Dirty Projectors - Lamp Lit Prose

12.10.2018 
Nasza ocena:
5 /6

Dirty Projectors tradycyjnie nie biorą jeńców.

Imponują te brawurowe zabawy pociętymi wokalnymi harmoniami i ośmiobitowymi frazkami w otwierającym płytę "Right Now". Zwróćcie uwagę, że w tym utworze brak partii basu. A to dlatego, że jest niepotrzebna i wprowadzała by jedynie zamieszanie w szeregach. Zamiast niej króluje gęsta partia stopy rodem z Rolanda TR-808 z parametrem Decay wydłużonym na tyle, by brzmiała właśnie jak bas (w takim wypadku trzeba tylko pamiętać o jej stroju i w razie potrzeby modyfikować go w kolejnych częściach piosenki wraz ze zmianami harmonii) i wypełniała pasmo pomiędzy uderzeniami.

 

 

Im dalej w las, tym weselej i słoneczniej. Nie sposób nie kiwać głową, gdy w głośnikach zabrzmi "Break-Thru" z afro-popową pulsacją podbitą krótko ciętymi gitarami i ostro przesterowaną stopą (do takich ekstremalnych zabiegów polecam wtyczkę VSM-2 Vertigo Sound). Przypomina to trochę połączenie Tune-Yards z Hot Chip. Podobnie zaraźliwą energię znajdziecie w "I Feel Energy" brzmiącym jak zagubione nagranie The Jackson 5. Kopalnia dobrych wibracji i producenckich patentów.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
wrzesień 2018
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Sennheiser MD 421 Kompakt
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó