Więcej...

Allen&Heath Xone:PX5

Sprzęt studyjny | 07.02.2018  | Piotr Dmuchowski, Michał Karski
Pozostałe testy marki:  Allen&Heath

Konsolety Allen & Heath Xone należą do ścisłej światowej czołówki, a modele Xone:62 i Xone:92 stanowiły analogową alternatywę dla cyfrowych konkurentów. Obecnie granice między sprzętem analogowym a cyfrowym zacierają się, czego przykładem jest konstrukcja Xone:PX5.

Mikser łączy świat klasycznego analogowego przetwarzania i doskonałych filtrów z cyfrowym blokiem efektów. Dodatkowo umożliwia pełną współpracę w trybie DVS z oprogramowaniem NI Traktor, poprzez wbudowany interfejs audio i sterownik MIDI.

Konstrukcja

Testując ponad 10 lat temu Xone:3D i Xone:92 określałem ich wzornictwo mianem surowego i minimalistycznego. Z perspektywy czasu nie jest to już dla mnie takie oczywiste. Nadal są to konstrukcje o nowoczesnym, świeżym i zarazem klasycznym wyglądzie, mające pierwiastek surowości. Poza tym prezentują się doskonale, jakby dopiero co były zaprojektowane. Taki też jest Xone:PX5 – majestatyczny ale skromna i tajemniczy. Panel główny, jak i całe urządzenie, jest czarny. Wszystkie emblematy i napisy oraz wtopione znaczniki pozycji w kontrolkach są białe, a użyta farba ma właściwość świecenia w promieniach UV. Nie za duże i nie za wysokie gałki potencjometrów wykonane są z dobrej jakości gumowanego plastiku. Chwyty suwaków mają wyżłobione charakterystyczne logo Xone. Wszystkie przyciski są mlecznobiałe z podświetleniem. Ich skok jest mały a klik przy przełączeniu nie jest oczywisty. Przełączniki są płaskie, typu „paznokciowego”, zapewniając dobrą wizualizację stanu. Problem przypadkowego ich przełączenia nie występuje.

Rozmieszczenie elementów pulpitu jest ze wszech miar klasyczne. Centralnie umieszczone są 4 główne tory, a u dołu crossfader. Z lewej znajduje się tor dodatkowy, pod nim kontrolki odsłuchu słuchawkowego wraz z dwoma gniazdami TRS 6,3 oraz 3,5 mm. Z prawej umieszczono sekcję kontroli wyjścia oraz efektor wraz z filtrami. Efektor ma niewielki wyświetlacz LCD (3x3 cm). Nikt, kto choć raz zetknął się z mikserem didżejskim, nie będzie miał problemu z rozpoznaniem poszczególnych elementów. Opisy funkcji są jednoznaczne, a sam mikser jest intuicyjny w obsłudze. Rozmieszczenie manipulatorów jest kompaktowe, jednocześnie zapewniając wystarczającą przestrzeń między nimi. Nie ma tu poczucia ciasnoty, jak np. w Xone:92.

Metalowa obudowa ma delikatne przetłoczenia po bokach oraz znaczną ilość otworów wentylacyjnych. Z jednej strony jest to wizualnie atrakcyjne, ale też uzasadnione technicznie, gdyż mikser nagrzewa się podczas pracy. Nie jest wprawdzie gorący, lecz wyraźnie ciepły. Wymiary i ciężar urządzenia są standardowe w stosunku do oferowanych możliwości. Całość wspiera się na gumowych nóżkach o wysokości 5 milimetrów, które zapewniają bardzo dobre trzymanie się podłoża.

Każdy z kanałów ma osobne wejście liniowe i gramofonowe (RCA), a do podłączenia masy służą dwa osobne konektory. Kanał pomocniczy wyposażony jest w wejście liniowe TRS i mikrofonowe XLR, bez możliwości podania napięcia fantomowego. Wyjście główne bazuje na złączach symetrycznych XLR oraz niesymetrycznych RCA. Jest także osobne wyjście stałopoziomowe Record (RCA) i wyjście odsłuchowe Booth (symetryczne TRS). Na głównym wyjściu można skorzystać z niesymetrycznych portów insertowych, pozwalających podłączyć np. zewnętrzny procesor dynamiki lub korektor. Na panelu znajdziemy ponadto gniazda USB (interfejs audio/MIDI), MIDI Sync/Out (DIN-5), złącze X:Link do łączenia elementów z serii Xone:K, oraz gniazdo sieciowe wraz z włącznikiem zasilania.

Wraz z mikserem dostarczany jest przewód zasilania i USB, skrócona instrukcja szybkiego uruchomienia oraz zestaw zapasowych gałek. Drukowana instrukcja nie imponuje, natomiast dostępne na stronie internetowej producenta informacje wraz ze schematem połączeń wewnętrznych są nad podziw szczegółowe i wyjaśniają każdą kwestię.

Możliwości techniczne

Mikser ma cztery kanały podstawowe z selektorem wejścia między linią, gramofonem a interfejsem audio (USB) oraz kanał pomocniczy z selektorem między linią, mikrofonem a interfejsem. W skład bloku efektora wchodzi filtr oraz moduł cyfrowy.
Analogowy filtr pracuje w trybie VCF. To autorskie rozwiązanie inżynierów Allen & Heath, charakterystyczne dla wszystkich konstrukcji Xone tego producenta. Ma on konstrukcję typu state-variable (zmiennych stanu), zapewniając symultaniczne wyprowadzenie wszystkich rodzajów filtracji z jednego obwodu bez dokonywania przełączeń konfiguracyjnych. Do wyboru jest filtr górno- (HPF), dolno- (LPF) i pasmowoprzepustowy (BPF). Typy można łączyć w dowolnej konfiguracji, na przykład uzyskując filtr wszechprzepustowy (all pass). Ma on ręczną regulacją rezonansu i częstotliwości odcięcia (-3 dB; 20 Hz-20 kHz). Można go załączyć dla wszystkich kanałów oraz wejścia powrotu efektu zewnętrznego jako insert.

Efektor, jedyny cyfrowy blok przetwarzania toru audio w mikserze, oferuje 16 presetów. Są to różne wariacje efektów delay, reverb, flanger, distortion czy pitchshifter. Są one zsynchronizowane z detektorem tempa, umożliwiając ustawienia w podziale rytmicznym i czasowym. Ich regulacja polega na nasyceniu efektem (Level), zmianie barwy filtracji (Focus) oraz czasu wybrzmiewania (Decay). Moduł efektowy może być podłączony pod dowolny kanał lub tor master, albo pracować w trybie wysyłki. W kanałach znajdują się pokrętła FX Send przekierowujące sygnał. Wysyłka może być ustawiona przed lub po tłumikach kanałowych.

W torach kanałowych znajdziemy wysyłkę FX Send (na wbudowany efektor, procesor zewnętrzny lub do obu jednocześnie), czułość regulowaną w zakresie od całkowitego tłumienia do +10 dB, 3-pasmowy korektor, przełącznik wyboru strony xfadera, przycisk aktywacji filtru, przycisk wysyłki na odsłuch słuchawkowy oraz 60-milimetrowy tłumik i 12-punktowy wskaźnik poziomu LED. Częstotliwości środkowe korektora to 400 Hz, 1,2 kHz oraz 3,5 kHz, a każde z pasm działa w zakresie od całkowitego tłumienia (Total Kill) do wzmocnienia 6 dB. Crossfader jest standardowy, ślizgowy o skoku 45 mm i pozwalający na szybką wymianę. Podobnie jak tłumiki kanałów ma on trzystanową regulację charakterystyk i pracuje w trybie VCA (sterowania napięciowego).

USB i MIDI

W konsolę wbudowany jest interfejs audio, komunikujący się z komputerem za pomocą portu USB 2.0, udostępniając ogólnie 10 wejść i 10 wyjść. Działa on pod kontrolą sterowników WDM i ASIO dla PC oraz CoreAudio dla Mac. Gwarantują one bardzo małą latencję rzędu 2 milisekund, a 24-bitowe przetworniki z częstotliwością próbkowania do 96 kHz zapewniają doskonałą jakość dźwięku. Interfejs ten jest sygnowany przez Native Instrument Traktor Scratch i umożliwia pełną integrację oraz współpracę w trybie DVS z tym oprogramowaniem.

Xone:PX5 wyposażony jest w interfejs MIDI, dostępny poprzez gniazdo USB lub bezpośrednie MIDI Out. Mikser pracuje jako urządzenie master (nadawcze), transmitując sygnały MIDI Clock (System Real Time) i MIDI Start/Stop-Rewind. Zegar jest synchronizowany z detektorem tempa. Istnieje możliwość wysyłki komunikatów symulujących „dokręcenie” tempa, przez chwilowe jego obniżenie lub podwyższenie. Moduł MIDI może również odbierać (tylko MIDI USB) i nadawać komunikaty Control Change. Jako kontrolki MIDI można wykorzystać 39 przycisków, 7 pokręteł, tłumiki kanałowe oraz crossfader miksera.

W praktyce

Allen & Heath przyzwyczaił nas do tworzenia urządzeń dla profesjonalistów, a omawiany mikser nie jest wyjątkiem. Tu nie ma miejsca na fantazyjny design, a nawet jeśli takowy dostrzeżemy, jest on całkowicie usprawiedliwiony jego funkcjonalnością.
Powtórzę to, co do tej pory pisałem o konsoletach Xone: dźwięk wychodzący z miksera to najwyższa możliwa jakość, gwarantowana analogową technologią producenta. Brzmienie jest bardzo ciepłe a zarazem transparentne i selektywne, równomiernie rozłożone, wyraźne dynamicznie, z optymalną prezentacją szczegółów. Przepuszczenie przez ten mikser ścieżki audio w trakcie produkcji skutkuje dodaniem analogowego smaczku i uszlachetnieniem każdego miksu. Filtr w mikserach serii Xone stanowi wizytówkę serii. Umieszczany jest w każdej konsoli i brzmi rewelacyjnie, sprawiając, że urządzenie gra wyjątkowo soczyście. Ponadto dostępność płynnej regulacji rezonansu jest tym, czego mi brakuje w wielu mikserach innych marek.

Grając w klubach na starszych Xone:62/92 czy Xone 3D/4D miałem problem ze zbyt niskim poziomem sygnału w słuchawkach. W przypadku Xone:PX5 rzecz uległa znaczącej zmianie na korzyść, a wzmocnienie jest wystarczająco duże, by móc sobie poradzić w trudnych warunkach grając na samych słuchawkach. Dużym plusem jest dostępność dwóch wyjść słuchawkowych w formatach 3,5 oraz 6,3 mm. Tłumiki kanałowe są bardzo dobrze spasowane i przypominają te z modelu Xone:92. Cieszy fakt, iż zdecydowano się zachować ich długość (60 mm). Opór w posuwie został dobrany tak, by zapewnić wysoką precyzję ustawień. Crossfader jest jaki jest – ani wybity ani też zły. Przy ustawieniu ostrej charakterystyki cięcia ma zbyt dłuży „martwy” margines, co przeszkadza w efektywnym cięciu. Turntabliści mogą więc nie dojść z nim do porozumienia, chyba że wymienią suwak na Innofader Pro 2. Inżynierom Allen & Heath udało się uniknąć jednej z bolączek modelu Xone:92, jaką jest zbyt mała odległość innych kontrolek od crossfadera. Tu wokół niego mamy wystarczająco dużo przestrzeni do pracy.

Pokrętła są solidnie osadzone, nie ma na nich luzu, a miejsca pomiędzy nimi jest więcej niż u poprzedników. Być może jest to kwestia rezygnacji z 4-pasmowej korekcji. A skoro o niej mowa, wycięcie pasma nie pozbawia dźwięku jego dynamiki, co często występuje w produktach konkurencji. Krzywe cięcia pasma są bardzo charakterystyczne dla produktów Allen & Heath i nie wymagają głębszego poznania, by móc z nich sprawnie i efektywnie korzystać. Efektor jest bardzo przewidywalny i łatwy w obsłudze. Ciekawym pomysłem jest możliwość przypisania go nie tylko do każdego kanału z osobna czy na sumę, ale również do pętli efektowej. Dzięki temu za pomocą pokręteł FX Send można kontrolować natężenie efektu na poszczególnych kanałach miksera. Pętla pozwala również na podłączenie urządzenia zewnętrznego. Efekty dostępne na pokładzie Xone to głównie różne rodzaje delaya i pogłosów zmieszanych z efektami „brudzącymi”; wszystkie mają filtrację. Jedyne czego mi w nim brakuje, to algorytmy typu beat repeat i beat crusher. Brzmienie efektów jest bardzo gładkie i dostojne. Nie ma ziarnistości ani zmasowanego ataku na ucho słuchacza; istnieją one po to, by upiększać brzmienie, a nie skupiać na sobie uwagę. Detekcja tempa, z którą można zsynchronizować efekty, doskonale zdaje egzamin w prostych, jak i bardziej złożonych rytmach. Nie było potrzeby ręcznego nabijania tempa za pomocą przycisku Tap.

Całe urządzenie jest bardzo intuicyjne, zarówno w kwestii podłączeń, jak i obsługi. Dostępność wielu wejść i wyjść świadczy o tym, że to nie tylko mikser didżeja. Urządzenie może być rozbudowanym elementem całego systemu, który doskonale zasymiluje się z krwiobiegiem sygnałów audio. Za pośrednictwem miksera grałem korzystając zarówno z gramofonu z klasyczną płytą winylową jak i wykorzystując wbudowany interfejs audio w trybie DVS z płytami zawierającymi kod czasowy. Native Instruments certyfikował konsoletę do obsługi oprogramowania Traktor Scratch. W dobie rosnącej przewagi systemów Serato jest to zabieg nieco kontrowersyjny, ale jednocześnie zrozumiały ze względu na historię współpracy obu firm (jednym z pierwszych mikserów z certyfikacją dla Traktor Scratch był Xone:4D).

 

Podsumowanie


Jedynym poważnym mankamentem tego miksera jest cena, reszta to kwestia przyzwyczajeń. Generalnie wszystko mi się w nim podoba: brzmienie, filtry, efektor, jakość, interfejs audio z DVS, wygląd oraz koncepcja, i gdyby nie cena, z miejsca zamieniłbym swego wysłużonego Korga 04 na Xone:PX5. Tych, dla których problem finansowy nie odgrywa większego znaczenia, namawiam jednak do rozważenia jego zakupu. To konsola z własną duszą, brzmieniem i charakterem, znacząco wyróżniająca się na tle konkurencji. Z tego właśnie względu zasługuje na znak Nasz Typ.

 

Nasze spostrzeżenia

+ doskonałe brzmienie
+ analogowe filtry i cyfrowy efektor
+ intuicyjność obsługi
+ opcja wysyłki na zewnętrzne urządzenie efektowe
+ współpraca z NI Traktor w trybie DVS
+ wbudowany interfejs audio (10 wejść i 10 wyjść)
+ praca jako kontroler MIDI

- wysoka cena
- nagrzewa się podczas pracy
- słabo wyczuwalny klik przełączników przyciskowych



Zakres zastosowań

- profesjonalna konsoleta dla didżeja
- centralny element zintegrowanego systemu audio uwzględniającego współpracę z gramofonami, źródłami sygnału liniowego i komputerem

 

Informacje

Funkcja konsoleta analogowa stereo 4+1.
Pasmo przenoszenia 20 Hz-30 kHz
Poziom zniekształceń THD <0,02%
Odstęp sygnał/szum 96 dBu
Przesłuchy międzykanałowe -85 dB
Zapas dynamiki 20 dB
Filtr VCF, HPF/BPF/LPF, regulacja częstotliwości i rezonansu
Interfejs audio 10x10, 24 bity/96 kHz
Zasilanie sieciowe 100-240 V, pobór mocy 35W
Wymiary 109x320x376 mm
Waga 5,2 kg