedużo, ale zawsze. Zobaczmy więc, na co możemy liczyć za 639 zł, bo tyle w detalu kosztuje Scarlett 2i2.

Konstrukcja Focusrite Scarlett 2i2 2Gen

Interfejs współpracuje z komputerami Mac i PC za pośrednictwem złącza USB 2.0, tą samą drogą otrzymując też zasilanie. Ma dwa wejścia uniwersalne (mikrofon, linia, instrument), dwa symetryczne wyjścia liniowe TRS 6,3 mm oraz transmitujące ten sam sygnał wyjście słuchawkowe, przy czym każde z wyjść ma niezależną regulację głośności. Fantom +48 V na wejściach mikrofonowych włączamy jednym przyciskiem. Odsłuch nagrywanego i monitorowanego sygnału dokonywany jest w samym interfejsie po włączeniu funkcji Direct Monitoring. Wejścia combo w trybie XLR pracują z sygnałem mikrofonowym, a w trybie TRS/TS z sygnałem liniowym lub instrumentalnym, wybieranym przełącznikiem Line/Inst. Poziom sygnału wejściowego prezentowany jest dwukolorowym podświetleniem pierścienia wokół gałki Gain, pozwalającej regulować czułość w zakresie 50 dB dla każdego z trzech typów sygnału. W przedwzmacniaczach nie znajdziemy takich elementów jak tłumik, filtr dolnozaporowy czy odwracanie biegunowości.

Urządzenie wykonane jest bardzo solidnie i trzeba przyznać, że prezentuje się wyjątkowo efektownie. Cały korpus jest metalowy, a pod spodem znajdują się solidne gumowe podkładki, stabilizujące pozycję interfejsu na blacie biurka. Metalowe gałki Monitor i Phones są radełkowane i wygodne w manipulacji, gałki czułości są natomiast powleczone tworzywem o strukturze gumy i obracają się bez problemu. Wokół nich nie ma skali, a wskaźnik położenia nie jest przesadnie czytelny, za to okalające je, podświetlane na zielono i czerwono pierścienie pozwalają bardzo sprawnie ustawić optymalną czułość.

Warto zaznaczyć, że producent wprowadził układy zabezpieczające wejścia i wyjścia przed zwarciem (także z włączonym napięciem fantomowym na wejściu) czy podłączeniem wyjścia do toru sygnałowego z aktywnym napięciem fantomowym. Tego typu pomyłka w niektórych interfejsach kończy się często uszkodzeniem obwodów buforujących wyjścia, a niekiedy całego kontrolera.

Drivery i latencja w Focusrite Scarlett 2i2 2Gen

Producent deklaruje, że nowe interfejsy Scarlett mają najmniejszą latencję wśród tego typu urządzeń dostępnych na rynku, dzięki czemu można korzystać z wtyczek na wejściach i monitoringu za pośrednictwem DAW niemalże w czasie rzeczywistym. Jest to, rzecz jasna, pewne uproszczenie, ponieważ w takich sytuacjach w grę wchodzi ogólne opóźnienie od wejścia do wyjścia (roundtrip latency) i latencja samych wtyczek, które umieścimy w modułach wejściowych programów DAW. O ile w przypadku pogłosu czy efektu delay nie ma to żadnego znaczenia, o tyle symulatory brzmienia wzmacniaczy gitarowych, harmonizery, korektory czy kompresory nie będą działać tak do końca bezzwłocznie.

Standardowo, po podłączeniu interfejsu do komputera MacBook Pro, ogólne opóźnienie wynikające z działania systemowego CoreAudio wynosi 5,2 ms (bufor 32 sample, próbkowanie 96 kHz). Producent przewidział jednak nakładkę systemową dla OS X, której instalacja pozwala zmniejszyć tę wartość do 4,4 ms (2,2 ms na wyjściu). Jest to więc bardzo przyzwoity wynik, zbliżony do osiągów oferowanych przez Universal Audio Apollo. Tyle tylko że przy buforze 32 sample i próbkowaniu 96 kHz żadna, nawet średniej wielkości sesja nie ma prawa działać płynnie, a obciążenie CPU dochodzi do 90%. W praktyce więc będziemy pracować najczęściej z próbkowaniem 44,1 kHz, uzyskując roundtrip 6,2 ms (2,2 ms na wyjściu), co i tak jest niezłym wynikiem.

W przypadku driverów ASIO dla komputerów PC z systemem Windows 10 jest jeszcze ciekawiej, ponieważ można zejść z dwustronną latencją do 1,9 ms, co daje roundtrip wynoszący 3,8 ms. Przy ustawieniu bufora 16 próbek i z częstotliwością 44,1 kHz można pracować bez najmniejszych problemów.

Software Focusrite Scarlett 2i2 2Gen

Po zarejestrowaniu naszego produktu otrzymujemy dostęp do kolejnej strony rejestracji, gdzie aktywujemy możliwość pobrania pakietów sampli Focusrite Drum Tracks i Loopmasters Scarlett 2nd Gen, wtyczek Novation Bass Station, Red Plugin Suite oraz pakietu Softube Time and Tone, programu DAW Ableton Live Lite oraz Pro Tools First Focusrite Creative Pack (z 12 dodatkowymi wtyczkami, niedostępnymi w wersji standardowej).

Dokładnie w dniu oddawania tego numeru   do druku na stronie Focusrite pojawił się link do Pro Tools First, pakietu Xpand II i wspomnianych wtyczek, wśród których znajdują się: Eleven Lite, InTune, Vibe Phaser, Sci-Fi, Vari-Fi, Graphic EQ, Black Op Distortion, Flanger, Roto Speaker, Tape Echo, Studio Reverb i Gray Compressor. Ze zrozumiałych względów nie zdążyłem ich sprawdzić w działaniu, ale przy okazji testu Scarlett 2i4 2Gen, który zamieścimy w sierpniowym wydaniu naszego magazynu, informacji na ten temat na pewno nie zabranie.

W pudełku, oprócz samego interfejsu i kartki ostrzegającej nas przed tym, by nie uderzać się urządzeniem w głowę, nie oblewać go materiałami łatwopalnymi i nie wkładać gwoździ do gniazdka sieciowego (wszystko zgodnie z dyrektywami Sacrum Romanum Imperium Nationis Germanicae Mk II, bardziej znanego jako Unia Europejska), znajdziemy krótki przewód USB oraz indywidualny kod. Rejestracja przebiega dwuetapowo – najpierw rejestrujemy sprzęt, a potem tworzymy konto do pobierania, używając wspomnianego kodu.

Focusrite Scarlett 2i2 2Gen w praktyce

Nie byłem fanem pierwszej wersji Scarlettek, głównie z powodów, o których wspomniałem na początku testu. W tym wypadku nie mam jednak żadnych zastrzeżeń. Przedwzmacniacz jest dynamiczny, brzmi ciekawie, a regulacja Gain wreszcie działa tak, jak powinna – równomiernie i bez gwałtownych skoków. Optymalne wysterowanie dla głosu z mikrofonu pojemnościowego uzyskamy już w okolicach połowy zakresu regulacji. Z mikrofonami dynamicznymi będzie trochę gorzej, a pasywnych wstęgowych w zasadzie nie ma sensu podłączać bez dodatkowego boostera. Bez problemu uzyskamy dobry sygnał przy omikrofonowaniu standardowych instrumentów akustycznych z odległości 2 metrów, a w przypadku bębnów nawet z dwukrotnie większej. Przy zastosowaniu wysokiej klasy kabli i mikrofonów z wyjściem transformatorowym możemy się pokusić nawet o dość dalekie plany dźwiękowe, co przy tej klasie produktów jest wyjątkiem.

Wyjście słuchawkowe daje głośny sygnał i nawet nie trzeba specjalnie kombinować, by uzyskać w odsłuchu optymalną równowagę między podkładem a głośnością partii, którą wykonujemy. Brak możliwości zmiany polaryzacji sygnału z wejścia jest jednak pewnym problemem, bo w 3 przypadkach na 4 biegunowość sygnału w słuchawkach była inna niż w słyszanym przez nasze ucho środkowe "głosie wewnętrznym" i przy wokalu głos tracił na czytelności. Zmiana polaryzacji w takim przypadku czyni prawdziwe cuda, więc warto mieć pod ręką specjalnie oznaczony kabel mikrofonowy polutowany "na odwrót" (2. do 3. i 3. do 2.).

OS X El Capitan i jego Core­Audio nie dają do dyspozycji suwaków poziomów w opcjach audio, ale to rzecz normalna tam, gdzie takowych regulacji dokonuje się potencjometrycznie.

W systemie Windows 10 interfejs pracuje bez żadnych kłopotów, zwłaszcza gdy zastosujemy procedurę aktualizacji pod kątem nowych funkcji audio w tym systemie (na łamach   wkrótce pojawi się artykuł na ten temat, bo Microsoft wreszcie na poważnie zajął się dźwiękiem i zdaje się, że prześcignął pod tym względem Apple). Można nawet swobodnie zejść z buforem do 16 sampli, na co OS X, póki co, ze względów bezpieczeństwa nie pozwala.

Zakres zastosowań

- uniwersalny interfejs audio 2×2 do pracy wszędzie tam, gdzie za relatywnie niską kwotę chcemy uzyskać możliwość zapisu i odtwarzania dźwięku z wysoką jakością
- dobrej klasy przedwzmacniacze pozwalają na rejestrację różnego typu sygnału z mikrofonów pojemnościowych, instrumentów elektrycznych i źródeł sygnału liniowego (np. instrumentów elektronicznych)

 

+ możliwość pracy z poczwórnym próbkowaniem
+ dobrej klasy przedwzmacniacze
+ wydajny wzmacniacz słuchawkowy z oddzielną regulacją poziomu
+ niska latencja (zwłaszcza w Windows 10)
+ efektowna sygnalizacja poziomu sygnału wejściowego
+ solidna konstrukcja
+ realizacja wszystkich funkcji bezpośrednio w interfejsie
- mało czytelna pozycja gałek Gain
- chwiejące się przełączniki

 

Podsumowanie


W Scarlett 2i2 wszystko jest ładne, solidne i dobrze przemyślane. Jest on dostępny także w pakiecie ze słuchawkami i mikrofonem, więc jeśli ktoś będzie chciał zacząć zupełnie od zera, to taki zestaw będzie rozwiązaniem optymalnym cenowo i jakościowo. Podane przez producenta parametry dynamiki i szumowe są nieco zbyt optymistyczne, ale zarówno z harmonicznymi, jak i szumami poruszamy się na przyzwoitym za te pieniądze poziomie 95–100 dB odstępu od sygnału nominalnego.

Przedwzmacniacze, zwłaszcza przy próbkowaniu podwójnym, grają daleko poza 20 kHz i zachowują się bardzo stabilnie przy każdym ustawieniu Gain. Zbudowano je w oparciu o mające już swoje lata JRC NM2122, ale w otoczeniu dobrej klasy elementów biernych i przy solidnie stabilizowanym zasilaniu brzmią czysto i dynamicznie. Kodek też nie jest absolutną nowością, bo jest to Cirrus Logic CS4272, ale również plasujący się w wyższym przedziale jakościowym, jeśli chodzi o uniwersalne, wielofunkcyjne konwertery. Aby wyeliminować konieczność stosowania przekaźników lub przełączników wielostykowych, zastosowano rozwiązanie oparte na scalonych kluczach analogowych, które sterują przełączaniem wejść liniowego i instrumentalnego. To ostatnie zostało zaprojektowane od nowa i ma oddzielny układ, dzięki czemu wreszcie uzyskano optymalną dynamikę i właściwe brzmienie. Co ciekawe, dynamika wejść mikrofonowych jest w Scarlett 2i2 większa niż liniowych i instrumentalnych, co dobrze świadczy o jakości użytych przedwzmacniaczy.
Zakup Scarlett 2i2 do pracy w domowym studiu, wykorzystania na koncertach, podczas nagrań w terenie czy do wszelkiego typu innych prac wymagających podłączenia dwóch źródeł sygnału i systemu odsłuchowego, to z całą pewnością dobra inwestycja. Nowa seria Scarlett w zasadzie wyznacza kierunek rozwoju tego typu urządzeń. Nie ma w nim wirtualnego panelu, a wszystko ustawia się ręcznie, co wielu osobom zdecydowanie bardziej odpowiada niż dokonywanie konfiguracji z poziomu komputera. Interfejs jest stabilny, oferuje wysokie, jak na tę klasę sprzętu, parametry, a do jego wykonania i funkcjonalności nie można mieć żadnych zastrzeżeń.

Pozycja firmy Focusrite jako lidera w tym segmencie produktów wydaje się więc, póki co, niezagrożona. Ale konkurencja nie śpi i już wkrótce możemy się spodziewać kolejnych nowości wśród tego rodzaju interfejsów. Zanim to jednak nastąpi, Focusrite Scarlett 2i2 2Gen otrzymuje zasłużony znak Nasz Typ i jestem więcej niż pewny, że przez najbliższe lata będzie to jedno z najchętniej kupowanych urządzeń audio do współpracy z komputerem.   



Struktura: 2×2 – 2 wejścia uniwersalne (mikrofon, linia, instrument), 2 wyjścia (monitorowe i słuchawkowe na jednym torze, z oddzielną regulacją).
Kompatybilność: Mac OSX 10.10 Yosemite (i wyższy); Windows 7, 64 bity (i wyższy). Podłączany przez USB 2.0.
Przetwarzanie: 24-bitowe, próbkowanie 44,1/48/88,2/96/ 176,4/192 kHz.
Parametry wejść: zakres dynamiki – 106 dB (A); THD+N Parametry wyjść: zakres dynamiki – 106 dB (A); poziom maksymalny +10 dBu; THD+N <0,002%.
Zasilanie: przez USB.
Wymiary: 175×110×50 mm.
Waga: 0,65 kg.
Cena: 639 zł