Universal Audio Volt 476 - interfejs audio/MIDI

Sprzęt studyjny | 13.01.2022  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Universal Audio

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że nowe interfejsy Universal Audio wywołały duże zamieszanie na rynku tego typu sprzętu. Korzystnie na ich sprzedaż wpływa też fakt, że urządzenia dostępne są pod postacią aż pięciu modeli dostosowanych do różnego typu zadań – od najprostszego Volt 1 do 4-wejściowego Volt 476, któremu tu przyjrzymy się bliżej.

Podobnie jak pozostałe Volty, model 476 jest klasycznym interfejsem audio, bez sprzętowej obsługi wtyczek UAD-2. Póki co są one wspierane wyłącznie przez urządzenia Universal Audio z serii Apollo oraz Satellite, a więc znacznie droższe. Jeśli jednak chodzi o pozostałe elementy, takie jak np. tory wejściowe i wyjściowe czy przetworniki A/C/A, to Volty nie odbiegają w sposób znaczący od swoich odpowiedników z własnym DSP.

Podobnie jak pozostałe interfejsy z serii Volt 76, model 476 wyposażony jest w funkcje Vintage oraz 76 Compressor, które można aktywować na wejściach 1 i 2.

Ponadto wszystkie interfejsy Volt mają realizowany sprzętowo efekt Vintage, a modele z serii 76 dodatkowo sprzętowy kompresor w torach wejściowych. Producent zapewnia, że zarówno Vintage jak i kompresor, który mając trzy tryby pracy naśladuje brzmienie klasycznego Urei 1176, to efekty całkowicie analogowe, przynajmniej po stronie przetwarzania sygnału.

Konstrukcja Universal Audio Volt 476

476 ma taką samą konstrukcję jak pozostałe Volty – solidny metalowy korpus, drewniane boczki, porządne potencjometry, podświetlane przyciski monostabilne oraz 5-diodowe wskaźniki poziomu dla każdego analogowego wejścia i wyjścia. Mamy także parę gniazd MIDI, dzięki którym interfejs może funkcjonować jako urządzenie do komunikacji komputera ze sprzętem zewnętrznym wyposażonym w porty MIDI DIN-5.

Do 476 podłączymy dwa mikrofony, instrumenty lub sygnały liniowe, a także dwa kolejne źródła sygnału liniowego. Może to być na przykład syntezator lub sygnały z zewnętrznych przedwzmacniaczy. Nasz 476 będzie wtedy działał jak klasyczny 4-kanałowy przetwornik A/C. Z funkcji Vintage oraz 76 Compressor możemy skorzystać tylko na dwóch pierwszych wejściach. Wejścia 3 i 4, akceptujące sygnał o poziomie do +18 dBu, nie mają żadnej regulacji ani efektów.

Vintage oraz 76 Compressor są częścią wejść 1 i 2, a ich realizacja dokonuje się za pośrednictwem układów analogowych.

Sygnał analogowy z maksymalnym poziomem +15 dBu wyprowadzimy na parach złączy symetrycznych TRS tu opisanych jako Monitor, z regulacją poziomu potencjometrem o tej samej nazwie, oraz liniowych 1-4. Te ostatnie są powiązane z wyjściami 1-4 widzianymi z poziomu programu DAW. Pojawia się na nich to, co zdefiniujemy w naszej sesji. Natomiast chcąc ten sygnał usłyszeć na słuchawkach lub na wyjściu monitorowym, należy aktywować przyciski Out 1-2 i/lub Out 3-4 w sekcji Monitor Source. W ten sam sposób włączamy też podsłuch z wejść 1-4. W ich przypadku wejścia 1 oraz 3 są przesyłane do kanału lewego w odsłuchu, a wejścia 2 i 4 do prawego. Jeśli korzystamy tylko z jednego wejścia i nie chcemy go słyszeć tylko w jednym kanale, wówczas wystarczy wcisnąć przycisk Mono. Rozwiązanie bardzo proste a jednocześnie wyjątkowo elastyczne.

Wyjście słuchawkowe jest na stałe powiązane z wyjściem Monitor, mając niezależną od niego regulację poziomu. Dużo uwagi poświęcono przedwzmacniaczom mikrofonowym, które tutaj są wyposażone w układy kompresji i emulacji brzmienia lampowego. Oba poszerzają nasze możliwości w zakresie kreowania sygnału na etapie nagrywania. Vintage dodaje harmonicznych i rozjaśnia dźwięk, natomiast 76 Compressor kształtuje dynamikę w trzech trybach, jednocześnie kontrolując poziom maksymalny i zabezpieczając przed przesterowaniem.

Cztery porty wyjściowe interfejsu można przypisać do sześciu wejść: Monitor L/R oraz Line 3-6.

Wyjście słuchawkowe obsługiwane jest przez dedykowany wzmacniacz; napięcie fantomowe dla obu wejść włączane i wyłączane jest z opóźnieniem (aby uniknąć stuku w monitorach); a nad całością pracy interfejsu czuwa mikrokontroler XMOS. Urządzenie zasilane jest napięciem zewnętrznym 5 V, ma włącznik zasilania i kontaktuje się z komputerami przez port USB 2.0, tutaj w formacie USB-C. Stosowny kabel znajdziemy w zestawie.

Universal Audio Volt 476 w praktyce

Ponieważ o pozostałych interfejsach Volt pisaliśmy już wcześniej, a Volt 476 poza większą o 2 liczbą wejść i wyjść nie różni się od 276, skupmy się na walorach brzmieniowych tego urządzenia. W naszej prezentacji wideo zamieszczonej na YouTube dokonamy porównania charakteru sonicznego jego przedwzmacniaczy z przedwzmacniaczami interfejsów Universal Audio Apollo Twin, MOTU Track 16, Focusrite Scarlett 2 Gen oraz Arturia MiniFuse.

W sekcji Monitor Sources użytkownik decyduje, które kanały chce skierować do wyjścia monitorowego i słuchawkowego. Do wyboru są pary wejść 1-2 oraz 3-4, a także wyjścia z DAW: 1-2 oraz 3-4.

Porównanie to pokazuje, jak niewiele różnic można wychwycić pomiędzy różnymi modelami współczesnych interfejsów audio. Pod jednym wszak warunkiem – należy bardzo precyzyjnie, z dokładnością do ułamków decybela, ustawić poziomy sygnału i czułość przedwzmacniaczy. Jeśli tego nie dopilnujemy, efekty porównań będą niewiarygodne. Niemniej, jeśli wsłuchać się uważnie, to da się wychwycić, że przedwzmacniacz Volt 476 brzmi nieco łagodniej od pozostałych. Ani lepiej, ani gorzej – trochę inaczej.

MIDI DIN-5 żyje i ma się dobrze! Sam interfejs natomiast otrzymuje napięcie zewnętrzne z dołączonego zasilacza 5 V.

Jedyny problem, z którym się spotkałem, to brak możliwości szybkiego porównania brzmienia z kompresją/bez kompresji. Po aktywowaniu funkcji 76 Compressor sygnał jest bowiem o 6 dB głośniejszy, a przejście z trybu Voc do Off wymaga „przeskoku” między trybami Gtr i Fast.

Podsumowanie

W tym samym przedziale cenowym i o podobnej funkcjonalności znajdziemy na rynku m.in. Focusrite Scarlett 18i8 (4 przedwzmacniacze z funkcją Air, wejścia i wyjścia S/PDIF, 4 wyjścia liniowe); Steinberg UR44C (4 przedwzmacniacze, 2 dodatkowe wejścia liniowe, konwersja i zapis 32-bitowy); PreSonus Studio 1810C (4 przedwzmacniacze, 2 wyjścia słuchawkowe, S/PDIF, wejście ADAT); oraz Tascam 208i (4 wejścia mikrofonowe, 8 wyjść, wejścia ADAT, wordclock).

Konkurencja zatem spora, a wszyscy rywale mają po cztery przedwzmacniacze. To fakt, ale tylko Scarlett oferuje tryb Air, emulujący pracę transformatorów bez układu gasikowego (to stara koncepcja Ruperta Neve opracowana na zamówienie George’a Martina). W interfejsach Volt swego rodzaju odpowiednikiem tej funkcji jest Vintage, a ponadto dochodzi do tego interesujący brzmieniowo, analogowy kompresor w stylu 1176. Aktywując go, nie musimy się martwić o przesterowanie wejścia, przy okazji uzyskując przyjemny, skompresowany dźwięk.

Sądzę, że to właśnie ta cecha powinna zwrócić uwagę użytkowników poszukujących 4-wejściowego urządzenia audio z dwoma parami wyjść, wyjściem monitorowym oraz portem MIDI.

Zobacz także test wideo:
sE Electronics DynaCaster - mikrofon dla podcasterów
sE Electronics DynaCaster - mikrofon dla podcasterów
Oszałamiająca popularność SM7B, którego posiadanie stało się wręcz wyznacznikiem profesjonalizmu przy nagrywaniu podcastów zachęciła wielu producentów do stworzenia produktów o podobnej, jeśli nie lepszej funkcjonalności; zbliżonej, jeśli nie wyższej jakości; i porównywalnej, jeśli nie niższej cenie. Do takich właśnie należy DynaCaster.