Więcej...

ICom PrestigeBook 7100 - komputer przenośny

Inne | 28.06.2005  | Tomasz Wróblewski
Marka:  ICom
Nasz Typ

Nikt już nie ma najmniejszych wątpliwości, że komputer stał się pełnoprawnym instrumentem muzycznym. A skoro tak, to dobrze by było, żeby był przenośny. I do tego bardzo wydajny. No i oczywiście niedrogi. Nie zaszkodzi też, jak będzie ładny...

ICom to marka komputerów produkowanych w Lublinie przez firmę InterCom (www.intercom.pl) w oparciu o dobrej klasy podzespoły i sprawdzone konfiguracje. Do naszej redakcji trafił jeden z komputerów przenośnych tego producenta, z uwagi na wyposażenie i parametry techniczne przeznaczony między innymi do zastosowań muzycznych, choć z równą efektywnością można go stosować w typowych pracach biurowych czy do rozrywki.

ICom PrestigeBook 7100 od środka i od zewnątrz

Komputer wyposażony został w 1GB pamięci RAM (DIMM DDR), 15-calowy ekran z matrycą XGA (maksymalna rozdzielczość 1024×768) i zintegrowaną z płytą kartę grafiki Intel 855GM 64MB (z dynamicznym dostępem do pamięci). PrestigeBook 7100 posiada 4 porty USB, port równoległy, wyjście VGA do podłączenia zewnętrznego monitora, zintegrowaną kartę dźwiękową z wyjściem słuchawkowym, wejściem mikrofonowym i liniowym, port FireWire, złącze modemu oraz gniazdo sieciowe LAN 10/100. Nie zabrakło też czytnika kart flash, portu podczerwieni, złącza PCMCIA oraz napędu DVD/RW. Jest więc wszystko, czego oczekujemy od nowoczesnego komputera. Na dobrą sprawę zabrakło jedynie obsługi bluetooth...

Komputer zbudowany został w oparciu o technologię Intel Centrino, skonstruowaną z myślą o komputerach przenośnych. W ramach tej technologii w komputerze PrestigeBook 7100 zastosowano procesor z serii Pentium-M (tutaj o szybkości 1,6GHz) oraz chipset Intel 855GM (patrz ramka). Trzeci element składowy technologii Centrino - karta sieci bezprzewodowej - zrealizowana została na bazie nowego modułu Pro/Wireless 2200 (obsługującego także standard 802.11b/g).

Komputer jest lekki (2,8kg), zgrabny i ma stosunkowo nieduże wymiary. Górna część korpusu oraz wyświetlacza wykonana jest z twardego, ale miłego w dotyku, srebrzystego tworzywa; pozostałe elementy obudowy są czarne. Porty USB, wyjście VGA, port drukarkowy i złącze do podłączenia zasilacza wyprowadzone są z bardzo ergonomicznie, z tyłu komputera. Tam też znajduje się wylot układu chłodzenia, co w znacznej mierze przyczynia się do redukcji poziomu emitowanych szumów. Zamontowany w komputerze DVD-ROM firmy Matshita nie należy do najcichszych, o czym przypomina zwłaszcza podczas wytracania szybkości obrotowej. Dyskretną nie można też nazwać pracy twardego dysku (Samsung MP0602H). Za to docenić należy bardzo łatwy do niego dostęp - wystarczy odkręcić od spodu komputera dwa wkręty i dysk już jest do naszej dyspozycji. Nie ma również najmniejszych problemów z dostaniem się do RAM-u oraz do wentylatora chłodzącego procesor (np. dla jego oczyszczenia czy wymiany), jak i samego procesora.

Mimo nie należących do najcichszych napędu DVD i twardego dysku poziom szumów elementów komputera należy określić jako niski, w czasie normalnej pracy nie przekraczający w sposób istotny poziomu szumów generowanych np. przez IBM R-50. Z chwilą większego obciążenia procesora wentylator chłodzący wchodzi na wyższe obroty, ale w dalszym ciągu nie jest to poziom zakłóceń , który można uznać za irytujący. Nie ma najmniejszych problemów z nagrywaniem mikrofonowym w sytuacji gdy laptop znajduje się w tym samym pomieszczeniu (trzeba oczywiście ustawić mikrofon dalej niż dwa metry od komputera i skierować go tak, by nie zbierał ewentualnych szumów).

Na prawej krawędzi korpusu znajdują się m.in. porty FireWire oraz LAN 10/100. Jeśli ktoś jest praworęczny i korzysta w pracy z myszy podłączonej do komputera, wówczas takie akurat wyprowadzenie tych złączy może mu nieco skomplikować życie, zwłaszcza jeśli na rozłożenie komputera i myszy nie ma zbyt dużo miejsca. Klawiatura laptopa wykazuje się nieznacznym ugięciem w środkowej części. Jest jednak bardzo cicha, jej klawisze mają satysfakcjonującą akcję i są ergonomicznie rozmieszczone. Podczas pracy w kiepskich warunkach oświetleniowych warto zadbać o dodatkową lampkę oświetlającą; litery na klawiszach są niewielkie i w takich warunkach słabiej widoczne. Touchpad działa precyzyjnie, ale towarzyszące mu przyciski są zaskakująco głośne i przy nacisku wykazują spory opór. Wewnętrzna bateria o pojemności 4,4Ah przy normalnej pracy z edytorem tekstów i podczas surfowania po internecie starcza na ok. 3,5 godziny. Przy bardzo zaawansowanych obliczeniach (wiele wtyczek i instrumentów wirtualnych działających w czasie rzeczywistym) jej czas pracy może spaść do 1,5 godziny, co i tak jest niezłym wynikiem. Producent nie przewidział możliwości instalacji drugiej baterii (np. w kieszeni po wyjętym napędzie DVD, jak ma to miejsce choćby w komputerach IBM).

Wyświetlanie na ekranie ICom PrestigeBook 7100 

Komputer wyposażony jest w dość dobrej jakości wyświetlacz o przekątnej 15". Wprawdzie trzeba liczyć się z tym, że pod różnymi kątami widzimy nieco inne kolory, ale odchyłka ta mieści się w granicach normy gdy chodzi o obsługę podstawowych programów. Niekiedy jednak, przy bardziej zaawansowanych pracach (np. w Cubase) nie wszystkie szczegóły ją widoczne z jednakową jasnością i trzeba wówczas zmienić nieco punkt widzenia by je dostrzec. Jasność świecenia ekranu nie pozwala na pracę przy oświetleniu słonecznym, ale to dość typowa cecha większości ekranów laptopów.

Zastosowany w PrestigeBook 7100 ekran nie jest wprawdzie najsilniejszą bronią tego komputera, ale może nią być możliwość pracy na dwóch monitorach. Podłączając do wyjścia VGA drugi monitor CRT lub LCD, i ustawiając go w obok ekranu laptopa możemy bez dodatkowych inwestycji skorzystać z luksusu pracy na dwóch ekranach. Dostępna w opcjach sterownika karty wideo funkcja rozszerzonego pulpitu sprawia, że nasze pole widzenia jest dwukrotnie większe. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by na jednym ekranie umieścić sesję Cubase i otwierać okna instrumentów, a na drugim uruchomić mikser i inne okna pomocnicze (okno czasu, wydajność, napęd itp.). Programy, których interfejs bazuje na jednym oknie (jak np. Project5) mogą być rozszerzane wszerz tak, by na dwóch ekranach mieć dwa różne fragmenty sesji. Na każdym monitorze można też uruchomić dwa różne programy i przemieszczać się między nimi bez kombinacji klawiszy Alt+Tab. Zalet pracy dwumonitorowej jest zresztą więcej i każdy kto choć raz skorzysta z wyświetlania w tym systemie już nigdy nie wróci do pracy na jednym ekranie.

Dźwięk pokładowy w ICom PrestigeBook 7100 

Interfejs audio zainstalowany w komputerze to Realtek AC’97. Mogłoby się wydawać, że tego typu "wszyta" w płytę główną karta dźwiękowa na nic się nie zda w zaawansowanych zastosowaniach muzycznych, ale nie wyciągajmy pochopnych wniosków. 20-ścieżkowa sesja w programie Project 5 v2 z włączonymi sterownikami DirectSound nie obciążała komputera powyżej 35%, a program pracował stabilnie i bez zniekształceń z latencją 10ms. Po przełączeniu programu na obsługę sterowników WDM latencję trzeba było zwiększyć do 30ms; poniżej tej wartości dźwięk był silnie zniekształcony. Podczas odtwarzania 15-ścieżkowej sesji w programie Orion Platinum zawierającej 12 efektów i 13 instrumentów wirtualnych (7 syntezatorów i 6 samplerów pochodzących z Oriona) obciążenie procesora nie przekraczało 25% przy latencji 25ms i sterownikach DirectSound. Ta sama sesja odtwarzana na komputerze IBM R-50 (Pentium-M 1,6GHz, 512MB RAM, dźwięk SoundMax Integrated Digital Audio) dawała obciążenie na poziomie 60%.

Wejście liniowe i mikrofonowe pozwala nagrywać z zachowaniem odstępu od szumów na poziomie 60dB przy ustawieniu suwaków czułości w mikserze karty na maksimum i 65dB jeśli suwaki ustawimy na 1/3 zakresu regulacji. Do szybkich, niezobowiązujących nagrań w zupełności wystarczy. Okazuje się więc, że zainstalowana w laptopie karta dźwiękowa może być przydatna w sytuacji, gdy korzystamy z programów obsługujących sterowniki DirectSound. Do takich należą między innymi popularne programy firm Cakewalk i Sony. Jeśli jednak chcemy korzystać z aplikacji Cubase, Live i innych, które do wydajnej pracy potrzebują sterowników ASIO, wówczas powinniśmy skorzystać z interfejsu zaburtowego (wcześniej można jeszcze wypróbować sterowniki ASIO2KS - www.asio2ks.de - które nieźle sprawdziły się w przypadku kilku programów, niestety za wyjątkiem Cubase).

CardBus nie dla wszystkich

Slot CardBus (PCMCIA) to bez wątpienia najbardziej wydajny port pozwalający na współpracę z zewnętrznym interfejsem audio. Kłopot w tym, że nie mamy tutaj zbyt dużego wyboru. Poza kartami Creative Audigy 2ZS, E-mu 1616, Digigram PCXpocket/VXpocket, Echo Indigo i RME Hamerfall DSP na rynku nie znajdziemy kompletnie nic. Pora na jeszcze jedną złą wiadomość. Z uwagi na umieszczenie slotu CardBus we wgłębieniu obudowy PrestigeBook 7100, wejdą do niego tylko płaskie na całej długości interfejsy Digigram i RME. Szersze na końcu karty E-mu, Creative i Echo po prostu się nie zmieszczą. Ponieważ karta RME musi współpracować z zewnętrznym interfejsem audio - Multiface lub Digiface, które wymagają dodatkowego zasilania - to rozwiązanie odpada w przypadku pracy w terenie. Na placu boju pozostają tylko karty Digigram, ale za to aż pięć modeli!

Ognisty Drut

Skoro kilka najtańszych rozwiązań CardBus odpadło, pozostaje skupić swą uwagę na drugim co do wydajności interfejsie FireWire. Tu na szczęście wybór mamy spory. Jedną z opcji jest wydajny, ale dość kapryśny interfejs ESI QuataFire 610. Okazało się, że jednym z komputerów, które potrafią z nim współpracować bez żadnych problemów, jest właśnie ICom PrestigeBook 7100 (patrz test na str. 46). Podczas testów do portu FireWire podłączyliśmy też dysk twardy Caviar 200GB (7200obr/min., 8MB pamięci podręcznej) z sesją Cubase zawierającą 68 śladów audio w postaci plików WAV, z których średnio ok. 30 grało jednocześnie. Odczyt odbywał się bez żadnych problemów.

Oba te przykłady pokazują, że wydajność portu FireWire nie budzi zastrzeżeń, a sam port optymalnie współpracuje nawet z dość wybrednymi urządzeniami.

Uniwersalna Szyna Szeregowa

Cztery porty USB dostępne w opisywanym komputerze to jednocześnie dużo i mało. Dużo w porównaniu z wieloma komputerami nawet znacznie wyższej klasy posiadającymi jedynie dwa gniazda, a mało gdy uzmysłowimy sobie, że po podłączeniu klucza od Cubase’a, myszki, interfejsu audio/MIDI i pamięci typu PenDrive, nie ma już miejsca na dołączenie okazjonalnie stosowanych urządzeń, jak np. aparat cyfrowy. Generalnie jednak do prac muzycznych te 4 porty wystarczą, więc nie ma powodów do wybrzydzania.

Pierwsze testy przeprowadziliśmy z wykorzystaniem interfejsu USB Creative Extigy. Wspomniana już wcześniej 20-ścieżkowa sesja w programie Project 5 v2 przy 10-milisekundowej latencji stabilnie obciążała komputer w 30 procentach, a więc kilka procent mniej niż wbudowana karta Realtek AC’97. Znacznie gorzej wypadła próba z sesją w Orion Platinum. Aby otrzymać dźwięk bez zniekształceń konieczne było zwiększenie latencji aż do 100ms, czyli 4-krotnie więcej niż przy odtwarzaniu za pomocą wbudowanej karty dźwiękowej.

Tego typu problemów nie było natomiast w przypadku systemu Novation X-Station 49 współpracującego z komputerem przez USB. Po wybraniu sterowników ASIO i ustawieniu latencji 9ms (zmiana latencji w przypadku tego drivera wymaga restartu programu nadrzędnego) obciążenie komputera nie przekroczyło 25%. Ale to nie wszystko na co stać kombinację ICom 7100 + Novation X-Station. Podczas odtwarzania morderczego projektu w Cubase zawierającego 52 wtyczki bez problemu można było ustawić latencję interfejsu na najniższym poziomie (4ms), pracować nad sesją, a wszystko to przy obciążeniu wahającym się między 70 a 80%.

Ostateczna rozgrywka

Na sam koniec zostawiłem sobie najbardziej przerażające tortury. Do komputera podłączyłem Creative Extigy i Novation X-Station (oba przez porty USB) oraz ESI QuataFire 610 (przez port FireWire). Następnie uruchomiłem programy: Cakewalk Project 5 v2 (z sesją dająca obciążenie ok. 30% przy latencji 20ms i odtwarzaną przez Extigy), Orion Platinum (sesja z 25-procentowym obciążeniem, latencją 15ms, odtwarzana przez Novation X-Station) i Cubase SX3 (sesja z obciążeniem między 30 a 60%, latencją 10ms, odtwarzana przez ESI QuataFire). Wszystkie trzy sesje uruchomiłem jedna po drugiej, włączyłem edytor tekstów, w którym pisałem swe spostrzeżenia, i aktywowałem menadżer plików Total Commander, nakazując mu kopiowanie zawartości płyty DVD z samplami na twardy dysk. Komputer dzielnie wykonywał wszystkie zadania jednocześnie, choć były momenty, gdy niektóre litery podczas pisania w edytorze pojawiały się na ekranie z opóźnieniem. W żadnej sytuacji dźwięk odtwarzany przez interfejsy ani na moment się nie zatrzymał; nie było też słychać ani jednego trzasku. Wentylator procesora przyspieszył do połowy swoich możliwości po kilku minutach tych tortur, ale chwilę po zakończeniu kopiowania plików znów się wyłączył. Odtwarzaniu wszystkich trzech sesji nie zaszkodziło nawet odłączenie zasilacza w trakcie pracy. Konieczne natomiast okazało się zwiększenie latencji w programie Cubase (do 20ms), który po przejściu na zasilanie bateryjne zaczął generować dropy. Dało się zauważyć spowolnienie pracy edytora tekstów, ale wszystkie trzy sesje audio grały nieprzerwanie. Skoro szło tak dobrze, to uruchomiłem jeszcze przeglądarkę internetową, sprawdziłem pocztę i przejrzałem najnowsze wiadomości (cały czas na baterii). Nic dramatycznego nie działo się także wtedy, gdy w czasie rzeczywistym zmieniałem brzmienia w samplerach Project 5, regulowałem parametry miksera Cubase SX i kręciłem filtrami w Orionie. Trzeba jednak zaznaczyć, że zdarzały się sporadyczne zawieszenia ekranu czy wstrzymania odtwarzania z chwilą przechodzenia z aplikacji do aplikacji. W tym ostatnim przypadku działo się to wyłącznie w sesji odtwarzanej przez Extigy. Praca komputera stała się niestabilna dopiero wtedy, gdy spróbowałem otworzyć okno właściwości ekranu i w biegu przełączyć na pracę dwumonitorową. Dla zachowania stabilności zatrzymałem sesje Cubase i Project 5, i system zaraz wrócił do normy.

Muzyczny prestiż

Z powyższego opisu wynika, że ICom PrestigeBook 7100 to wyjątkowo wydajny, stabilny i bezpieczny w pracy komputer, wręcz idealny do zastosowań muzycznych. Za jego największą wadę należy uznać brak możliwości współpracy z najpopularniejszymi kartami audio w formacie PCMCIA dostępnymi na rynku. Poza tym trudno jest wskazać jakikolwiek istotny powód, dla którego komputer ten nie może zostać uhonorowany znakiem Nasz Typ, na który w pełni zasłużył. Warto także pamiętać o tym, że komputer sprzedawany jest z dwuletnią gwarancją, a produkcja w Polsce oznacza szybki dostęp do serwisu i podzespołów, no i... nasze pieniądze w sporej części zostają w kraju. 

Pentium-M

Pentium-M, to w przeciwieństwie do procesorów Pentium 4 Mobile, czyli niskoprądowej wersji dużego Pentium 4, całkowicie nowa konstrukcja, oparta na zupełnie innej filozofii. U jej podstaw legła idea poważnej modyfikacji procesora Pentium III, dokonanej pod kątem jak najmniejszego zużycia prądu, jak najmniejszej emisji ciepła i jak największej wydajności. Mimo faktu, że procesory Pentium-M są dwukrotnie wolniej taktowane niż P4, mają bardzo podobne osiągi. Pentium-M posiada zmodyfikowany rdzeń Pentium III, współpracujący z magistralą kompatybilną z Pentium 4. Dodatkowe instrukcje SSE2, zaimplementowane w Pentium 4 i wykorzystane także w Pentium-M, zawierają komendy, które są używane przez producentów oprogramowania audio (choćby w programach Cubase i Nuendo) dla zwiększenia jego efektywności. To oznacza, że każdy program, który został zoptymalizowany pod kątem pracy na procesorach Pentium 4, może także wykorzystać tę optymalizację pracując na laptopach zbudowanych w oparciu o technologię Centrino.

Dość istotną z ekonomicznego punktu widzenia cechą procesorów Pentium-M jest ich zdolność do dynamicznej zmiany szybkości taktowania i zasilania rdzenia, co pozwala na znaczne spowolnienie (nawet do 600MHz) w sytuacjach, kiedy nie jest wymagana pełna moc obliczeniowa. Do tego celu zaimplementowano technologię o nazwie Enhanced Speedstep, w której szybkość taktowania i napięcie zasilania rdzenia zmieniane są w ośmiu krokach w zależności od aktualnych wymagań (stosowana w innych procesorach funkcja Speedstep pracowała w dwóch tylko w dwóch trybach). Co więcej - Enhanced Speedstep pozwala na odłączenie tych modułów procesora, które nie są w danej chwili potrzebne. Warto zaznaczyć, że Enhanced Speedstep stosowana jest także w procesorach Pentium 4 Mobile.

Kwestia ceny

W zależności od konfiguracji (procesor, RAM, dysk twardy, typ napędu optycznego) cena komputera waha się od 3.792 zł do 5.081 zł. Do tej ceny należy doliczyć 232 zł jeśli chcemy zwiększyć RAM ze standardowych 512MB do 1024MB (w takiej właśnie opcji komputer trafił do naszych testów) oraz 339 zł z system Windows XP Home OEM (lub 540 zł za Professional OEM). Za podobne pieniądze można kupić choćby porównywany w czasie testów z PrestigeBook 7100 komputer IBM R-50 - ze znacznie lepszą grafiką, ale o sporo mniejszej wydajności w zastosowaniach muzycznych.

Chipset 855

Razem z opracowaniem procesorów z serii Pentium-M Intel postanowił opracować również rodzinę chipsetów charakteryzujących się równie niskim poborem mocy i równie dużą wydajnością. W ten sposób powstała seria chipsetów 855, które znajdziemy w laptopach wykorzystujących technologię Centrino. Może "seria" to zbyt dużo powiedziane, bo do dyspozycji mamy dwie wersje tego chipsetu: 855PM i 855GM (ten drugi wykorzystany w opisywanym PrestigeBook 7100). Różnica między nimi polega na obsłudze grafiki - 855GM ma wbudowany kontroler grafiki, a 855PM wyposażony jest w interfejs AGP ×4 do podłączenia bardziej wydajnej karty grafiki zewnętrznego producenta (np. ATI Mobility Radeon 9000 jak choćby w przypadku IBM R-50).

Chipsety 855 pracują z szyną systemową taktowaną częstotliwością 400MHz, obsługują maksimum 2GB pamięci RAM DDR 200/266/333 oraz funkcję dynamicznego bufora wejściowego i wyjściowego, pozwalającego na aktywację lub wyłączanie pamięci i szyny systemowej procesora, co pozwala na redukcję poboru mocy. Chipset poprzez hub podłączony jest do kontrolera ICH4-M, który obsługuje dwa kontrolery Ultra ATA100, porty USB 2.0 (kompatybilne wstecz z USB 1.1, port LAN do pracy komputera w sieci, wbudowaną kartę audio AC’97, modem telefoniczny oraz szynę PCI, do której podpięto interfejs CardBus (PCMCIA) i sprzęt do obsługi WiFi.

Producent: InterCom Sp. z o.o. www.icom-computer.pl, www.intercom.pl
Dystrybucja na potrzeby rynku pro-audio: "Tutti". Tel./fax: (022) 665-45-61, 0607-383-143

EiS - 07/2005