Goldfrapp - Silver Eye

01.05.2017 
Nasza ocena:
4 /6

Dobra – może to nie jest super odkrywcze granie, jak na dzisiejsze czasy, ale produkcyjnie Goldfrapp dalej zapiera dech w piersiach.

Trudno pomylić z kimś innym te mruczące, agresywne basy, miauczące syntezatory i głos Alison Goldfrapp. Taki zwiewny, pełny powietrza wokal można osiągnąć na kilka sposobów, ale najlepiej zacząć od nagrania... zwiewnego wokalu. Oczywiście można zastosować równoległe przetwarzanie głosu z przegiętą kompresją i korekcją zmiksowaną z główną ścieżką do smaku, ale najwięcej zdziałacie dobrze dobranym mikrofonem i odpowiednim sposobem śpiewania. Więc zanim sięgniecie po korektor Pulteca, by podbić wszystko powyżej 10 kHz, spróbujcie nagrać duble z szeptów, albo zmotywujcie wokalistkę żeby zaśpiewała najciszej jak potrafi i podkręćcie gain na wzmacniaczu.

Zwróćcie uwagę jak często odfiltrowany jest tu dół, który wchodzi do gry dopiero w połowie zwrotki, albo jeszcze później. To najprostszy patent na świecie, a zawsze wprowadza dodatkową dozę dramatyzmu. A skoro o filtrach mowa – to świetnie sprawdzają się też one przy ożywianiu elektronicznej perkusji. Wystarczy prosta, prawie niezauważalna automatyka na filtrze i od razu taka ścieżka się ożywia, tak jak ma to miejsce w otwierającym płytę utworze Anymore.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
maj 2017
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Sennheiser MD 421 Kompakt
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó