Więcej...

Focal Shape 65

Sprzęt studyjny | 29.06.2018  | Tomasz Wróblewski
Pozostałe testy marki:  Focal

Nieczęsto trafiają się tak ładnie wyglądające, a do tego wyjątkowo przemyślnie skonstruowane monitory jak Focal Shape 65. A jak prezentują się pod względem funkcjonalnym?

Francuska firma Focal ma sporą przewagę nad wieloma innymi producentami monitorów studyjnych, choć zakres jej działalności jest znacznie szerszy. Ma bowiem własny dział badawczo-rozwojowy, całe zaplecze z profesjonalną komorą bezechową włącznie, a także kompletne linie produkcyjne do wytwarzania wszystkiego – od przetworników po obudowy. Jakiś czas temu odwiedziliśmy tę firmę, mogąc przyjrzeć się jej z bliska (patrz EiS 10/2010). Przez minione osiem lat jej możliwości, podobnie jak rynkowa pozycja, znacząco wzrosły i dziś już niewiele jest osób w branży pro-audio, które nie miałyby styczności, albo nie słyszały, o jej produktach.
Choć głównym rynkiem dla firmy z Saint-Étienne jest sprzęt konsumencki (hi-fi/hi-end oraz nagłośnienie samochodowe), to monitory studyjne są w niej czymś w rodzaju Formuły 1, a na ich bazie wdraża się najnowsze technologie. Systemy z serii Shape powstały na potrzeby użytkowników profesjonalnych i przeznaczone są do pracy w tzw. bliskim polu odsłuchowym. W zależności od modelu – 40, 50, 65 lub Twin – dystans optymalnego odsłuchu jest różny, a dla Shape 65 to ok. 1 m. Generalnie można przyjąć, że zestawy z serii Shape ukierunkowane są na pracę w stosunkowo niewielkich pomieszczeniach studyjnych i domowych pracowniach muzycznych.

Konstrukcja

Jest kilka elementów, które stanowią o wyjątkowości monitorów Shape. Pierwszym z nich jest jednolity panel czołowy przechodzący łukiem w górną płaszczyznę obudowy, wykonany z płyty MDF o grubości 20 mm i pokryty okleiną w kolorze ciemnego orzecha.
Kolejnym ciekawym elementem są wykręcane stopki, dające możliwość regulacji wysokości do 2 cm, a tym samym kąta nachylenia monitorów w obu płaszczyznach. Są one półkoliście zakończone, minimalizując pole styku z podłożem. Monitory mogą być też mocowane do ściany, za pośrednictwem opcjonalnych uchwytów i dwóch gwintowanych wpustów M6.

 

Monitory dostarczane są wraz z osłonami membran przetworników, które w razie potrzeby można łatwo zainstalować i zdemontować.

Obudowa ma konstrukcję zamkniętą, ale bazującą na dwóch membranach pasywnych na bocznych ściankach. Uważam to rozwiązanie, obok linii transmisyjnej, za jedno z najlepszych dla monitorów bliskiego pola. Umiejscowienie membran pasywnych po bokach niewielkiej obudowy jest wprawdzie trochę ryzykowne, zwłaszcza gdy zajmują one tak dużą powierzchnię w całej konstrukcji. Tu jednak zastosowano ich symetryczne rozmieszczenie, co w znacznej mierze niweluje wpływ ich drgań na stabilność obudowy.

Przetworniki

Do reprodukcji niskich i średnich częstotliwości służy zupełnie nowy przetwornik, w którym w charakterze membrany wykorzystano laminat, dla którego bazą jest... len, a dokładnie włóknina lniana powleczona obustronnie włóknem szklanym. Koncepcja jest bardzo ciekawa, bo w efekcie otrzymujemy strukturę o dość dużej sztywności, a do tego mało podatną na rezonanse. Elementem dodatkowym, który też ma swoje znaczenie, jest „ekologiczny” wygląd membrany i niepowtarzalność struktury każdego egzemplarza, wynikająca z zastosowania naturalnego surowca. Nie jest to koncepcja zupełnie nowa, bo przecież funkcjonują tu i ówdzie przetworniki z membranami wykonanymi z przeróżnych materiałów, w tym także z wiórów i litego drewna. Chodzi o uzyskanie struktury o jak największej tłumienności (stąd pożądana wysoka zawartość celulozy), a jednocześnie lekkości i wytrzymałości. Stawką w tej grze jest uzyskanie jak najmniejszych zniekształceń harmonicznych w zakresie przetwarzania woofera, przy jego możliwie najwierniejszej odpowiedzi impulsowej. Istotne jest też to, że produkcję tego typu przetworników można zautomatyzować (nie trzeba ich składać ręcznie), co znacząco wpływa na koszt produkcji i finalną cenę monitorów. A pamiętać trzeba, że powstają one we Francji, a nie w Chinach, jak zestawy z serii Alpha.

Ciekawie prezentuje się też zewnętrzny resor woofera, mający formę dwóch współosiowych pierścieni. To rozwiązanie ma na celu redukcję niesymetrycznych wychyleń membrany i działa podobnie jak amortyzator w systemach zawieszenia samochodów. Z kolei specjalny pierścień w układzie magnetycznym wyrównuje oddziaływania pola magnetycznego w całym obszarze przemieszczania się cewki, redukując też wpływ, jaki ma na nie płynący przez nią prąd.

Przetwornik wysokich częstotliwości ma typową dla wielu konstrukcji Focal, wklęsłą membranę, o nowym profilu określanym przez producenta jako M-profile. Na obrzeżach profil jest wypukły, a następnie zmienia się na wklęsły, dzięki czemu uzyskano lepszą sztywność struktury drgającej. 1-calowa membrana wykonana jest ze stopu aluminium i magnezu i zawieszona na resorze z uretanu mikrokomórkowego, charakteryzującego się pamięcią kształtu. Cewkę nawinięto na karkasie z Kaptonu, który zachowuje stabilność mechaniczną w zakresie temperatur od bliskiej bezwzględnemu zeru do +400 stopni Celsjusza.

Obsługa

Oprócz przetworników na panelu czołowym umieszczono diodę, która świecąc na zielono sygnalizuje gotowość do pracy. Kolor czerwony oznacza, że monitory znajdują się w stanie uśpienia, automatycznie aktywowanym po 30 minutach bez sygnału na wejściu. Shape 65 „budzą” się po podaniu sygnału o poziomie wyższym niż 3 mV, ale zajmuje im to ok. trzech sekund, co niekiedy bywa irytujące.

 

Jedną z cech charakterystycznych monitorów Shape jest możliwość regulacji wysokości każdej z czterech nóżek, co pozwala ustawić monitory pod różnymi kątami w obu płaszczyznach.

Tylny panel wyposażony jest w trzy regulatory korekcji, z których dwa to półkowo działające filtry 250 Hz (±6 dB) i 4,5 kHz (±3 dB), a trzeci to filtr pasmowy 160 Hz o szerokości ok. 1,5 oktawy i zakresie regulacji ±3 dB. Żaden z regulatorów nie ma wyraźnie wyczuwalnego punktu odpowiadającego położeniu neutralnemu. Filtry półkowe służą do dopasowania charakterystyki monitorów dla własnych potrzeb i warunków akustycznych w pomieszczeniu. Filtr pasmowy pozwala skorygować charakterystykę w przypadku ustawienia monitorów na biurku lub sekcji mierników konsolety. Pod kątem współpracy z subwooferem przewidziano dostępność filtru górnoprzepustowego, ustawianego na 45, 60 lub 90 Hz. Sygnał wejściowy możemy podać za pośrednictwem symetrycznego wejścia XL lub niesymetrycznego RCA, bez możliwości regulacji czułości.

Wzmacniacze w monitorach pracują w klasie A/B, dostarczając 25 W mocy do przetwornika wysokich tonów i 80 W do woofera. W obu przypadkach wykorzystano monolityczne układy TDA7294, otrzymujące napięcie z liniowego zasilacza transformatorowego. W kluczowych miejscach toru sygnałowego pracują wysokiej klasy kondensatory elektrolityczne.

W praktyce

Producent zaleca co najmniej 10-godzinne „wygrzanie” monitorów przed rozpoczęciem właściwego użytkowania. Popracowały więc przez całą noc, ustawione przodami do siebie i zasilane sygnałem szumu o odwróconej biegunowości, aby jak najmniej hałasowały. Wejścia XLR i RCA można wykorzystać jednocześnie, co w wielu przypadkach jest dużym ułatwieniem. Brak regulatora czułości może nas jednak doprowadzić do konkluzji, że warto zaopatrzyć się w jakieś pasywne urządzenie tego typu. A już na pewno należy wyrobi
w sobie nawyk, by monitory włącza na samym końcu, a przy dezaktywacji systemu były one pierwszymi elementami, które wyłączymy.

Nie mam kłopotów akustycznych w moim studiu, zatem dopasowanie charakterystyki ograniczyłem jedynie do swoich preferencji, zmniejszając filtrem półkowym poziom wysokich częstotliwości o 2 dB.

Słowami, które najlepiej opisują brzmienie Shape 65 są: szybkość, czytelność i precyzja. Odnoszą się one, w takiej właśnie kolejności, do niskich, średnich i wysokich tonów. Brak bass-refleksu daje się od razu wyczuć po sposobie, z jakim monitory radzą sobie z duetem stopa-bas. To niebywałe, ale dzięki nim możliwa jest wiarygodna kontrola częstotliwości od 60 Hz. Wprawdzie dobrze słychać niski subbas już od 40 Hz, który brzmi bardzo efektownie, jednak pasmo 40-55 Hz to rezonans układu membran biernych, zatem trudno tam mówić o precyzji odsłuchu w odstępach półtonowych. Niemniej bas jest bardzo dobrze odczuwalny, choć trzeba pamiętać, że w małych pomieszczeniach odsłuch częstotliwości do 100 Hz zawsze jest swego rodzaju loterią – nie do końca wiadomo, w którym miejscu i jak będziemy je słyszeć. Ale jest to problem niewielkich pomieszczeń, a nie samych monitorów, które bardzo dzielnie radzą sobie z niskim dołem.

 

Charakterystyka wodospadowa Shape 65 potwierdza wrażenia z odsłuchów: bas jest tu wyjątkowo szybki i precyzyjny.

Woofer przetwarza pasmo do 2,5 kHz, zatem wykonuje całą pracę, jeśli chodzi o reprodukcję podstawowych częstotliwości wszystkich dźwięków muzycznych. Za wyższe harmoniczne, a zatem za ogólną strukturę przekazu sonicznego, odpowiada driver. Zgodnie z obowiązującą obecnie praktyką jest to kompaktowy przetwornik na bazie struktury neodymowej, które to konstrukcje są coraz częściej stosowane nawet w najwyższej klasy monitorach. Na ogół charakteryzują się precyzją przetwarzania, wyrównanym pasmem i sporą efektywnością. I tak też jest w przypadku użytego tu TWFA1009. Jego efektywność stopniowo wzrasta wraz z częstotliwością, a różnica SPL między 3 kHz a 20 kHz wynosi ok. 5 dB. Przetwornik gra jeszcze wyżej, ale mój sprzęt pomiarowy kończy pracę przy 22 kHz... Wszystko to wpływa na wrażenie przejrzystości i precyzji przetwarzania, pozwalając jednocześnie utrzymać stabilny obraz przestrzenny podczas przemieszczania się w niewielkim polu odsłuchowym (producent sugeruje odległość od monitorów w granicach 1-1,5 m). Przy tej cenie, gabarytach i przeznaczeniu monitorów driver sprawuje się bardzo dobrze. Średni poziom jego zniekształceń oscyluje w granicach praktycznie niesłyszalnych -55 dB względem poziomu nominalnego.

Pasma obu przetworników zostały „spasowane na zakładkę”, z 18-decybelowym cięciem dla woofera przy 3 kHz, a dla drivera przy 2,5 kHz. Końcowy efekt okazał się bardzo dobry brzmieniowo, a monitory oferują naturalną sonicznie reprodukcję wysokiego środka, bez wywoływania wrażenia agresywnego dźwięku. Wprawdzie nie jest on też przesadnie łagodny, ale dzięki regulacji w zakresie wysokich częstotliwości każdy może ustawić taką charakterystykę, jaka w danych warunkach będzie mu odpowiadać najbardziej.

Podsumowanie

Monitory Shape 65 grają na poziomie zestawów z wyższej niż one półki cenowej, pod warunkiem, że będą pracować w naprawdę bliskim polu, a my nie będziemy rozkręcać ich przesadnie głośno. W takiej konfiguracji będą miarodajnym narzędziem do pracy, także z uwzględnieniem najniższych częstotliwości. Miks z ich udziałem to czysta przyjemność – niewiele się trzeba domyślać, wszystko mamy zaprezentowane ze szczegółami i z właściwą dynamiką. Ponadto wyglądają znakomicie, a producent wyposażył je w osłony membran przetworników, które możemy w razie potrzeby zamontować.

Ciekawe jest to, że tej klasy monitory z 6,5-calowym wooferem i podwójną membraną pasywną, a do tego produkowane w Europie, na ogół nie schodzą z ceną poniżej 4.000 zł za sztukę. Dlaczego więc firmie Focal ta sztuka się udała, i to w oparciu o nowatorskie technologie, choćby w zakresie przetwornika niskich tonów? Przede wszystkim wynika to z faktu, że rozwiązania te znajdują zastosowanie także w innych obszarach działalności firmy Focal, jak głośniki samochodowe czy systemy hi-fi. Ponadto odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że cała elektronika użyta w monitorach Shape jest co najmniej podobna do tej, którą zastosowano w monitorach z serii Alpha. Można też było zautomatyzować produkcję wooferów, co nie pozostało bez wpływu na finalną cenę. I wreszcie, choć z zewnątrz monitory wyglądają rewelacyjnie, to ich wewnętrzna konstrukcja mieści się gdzieś w przedziale między poprawną a dobrą. Nie zmienia to faktu, że monitory są skrojone dokładnie tak, jak powinny, a uzyskany efekt brzmieniowy może zawstydzić droższe i bardziej wyrafinowane konstrukcje.

Bez wątpienia Shape 65 są warte swojej ceny i mogę je polecić każdemu, kto poszukuje wiarygodnie brzmiącego odsłuchu bliskiego pola, nawet w przypadku profesjonalnych studiów nagrań. Bardzo podoba mi się zastosowana konstrukcja z symetrycznymi membranami pasywnymi i wysoko oceniam klasę użytego woofera, jak też inteligentne dopasowanie obu przetworników. Od razu widać i słychać, że zestaw konstruowali doświadczeni zawodowcy. Nieco mniej podobają mi się filtry bez wyraźnego położenia neutralnego, brak regulacji czułości oraz dość powolna reakcja na „wybudzenie”. W miejscu złącza XLR chętniej bym też widział gniazdo combo. Bądźmy jednak realistami – za te pieniądze to i tak jeden z najlepszych monitorów tego typu dostępnych na rynku, w pełni zasługujący na wyróżnienie Nasz Typ.

 

Nasze spostrzeżenia

+ szerokie i wyrównane pasmo przenoszenia
+ jak na monitor bliskiego pola oferują wyjątkową czytelność niskich tonów
+ precyzja w reprezentacji szczegółów
+ możliwość wykorzystania obu wejść jednocześnie
+ regulacja kątów ustawienia
+ filtr HPF do współpracy z subwooferem
+ dołączone osłony na membrany
+ efektowny, niepowtarzalny wygląd
+ atrakcyjna cena w kontekście jakości i zakresu zastosowań

- brak wyczuwalnych pozycji neutralnych w regulatorach filtrów
- zwłoka przy wyjściu ze stanu uśpienia



Zakres zastosowań

- funkcjonalne monitory bliskiego pola dla wszelkiego typu studiów nagrań, pracowni muzycznych i montażowych oraz stanowisk obróbki multimediów

 

Informacje

Konstrukcja dwudrożna, bi-amp, obudowa z podwójną membraną pasywną
Pasmo przenoszenia 40 Hz-35 kHz.
Maks. poziom SPL 109 dB (1 m)
Wzmacniacze klasa A/B, 80 W (LF), 25 W (HF)
Zasilanie sieciowe, 100-120/220-240 V
Korekcja półkowa 250 Hz/±6 dB, półkowa 4,5 kHz/±3 dB, pasmowa 160 Hz/±3 dB.
Filtr HPF: 45/60/90 Hz
Filtr HPF 45/60/90 Hz
Przetwornik LF 6,5”, membrana z włókniny lnianej wzmacniana włóknem szklanym
Przetwornik HF 1”, wklęsła kopułka (profil M) ze stopu aluminium i magnezu
Wymiary 355x218x285 mm
Waga 8,5 kg
Producent Focal
Dystrybucja MBS