Więcej...

Joué J3 Essential - kontroler MIDI

Sprzęt studyjny | 02.09.2018  | Artur Kraszewski
Marka:  Joué

Urządzenie to może być spełnieniem marzeń wielu osób poszukujących nowych sposobów sterowania dźwiękiem instrumentów wirtualnych, efektów oraz obsługi sesji. Jest przy tym bardzo pomysłowe i efektownie wykonane.

Kontroler JazzMutant Lemur był swojego czasu popularnym narzędziem pozwalającym na sterowanie wszystkiego, co da się kontrolować poprzez MIDI i OSC. Jego szybko rozwijająca się kariera skończyła się jeszcze szybciej; dokładnie w dniu, w którym na rynku pojawił się pierwszy iPad. Tablet bowiem od razu oferował to, co w Lemurze było najciekawsze – dotykowe sterowanie wraz z wizualizacją.

Można więc powiedzieć, że Lemur został pożarty przez iPada – w przenośni i dosłownie. Pascal Joguet, założyciel JazzMutant i twórca Lemura przekazał prawa do tego ostatniego jednemu z użytkowników kontrolera, którym był sam Richie Hawtin. Ten zaś stworzył firmę Liine, która zamieniła kod źródłowy Lemura w aplikacje dla urządzeń iOS i Android.

Wzmianka o Lemurze pojawiła się nieprzypadkowo, bo Joué [czyt. żułe] to kolejna propozycja Pascala Jogueta, który nie może się rozstać z myślą o stworzeniu kontrolera idealnego. Firma ma swoją siedzibę w Bordeaux, w ośrodku Darwin Ecosystem, a zatem w otoczeniu sprzyjającym rozwojowi wszelkiego typu innowacyjnych technologii kognitywnych. Cały projekt wystartował pod koniec 2016 roku na KickStarterze i przy założonym celu 70.000 euro pozyskał ponad 90.000 euro. Nie bez znaczenia było tu także wsparcie, jakiego udzielił całej koncepcji Jordan Rudess z Dream Theatre, który bardzo chętnie pojawia się wszędzie tam, gdzie w technologii muzycznej dzieje się coś nowego.

 

 

Nakładka do bazy, odbiór!

Kontrolery właśnie trafiły na nasz rynek, na którym mają dystrybutora i dedykowaną stronę internetową www.joue.pl. Do naszych testów trafił podstawowy model J3 Essential, będący bazą dla magnetycznie mocowanych nakładek o różnej funkcjonalności i wymiarach. Siłą tego urządzenia jest to, że nakładki można zmieniać w czasie rzeczywistym, dostosowując je do aktualnych potrzeb. W ten sposób można mieć taki kontroler, z jakiego w danym momencie chcemy korzystać. Może to być jedna nakładka, zajmująca całą szerokość przeznaczonego dla niej miejsca albo 2 lub 3, z których każda służy do innych celów.

Nakładki komunikują się z „bazą” za pośrednictwem techniki RFID, którą wszyscy doskonale znamy choćby z etykiet z cenami w supermarketach, pozwalających odczytać ich zawartość i uruchamiających alarm przy wyjściu, gdy ich nie skasowano. Wykonane są z wytrzymałego silikonu, a obecnie dostępnych jest osiem typów nakładek, z których jedna zajmuje trzy „sloty” panelu kontrolera, dwie są „dwuslotowe”, a pięć pojedynczych.

Nakładki nie są przesadnie ściśle dopasowane do przeznaczonego dla nich miejsca, dlatego po ich umieszczeniu trzeba niekiedy nieco skorygować ich pozycję. W przypadku nakładek z klawiaturami, naśladującej fragment gryfu gitary, z suwakami oraz z półkulami i przyciskami ważne jest zachowanie odpowiedniego kierunku. W przeciwnym razie, jeśli wcześniej nie dokonaliśmy odpowiedniej konfiguracji w edytorze, może się pojawić kłopot z rozpoznawaniem komunikatów.

 

Drewniany korpus wprowadza element ekskluzywności, ale prawdziwą siłą kontrolera jest możliwość szybkiej wymiany nakładek, bez konieczności dokonywania zmian w ustawieniach.

 

Jeśli nie nałożymy żadnej nakładki, sam kontroler pozostaje nieczynny. Aktywuje się dopiero wtedy, gdy spoczywa na nim któryś z elementów sterujących. Ich zmian można dokonywać w locie, a kontroler dopasowuje wysyłane przez siebie komunikaty do tych kanałów i komunikatów, dla których daną nakładkę stworzono/zaprogramowano. Operują one na jednym lub dwóch kanałach MIDI, wysyłając polecenia Channel Preasure, Note On/Off i kontrolery Pitch, Modulation oraz Breath. Nałożeniu i zdjęciu nakładki towarzyszy transmisja danych System Exclusive.

Konstrukcja Joué J3 Essential

Korpus kontrolera wykonany jest z drewna, a rama panelu czołowego jest stalowa. Joué otrzymuje zasilanie przez port USB, za pośrednictwem którego komunikuje się z komputerem. Logo producenta nie jest podświetlane, ale za to na bocznej krawędzi świeci się dioda sygnalizująca nawiązanie połączenia.

Nakładki wykonane są ze specjalnego silikonu z niewielką domieszką metalu, co pozwala na ich magnetyczne mocowanie do bazy kontrolera. Powierzchnia styku z kontrolerem ma dużą przyczepność (także względem kurzu i drobnych zanieczyszczeń), zaś strona manualna ma gładką, przyjemną w dotyku powłokę. Silikon nie jest wprawdzie taki miękki i aksamitny jak w manuałach Roli, ale trzyma poziom, oferując odpowiednią szorstkość tam, gdzie jest to potrzebne (np. w nakładce o nazwie Scaler) i gładkość, jak w padzie XYZ. Z kolei nakładka, w której mamy cztery dotykowe suwaki, ma odpowiednie występy, dzięki którym możemy ustawić palec dokładnie w pozycji początkowej, końcowej i środkowej. Efektowna kolorystyka nakładek też robi swoje – urządzenie prezentuje się intrygująco i natychmiast przykuwa wzrok, a drewno korpusu sprawia, że kontroler wygląda „drogo”.

 

W komplecie otrzymujemy pięć nakładek, a pozostałe trzy (lub te, które już mamy) można dokupić osobno.

 

Rolę zasadniczych czujników dotyku i nacisku pełnią wielodotykowe panele rezystancyjne FSR znajdujące się w kontrolerze. Zadaniem nakładek jest natomiast odpowiednie przenoszenie nacisku na panele. Z tego względu zachowanie pewności styku powierzchni nakładek i panelu jest bardzo istotne i w praktyce realizowane przez wyjątkowo silne magnesy neodymowe. Można się o tym z łatwością przekonać, zbliżając do panelu kontrolera jakiś drobny, metalowy przedmiot zawierający w sobie elementy stali lub żelaza. Na podorędziu zawsze powinniśmy mieć ściereczkę do przecierania samego panelu, jak i nakładki. Nie jest to szczególnie uciążliwe, ale warto o tym pamiętać. Samych nakładek nie należy też zbliżać do urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne, a już w szczególności do znajdujących się w sklepach czytników cen i kasowników zawartości RFID.

Oczekiwana zmiana miejsc w Joué J3 Essential

Panele dotykowe w Joué J3 nie reagują na dotyk dotąd, dopóki nie położymy na którymś z nich lub całości jakiejś nakładki, która zawiera wspomniane właśnie chipy RFID z identyfikatorem danego kontrolera. To aktywuje dany czujnik (lub czujniki) i automatycznie przywołuje przypisane do nich parametry.

Wszystko to, co związane jest z odczytem nacisku, możemy edytować z wykorzystaniem edytora JoueEditor dla komputerów Mac i PC. Same ustawienia poszczególnych nakładek podlegają edycji użytkownika tylko wtedy, gdy nie znajdują się na kontrolerze. Chcąc zatem zmienić kanał, na którym wysyła komunikaty np. nakładka z suwakami, należy ją zdjąć z kontrolera, wybrać w edytorze ikonę Strips, odznaczyć opcję Locked i dokonać stosownej edycji wszystkich parametrów, jakie z daną nakładką są związane. Indywidualne ustawienia zapisujemy pod postacią presetów użytkownika w dedykowanych folderach, zatem dla tej samej nakładki możemy zaprogramować dowolne mapowanie mieszczące się w ramach dostępnej dla niej konfiguracji. Preset aktywujemy umieszczając nakładkę w kontrolerze i przeciągając w edytorze nasze ustawienie na ikonę tejże nakładki.

 

Edytor kontrolera pozwala na zaawansowaną zmianę konfiguracji każdej z nakładek i zapisywanie jej pod postacią presetu użytkownika, który następnie przeciągamy na wizerunek kontrolera, aby go aktywować.

 

To niesamowicie ułatwia pracę, choćby w przypadku „3-slotowej” nakładki Scaler. Możemy bowiem wybrać dla niej 23 różne skale, z chromatyczną na czele, zakres nut, velocity i odstrojenia, włączyć tryb MPE (możliwość zmiany kontrolerów dla każdej nuty w akordzie niezależnie), zdefiniować głębokość i zakres wibrato i wiele więcej. Edycji podlega też każdy z elementów danej nakładki (w trybie Custom mapping), a na sam koniec możemy zmienić jej nazwę w edytorze (w kilku wypadkach też kolor), żeby łatwiej było nam dobierać poszczególne presety dla różnych utworów czy funkcje dla jednakowych nakładek. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, by zakupić jedną lub dwie takie same, jeśli np. chcemy mieć więcej padów czy suwaków. W tym ostatnim przypadku jedną możemy skonfigurować np. do zmian głośności na czterech kanałach i do pracy w pionie, a drugą do zmian panoramy lub wysyłek na efekty i ustawić ją poziomo.

Póki co nie spotkałem jeszcze tak elastycznego pod tym względem kontrolera. W zasadzie możemy go sprofilować dowolnie – czy to jako instrument muzyczny, czy jako sterownik w trakcie pracy studyjnej.

Joué J3 Essential w praktyce

W rzeczywistych zastosowaniach urządzenie sprawuje się bardzo dobrze. Może nie idealnie, bo przy mocniejszym wciskaniu elementów umiejscowionych bliżej środka panelu ten się lekko ugina i słychać ze środka ciche stuki, ale to drobiazg. Sądzę, że to kwestia umieszczenia wewnątrz jednej warstwy przekładki amortyzującej, co dla producenta nie będzie żadnym problemem. Kontrolery bowiem montowane są ręcznie i produkowane we Francji, a egzemplarz jaki otrzymaliśmy do testów jest jednym z pierwszych.

Możliwość błyskawicznej zmiany nakładek (tu trzeba nabrać jednak pewnej wprawy i mieć nieobgryzione paznokcie...) jest tożsama z posiadaniem kolejnego kontrolera o innej funkcjonalności. Raz możemy grać na padach, zmieniać parametry czterema kółkami i korzystać z panelu XYZ, po chwili mieć już klawiaturę i cztery suwaki, a zaraz potem Scaler, na którym będziemy grać w dowolnej skali muzycznej, dzięki czemu każda solówka wypadnie imponująco. Dokonanie czegoś takiego w jakimkolwiek innym kontrolerze znajdującym się na rynku jest niemożliwe.

Istotne jest też to, że możemy dobierać dowolne nakładki i kupować kolejne, nie płacąc za cały kontroler. Może nas to skłonić do tego, by zaopatrzyć się w następny Joué i przebierając w nakładkach realizować najdziksze pomysły w zakresie sterowania MIDI. A zatem „elastyczność” to słowo, które odnosi się nie tylko do samych nakładek, ale i funkcjonalności urządzenia.

 

Podsumowanie


A jak to wygląda cenowo? To raczej zabawa dla tych, którzy mają na to pieniądze – za luksus, nowatorstwo, ekskluzywność i ręczną europejską robotę w drewnie trzeba zapłacić. Dokładnie 1.999 zł za kontroler z pięcioma nakładkami. Każdy pojedynczy pad kosztuje 79 zł, podwójny 125 zł, a Scaller 169 zł. Sporo, ale znam droższe rzeczy w tym temacie, nie mające nawet w połowie tej funkcjonalności co Joué. Poza tym urządzenie to potrafi być niesamowicie inspirujące już w tej formie, w jakiej jest obecnie, a pomysłów na kolejne interesujące nakładki może być jeszcze sporo.

Producent deklaruje ponadprzeciętnie wysoką odporność silikonowych nakładek na ścieranie, ale już ich wymienność sprawia, że żywotność kontrolera Joué będzie zapewne znacznie dłuższa niż wielu innych. W połączeniu z możliwością aktualizacji oprogramowania poprzez JoueEditor i solidnością konstrukcji samego urządzenia całość prezentuje się jako dobra inwestycja.

Z samą klawiaturą nie można dokonywać aż takich cudów jak w kontrolerach Roli, ale pady typu klawiszowego także reagują na wychylenie boczne i przesuwanie palcem. Pod względem funkcjonalnym jest tu zatem podobnie, choć może nie tak komfortowo. Jeśli ktoś wcześniej miał do czynienia z Seaboard, to Joué tych doznań nie przebije, ale jest znacznie bardziej praktyczny. Mamy bowiem do czynienia ze swoistym kameleonem dostosowującym się do środowiska, w jakim przyjdzie mu funkcjonować.

I właśnie to decyduje, że obecnie jest to jeden z najciekawszych uniwersalnych kontrolerów dla osób, które nie boją się wyjść poza bezpieczny, ale pod względem plastyki kształtowania dźwięku całkowicie wyjałowiony obszar biało-czarnej klawiatury i klasycznych padów. A do nowej muzyki potrzebne są nowe narzędzia i odwaga w ich wykorzystaniu. Joué daje jedno i drugie, dzięki czemu w pełni zasługuje na wyróżnienie Nasz Typ.

 

Nasze spostrzeżenia

+ wysoka funkcjonalność dzięki modularnej strukturze
+ możliwość wymiany nakładek bez przerywania pracy
+ swobodne programowanie własnych ustawień
+ niesamowicie pobudza wyobraźnię i kreatywność
+ solidne wykonanie

- mechaniczne stuki przy mocniejszym naciskaniu
- magnetyczny panel przyciąga drobinki metalu

 

Zakres zastosowań

- uniwersalny kontroler MIDI do prac scenicznych i studyjnych, pozwalający szybko dostosować funkcjonalność do aktualnych potrzeb




Informacje

Funkcja sterowany wielopunktowym dotykiem kontroler MIDI z wymiennymi nakładkami (5 w zestawie, 3 opcjonalne)
Dołączone oprogramowanie Bitwig 8-Track, Arturia Analog Lab, JoueEditor
Zasilanie  przez port USB-C, kabel w zestawie
Wymiary 360x130x16 mm
Waga 0,8 kg
Producent Joué SAS
Dystrybucja Sound Station (www.soundstation.pl)