DeRoom Pro - Bo to zły pogłos był

11.08.2020  | Marcin Staniszewski
DeRoom Pro - Bo to zły pogłos był

Pogłos - Twój największy przyjaciel, albo wróg. Dodaje skrzydeł najgorszym wokalistom, ale niechciany, może być też nieznośnym balastem nawet dla tych najlepszych. W tym drugim przypadku, może Wam się przydać wtyczka firmy accentize. DeRoom Pro pomaga usunąć niesforny pogłos z nagranych śladów.

Guma do żucia przylepiła się Wam do dżinsów podczas wakacyjnego pikniku i pod wpływem temperatury elegancko wprasowała się w materiał spodni. Usunięcie jej graniczy z cudem, a sam proces należy do jednych z najobrzydliwszych, jakie mogą się przytrafić człowiekowi. Cóż - dokładnie tak samo czuję się, gdy dostaję do zmiksowania ścieżkę wokalną nagraną w domowym zaciszu, czyli z reguły w pomieszczeniu pozbawionym jakiejkolwiek adaptacji akustycznej, w dodatku najczęściej rejestrowaną za pomocą mikrofonu pojemnościowego, co tylko pogłębia skalę problemu. Rolę paskudnej gumy, pełni tu koszmarny pogłos sprawiający, że wokal jest rozmyty, oddalony i brzmi po prostu amatorsko. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście ponowne nagranie wokalu w cywilizowanych warunkach, ale jak wiadomo taki luksus zdarza się rzadko, bo wirus, bo budżet, bo brak czasu lub chęci.

Firma accentize postanowiła temu zaradzić - najpierw sprytną i skuteczną wtyczkę DeRoom, a teraz jej bardziej rozbudowana wersją "Pro". Cena tej nowej jest czterokrotnie wyższa (normalnie 210 EUR, zaś w premierowej promocji 157 EUR), ale jej skuteczność i łatwość obsługi, może sprawić, że tak kwota bardzo szybko się Wam zwróci, szczególnie jeśli zajmujecie się na co dzień nagraniami lektorskimi albo rejestracją wokali. DeRoom Pro jest bowiem stworzony właśnie głównie z myślę o głosie, choć doskonale sprawdza się również na innych instrumentach, szczególnie że nowa wersja wtyczki oferuje wielopasmowe przetwarzanie.

Ale zacznijmy od początku. Wtyczka ma bardzo prosty i przejrzysty interfejs. U góry widzimy spektrogram, albo tradycyjny wykres pokazujący obwiednię głośności (przełączane w górnym lewym rogu). Po prawej stronie możemy zmienić tryb działania z szerokopasmowgo na wielopasmowy ("Spectral Focus"), wejść w ustawienia wtyczki ("Seetings" pozwala m.in, na zmianę wielkość interfejsu albo na aktywizację pracy z niższą latencją kosztem jakości, co może być przydatne podczas sesji live), odsłuchać różnicę pomiędzy sygnałem przetwarzanym a suchym ("Difference") albo wyłączyć wtyczkę ("Bypass").

Poniżej znajdują się cztery pokrętła za pomocą których możemy odlepić gumę od dzinsów, tak by nadawały się one jeszcze do użytku. "Sensitivity" i "Reduction" można porównać trochę do parametrów "Threshold" i "Ratio" w kompresorach. Za ich pomocą decydujemy jak głęboka będzie ingerencja algorytmu (nawiasem pisząc do jego stworzenia wykorzystano technologię machine learning bazującą na sieciach neuronowych).  Doskonałym punktem wyjścia są tu standardowe ustawienia: "Sensitivity" na 75% i "Reduction" na 100%. Kolejna dwa arametry też znacie z kompresorów - "Attack" i "Release" decydują o tym jak szybko algorytm ingeruje w rezonanse pomieszczenia i jak szybko odpuszcza ich redukcję. Bardzo ładnie wizualizuje to dynamiczny wykres umieszczony pod spektrogramem (wygląda to podobnie jak w automatycznym korektorach dynamicznych pokroju Soothe albo DSEQ). Jeśli chcecie maksymalnego tłumienia pogłosu, to zostawiacie "Reduction" na 100%. Potem regulujecie "Sensitivity" do momentu, gdy uznacie, że kompromis pomiędzy tłumieniem, a artefaktami jest zadowalający. Jeśli w sygnale pojawi się "pompowanie" lub "zanikanie" sygnału, wtedy dopiero zaczynacie zabawę z parametrami "Attack" i "Release".

Testowałem DeRoom Pro w ekstremalnie podłych warunkach, jako że nagrywałem swój głos w domku letniskowym o niemal gołych ścianach i sporej kubaturze. W dodatku rejestracji dokonałem mikrofonem pojemnościowym o charakterystyce dookólnej, tak by zebrać jak najwięcej z odbić. Wtyczka poradziła sobie bardzo dobrze - nie usunęła całkowicie pogłosu, acz drastycznie go skróciła i stłumiła. Przy bardzo agresywnych nastawach parametrów "Sensitivity" i "Reduction", w sygnale zaczynają się pojawiać cyfrowe artefakty i przytłumienia w niektórych częściach pasma. I tu do gry wkracza tryb wielopasmowy. Po jego uruchomieniu sygnał dzielony jest na trzy pasma (punktu przecięcia można zmieniać wedle upodobania). Każde z nich wyposażone jest w ten sam zestaw parametrów opisanych powyżej. Każde z pasm można też wysolować, tak by lepiej usłyszeć co się w nim dzieje. W tym trybie, można osiągnąć o wiele bardziej naturalne rezultaty, szczególnie jeśli obrabianym sygnałem nie jest wokal, a rozmiary katastrofy są naprawdę spore.

Pamiętajmy jednak, że mówimy o ekstremalnym przypadku - wtedy wtyczka radzi sobie dobrze - na tyle dobrze, że w miksie problem może być niezauważalny, a o to przecież chodzi. Natomiast algorytm radzi sobie rewelacyjnie z typowym krótkim pogłosem, który towarzyszy pokojowym nagraniom. Można wtedy uzyskać naprawdę elegancki suchy sygnał gotowy do dalszej obróbki. W tym przypadku jednak warto przyjrzeć się wspomnianej tańszej alternatywie, która działa równie dobrze. Reasumując - DeRoom Pro to narzędzie do zadań specjalnych, przeznaczone głównie dla zawodowców, którzy mają do czynienia z najróżniejszymi nagraniami - również amatorskimi. Pozwala ono zaoszczędzić czas i nerwy, a to jest warte każdych pieniędzy...

Więcej informacji TUTAJ.

Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó