Więcej...

Xenoula - Xenoula

13.03.2018 
Nasza ocena:
5 /6

Ukrywająca się pod pseudonimem Xenoula Romy Xeno, wczesne lata dzieciństwa spędziła w Południowej Afryce. Słuchając jej debiutanckiego albumu nie sposób nie zauważyć wpływów tamtejszej muzyki etnicznej, choć nie brak tu również neo soulu i eksperymentalnej elektroniki z obozu The Knife.

Xenoula roi się od plemiennych rytmów upichconych za pomocą futurystycznej elektroniki, która szczęśliwie nie jest sterylna i bezduszna. A to za sprawą przemycanych tu i tam akustycznych gitar, ciepłych syntezatorowych padów i groteskowych chórków, jak w pogodnym Luna Man (jeśli chcecie uzyskać brzmienia takich „pogiętych” gitar to zachęcam do zaprzyjaźnienia się z wtyczką WOW Control firmy Goodhertz). Centralnym punktem każdej kompozycji jest jednak aksamitny głos Romy – odrobinę dziecinny, ale też niepokojący (trochę jak Yo-Landi Visser z Die Antwoord). Jeśli marzy Wam się taki pełny, zwiewny wokal, to oprócz doboru właściwego mikrofonu, korekcji i kompresji, polecam genialny pogłos firmy Soundtoys – Little Plate, który przez pewien czas był do ściągnięcia za darmo. To jedna z tych wtyczek, które brzmią rewelacyjnie na każdym źródle.