Więcej...

DS Audio Software Thorn

Oprogramowanie | 02.06.2018  | Jarosław Stubiński
Marka:  DS Audio Software

Wbrew pozorom dobrych syntezatorów wirtualnych nie ma aż tak wiele, jak może się niektórym wydawać. Ale z całą pewnością należy do nich Thorn.

Pracujący w Mińsku na Białorusi Dmitry Sches to osoba dobrze znana w środowisku zawodowych programistów audio, a Thorn nie jest jego debiutem. Już poprzedni syntezator Diversion wywołał duże zainteresowanie i otrzymał wysokie noty we wszystkich testach. Dmitry oferuje ponadto zaawansowany, „rytmiczny” procesor efektów Tantra, całą gamę presetów dla swoich produktów, a także współpracuje przy tworzeniu wtyczek Nomad Factory.

Thorn miał być w pewnym sensie przeciwieństwem Diversion – w założeniu prosty w obsłudze i dość jednoznacznie ukierunkowany na EDM. Dźwięk miał być mocny i agresywny, ale też odpowiedni do łagodniejszych struktur muzycznych. Jest syntezatorem hybrydowym, z syntezą spektralną i wavetable, ale też z wyraźnie zaznaczonymi elementami syntezy subtraktywnej, głównie pod postacią dwóch wszechstronnych filtrów o niesamowitym brzmieniu. Jednym z najbardziej wyrazistych elementów tego instrumentu jest sekwencer typu glitch – łatwy w programowaniu i wyjątkowo kreatywny.

Syntezator do najtańszych nie należy, ale trzeba pamiętać, że gra w tej samej lidze co np. Massive, Spire, Dune czy Serum, stąd też właśnie taki pułap cenowy. Ale nikt nie będzie żałować zakupu – Thorn warty jest każdej wydanej na niego złotówki.

Struktura

Interfejs graficzny jest bardzo klarowny, a jego wielkość możemy niemal dowolnie skalować, po kliknięciu na logo. Tuż obok niego definiujemy zakres działania pitchbendu, wybieramy tryb polifonii, ustalamy globalne odstrojenie oraz głębokość efektu glissando w trybie legato. Ciekawostką jest Declick, która to funkcja pozwala pozbyć się nieciekawie brzmiącego kliknięcia w przypadku barw o bardzo krótkim czasie narastania.

Z zaawansowanych funkcji dostępnych w menu pod ikoną koła zębatego warto wspomnieć o możliwości zapisu i ładowania własnych map MIDI, opcji nadpróbkowania dla oscylatorów, oraz wyłączeniu trybu MIDI Thru, by sygnał sterujący kierowany do instrumentu nie przechodził do kolejnych wtyczek (co docenią zwłaszcza użytkownicy procesorów FabFilter). Mamy także możliwość cofania i ponawiania edycji oraz resetujący ustawienia przycisk Panic. Zestaw presetów oferuje całą gamę brzmień podzielonych na sekcje Bass, Lead, Pad i Seq. W okienku poniżej pokazuje się wartość aktualnie edytowanego parametru.

Procesory w sekcji efektów można ustawiać w dowolnej kolejności, a kliknięcie ikony kłódki sprawia, że dane ustawienie pozostanie niezmienione nawet po przełączeniu presetu.

Struktura Thorna opiera się na trzech identycznych oscylatorach i generatorze szumu. Ten ostatni, podobnie jak w Serum, oprócz różnych szumów może też generować próbki kliknięć lub zaimportowane przez użytkownika – wraz z wyzwoleniem dźwięku i zmianą jego wysokości/odstrojenia. Sygnały z oscylatorów kierujemy do filtrów F1 i F2 – zamiennie lub jednocześnie – zaś same filtry konfigurujemy szeregowo lub równolegle. Sygnały wytwarzane przez oscylatory podlegają globalnej konfiguracji ich częstotliwości harmonicznych za pomocą modułu Harmonic Filter. Można go zatem potraktować jako wyjątkowo zaawansowany korektor narzucający swój charakter zsumowanemu brzmieniu z oscylatorów.

Modulacja opiera się na trzech klasycznych obwiedniach ADSR, dwóch LFO i dwóch modułach wieloelementowej, programowalnej obwiedni MSEG. Przyporządkowania modulacji dokonujemy w matrycy Mod Matrix lub przeciągając myszką z wyjścia modulatora na wybraną kontrolkę syntezatora. Moduły Glitch Seq i Arpeggiator nie mogą funkcjonować jako modulatory. Pierwszy działa na wyjściu toru audio, a drugi w zakresie sterowania wyzwalaniem dźwięków oscylatorów. W sekcji efektów znajdziemy dziewięć najbardziej przydatnych modułów, których kolejność możemy ustalać dowolnie. Nad dynamiką sygnału wyjściowego czuwa limiter z funkcjami Boost i Lo Cut – skrojonymi pod kątem wykorzystania brzmień Thorna w nowoczesnej muzyce elektronicznej.

Tak to wszystko wygląda w ogromnym skrócie, bo w istocie każdy z kluczowych elementów syntezatora jest niemal wszechświatem samym w sobie, o wyjątkowych możliwościach kształtowania sposobu jego pracy i charakteru brzmieniowego.

W praktyce

W oscylatorach możemy korzystać ze standardowych przebiegów jak też tworzyć je samodzielnie poprzez import, rysowanie i edycję z wykorzystaniem zaawansowanych funkcji. Kompletne ustawienia możemy kopiować do kolejnych oscylatorów, a kontrolka Position działa jak „przemiatanie” w oscylatorach wavetable. Mamy trzy tryby wyzwalania oscylacji i fascynującą brzmieniowo funkcję zmiany fazy przebiegu, która działa jak supersaw na megasterydach. Już w samym oscylatorze można aktywować osiem różnego typu efektów robiących cuda z dźwiękiem, a do tego skorzystać z modulacji FM, pierścieniowej, synchronizacji fazowej i okienkowej oraz modulacji szerokości impulsu między dwoma oscylatorami. Tylko to, plus trzy rodzaje suboscylatora, multiplikacja źródeł (Unisono), ich odstrojenie (Detune) i rozproszenie między kanałami (Spread) umożliwia stworzenie nieprawdopodobnie tłustego i energetycznego dźwięku. I to z użyciem jednego oscylatora, bez żadnej modulacji i filtru!

W zasadzie kreowanie brzmień sprowadza się do ustawienia barwy głównej na jednym oscylatorze, pozostałe dwa wykorzystując do modulacji i dodania jakiegoś wspomagającego elementu sonicznego. Ale równie dobrze można się pokusić o zbudowanie masywnego dźwięku warstwowego, który wystarczy za całą aranżację...

Przebiegi oscylatorów i filtru harmonicznego podlegają zaawansowanej edycji, podczas której możemy definiować rozkład harmonicznych w całym zakresie audio, podzielonym na 128 pasm.

Filtry brzmią niesamowicie – mogą być zarówno delikatne, subtelnie formatując brzmienie, jak też brutalne, z mocną modulacją każdego parametru na pograniczu samooscylacji. Mając do wyboru kilkanaście rodzajów filtracji, ekstremalny rezonans i funkcję Drive, zrobimy z dźwiękiem wszystko. Zwłaszcza gdy użyjemy obu filtrów – zarówno w trybie równoległym (gdy dodatkowo pojawia się filtracja grzebieniowa), jak i szeregowym, kiedy to uzyskanie monstrualnej filtracji staje się dziecinnie proste.

Harmonic Filter, który narzuca charakter brzmieniowy oscylatorom, ma kilkadziesiąt wzorców spektralnych, które możemy dowolnie kształtować, a ich charakterystykę zmieniać trochę na zasadzie filtru przechyłowego. Jest to coś w rodzaju wyjątkowo głęboko działającej korekcji spektralnej, pozwalającej bardzo sprawnie uzyskać oryginalne barwy, trudne do wykreowania w inny sposób.

Oscylator Noise, który również można wykorzystać w zabawach dźwiękiem związanych z wzajemną modulacją oscylatorów, da się użyć na szereg sposobów. Najbardziej oczywistym jest zastosowanie go do wzbogacenia fazy ataku dźwięku o jakiś impulsowy lub szumowy składnik. Dzięki temu partie syntezatora są w stanie przebić się w każdym miksie, bez potrzeby żmudnego kształtowania obwiedni wzmacniacza. Mamy w tym zakresie najbardziej potrzebne narzędzia, takie jak uzależnienie wysokości generowanej próbki od klawiatury, odstrojenie, przesunięcie czasowe względem oscylatorów czy możliwość swobodnego kierowania dźwięku na filtry.

To, co zwróciło moją szczególną uwagę i jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech Thorna, to Glitch Seq. Możemy w nim programować 16-krokowe partie zsynchronizowane do tempa (lub nie), a w każdym kroku aplikować do sześciu efektów. Mamy tu efekt „zacięcia dźwięku”, czyli powtarzania danego fragmentu ze zdefiniowaną liczbą powtórek – klasyczny stutter. Jest filtr dolno- i górnoprzepustowy – w obu przypadkach bardzo głęboko działający i pozwalający na regulację częstotliwości odcięcia. Ponadto możemy aktywować redukcję rozdzielczości i próbkowania, a także definiować długość fragmentu opcją bramkowania. Sygnał po sekwencerze Glitch można mieszać w dowolnych proporcjach z sygnałem czystym. Wszystko to, wyjątkowo proste w obsłudze i zaopatrzone w odpowiednie presety, może uczynić nasz syntezator maszyną do tworzenia kompleksowych partii w każdej nowoczesnej stylistyce – od minimal po trap.

Podsumowanie

Thorn zafascynował mnie nie tylko swoim potężnym brzmieniem, ale też wyjątkowo prostą obsługą, pod którą kryje się zaawansowana struktura i niesamowite możliwości modulacyjne. Niemal wszystko jest w nim mega i hiper, a każdy wygenerowany przez niego dźwięk wręcz dominuje w aranżacji. Nie jest to syntezator uniwersalny, bo takie nie istnieją. Nie jest to też instrument do budowania sonicznych kolaży. To raczej narzędzie do wycinania sobie przejścia w dżungli dźwięków – jednoznaczne, stanowcze, ale też odpowiednio elastyczne, by dopasować się do każdych okoliczności aranżacyjnych. Trudno znaleźć dla niego jakikolwiek odpowiednik i mam wrażenie, że – po usunięciu kilku nielicznych robaków – czeka go świetlista przyszłość, czego mu szczerze życzę, wnioskując o przyznanie znaku Nasz Typ.   

 

Nasze spostrzeżenia

+ potężne brzmienie
+ niesamowite wręcz możliwości oscylatorów
+ unikalna koncepcja filtru harmonicznego
+ dwa wszechstronne i świetnie brzmiące filtry
+ wyjątkowo funkcjonalne efekty
+ przyjazny dla CPU
+ przydatne presety niemal dla każdej sekcji instrumentu
+ dowolne skalowanie interfejsu
+ Glitch Seq

- kilka drobnych błędów, mogących powodować zawieszenie DAW
- arpeggiatora nie można użyć jako źródła modulacji

 

Zakres zastosowań

- nowocześnie brzmiący, funkcjonalny i łatwy w programowaniu syntezator dla wszelkiego typu partii w nowoczesnych stylach muzyki elektronicznej




Informacje

Funkcja syntezator pod postacią wtyczki, bazujący na hybrydowej syntezie spektralnej
Wymagania procesor obsługujący SSE3, Windows Vista lub wyższy, OSX 10.9 lub wyższy
Kompatybilność VST 2.4/3, AU, AAX
Producent DS Audio Software