Maskowanie dźwięku
Maskowanie dźwięku

Są takie sytuacje, w których nie można wyciszyć hałasu otoczenia, np. w dużych obiektach biurowych, gdzie jednocześnie pracuje wiele osób. Izolacja akustyczna każdego stanowiska pracy wiąże się z, hmm... izolacją, a to nie zawsze jest pożądane. I wtedy z pomocą przychodzą systemy maskowania.

Technologia
Tomasz Wróblewski
2020-08-20

Ich idea jest genialna w swojej prostocie a jednocześnie dość trudna w praktycznej realizacji. Polega na generowaniu specjalnego szumu na określonym poziomie, który sprawi, że próg percepcji słuchu przebywających w pomieszczeniu osób zostanie podniesiony w górę, a tym samym słyszalność dźwięków zakłócających, takich jak rozmowy, odgłos pracy urządzeń biurowych itd., zostanie znacząco zredukowana. Wprawdzie hałasy nie znikną, ale poprzez maskowanie staną się znacząco mniej uciążliwe.

Trzeba zaznaczyć, że systemy maskowania nie działają tak, jak np. wyciszanie w luksusowych limuzynach, helikopterach czy słuchawkach typu „noise canceling”, gdzie dźwięk otoczenia zostaje odebrany przez mikrofony, a następnie wzmocniony i z odwrotną biegunowością skierowany na przetworniki (głośniki lub słuchawki), w niektórych miejscach wytwarzając strefy niemal zerowego poziomu ciśnienia SPL. Tego typu oddziaływanie dobrze sprawdza się lokalnie, na małych obszarach, o jednym konkretnym rodzaju zakłóceń. W dużych pomieszczeniach biurowych, gdzie źródeł dźwięku jest wiele, a ich kierunkowość zróżnicowana, taki system działać nie będzie.

Celem systemów maskowania jest zatem sztuczne wytworzenie takiego dźwięku tła, który sam w sobie nie będzie irytujący i zostanie łatwo zaakceptowany przez wszystkie osoby znajdujące się w pomieszczeniu, a jednocześnie pozwoli uzyskać odpowiednie poczucie prywatności prowadzonych rozmów. Każdy z własnego doświadczenia na pewno zna takie sytuacje, gdy przebywanie w jakimś pomieszczeniu pełnym rozmawiających ze sobą osób może być frustrujące lub całkiem przyjemne. Wszystko zależy od charakteru sumarycznego dźwięku tła w tym miejscu, gdzie znajduje się słuchacz, a także samej akustyki pomieszczenia. Pomieszczenia wytłumione, w których ludzie rozmawiają ze sobą półgłosem, a w tle słychać odpowiednio dobraną muzykę dają poczucie relaksu, spokoju i komfortu. Pomieszczenia żywe dźwiękowo, z dużym czasem szerokopasmowego pogłosu, gdzie jest po prostu głośno, a momentami pojawiają się bardzo wyraziste sygnały o charakterze impulsowym (odgłosy sztućców, szkła itd.) często wywołują w nas niepokój. Chodzi zatem o znalezienie złotego środka będącego sztucznie wygenerowanym dźwiękiem o bardzo precyzyjnie dobranych parametrach widmowych, kierunkowych i ciśnieniowych.

CSM (Cambridge Sound Management)

Zagadnieniem maskowania zajmuje się niewiele firm, a jedną z nich jest Cambridge Sound Management, należąca do grupy Biamp. Z jej usług skorzystało już ponad 30.000 klientów, do których należą m.in. Coca-Cola, IBM, General Motors, Dell, Johnson&Johnson, Exxon Mobil, General Electric czy Bank of America.

Jej system QtPRO bazuje na generowaniu szumu o składzie widmowym zgodnym z założeniami maskowania dźwięku opracowanymi przez Leo Beranka, uznawanego za „ojca-założyciela” współczesnej akustyki. Emitery szumu to niewielkie głośniki o optymalnie dobranej charakterystyce kierunkowej i częstotliwościowej, zamocowane u góry i skierowane w dół w tych obszarach, w których zachodzi potrzeba zastosowania efektu maskowania. Jak deklaruje producent, jego systemy są znacznie cichsze, a przy tym bardziej efektywne niż podobne rozwiązania typu plenum. Mówiąc o efektywności należy wspomnieć, że obejmuje ona przede wszystkim zmniejszenie zrozumiałości mowy docierającej do konkretnego miejsca z otoczenia, która może oddziaływać rozpraszająco.

W ofercie firmy można znaleźć zarówno pojedyncze elementy jak i zintegrowane systemy, takie jak Qt 600. Warto zwrócić uwagę na niewielkie wymiary promienników szumu.

Najwięcej energii w emitowanym szumie mają częstotliwości, w których wyrazistość mowy jest największa, czyli 1, 2 i 4 kHz, przy jednoczesnym jej zmniejszeniu w obszarach, w których zrozumiałość głosek jest niewielka lub żadna (125, 250 i 500 Hz). Od strony technicznej, promienniki systemu QtPRO oferują rozproszenie 170 stopni, przy czym ich grupy są kontrolowane tak, by uniknąć interferencji mogących skutkować nieprzyjemnym efektem filtrowania grzebieniowego.

Szumowy komfort

Można się zastanawiać, czy obecność szumu maskującego nie wpływa na nasze samopoczucie i nie powoduje uczucia dyskomfortu. Wszystko zależy od tego, jaki to jest szum, w jaki sposób został wytworzony i z jaką głośnością do nas dociera. Jednym z najciekawszych rozwiązań maskowania, z jakim miałem do czynienia, jest tzw. organiczna ściana w salonie prasowym targów we Frankfurcie. Znajduje się na niej mech i szereg innych wodolubnych roślin, a po całej ścianie i roślinach spływa woda. Mamy więc nie tylko naturalny, przyjemny dla ucha szum, ale też nawilżanie, tłumienie i ciekawy efekt wizualny. Problem w tym, że jest to rozwiązanie bardzo kosztowne i pracochłonne w utrzymaniu. Cichy szum płynącej wody działa jednak kojąco, w przeciwieństwie np. do grzmotu wodospadu, który też jest szumem, ale o innym charakterze i poziomie głośności. Szum towarzyszy ludziom od zawsze i jest nieodłącznym składnikiem całego naszego życia. Dlatego też, w odpowiedni sposób ukształtowany, może na nas oddziaływać bardzo korzystnie, mając jednocześnie zastosowania praktyczne.

System może być centralnie sterowany z poziomu dedykowanego oprogramowania. Pozwala ono nie tylko dostroić wszystkie elementy, ale też zaprogramować dni i godziny ich pracy.

Założenia wykorzystane przez firmę Cambridge Sound Management w jej systemach maskowania mają solidne poparcie praktyczne i teoretyczne, będące efektem ponad 40 lat badań i doświadczeń. Na zdjęciach prezentujemy kilka przykładów inwestycji, w których wykorzystano QtPRO. Więcej informacji na temat samego systemu można uzyskać bezpośrednio w polskim przedstawicielstwie Biamp, firmie Konsbud-Audio.

Zobacz także test wideo:
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D to nic innego, jak rozwinięcie sprzętowego EQ230P pod postacią wtyczki dostępnej za pośrednictwem platformy Plugin Alliance.

www.konsbud-audio.pl

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
lipiec 2020
Kup teraz