Julien Baker - Turn Out The Lights

01.12.2017 
Nasza ocena:
5 /6

Julien Baker to amerykańska multiinstrumentalistka i wokalistka. Jej druga płyta, zgodnie zduchem tytułu, idealnie nadaje się na randkę przy świecach.

Może się podobać to zaangażowanie w jej głosie i barwa kojarząca się z kojącym wokalem Romy Madley Croft (The XX), tyle że z uwypukloną częstotliwością "powietrza". Jeśli chcecie osiągnąć taki efekt, to najlepiej zastosować sprawdzony patent z przetwarzaniem równoległym. Kopiujemy ścieżkę wokalu, włączamy na niej jakiś exciter (darmowy Revival firmy Slate Digital sprawdza się w tej roli doskonale), podbijamy okolice 8-12 kHz (najlepiej dobrym korektorem z rodziny Pulteca czy Neve’a) i kompresujemy bez litości. Następnie dodajemy tak ekstremalnie przetworzony, jasny duplikat do oryginału. Zalecam jednak ostrożność, bo taki wokal jest jak chałwa - bardzo wciąga, ale łatwo przesadzić i się przesłodzić. Mam wrażenie, że tak się właśnie stało w przypadku Julien Baker, brzmiącej czasami, jakby ktoś jej wmontował w gardło generator szumu białego. No, ale to już kwestia gustu. Tak czy siak, płyta bardzo ładna, a wokalistka pełna emocji, a to jest zawsze najważniejsze. Podoba mi się za to brzmienie fortepianu. Jeśli chcecie osiągnąć taki miękki sound, konieczne będzie użycie kompresora z bardzo szybkim atakiem, który pozbawi dźwięki ostrych transjentów.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
grudzień 2017
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Sennheiser MD 421 Kompakt
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó