Więcej...

Audio-Technica ATH-R70X - słuchawki dynamiczne

Sprzęt studyjny | 11.05.2020  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Audio-Technica

W poszukiwaniu ewentualnego zamiennika dla moich blisko 20-letnich HD600, zwróciłem uwagę na pierwsze otwarte słuchawki Audio-Technica, jakimi są ATH-R70X.

Są one dostępne na rynku od kilku lat, ale ich test jest dobrą okazją do przybliżenia idei stosowania tego typu konstrukcji w warunkach profesjonalnych. Przy rekreacyjnym słuchaniu muzyki obowiązują nieco inne kryteria i warto o tym pamiętać. Recenzje na portalach audiofilskich, jakkolwiek niekiedy przydatne, nie uwzględniają wielu aspektów bardzo istotnych przy nagrywaniu i miksowaniu muzyki.

Słuchawki otwarte czy zamknięte?

Słuchawki otwarte nie są szczególnie popularne w studiach nagrań z uwagi na praktyczny brak izolacji akustycznej. To sprawia, że sygnał przez nie odtwarzany jest wyraźnie słyszalny w nagraniu mikrofonowym, co znacząco utrudnia edycję ujęcia. Z drugiej jednak strony, są bardzo przydatne, jeśli chodzi o montaż i pracę z miksem. Niektóre słuchawki tego typu pozwalają na wielogodzinną pracę, nie wywołując efektu całkowitego odizolowania się od świata. Ponadto bardziej przypominają brzmieniowo odsłuch głośnikowy niż w przypadku konstrukcji zamkniętych. Słuchawki otwarte mają też bardziej wyrównaną charakterystykę przetwarzania. Wynika to z faktu, że energia pod postacią dźwięku emitowanego przez tył membrany zostaje rozproszona i nie interferuje z energią z przedniej części membrany. Co więcej, w słuchawkach otwartych możemy liczyć na mniejsze zniekształcenia, ponieważ przód i tył membrany mają porównywalne obciążenie akustyczne.

Skoro to tak pięknie wygląda, to gdzie tkwi haczyk? O jednym już wspomniałem – słuchawki otwarte bezproduktywnie emitują dźwięk na zewnątrz. To natomiast oznacza, że efektywność tych przetworników będzie zwykle o 6 dB mniejsza niż słuchawek zamkniętych; ergo, będą wymagać większej wydajności od wzmacniacza słuchawkowego. Słuchawki otwarte nie oferują też tak efektownego basu jak zamknięte, a kontrola najniższych tonów pod kątem miksu wymaga dużej wprawy i osłuchania. Bardzo łatwo bowiem przejść ze stanu braku basu w basie do jego nadmiaru. Pod tym względem słuchawki zamknięte bywają lepsze, choć też nie wszystkie. Tu sygnałem ostrzegawczym powinien być dla nas piękny, podobnie brzmiący bas w każdym nagraniu, którego słuchamy.

Konstrukcja Audio-Technica ATH-R70X

Jako się rzekło, ATH-R70X mają konstrukcje otwartą i wokółuszną. Bardzo interesująco rozwiązano w nich kwestię pałąka, który pełni jedynie funkcję elementu nośnego. Do głowy przylegają dwa sprężynujące wsporniki stabilizujące pozycję słuchawek. Efekt jest taki, że podczas zakładania ATH-R70X mamy wrażenie, że słuchawki wręcz lewitują. Dzięki temu są bardzo wygodne, choć niektóre osoby mogą mieć kilka zastrzeżeń. Nauszniki nie mają żadnego ruchu w płaszczyźnie pionowej, co próbowano skompensować ich nieznacznie ukośnym ustawieniem. Może się też okazać, że poduszki udostępniają zbyt mało miejsca na małżowinę uszną – zarówno pod względem średnicy jak i głębokości. I choć słuchawki są wyjątkowo komfortowe, głównie z uwagi na bardzo niską wagę i znikomy nacisk na głowę, to przy dłuższej pracy można zacząć narzekać właśnie na drętwienie małżowin.

Kabel mocuje się w nauszniku poprzez przekręcenie. Wtyków nie opisano, ponieważ można je podłączyć dowolnie – dzięki doprowadzeniu do obu przetworników sygnału stereo, kanały zawsze znajdują się na swoich miejscach.

Kabel wyprowadzony jest z obu przetworników osobno, co jest pochodną konstrukcji pałąka. W zastosowaniach, do jakich przewidziano słuchawki, nie jest to większym problemem – nie są one przeznaczone dla didżejów, wokalistów czy realizatorów live, więc wyprowadzenie kabla z jednego nausznika nie jest tu obligatoryjne. Ponadto można go odłączać, a same wtyczki są bagnetowo zabezpieczone przed przypadkowym wyciągnięciem. Nie opisano kanałów, do których są przypisane, ponieważ bez względu na to, którą wtyczkę podłączymy do którego nausznika, pozycja kanałów się nie zmieni (sygnał stereo kierowany jest do obu nauszników i w nich „wybierany jest” właściwy kanał).

Audio-Technica ATH-R70X w praktyce

Pod względem brzmieniowym ATH-R70X są najbardziej zbliżonymi do HD600 słuchawkami, z jakimi udało mi się pracować. Co więcej – mają od nich ciekawszą reprodukcję basu i bardziej wyraziste przetwarzanie zakresu 10-15 kHz. Ta pierwsza cecha została jednak okupiona sporo wyższym poziomem drugiej harmonicznej w zakresie do 400 Hz. To sprawia, że odsłuchiwany solo bas oparty na fali sinusoidalnej wydaje się jaśniejszy. Nie sądzę jednak, by komukolwiek to przeszkadzało.

Charakterystyka częstotliwościowa ATH-R70X (sztuczna głowa, bez uwzględniania krzywej HRTF) jest typowa dla dobrej klasy słuchawek otwartych i bardzo przypomina tę, którą mają np. Sennheiser HD600. Słuchawki Audio-Technica wyróżniają się natomiast bardzo dobrą reprodukcją basu i specyficznym rozjaśnieniem powyżej 10 kHz. Jednocześnie można zaobserwować dość wysoki poziom drugiej harmonicznej w paśmie do 400 Hz.

ATH-R70X to wyjątkowo lekkie i bardzo wygodne słuchawki o przejrzystym, otwartym brzmieniu i dość dobrze zarysowanym basie. Tak jak w przypadku HD600, można trochę ponarzekać na nieco wysuszone brzmienie niskiego środka i swoistą sterylność brzmieniową, ale przynajmniej dzięki temu łatwiej wychwycimy, gdy w tym zakresie pojawi się zbyt duży tłok. Nasze cechy indywidualne zdecydują, czy wymiary nauszników będą nam odpowiadać (dla mnie były trochę za małe), ale może to być kwestia przyzwyczajenia.

Podsumowanie

Konkurencja dla ATH-R70X w tym przedziale cenowym to przede wszystkim AKG K-712 Pro, wspominane Sennheiser HD600/HD650 oraz nieco droższe Shure SH1840. Każdy z tych modeli to klasa sama dla siebie, zatem jednoznaczne wskazanie faworyta jest kwestią wyjątkowo subiektywną. A co do mitycznej neutralności brzmieniowej – jak już niejednokrotnie wspominałem na tych łamach, każde słuchawki kłamią na swój sposób. Tylko od naszych preferencji zależy, który rodzaj słuchawkowego kłamstwa odpowiada nam najbardziej i z którym czujemy się najbezpieczniej. Z ATH-R70X pracowało mi się bardzo dobrze, a w słuchawkach na uszach spędzam kilka godzin dziennie. I to nie w celach rozrywkowych, ale pracując z różnorodnym materiałem muzycznym, który podlega regularnej produkcji. Przy takiej intensywności korzystania ze słuchawek przeszkadzać może każdy szczegół i gdyby nie ciut za małe (jak dla mnie) nausznice w ATH, być może HD600 odeszłyby wreszcie na zasłużoną emeryturę.

 

Nasze spostrzeżenia

+ bardzo lekkie i wygodne
+ dobra kontrola w zakresie równowagi pasm
+ wyraziste przetwarzanie basu
+ blokowane wyprowadzenia kabla

- brak pochylenia nauszników w płaszczyźnie pionowej

 

Zakres zastosowań

- profesjonalne słuchawki do studyjnej edycji i miksów

 

Informacje

Konstrukcja słuchawki dynamiczne, nauszne, otwarte
Przetworniki membrana 45 mm
Pasmo przenoszenia 5 Hz-40 kHz
Moc przenoszona 1 W/1 kHz
Efektywność 99 dB SPL
Impedancja 470 Ω
Waga 210 g (bez kabla)