Więcej...

WaveRider Tg - automatyczny automat

05.09.2019  | Marcin Staniszewski
WaveRider Tg - automatyczny automat

Spójrzmy prawdzie w oczy - kompresory są przereklamowane. Te wszystkie odmiany, kolory, coraz bardziej skomplikowane parametry, które w gruncie rzeczy do niczego nie są potrzebne, za to wprowadzają zamęt. Czasami potrzebujemy prostego narzędzia, które będzie wykonywało czarną robotę szybko i transparentnie. I tu na białym koniu wjeżdża, nomem omen, WaveRider Tg, który mimo że  nie jest kompresorem w praktyce sprawdza się często o wiele lepiej.

Ale zacznijmy od początku, a początki były takie, że w zamierzchłych czasach, gdy nie wynaleziono jeszcze kompresorów, albo były one rzadkością, po zakończonej sesji nagraniowej inżynierowie dźwięku wraz z muzykami brali udział w sesjach "ręcznej automatyki". Każdy miał swój fader i w czasie rzeczywistym odpowiadał za jego pozycję podczas odtwarzania. Jeśli wokalista panował nad suwakiem wokalu, to wiedział np. w których momentach śpiewał głośniej, a w których ciszej i trenował ręczne zciszanie i podgłaśnianie swojej ścieżki. Innymi słowy, mieliśmy do czynienia z "ludzką automatyką". Gdy już wszyscy nauczyli się swoich faderów, zgrywano utwór z taką ręczną automatyką i sprawa była załatwiona. Wbrew pozorom ta metoda, sprawdzała się doskonale i muzyka brzmiała bardzo naturalnie i dynamicznie. Do tego stopnia, że jedni z najwybitniejszych inżynierów dźwięku w historii, jak choćby Al Schmitt (Frank Sinatra, Diana Krall) czy Bruce Swedien (Michael Jackson, Duke Ellington, Quincy Jones), do dziś stronią od kompresorów i preferują automatykę.

Rozwiązaniem pośrednim jest "automatyczna automatyka". Koncepcja nie jest nowa, ale do tej pory tylko kilka wtyczek sprawdzało się w tej roli dobrze. Chodzi o wtyczki które do wyrównywania głośności nie używają architektury rodem z kompresora, ale o wiele prostszą metodę - analizują falę dźwiękową na danym śladzie i fizycznie zciszają lub podgłaśniają dany tłumik, tak samo jak kiedyś czynili to prekursorzy studyjnych technik. Takie rozwiązanie wydaje się proste w implementacji programowej, ale w praktyce podobne wtyczki działały naturalnie tylko przy delikatnych wahaniach głośności, a często brzmiały nienaturalnie. Moim faworytem w tej dziedzinie do tej pory była wtyczka MAutoVolume firmy Melda, ale trzeba było z nią uważać, bo bardzo szybko wymykała się spod kontroli i zamiast równego wokalu czy basu, dźwięk nagle brzmiał jakby był przetwarzany przez transient designera - pojawiały się mlaski, klaski i dziwaczne pompowania. Nie pomagał też skomplikowany interfejs. Dlatego z reguły używałem odrobinkę MAutoVolume w połączeniu z jakimś kompresorem, co dawało najlepsze rezultaty w kontekście zwykłego wyrównywania dynamiki. Ponoć nieźle sprawdzają się też podobne rozwiązania firmy Waves, ale nie miałem okazji ich testować.

Miałem za to okazję testować przez parę tygodni WaveRidera Tg i jestem zachwycony rezultatami. Po pierwsze dostajemy ultra proste i skuteczne narzędzie, a po drugie działa ono bez zarzutu. Po otwarciu wtyczki użytkownik widzi prosty  panel. Na dole mamy poziomą linię z dwoma strzałkami. Ta niebieska ("Target") to poziom docelowy, zaś ta czerwona ("Silence") pełni rolę progu działania algorytmu, co przydaje się do eliminowania zbędnych "brudów", których nie chcemy przetwarzać i pogłaśniać. Poniżej widnieje wskaźnik tłumienia/wzmacniania obrazujący działania algorytmu. Dążymy do tego, żeby pracował on cały czas i wychylał się w obie strony. Aby doprowadzić do takiej sytuacji, używamy suwaka "Trim". I to właściwie wszystko. U góry, po bokach "tarczy" są jeszcze dwie bliźniacze strzałki pozwalające określić jak bardzo agresywnie ma działać algorytm (bliżej tarczy oznacza bardziej precyzyjne i szybkie działanie), zaś u góry jest jeszcze przełącznik "Write/Read", który pozwala na zapisanie działań algorytmu na pasie automatyki w waszym DAW-iem co oznacza, że w razie jakichś nieprzewidzianych artefaktów, zawsze można ręcznie dostroić rezultat już z poziomu samej ścieżki. Testowałem WaveRidera Tg głównie na ścieżkach wokalu oraz basu elektrycznego i obecnie nie wyobrażam sobie pracy bez tej wtyczki. Nie znam nic co działałoby równie efektywnie i szybko. Prosto i elegancko. 

Strona producenta: http://quietart.co.nz/waveridertg