Więcej...

Solid State Logic SSL 2 - interfejs audio

Sprzęt studyjny | 29.03.2020  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Solid State Logic
Nasz Typ

To najtańszy SSL na rynku. Czego możemy się po nim spodziewać?

Jest kilka firm w naszej branży, które zawsze były kojarzone z najdroższymi i najbardziej prestiżowymi produktami. Zaliczają się do nich m.in. Focusrite, API, Neve oraz Solid State Logic. Gdy domowe nagrywanie stało się podstawą istnienia branży, a duże studia nagrań zaczęły się zamykać, ich przyszłość nie rysowała się zbyt różowo. Popyt na duże, wielkoformatowe konsolety spadł do zera, a przestawienie produkcji na tanie, dostępne dla każdego urządzenia nieszczególnie licowało z pozycją tych marek. Mówiąc wprost, firmy te nie chciały bawić się w drobnicę i angażować w wyścig na obcinanie kosztów do granic przyzwoitości. Alternatywą była jednak upadłość, więc coś trzeba było zrobić.

Pierwszy przełamał się Focusrite i po kilku przymiarkach do kompaktowych urządzeń zszedł ze swoimi produktami do poziomu określanego jako entry level. Odniósł przy tym spektakularny sukces, praktycznie w całości przejmując rynek budżetowych interfejsów audio. Rupert Neve jako RND też zaczął tworzyć bardziej przystępne cenowo rozwiązania i kontekście skali przedsięwzięcia jego firma ma się w obecnej rzeczywistości całkiem nieźle. API, aby w ogóle przeżyć, a przy tym nie stracić renomy swojej marki, zdecydowała się na tworzenie tańszych produktów pod nazwą JDK (to inicjały imion dzieci Larry’ego Droppy, właściciela firmy API: Jacka, Daniela oraz Katherine). Solid State Logic nie poddał się tak łatwo i najdłużej walczył o to, aby nie zejść z ceną poniżej pewnego progu, trzymając się dość daleko od budżetowości. Rynek jednak okazał się silniejszy, a oczekiwań użytkowników, którzy wręcz pożądali taniego interfejsu audio marki SSL nie można było dłużej ignorować. I tak oto, zaraz po mikserze SiX, na półkach sklepów znalazły się dwa urządzenia – SSL 2 oraz SSL 2+ – z których pierwsze trafiło do nas niemal od razu po premierze na targach NAMM w Anaheim.

Konstrukcja Solid State Logic SSL 2

Można myśleć dwojako: SSL 2+ jest rozszerzoną wersją SSL 2, albo odwrotnie, to SSL 2 jest zredukowaną funkcjonalnie wersją SSL 2+. W wersji 2+ mamy dwa wyjścia słuchawkowe, dodatkowe wyjścia niesymetryczne RCA oraz wejście i wyjście MIDI. Zasadnicza konstrukcja jest jednak taka sama jak SSL 2 – to interfejs 24 bity/192 kHz, zasilany i podłączany do komputera przez USB. W obu przypadkach mamy też atrakcyjny pakiet oprogramowania, w tym wtyczki SSL Vocalstrip 2 i Drumstrip oraz półroczną wersję demo całego pakietu SSL Native. Korpus urządzenia wykonany jest tak, jak na SSL przystało – jest to jednolita kształtka z mocnego tworzywa wzmacniana stalową płytą dolną i górną płytą czołową. Płytka drukowana jest taka sama dla obu wersji interfejsu, różniąc się obsadą elementów. Opiera się na sześciu wewnętrznych wspornikach i nie ma mowy o tym, aby ulegała jakimkolwiek wygięciom. Ponadto wszystkie gniazda, za wyjątkiem USB, są stabilnie zamocowane do korpusu. Potencjometry pochodzą z firmy ALPS, kondensatory elektrolityczne to Nichicon, a przetwarzaniem napięcia z USB na wyższe zajmuje się niezawodny TP65130. Rolę konwertera pełni układ AKM AK4621, zaś za obsługę całego systemu interfejsu odpowiada procesor XMOS. Przedwzmacniacze oparto na hybrydowej konstrukcji będącej połączeniem wzmacniacza napięciowego na ośmiu tranzystorach, układu OP1678 oraz wzmacniaczy operacyjnych JRC8080. W żadnym budżetowym interfejsie audio nie znalazłem równie zaawansowanej konstrukcji preampów jak ta, którą zastosowano w SSL.

Wejścia interfejsu mogą współpracować z sygnałem mikrofonowym przez złącza XLR, a z sygnałem liniowym oraz instrumentalnym przez wejścia TRS 6,3 mm – w obu przypadkach za pośrednictwem gniazd typu combo. Ich tryb wybieramy przyciskami na przednim panelu.

Oba wejścia interfejsu mają taki sam zestaw manipulatorów i wskaźników: włącznik napięcia fantomowego, aktywacja wysokiej impedancji wejściowej, przełączenie na tryb liniowy, 5-diodowy wskaźnik poziomu, regulator czułości i przycisk Legacy 4K. Ten ostatni aktywuje tzw. tryb pracy konsolet SSL z serii 4000, z charakterystycznym podkreśleniem wysokich tonów i znaczącym zwiększeniem harmonicznych w paśmie basu i niskiego środka. Dużą gałką regulujemy poziom na wyjściach liniowych, nieco mniejszą głośność słuchawek, a potencjometrem Monitor Mix proporcję między sygnałem nagrywanym a odtwarzanym. Jego odsłuch może być dokonywany w trybie stereo (każde wejście na oddzielny kanał słuchawek) lub mono (oba są słyszane w obu kanałach). W pudełku z interfejsem znajdziemy dwa kable zakończone używanym w urządzeniu złączem USB C – jeden z taką samą końcówką, a drugi z zakończeniem USB A.

Solid State Logic SSL 2 w praktyce

Obsługa urządzenia nie mogła już być prostsza. Nie ma tu żadnego oprogramowania (nie licząc działających w tle driverów ASIO/WDM dla komputerów PC), a dostęp do wszystkich funkcji jest natychmiastowy. W przypadku standardowego mikrofonu pojemnościowego i głosu lektorskiego optymalne wysterowanie uzyskamy już w połowie zakresu regulacji. Sama zmiana czułości odbywa się płynnie i bez gwałtownych skoków. Poziom odsłuchiwanego sygnału na wyjściu słuchawkowym jest odpowiednio wysoki, a regulatorem Monitor Mix bez problemu ustawimy wykonawcy odpowiednie proporcje między tym co słyszy z podkładu, a jej/jego głosem lub instrumentem. Brzmienie przedwzmacniaczy jest doskonałe – bardzo soczyste, nasycone, pełne szczegółów i z dużym zapasem dynamiki. Wrażenie to pogłębia się po aktywowaniu trybu 4K, choć w przypadku niektórych mikrofonów trzeba zachować czujność. Może się okazać, że nagrany w tym trybie głos będzie wymagał większego nakładu pracy nad usuwaniem sybilantów i innych tego typu artefaktów. Elementy te lubią się uwypuklać po zastosowaniu głębokiej kompresji i nowoczesnej, rozjaśniającej korekcji.

Po wciśnięciu przycisku Legacy 4K wejście przechodzi w tryb „emulacji” torów sygnałowych z klasycznych konsolet SSL 4000.

Nie mam też najmniejszych zastrzeżeń do toru instrumentalnego. Każda z używanych przeze mnie gitar brzmiała doskonale – od klasycznego Hofnera z 1962 roku, poprzez Les Paula z lat 80., kilkuletniego Epiphona Casino, na nowoczesnym Samicku kończąc. Nie było też problemów z niedosterowaniem czy przesterowaniem wejścia. Wskaźniki poziomu dają pełną kontrolę nad sygnałem, a pewien niedosyt wynika z faktu braku stałej sygnalizacji włączonego napięcia fantomowego. Jedyną informacją wskazującą na jego aktywność jest pięciokrotne zaświecenie obu czerwonych diod we wskaźnikach w momencie włączania i wyłączania przycisku 48 V. Szum własny wejść mikrofonowych to -107,5 dBfs przy minimalnym ustawieniu Gain oraz -69,8 dBfs przy ustawieniu maksymalnym. Zakres regulacji czułości to 61 dB, ustawiony tak, że pozwala na współpracę zarówno z mikrofonami dynamicznymi i wstęgowymi (pasywnymi), jak i typowymi pojemnościowymi. Trzeba pamiętać, że włączenie trybu 4K zwiększa czułość o ok. 3 dB, powoduje zwiększenie głośności odczuwalnej, szumów, a przede wszystkim zniekształceń, które wkraczają w obszar zwany niekiedy nasyceniem (saturacją). Ale czyż nie za to właśnie lubimy starsze urządzenia analogowe? Rozwiązanie zastosowane w SSL 2 pozwala nam się zbliżyć do tego charakteru brzmieniowego w kontrolowany i akceptowany współcześnie sposób.

Płytka drukowana interfejsów SSL 2 oraz SSL 2+ jest taka sama, różniąc się jedynie obsadzeniem kilku elementów (m.in. gniazd RCA, MIDI i TRS oraz pięciu układów scalonych).

Poziom zniekształceń dla wejścia mikrofonowego to -112 dB fs przy 1 kHz oraz -108 dBfs po uśrednieniu dla całego zakresu 20 Hz-40 kHz przy próbkowaniu 96 kHz. Przy próbkowaniu 44,1 kHz wartości te są średnio o 3 dB lepsze.

Podsumowanie

Jeśli chcesz mieć swój pierwszy produkt Solid State Logic i akurat czujesz potrzebę zakupu interfejsu audio, to najnowszy SSL 2 będzie doskonałym wyborem i jestem pewien, że nie będziesz żałował swojej decyzji. To świetnie zaprojektowany i wykonany interfejs ze znakomitymi przedwzmacniaczami i bardzo przydatnym w wielu sytuacjach trybem nasycenia/rozjaśnienia 4K. Wszystko w nim działa tak jak powinno. Regulacja czułości ma szeroki zakres, a sama zmiana odbywa się liniowo. Poziom sygnału wejściowego monitorowanego w słuchawkach jest odpowiednio wysoki. Urządzenie jest wykonane bardzo dobrze i nawet na chwilę nie pozwala nam zapomnieć, że choć budżetowe, to w dalszym ciągu jest to SSL. Jeśli potrzebujesz MIDI, dodatkowej pary wyjść niesymetrycznych i jeszcze jednego wyjścia słuchawkowego, to musisz zwiększyć swój budżet i pomyśleć o wersji SSL 2+.

Jedyna rzecz, która mnie w tym wszystkim dręczy, to pytanie, dlaczego musieliśmy na ten produkt czekać aż tak długo? Ale nie zmienia to faktu, że SSL 2 otrzymuje znak Nasz Typ. I to wcale nie na piękne oczy i znane nazwisko, ale za naprawdę porządną robotę, wysoką jakość i doskonałą cenę. 

 

Nasze spostrzeżenia

+ świetnie brzmiące przedwzmacniacze
+ optymalny dobór czułości i poziomów
+ interesująca funkcja 4K
+ wysoka jakość wykonania

- brak wskaźnika włączenia napięcia fantomowego

 

Zakres zastosowań

- podstawowy interfejs audio do domowego studia nagrań, charakteryzujący się doskonałym brzmieniem i przemyślaną konstrukcją

 

Informacje

Funkcja interfejs audio 2x2, podłączany do komputera przez USB C (w formacie USB 2.0)
Wejścia 2, uniwersalne, zakres dynamiki 110,5 dB, poziom maks. +5,5 dBu (+24 dBu dla wejścia liniowego), impedancja 1,2 kΩ (1 MΩ dla wejścia Inst), zakres regulacji czułości 61 dB
Wyjścia 2, liniowe, TRS 6,3 mm, zakres dynamiki 112 dB, poziom maks. +12,5 dBu, impedancja 1 Ω. Wyjście słuchawkowe TRS 6,3 mm (zakres dynamiki 111 dB, poziom maks. +10 dBu)
Kompatybilność ≧OS X 10.11 (Class-Compliant); ≧Windows 8.1 (drivery ASIO/WDM)
Przetwarzanie 24-bitowe, próbkowanie 44,1; 48; 88,2; 96; 176,4; 192 kHz
Zasilanie przez USB
Wymiary 234x157x70 mm
Waga 880 g