Więcej...

Joemeek TwinQ - dwukanałowy tor audio

Sprzęt studyjny | 30.03.2005  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Joemeek
Nasz Typ

Niedawna zmiana wizerunku produktów firmy Joemeek wyszła im na dobre – urządzenia zdecydowanie zyskały na jakości wykonania i wyglądzie. Do tego zmiana na stanowisku głównego projektanta zaowocowała zachowaniem wszystkich najlepszych cech tej marki i poprawieniem tych, z którymi nie było tak do końca idealnie, głównie w departamencie mechaniki, wystroju itp.

TwinQ to dwukanałowy tor audio, składający się z dwóch jednakowych bloków zawierających przedwzmacniacz, kompresor optyczny, korektor i układ wyjściowy. Kanały są całkowicie niezależne od siebie, ale przy pracy z materiałem stereo można włączyć wspólne sterowanie układem VCA dla obu bloków kompresji. TwinQ jest jednym z nielicznych dostępnych na rynku dwukanałowych torów audio wyposażonych fabrycznie w cyfrowe wyjście. Do dyspozycji mamy formaty AES/EBU i S/PDIF (optyczny i elektryczny) z próbkowaniem do 96kHz włącznie. Wejście wordclock pozwala na łatwą synchronizację TwinQ z innymi urządzeniami cyfrowymi w naszym systemie.

Urządzenie wykonane jest bardzo solidnie. Wszystkie potencjometry zostały zaopatrzone w metalowe gałki, a ich ośki przytwierdzone do grubej, aluminiowej płyty czołowej. W efekcie żaden regulator się nie chwieje, co nawet w sprzęcie znacznie droższym nie jest takie oczywiste. Co tu kryć – TwinQ jest wykonany jak urządzenia z najwyższej półki cenowej, zachowując jednocześnie swój charakterystyczny wygląd, natychmiast rozpoznawalny w raku z procesorami.

Przedwzmacniacz w Joemeek TwinQ 

Układ wzmocnienia napięciowego zrealizowano na specjalizowanym układzie scalonym Burr-Brown INA217. Poza bardzo wysokimi parametrami jakościowymi jego zastosowanie pozwala uzyskać szeroki i liniowy zakres regulacji czułości wejściowej. Bez kłopotu wzmocnimy sygnał nawet najbardziej niemrawych mikrofonów, a i z dużym poziomem wejściowym nie będzie żadnych problemów (zresztą zawsze możemy włączyć 20-decybelowy tłumik). Przedwzmacniacz posiada trzy wejścia – mikrofonowe, liniowe i instrumentalne – każde o innej impedancji wejściowej i czułości. Podobnie jak w teście ThreeQ (EiS 01/2005) muszę wyrazić swoją wątpliwość odnośnie relatywnie niskiej impedancji wejścia mikrofonowego (1,2kW), choć – jak okazuje się w praktyce – nie ma to istotnego wpływu na jakość dźwięku. Impedancja wejścia instrumentalnego jest dość niska, ale bez problemów można do niego podłączyć każdą gitarę elektryczną – nawet dość leciwą, z wysokooporowymi przystawkami single coil.

Poza standardowymi funkcjami, takimi jak załączanie napięcia fantom +48V, wspomniany już tłumik, załączany filtr dolnozaporowy 80Hz (12dB/oktawę) czy przełącznik biegunowości sygnału wejściowego TwinQ wyposażony jest w opcję Iron, która jest niczym innym jak włączeniem transformatora na wejściu mikrofonowym. Transformator ten, poza galwanicznym oddzieleniem obwodu mikrofonu od obwodu wejściowego przedwzmacniacza, wprowadza do sygnału specyficzne podkolorowanie dźwięku. Na dobrą sprawę sprowadza się ono do delikatnego „ostudzenia” najwyższych częstotliwości i warto z tej opcji skorzystać zwłaszcza podczas nagrywania przesterowanych gitar za pomocą mikrofonów pojemnościowych. Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę, to kilkudecybelowa różnica w czułości wejścia po włączeniu opcji Iron, którą trzeba skompensować ustawieniem gałki czułości (GAIN).

Brzmienie przedwzmacniacza określiłbym jako bardzo przejrzyste i neutralne. Zakres regulacji jest bardzo szeroki i nie ma najmniejszych kłopotów z dopasowaniem optymalnej czułości. W porównaniu do rozwiązań znanych z niektórych budżetowych mikserów, gdzie regulacja czułości jest często kompromisem pomiędzy ustawieniem odpowiedniego wzmocnienia a koniecznością zachowania odpowiedniego odstępu od szumów, tor wzmocnienia w TwinQ działa rozczulająco perfekcyjnie. Tutaj czułość ustawiamy na takim poziomie, jaki nam jest potrzebny do optymalnego wysterowania wejścia, nie martwiąc się poziomem szumów, których po prostu nie słychać. Producent podaje wartość ekwiwalentną szumu wejściowego na poziomie -128,5dBu przy impedancji obciążenia 150W. Przyjmuje się, że teoretycznie najniższy poziom szumów urządzeń zrealizowanych w oparciu o krzemowe układy półprzewodnikowe wynosi -132dB, więc TwinQ jest już bardzo blisko ideału.

Podczas regulacji poziomu sygnału możemy skorzystać z uniwersalnego miernika wychyłowego, który pełni trzy funkcje: wskaźnika poziomu sygnału wejściowego, sygnału wyjściowego oraz poziomu tłumienia bloku kompresora. Sprawę wyboru odpowiedniego trybu wskazań rozwiązano bardzo inteligentnie – wciśnięcie monostabilnego przycisku PRE wyłącza aktualny tryb wskazań miernika, który w czasie trzymania przycisku pokazuje poziom sygnału wchodzącego na preamp. W ten sposób nigdy nie pomylimy wskazań sygnału wejściowego z wyjściowym. Dodatkową pomocą może służyć dioda PEAK, zapalająca się gdy sygnał osiągnie 6dB poniżej poziomu maksymalnego (pomiar dokonywany jest po bloku wzmocnienia wstępnego).

Kompresor optyczny w Joemeek TwinQ 

Zaraz za blokiem przedwzmacniacza umieszczono punkt insertowy, wyprowadzony na złączu TRS z tyłu urządzenia. Insert rozdziela przedwzmacniacz od umieszczonych za nim kompresora i korektora, więc możemy wtrącić w tor sygnałowy inne urządzenia, a także wyprowadzić sygnał po przedwzmacniaczu lub wprowadzić z zewnątrz na kompresor i korektor.

Kompresory Joemeeka są jednymi z tych urządzeń, które mają swoje charakterystyczne brzmienie – w tym wypadku w znacznej mierze wynikające z zastosowania układu z fotorezystorem regulującym poziom sygnału. Specyficzny i nie do końca liniowy przebieg procesu zmiany rezystancji rezystora pod wpływem oświetlania go diodą elektroluminescencyjną (koniecznie żółtą!) sprawia, iż charakterystyka dynamiczna kompresora, głównie w fazie narastania sygnału powoduje, że słuchając go odnosimy wrażenie „wytłuszczenia” dźwięku.

Najbardziej reprezentatywne brzmienie kompresora Joemeeka uzyskamy ustawiając wszystkie gałki kompresji dokładnie w połowie zakresu regulacji. Uważam taki dobór parametrów regulacyjnych i zakresów pracy potencjometrów wręcz za przejaw geniuszu projektanta urządzenia. Żadnych poszukiwań, żmudnych regulacji czy rysowania ustawień na kartce! Wszystkie potencjometry na godzinę dwunastą i już mamy solidną bazę do własnych eksperymentów.

Towarzysząca potencjometrom dioda GR (Gain Reduction) zapala się w momencie redukcji sygnału o więcej niż 6dB, więc możemy z niej korzystać wtedy, gdy wskaźnik wychyłowy pokazuje np. poziom sygnału wyjściowego. Sam proces regulacji parametrów kompresji jest dziecinnie łatwy dla każdego, kto kiedykolwiek miał do czynienia z tego typu urządzeniem. Potencjometry działają bardzo przewidywalnie, a sygnał zmienia się dokładnie tak jak tego chcemy. Przy maksymalnym ustawieniu potencjometru SLOPE kompresor zaczyna działać jak miękki limiter, świetnie sprawdzając się nawet wtedy, gdy chcemy mocno „dopalić” sygnał. Z pomocą kompresora Joemeeka bez problemu uzyskamy leniwe, pompujące brzmienie, jak i sprężysty dźwięk z lekko zredukowanymi szczytami. Blok kompresji może działać bardzo głęboko, słyszalnie, a także wręcz przeciwnie – delikatnie, nieznacznie ingerując w dźwięk. Dobrze sprawdza się głównie przy wokalach, instrumentach i do obróbki całych miksów. W przypadku pracy z sygnałem instrumentów perkusyjnych przydałaby się jednak możliwość ustawienia mniejszych czasów ataku, by mieć bardziej precyzyjną kontrolę nad pierwszą fazą powstawania dźwięku (w przypadku TwinQ minimalna wartość to 1ms).

Meequalizer w Joemeek TwinQ

Blok korekcji zastosowany w TwinQ jest równie charakterystyczny dla urządzeń Joemeeka co omówiony wyżej kompresor. Jego nietypowość wynika nie tylko z dość szerokiego zakresu regulacji każdego z trzech pasm (±15dB), ale i przełączanego zakresu regulacji wysokich częstotliwości, co znacząco zwiększa możliwości edycji brzmienia w porównaniu do korektorów z ustawioną na sztywno korekcją tego pasma.

Meequalizer zawiera dwa przestrajane filtry – jeden odnosi się do niskich tonów (40-650Hz), a drugi do środkowych (300-5kHz). Trzeci filtr jest filtrem półkowym, którego częstotliwość progowa przełączana jest między 6kHz a 12kHz. Zakres regulacji obu płynnie przestrajanych filtrów pokrywa się w paśmie 300-650Hz, co pozwala wykorzystać zabieg, z którego znane są m.in. korektory Pultec – jednoczesne wycięcie i podbicie tej samej częstotliwości. A że dzieje się to w paśmie, w którym często panuje spore zamieszanie, tego typu edycja pozwala uzyskać większą klarowność. Możliwość przełączania progu działania regulatora wysokich tonów przyda się wtedy, gdy zajdzie potrzeba korekcji np. sygnału przesterowanej gitary, gdzie 6kHz jest znacznie bardziej istotne niż 12kHz.

Tor wyjściowy Joemeek TwinQ 

Regulator poziomu sygnału wyjściowego – chyba niezbyt poprawnie określony tu jako GAIN – pozwala ustawić poziom na wyjściach analogowych TRS i XLR (z obu można korzystać jednocześnie). Wyjście TRS umożliwia przełączanie poziomów między +4dBu a -10dBv; wyjście XLR oferuje niezmienny poziom +4dBu. Oba gniazda akceptują wyjścia niesymetryczne.

Regulatorowi poziomu towarzyszy dioda FSD sygnalizująca osiągnięcie przez sygnał wyjściowy poziomu 6dB poniżej maksimum cyfrowego (full scale digital). Wyposażenie TwinQ w interfejs cyfrowy znacząco zwiększa możliwości wykorzystania tego urządzenia w każdym studiu. Sygnał możemy wyprowadzić w formacie S/PDIF (optycznym i elektrycznym) oraz AES/EBU (na separowanym transformatorowo złączu XLR). Przełączniki towarzyszące wyjściom cyfrowym pozwalają ustalić częstotliwość próbkowania na 44.1, 48, 88.2 lub 96kHz. Częstotliwość próbkowania wyjścia TwinQ może również być dostosowana do innych urządzeń w naszym systemie audio, a to za sprawą wejścia sygnału wordclock (złącze BNC na tylnej płycie), dzięki któremu testowane urządzenie może pracować jako slave (podporządkowane sygnałowi przychodzącemu z zewnątrz). Ciekawostką natomiast jest fakt, że sygnał wchodzący na przetwornik cyfrowo-analogowy pobierany jest za potencjometrem regulującym poziom sygnału na wyjściu, więc nawet korzystając z wyjścia cyfrowego musimy zadbać o optymalne wysterowanie wyjścia urządzenia.

Wnioski po testach Joemeek TwinQ 

TwinQ to urządzenie z gatunku tych, które nienagannie spełniają powierzone im zadania, a oprócz tego potrafią zainspirować do poszukiwania nowych brzmień. W dobie wszechobecnych podróbek, kopii i produktów typu my-też-mamy-to-w-ofercie, TwinQ jest niemal jak zielona wyspa na oceanie szarości. Dziś każde urządzenie wykonane dobrze i z polotem zasługuje na wyróżnienie, i stąd znak Nasz Typ. Wprawdzie cena 2.690 zł netto (3.281 zł brutto) brzmi trochę zaporowo dla właścicieli domowych studiów nagrań, ale posiadacze studiów projektowych, a już na pewno produkcyjnych, powinni wziąć pod uwagę uzupełnienie kolekcji o model TwinQ. Poza dwukanałowym torem mikrofonowym z wyjściem cyfrowym może on pełnić rolę stereofonicznego kompresora i korektora do całościowej obróbki sygnału audio.

Pozostaje tylko pogratulować firmie PMI (właścicielowi marki Joemeek) dobrego pomysłu na atrakcyjne urządzenie i perfekcyjnej jego realizacji. Porównując TwinQ Anno Domini 2005 z urządzeniem o tej samej nazwie produkowanym kilka lat temu, z którym miałem możliwość jakiś czas pracować, nie ulega wątpliwości, że to zupełnie inna liga. Nowy produkt nie tylko oferuje większą liczbę funkcji, znacznie lepszą jakość wykonania, ale i lepsze brzmienie. Taki kierunek rozwoju bardzo mi się podoba!   

EiS 04-2005

Dystrybutor
Joemeek