Jazz Band Młynarski-Masecki - Noc w wielkim mieście

08.03.2018 
Nasza ocena:
6 /6

Było niemal pewne, że owoc współpracy tego duetu będzie niebanalny i egzotyczny, ale "Noc w wielkim mieście" przeszła moje najśmielsze oczekiwania.

Jazz Band dowodzony przez Maseckiego i Młynarskiego wziął na tapetę przedwojenne szlagiery. Mamy więc m.in. "Czy ty wiesz Mała Miss", tytułową "Noc w wielkim mieście" oraz brawurowego i absurdalnego "Abduł Beya". Już od pierwszych sekund zachwyca naturalne i zbalansowane brzmienie płyty. Na pierwszy plan wysuwa się aksamitne brzmienie saksofonów, ciemny wokal Młynarskiego i elegancko brzmiące pomieszczenie, które na "Nocy w wielkim mieście" pełni właściwie rolę osobnego instrumentu.

- Cenię brzmienie nagrań BBC z lat 40. i 50. – klasyczne, ciepłe, dobrze nasycone. Bardzo lubię np. powojenne nagrania śpiewaczki Zofii Terne, która sporo nagrywała po polsku mieszkając w Londynie. W tych nagraniach doskonałe są proporcje między głosem a fortepianem. Jednak nie chciałem niczego kopiować. Jeszcze przed nagraniami miałem w głowie konkretne brzmienie tej płyty – wyjaśnia Jan Młynarski, który pełnił tu nie tylko rolę wokalisty, ale też producenta.

Płyta wydana przez Lado ABC, nagrywana była w łódzkim Tonn Studio. - Lubię tam pracować, bo tam jest fantastycznie brzmiące pomieszczenie i bardzo zgrana ekipa – Krzysztof Tonn i Maciej Staniecki. Nagrywałem u nich m.in. Nervy, Baabę, J=J, Oszibarack oraz Warszawskie Combo Taneczne, więc dobrze znam warunki tam panujące. Wiedziałem czego mogę się spodziewać – tłumaczy Jan Młynarski.

Wszystkie utwory nagrywano na setkę w jednej sali. Dlatego też do minimum ograniczono liczbę mikrofonów. - Podstawą rejestracji był 16-kanałowy Studer. Ja stałem z boczku, bez przepierzenia i śpiewałem do mikrofonu wstęgowego RCA Varacoustic. Reszta zespołu ustawiona była w taki sposób, żeby najgłośniejsze instrumenty znajdowały się najdalej od kluczowego mikrofonu, który miał zbierać cały zespół. Tak właśnie ustawiano zespoły w studiu w dawnych czasach, czego dowiedziałem się m.in. od nestora radiowców pana Jana Zagozdy, który lata przepracował w radiu i był przy niezliczonej ilości sesji nagraniowych. To był stereofoniczny mikrofon wstęgowy z wbudowanymi preampami konstrukcji Krzysztofa Tonna – HUM Audio Devices RS-2 – zawieszony mniej więcej dwa metry nad naszymi głowami. Były jeszcze trzy mikrofony do perkusji: AKG D112 (stopa), AKG C451 (werbel) oraz Neumann CMV563 (overhead mono) i kolejna wstęga prototypowa Krzysztofa, do której grało trzech saksofonistów. Suzafon grał do prototypowej wstęgi HUM, pianino do wstęgi Cascade Fat Head 2. Daleki ambience stereo nagrywaliśmy na Shure SM94 – wylicza perkusista.

Na osobny akapit zasługują saksofony, które na Nocy w wielkim mieście brzmią jak przysłowiowy milion dolarów. Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem słyszałem tak naturalną i jedwabistą sekcję saksofonów. - One brzmią tak ciekawie, ponieważ każdy z saksofonistów jest trochę z innej bajki. Jarek Bothur i Tomasz Duda siedzą bardziej w jazzie a Michałowi Fetlerowi bliżej do klasyki. Jarek specjalnie do sesji kupił saksofon z lat 20. w stroju C, dość nietypowy, na którym dziś się raczej nie gra. Ten instrument brzmi inaczej i też dokłada cegiełkę do barwy saksofonowego tria – tłumaczy Młynarski.

A jak miksuje się tak nietypowe nagranie? - Płytę miksowaliśmy zespołowo – ja z Marcinem Maseckim kreowaliśmy barwę i dobieraliśmy proporcje, a Maciej z Krzysztofem obsługiwali urządzenia i służyli fachową poradą. Miks był właściwie zabiegiem kosmetycznym – mówimy głównie o drobnej korekcji, bo w przypadku takich nagrań im mniej się grzebie, tym lepiej. Raz tylko użyliśmy płyty pogłosowej AKG w jednym numerze, żeby bardziej skleić saksofony. W Tonn Studio używany jest MCI JH636, doskonały stół z lat 70., i stereofoniczny magnetofon Fostex na etapie masteringu – podsumowuje muzyk.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
styczeń 2018
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Sennheiser MD 421 Kompakt
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó