Więcej...
Kontakt z dźwiękiem
Kontakt z dźwiękiem

Wyjątkowo tanie i nieskończenie przydatne, bazujące na elementach piezoelektrycznych mikrofony kontaktowe to fantastyczne narzędzia do kreatywnego tworzenia dźwięków. Pokażemy Ci, w jaki sposób można je wykorzystać dla uzyskania praktycznie każdej barwy, od syntetycznej perkusji poprzez efekty filmowe, a nawet brzmienia Delta Blues.

Technologia
2015-10-07

Przetworniki piezoelektryczne, w skrócie nazywane piezo, funkcjonują od wielu lat. Zazwyczaj spotykamy je jako „pikacz” w mikrofalówkach, lodówkach lub elektronicznych budzikach, choć swe muzyczne zastosowania znalazły w pierwszych wkładkach gramofonowych, zanim zostały zastąpione przez przetworniki magnetoelektryczne. Przetwarzają one wibracje w dwie strony, mogąc służyć zarówno jako źródło dźwięku, jak i mikrofon reagujący na drgania. Połączenie metalowego, cienkiego krążka z napylonym nań materiałem ceramicznym (niekiedy zamknięte w plastikowej obudowie funkcjonującej jako rezonator) tworzy czujnik wibracji przenoszonych przez różnego typu obiekty fizyczne, odbierające je w podobny sposób jak mikrofon odbiera fale dźwiękowe. W przeciwieństwie jednak do standardowego mikrofonu, mikrofon kontaktowy piezo praktycznie nie reaguje na wibracje powietrza, zatem nie może być stosowany np. do rejestracji głosu, chyba że przymocujemy go do jakiegoś elementu ten głos wytwarzającego, by mógł odbierać wibracje. Oznacza to także, że mikrofony piezo całkowicie ignorują takie czynniki jak pogłos czy odpowiedź pomieszczenia, dopóki nie są one zamienione na drgania elementów fizycznych. Mikrofony piezo oraz mikrofony kontaktowe od początku były wykorzystywane przez muzyków awangardowych i twórców efektów dźwiękowych. Są świetnym narzędziem do interesujących eksperymentów audio, z którego można korzystać za stosunkowo niewielkie pieniądze lub, przy odrobinie umiejętności w zakresie lutowania, praktycznie za darmo.

Czujniki perkusyjne

Podobnie jak mikrofon kontaktowy, przetwornik piezo może być wykorzystany w charakterze triggera perkusyjnego. Takie właśnie czujniki znajdziemy w niektórych padach perkusyjnych dostępnych na rynku. Wiele modułów oraz maszyn perkusyjnych oferuje wejścia wyzwalające typu Trigger, co pozwala wyzwalać ich pokładowe brzmienia za pomocą perkusyjnych zestawów elektronicznych lub z użyciem czujników mocowanych do akustycznych bębnów. Wejścia te zazwyczaj akceptują impedancję elementów piezo, choć dla uzyskania najlepszych efektów konieczna może okazać się regulacja ich czułości. Zaczynamy od ustawienia minimalnego i stopniowo je zwiększamy, aż do uzyskania odpowiedniego balansu między reakcją na najcichsze uderzenia, a ignorowaniem przypadkowych pobudzeń. Aby uzyskać prosty instrument perkusyjny do gry palcami wystarczy nam pusta, plastikowa tuba po chipsach, ciastkach lub dowolne pudełko. Przetwornik piezo mocujemy płaską płaszczyzną pod spodem pojemnika, a sygnał z niego podajemy na wejście Trigger w maszynie perkusyjnej lub module. Jednym z naszych ulubionych instrumentów współpracujących z przetwornikami piezo jest Nord Drum. Wersja V1, z której korzystamy, ma cztery wejścia wyzwalające (V2 ma ich sześć), świetnie brzmiący, wirtualnie analogowy blok syntezy i jest bardzo prosta w konfiguracji. Na DVD w folderze Magazyn\Kontakt z dźwiękiem znajdziesz katalog Piezo_Triggers, a w nim sample Random_Rice_NordDrum, które powstały z wykorzystaniem tej techniki. Używając taśmy gaffer przymocowaliśmy do drewnianych listewek trzy mikrofony kontaktowe płaską płaszczyzną do góry i umieściliśmy je na górnej krawędzi pojemnika z tworzywa, w której wcześniej wycięto wyżłobienia na listewki. Elementy piezo zostały podłączone do wejść wyzwalających w Nord Drum. Następnie na przetworniki z różnej wysokości zrzucaliśmy ziarenka nieugotowanego ryżu. Tego typu przypadkowe wyzwolenia dźwięku najlepiej sprawdzają się w przypadku barw typu gong lub bell, co pozwala tworzyć przypadkowe sekwencje uderzeń dzwonów świątynnych.

Wariacją na ten sam temat może być pochylona płaszczyzna lub duża tuba z umieszczonymi w środku kilkoma drobnymi elementami z tworzywa i/lub metalu, którą obracamy lub potrząsamy. Kolejnym przykładem zastosowania triggerów piezo jest ich współpraca z elektronicznymi instrumentami perkusyjnymi. Urządzenia te, takie jak Synare 3, DS-8 czy Amdek PCK-100, mają przetworniki piezo (lub głośniki dynamiczne) przymocowane do padów, w które uderzamy wyzwalając dźwięki. W miarę starzenia się tych urządzeń mocowanie czujników luzuje się, co powoduje różnego typu problemy w pracy. Najlepiej zatem będzie skorzystać z wejścia dla zewnętrznego sygnału wyzwalającego, jeśli dany instrument takowe ma. W przypadku naszego Synare 3 musieliśmy je zamontować, ponieważ oryginalny pad nie nadawał się już do użytku. Do wyzwalania dźwięku syntezatora użyliśmy padu własnoręcznie wykonanego z plastikowej obudowy na urządzenie elektryczne, wewnątrz której przykleiliśmy czujnik piezo, podłączając jego wyprowadzenia do gniazda wyjściowego w obudowie. Teraz już można było grać palcami, a nie, jak w oryginalnym urządzeniu, uderzając pałeczkami perkusyjnymi. Ponieważ nasz trigger jest samodzielnym urządzeniem, może być umieszczony w innym miejscu niż sam syntezator. Jeśli masz smykałkę majsterkowicza, przetworniki piezo otwierają przed Toba całą gamę możliwości. Oto jeden z przykładów. Mamy leciwy, produkowany w ograniczonej liczbie, zasilany z baterii filtr Toma Bugsa (www.bugbrand.co.uk). To żółte cudeńko ma przetwornik piezoelektryczny przyklejony do górnej powierzchni, po stuknięciu w którą możemy sterować obwiednią modulacji filtru/VCA. W ten sposób uzyskujemy możliwość tworzenia różnego typu rytmicznych i czasowych zmian modulacji niedostępnych w tradycyjnych rozwiązaniach LFO (w przypadku tego urządzenia fala modulująca ma przebieg trójkątny).

Punkt zaczepienia

* W przypadku mocowania przetwornika piezo najlepiej sprawdza się przylutowanie lub przyklejenie, ale do tymczasowych prac można użyć profesjonalnej taśmy typu gaffer, taśmy dwustronnie klejącej lub papierowej taśmy malarskiej. Ta ostatnia ma tę zaletę, że można na niej pisać. Element piezo powinien być solidnie przymocowany i mieć jak największe pole kontaktu z powierzchnią. Należy też pamiętać, by nie przyklejać czujnika do delikatnych i cennych przedmiotów.

* Prosta konfiguracja z przetwornikiem piezo i gniazdem wyjściowym z uwagi na swoją konstrukcję zdecydowanie faworyzuje wyższe częstotliwości i w praktyce działa jak filtr górnoprzepustowy. Można skorzystać z profesjonalnych zestawów piezo z elektronicznym układem konwersji impedancji i symetrycznym wyjściem, co pozwoli podłączyć taki czujnik do przedwzmacniacza mikrofonowego.

* Największą zaletą przetworników piezo oraz mikrofonów kontaktowych jest możliwość dokonywania wszelkiego rodzaju eksperymentów. Trzeba jednak pamiętać o tym, że tego typu przetworniki działają na zasadzie przenoszenia wibracji. W grę wchodzi zatem wszystko co się trzęsie, brzęczy, buczy, rezonuje i drga.

* Czasami do finalnych efektów dochodzi się metodą prób i błędów, i nie każdy rezultat naszych działań będzie interesujący. Trzeba jednak pamiętać, że powstałe tak dźwięki można w spektakularny sposób ożywić za pomocą obróbki lub tworzenia warstw, na co warto poświęcić trochę czasu.

Przetworniki piezo w eksperymentach sonicznych

Elementy piezoelektryczne wykorzystywane były w celach eksperymentalnych i do tworzenia brzmień od lat. Tacy kompozytorzy jak John Cage, Karlheinz Stockhausen, Nicolas Collins i Robert Ashley korzystali z nich (lub ich wariantów) w swoich pracach z dźwiękiem. Cage skomponował nawet utwór Cartridge Music, w którym wykonawcy korzystają z przystawek gramofonowych piezo jako mikrofonów kontaktowych dla różnego typu obiektów. Aktualnie przyglądamy się pracom Grahama Dunninga, który tworzy na żywo „mechaniczne techno”, używając m.in. w charakterze maszyny perkusyjnej zestawionych płyt gramofonowych grających w pętli określony fragment, z przymocowanymi do nich obiektami uderzającymi w mikrofony kontaktowe, wyzwalające dźwięki i sekwencje (www.grahamdunning.com).

Graham Dunning w trakcie występów wykorzystuje obracające się płyty winylowe m.in. jako „napęd” dla przedmiotów uderzających w przetworniki piezo, które z kolei wyzwalają partie i dźwięki perkusyjne. (fot. Jonathan Waring)

Podobnie jak w muzyce eksperymentalnej, przetworniki piezo mają szereg potencjalnych zastosowań przy kreowaniu brzmień i tworzeniu efektów dźwiękowych typu foley, pozwalając na uzyskanie unikalnych barw i tekstur, które można przetwarzać na wszelkie sposoby. Kostka cukru wpadająca do filiżanki z herbatą, odgłos arkusza blachy czy naprężonej linki (Ben Burt, legendarny twórca dźwięków do Gwiezdnych Wojen stworzył odgłos strzałów na bazie uderzeń młotkiem w stalową linkę odciągającą wieży nadawczej: http://bit.ly/StarWarsSounds) - wszystko to może nam posłużyć za źródło intrygujących dźwięków.

Jak wykonać mikrofon kontaktowy

Własny mikrofon piezo można wykonać niewielkim nakładem sił i środków, lutując wyprowadzenia przetwornika do gniazda.

W najprostszej konfiguracji przetwornik piezo można dolutować bezpośrednio do gniazda i stworzyć w ten sposób mikrofon kontaktowy lub udarowy czujnik wyzwalający. Potrzebny będzie element piezo z wyprowadzeniami (np. typu EPZ-20MS64W o impedancji 400 Ω, w cenie rzędu 2 zł), monofoniczne gniazdo nakablowe TS 6,3 mm, TS 3,5 mm lub RCA, lutownica z oprzyrządowaniem (tinol, kalafonia) oraz cienki przewód ekranowany. Zamiast gniazda można też użyć dłuższego przewodu zakończonego wtyczką. Preferujemy zakończenie gniazdem, ponieważ pozwala zastosować kabel dowolnej długości, choć pojawia się trochę kłopotów z jego mocowaniem w różnego typu konfiguracjach. Tego typu tani przetwornik nie jest w stanie przetwarzać zbyt szerokiego zakresu częstotliwości, ale do pierwszych eksperymentów lub do sterowania wyzwalaniem w zupełności wystarczy.

1.

Zgromadź wszystkie elementy i rozmontuj gniazdo nakablowe, aby uzyskać dostęp do punktów lutowniczych. Podczas lutowania przewodów pamiętaj, że lutownica rozgrzewa się do wysokiej temperatury!

2.

Przylutuj czerwony przewód z przetwornika do środkowego złącza w gnieździe (tzw. gorące, zazwyczaj znajdujące się na środku), a czarny do masy w złączu (styk zewnętrzny). Wyprowadzenia z przetwornika mogą być delikatne, zatem musisz zachować uwagę.

3.

Aby konstrukcja była bardziej wytrzymała, włóż przed lutowaniem przewody z przetwornika w koszulkę (najlepiej termokurczliwą) lub owiń taśmą. Naciągnij też koszulki na miejsca lutowania, wcześniej wkładając je na przewody. Jeśli chcesz mieć dłuższe połączenie między przetwornikiem a gniazdem, zastosuj odpowiedni kabel.










Komercyjne alternatywy

Jeśli nie umiesz lub nie chcesz lutować, albo szukasz czegoś o bardziej profesjonalnym wyglądzie, na rynku znajdziesz szereg alternatyw - od tanich chińskich produktów w internecie do standardowych przystawek do gitary akustycznej, dostępnych w sklepach muzycznych. Niektóre mikrofony kontaktowe mają wbudowany klips (jak Korg CM-200, dostępny w cenie ok. 30 zł), który pozwala na szybkie i pewne zamocowanie przetwornika do źródła dźwięku. Jest również wielu małych producentów oferujących całą gamę mikrofonów kontaktowych do nagrań w terenie i tworzenia brzmień (np. Cold Gold lub JRF). Można też przejrzeć ofertę w zakresie hydrofonów, jeśli zamierzasz dokonywać nagrań podwodnych lub z wykorzystaniem wody.

Jeśli nie umiesz lub nie chcesz lutować, albo szukasz czegoś bardziej profesjonalnego, na rynku znajdziesz szereg alternatyw w różnych przedziałach cenowych.

Na samym szczycie znajdują się mikrofony kontaktowe przeznaczone do nagrań instrumentów klasycznych. Są one najczęściej wyposażone w przedwzmacniacz o odpowiedniej impedancji, pozwalający uzyskać najwyższą jakość zapisu. W tym zakresie szukaj wśród takich producentów jak Trance Audio i Barcus Berry.

W jaki sposób używać i nadużywać zwykłe przedmioty?

Poza studiem istnieje świat rzeczy, które służą do najprzeróżniejszych celów: zmywarki, plastikowe pojemniki, garnki, patelnie, tostery, pudełka, puszki, gumki, kostki lodu (spróbuj wrzucić je do gorącego lub gazowanego napoju w kubku z przymocowanym mikrofonem kontaktowym). Szczególnie podobają nam się kulki Marbles toczące się po drewnianej podłodze, we wnętrzu pustej wanny lub owalnej umywalki. Interesująco brzmią także wibracje linijki trzymanej jednym końcem na krańcu stołu lub metalowej powierzchni. Czym dłuższa część drgająca, tym niższa częstotliwość. Postaraj się znaleźć odpowiednią częstotliwość drgań (lub zmień ją w samplerze), a następnie rozciągnij jej długość.

W jaki sposób zbudować hydrofon?

Bliskim kuzynem kontaktowych mikrofonów piezo jest hydrofon, używany do ujęć wibracji pod wodą. Najprostsze hydrofony są wykonane w ten sam sposób jak nasz mikrofon kontaktowy, ale pokrywa się je powłoką wodoszczelną z wykorzystaniem płynnej gumy lub Plastidipa - wystarczą 2-3 warstwy, ponieważ większa ich liczba może zmniejszyć czułość przetwornika. Alternatywą jest twarda żywica epoksydowa. Profesjonaliści, którzy używają także zwykłych mikrofonów do nagrań podwodnych, bez wahania polecają... prezerwatywy. Można w ten sposób nagrywać np. uwalnianie bąbelków z wody gazowanej czy przepływ strumienia. Spróbuj też zamrozić hydrofon w metalowym kubku z wodą, a potem nagrać proces roztapiania lodu po włożeniu kubka do większego zbiornika z ciepłą wodą.

W jaki sposób wykorzystać mikrofon kontaktowy z modularami?

Jeśli korzystasz z syntezatorów modularnych, zwłaszcza w formacie Eurorack, to zainteresuje Cię zestaw do samodzielnego montażu Music Thing Modular (www.musicthing.co.uk), o nazwie Mikrophonie. Wyposażony jest zarówno w element piezo umieszczony za tylnym panelem (reagujący na stukanie palcem) jak i w wejście ze wzmacniaczem, pozwalające podłączyć zewnętrzny trigger. Moduł ten świetnie sprawdza się przy tworzeniu nowych brzmień i tekstur ponieważ generuje unikalne sygnały CV, umożliwiając sterowanie innymi modułami. Choć nie jest on przeznaczony dla zupełnie początkujących, to stanowi świetną bazę pozwalającą wykorzystać przetwornik piezo w środowisku systemów modularnych.

W jaki sposób nagrywać w innych lokalizacjach?

Przenośność mikrofonów kontaktowych (i brak konieczności ich zasilania), oznacza że wyposażeni w mobilny rejestrator jesteśmy w stanie eksplorować cały wszechświat dźwięków dostępnych za drzwiami naszego domu czy studia - odgłosy szaf na dokumenty, kanalizacji, metalowych ogrodzeń, wydrążonych pni drzew oraz pojazdów lub maszyn. Przymocuj mikrofony kontaktowe na zewnątrz metalowego pojemnika lub wiadra, a następnie wlewaj do niego wodę, wsypuj piasek i wrzucaj różne przedmioty. Duże zbiorniki po wodzie lub kanistry (plastikowe lub metalowe) są znakomitym źródłem perkusyjnych dźwięków basowych. Pomyśl też o czymś większym. Brama garażowa, blaszany dach (np. w czasie deszczu), kontenery, pojemniki na szkło, metalowe rusztowania (uderzane, drapane, poruszane), duże arkusze blachy - wszystko to czeka, aby przyłożyć do nich przetwornik piezo i przymocować taśmą.

Akustycznie

Tradycyjnie elementy piezoelektryczne są używane jako przystawki w instrumentach akustycznych, takich jak gitara, skrzypce, harfa czy fortepian/pianino. Przetworniki piezo odbierają wibracje, dlatego mogą być wykorzystywane w przypadku każdego instrumentu, który wytwarza dźwięk przez rezonans. Instrumenty takie jak kalimba czy ukulele także są często wyposażane w tego typu przetworniki. Rozszerzając ten typowy zakres zastosowań otwiera się pole do eksperymentów. Na przykład, zamiast umieszczania przetwornika piezo w zazwyczaj stosowanym punkcie, spróbuj przymocować go w innym miejscu, na przykład na główce gitary lub z tyłu pudła rezonansowego. Ponieważ przystawki piezo wychwytują wibracje, możesz spróbować zagrać na instrumencie w sposób inny niż tradycyjny, na przykład skrobiąc lub uderzając struny, zamiast ich zarywania. Uderzając lub pukając w pudło instrumentu można uzyskać znakomicie brzmiące dźwięki perkusyjne. Spróbuj kłaść na strunach różnego typu materiały, przedmioty, lub przymocować piezo do instrumentu, do którego zazwyczaj się go nie stosuje.

Mocując piezo do różnego typu instrumentów i powierzchni można stworzyć unikalne brzmienia, niemożliwe do uzyskania w jakikolwiek inny sposób.

Kolejnym ciekawym przykładem eksperymentów jest połączenie jednego lub kilku mikrofonów kontaktowych z metalowym instrumentem perkusyjnym, jak talerz lub gong. Oprócz uderzania w metal spróbuj innych sposobów wydobywania dźwięku, używając tradycyjnych pałeczek z różnymi zakończeniami lub przedmiotów domowego użytku: widelców, łyżeczek lub pałeczek do jedzenia. Spróbuj rzucić na talerz perkusyjny surowy ryż, makaron, albo przetoczyć po nim - po odwróceniu - metalową kulkę. Nie poprzestawaj tylko na talerzu i wypróbuj zrzucania drobnych elementów na werbel, kotły lub duży bęben, mocując do nich mikrofon kontaktowy w różnych miejscach - na membranie, korpusie itd. Postaraj się też pobudzić instrument do drgań za pomocą nietypowych metod, jak pocieranie, drapanie, stukanie lub wprowadzanie wibracji innymi przedmiotami. Innym zastosowaniem elementów piezo w świecie akustycznych dźwięków jest wykorzystanie popularnego w klasycznym bluesie tzw. bębna Mississippi. To używana przez muzyków grających korzennego bluesa drewniana skrzynka, w którą stukają butem podczas gry dla nadania rytmu. Zamocowanie mikrofonu kontaktowego nie sprawia tu żadnych problemów, a końcowe efekty mogą się okazać znakomite. Sporo informacji na ten temat można znaleźć w internecie szukając pod hasłami: „Mississippi drum machine”, „porch box” oraz „stomp box”.

Struny, sprężyny i puszki

Mikrofony kontaktowe są świetnym źródłem nowych i dziwnych dźwięków, ale elementy piezo można też wykorzystać do tworzenia własnych instrumentów.
Warto zacząć od pasywnego shakera. Jest to zwykła obudowa na urządzenia elektroniczne (lub cokolwiek, co akurat masz pod ręką), z zamocowanym wewnątrz przetwornikiem piezo podłączonym wprost do wyprowadzeń gniazda umieszczonego na boku (my zastosowaliśmy gniazdo typu RCA, czyli popularny cinch). Do pudełka należy wsypać coś, co przy potrząsaniu wywoła dźwięk. W naszym przypadku jest to śrut do wiatrówki. Podłącz wyjście z pudełka do przedwzmacniacza lub miksera, i już możesz grać. Pokryliśmy piezo i przewody cienką warstwą kleju (epoksydowego lub kleju na gorąco), aby zabezpieczyć je przed przemieszczającym się śrutem.

Dodaj efekty

Możesz eksperymentować z różnymi rodzajami wypełnienia: stalowe kulki, surowy ryż, ciężarki do haczyków na ryby itp. Każde z nich pozwoli uzyskać inną strukturę dźwięku, na który wpływ ma też konstrukcja pudełka lub puszki. Finalne brzmienie uzyskasz stosując efekty. Spróbuj podłączyć shaker do kilku kostek gitarowych, takich jak distortion (który doda harmonicznych), pitchshifter, wah czy delay. Czym więcej efektów, tym mniej finalny dźwięk przypomina surową strukturę oryginału. Te same puste pudełko możesz też wykorzystać jako trigger lub pad perkusyjny, stukając w nie lub pocierając. Ciekawe efekty uzyskuje się także kładąc pudełko na wibrującej płaszczyźnie, jak naciąg perkusyjny czy obudowa lub osłona kolumny gitarowej. Rozwijając tę koncepcję można użyć puszki po paście do polerowania (wyczyszczonej, umytej i wysuszonej) z przylutowanym pod spodem elementem piezo, podłączonym do gniazda umieszczonego na boku. W górnej pokrywie należy zrobić szereg otworów, lutując do niej wystające do góry fragmenty strun gitary basowej. Potrącając, drapiąc i stukając w struny - albo potrząsając całym pudełkiem tak, by struny uderzały o siebie - można uzyskać wyjątkowo ciekawe dźwięki. Po dodaniu do nich efektów delay i pogłos masz praktycznie gotowe dźwięki tła dla horrorów i filmów sci-fi.

Sprężyny i pręty

Pudełko ze strunami tak nam przypadło do gustu, że postanowiliśmy znaleźć nowe, powtórzyć zabieg z wlutowaniem przetwornika piezo i gniazda, a następnie dolutować do pudełka kawałki sprężyn, które możliwie maksymalnie rozciągnęliśmy. Po uderzeniu w sprężyny metalowym prętem pozwoliło to uzyskać dźwięki rodem z filmów grozy. Oprócz sprężyn można wykorzystać też stalowe druty do odgrywania kurantów wyjęte ze starych zegarów z wahadłem. Można w nie stukać lub wprawiać w drgania palcem - w każdym przypadku uzyskamy inny rodzaj dźwięku. Wykonanie wszystkich tych projektów nie zajmuje wiele czasu, a wciąż pozostawia bardzo szerokie pole do eksperymentów. „Instrumenty” te wyglądają dość prymitywnie, ale jeśli masz zdolności manualne, odpowiednio wyposażony warsztat i artystyczne oko, możesz w ten sposób tworzyć najprzeróżniejsze struktury pozwalające uzyskiwać całą gamę różnego typu dźwięków, a przy okazji efektownie prezentujące się w trakcie występów.

Wykonaj własny diddley bow

Chcesz mieć klasyczny, bluesowy diddley bow, w etnomuzykologii znany pod nazwą jednogłosowej cytry? Nic prostszego!

Diddley bow jest prymitywną gitarą slide zawierającą pojedynczą strunę zamocowaną na drewnianej listwie, wspartą na prostym mostku i siodełku. Mający afrykańskie korzenie instrument stał się popularny na południu Ameryki i był wykorzystywany przez muzyków grających korzennego bluesa (np. Eddiego „One String” Jonesa: http://bit.ly/OneString). Obecnie używa go m.in. Seasick Steve. Na tym na pół-instrumencie, pół-zabawce gra się uderzając w strunę palcem, pałką lub metalowym prętem, skracając jej część drgającą metalowym lub szklanym suwakiem, zmieniając tym samym wysokość dźwięku. Początkowo był to instrument akustyczny, ale później zaczęto montować do niego przystawki magnetoelektryczne. Można też użyć przetwornika piezo, a sygnał podać na różnego typu efekty gitarowe.

Potrzebna nam będzie solidna drewniana listwa; zszywki, gwoździe, wkręty lub pinezki; pudełko po miętówkach; przetwornik piezo i gniazdo; oraz elementy do wykonania mostka i siodełka. Jako struny tradycyjnie używano drutu, którym mocowano rózgi w miotłach, ale my skorzystamy z dowolnej struny basowej lub gitarowej.

1.

Przylutuj wyprowadzenia przetwornika piezo do gniazda wyjściowego i zamocuj oba elementy wewnątrz puszki. Przybij lub przykręć jeden koniec struny do listwy, a następnie zrób to samo z drugim końcem, odpowiednio naciągając strunę.

2.

Zamontuj mostek (my użyliśmy małego kątownika do mocowania półek). Zaraz za nim ustaw puszkę z przetwornikiem, połóż na nim krótką śrubę wraz z nakrętką, a na niej oprzyj strunę. Jako siodełka użyliśmy kawałka rurki, który można przetaczać pod struną, aż do uzyskania odpowiedniego naprężenia, pozwalającego uzyskać przy uderzeniu jasny dźwięk.

3.

Instrument gotowy. Okazało się, że nasz przetwornik bardzo brzęczał, więc owinęliśmy go taśmą izolacyjną. Weź jakikolwiek suwak metalowy lub szklany (my użyliśmy kawałka chromowanej rurki) i już możesz zacząć grać. W internecie można znaleźć mnóstwo informacji na temat stroju i technik gry, podobnie jak opisu różnych konstrukcji tego instrumentu.










Przetwarzanie dźwięku

Sam dźwięk z mikrofonu kontaktowego to dopiero początek. Cała zabawa zaczyna się, gdy zaczniemy go na różne sposoby przetwarzać.

1.

Naszym dźwiękiem wyjściowym jest odgłos kulki przetaczanej wewnątrz dolnego talerza hi-hatu. Tutaj mikrofon kontaktowy przymocowany jest wewnątrz talerza wyłącznie na potrzeby zdjęcia, ale w rzeczywistości znajdował się pod spodem.

2.

Zaczniemy od prostego obniżenia wysokości dźwięku, by uzyskać głębszy, metaliczny ton. Użyjemy do tego celu świetnej wtyczki przesuwnika częstotliwości Echobode firmy Sonic Charge. Następnie dodamy odrobinę stereofonicznego efektu delay z użyciem wtyczki RB.

3.

Ta sama surowa próbka - odwrócona, przetworzona z wykorzystaniem pogłosu typu hall, i ponownie odwrócona. Znów zastosowano Echobode z efektem flanger i odstrojeniem w górę. Po dodaniu pogłosu i efektu distortion uzyskaliśmy ciekawą strukturę sci-fi.

4.

Z użyciem wtyczki programu Logic odstrojono surową próbkę 6 półtonów w dół i dodano do niej krótkie echo. Na koniec sygnał został przetworzony przez modulator pierścieniowy, który sprawił, że dźwięk finalny zabrzmiał na podobieństwo wokalu.

5.

Dźwięk z naszego pasywnego shakera został przetworzony przez kilka efektów sprzętowych Moogerfooger. Sygnał z przetwornika piezo podany jest na modulator pierścieniowy, a następnie na filtr dolnoprzepustowy z modulacją LFO, phaser oraz analogowy delay.

6.

Jeszcze raz shaker, ale teraz jego sygnał przetwarzany jest przez efekty gitarowe. Daddy O dodaje nasycenia do dźwięku, który następnie kierowany jest na syntezator basowy Boss z maksymalnym ustawieniem Wet. Potem trafia na phaser i modulowany efekt delay.

 













Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
październik 2015
Kup teraz