King Creosote-Astronaut Meets Appleman

03.10.2016 
Nasza ocena:
5 /6

Pięknie rozwija się otwierający płytę, singlowy You Just Want. Oparty na monotonnym wręcz pochodzie harmonicznym, trwający niemal 8 minut utwór, wciąga słuchacza pod ciepły kocyk utkany z akustycznych instrumentów.

Każdy z nich przejmuje po kolei pałeczkę, prowadząc dialog z poprzednikiem i wokalem prowadzącym. Podoba mi się środkowe pasmo tych nagrań-pełne i ciepłe. To zasługa m.in. zrównoważonego niższego środka 250-500 Hz. Trudno nie zwrócić też uwagi na bliski wokal Kenny’ego Andersona ukrywającego się pod pseudonimem King Creosote. Jego głos jest bardzo ciepły, ale ma w sobie odrobinę irytującej góry, która często sprawia kłopoty w miksie. Jeśli traficie na ten typ wokalu, w którym irytująco się "iskrzy", to warto przyjrzeć się okolicom 3,6 kHz. Na tę częstotliwość ludzkie ucho jest szczególnie wrażliwe. W tym samym rejonie kumulują się również przykre częstotliwości kobzy, którą słychać w Melin Wynt. Najlepiej ją ciąć korektorem dynamicznym, takim jak Melda MDynamicEQ lub Brainworx bx_dynEQ V2. Bardzo nastrojowa i idealnie zrównoważona brzmieniowo płyta.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
październik 2016
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Sennheiser MD 421 Kompakt
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó