Więcej...

Output Exhale - instrument dla NI Kontakt

Oprogramowanie | 25.08.2018  | Marcin Staniszewski
Marka:  Output

Współczesne produkcje (szczególnie te popowe) roją się od syntetycznych chórków i wokalnych fraz giętych i ciętych na wszelkie możliwe sposoby. Prym wciąż wiedzie nieszczęsny Auto-Tune, ale na rynku pojawia się coraz więcej kreatywnych efektów, pozwalających na szybkie i efektywne tworzenie niebanalnych brzmień wokalnych.

Z myślą o takich właśnie zadaniach został stworzony Exhale, choć dość szybko po zainstalowaniu, okazuje się, że flagowy instrument firmy Output ma do zaoferowania o wiele więcej niż barwy wokalne.

Instalacja Output Exhale

Wtyczkę zamknięto w ramach samplera Native Instruments Kontakt, ale by jej używać wystarczy darmowy Kontakt Player. Instalacja jest dość prosta, szczególnie jeśli pobierze się ze strony producenta narzędzie do rozpakowywania ściągniętych sampli. A jest ich niemało – mówimy bowiem o 10 GB materiału zaklętego w 500 presetów. Twórcy Exhale zsamplowali setki wokalistów oraz chór, by stworzyć wielowarstwowe, dynamiczne presety. Co ciekawe, wielu sampli nie stanowią wcale perfekcyjne wykonania studyjne, a brudne, acz żywiołowe nagrania rodem z sali prób. „Zależało nam na surowych, pełnych życia wokalach zarejestrowanych u źródła” – czytamy na stronach producenta. Trzeba przyznać, że był to świetny pomysł, gdyż Exhale nie służy do tworzenia typowych partii wokalnych i chórków. O wiele lepiej sprawdza się w roli „przyprawy” przybierającej postać nietypowego padu, albo pojedynczych okrzyków, czy wokaloidalnych uderzeń syntetyczno-perkusyjnych. Trudno zdefiniować ten instrument, ale to właśnie czyni z niego tak wyjątkowym narzędzie, które może sprawdzić się, gdy wszystko inne zawiedzie.

 

 

Po rozpakowaniu i zainstalowaniu wszystkich paczek (jeśli robicie to ręcznie, albo dodajecie do instalacji dodatkowe rozszerzenia dostępne na stronie producenta, należy zachować odpowiednią strukturę folderów), wystarczy dokonać autoryzacji poprzez program Native Access. Wpisujemy numer seryjny i w zakładce bibliotek Kontakta pojawia się soczysta ikona z napisem Exhale. Teraz wystarczy przeciągnąć instrument na centralne okno samplera i możemy zaczynać zabawę.

Struktura Output Exhale

Interfejs Exhale może posłużyć jako wzorzec minimalistycznego i przejrzystego wzornictwa. W swojej podstawowej formie oferuje zaledwie przeglądarkę presetów i kilka parametrów, co w większości sytuacji wystarczy. Mamy też możliwość ingerencji w detale, takie jak obwiednie, modulacje i dodatkowe efekty skryte w osobnych zakładkach.

 

Interfejs Output Exhale w trybie Engine, gdzie mamy dostęp do sekcji sekwencera krokowego oraz efektów i modulacji.

Po uruchomieniu instrumentu w centrum zobaczymy ikony Notes, Loops i Slices, którymi przełączamy się pomiędzy głównymi trybami silnika. Notes pozwala na grę instrumentem, jak każdym innym syntezatorem – mamy do czynienia z chromatycznie zmapowanymi barwami, za pomocą których tworzymy akordy albo melodie. Loops umożliwia aktywowanie 13 różnych pętli zmapowanych w obszarze klawiatury od C2 do C3 (można aktywować je indywidualnie albo warstwowo na podobieństwo akordów). Tryb Slices służy do żonglerki plasterkami wybranej pętli. Tu też do dyspozycji mamy 13 klawiszy zmapowanych od C2 do C3. Co ciekawe, dwa ostatnie tryby można utrzymać w ryzach za pomocą skal wybieranych u góry interfejsu, co znacznie przyspiesza proces asymilacji nowych struktur.

Poniżej znajduje się prosta i efektywna wyszukiwarka presetów uzbrojona w doskonały zestaw filtrów (podobny do tego oferowanego w syntezatorze Syntronik firmy IK Multimedia), umożliwiających znalezienie odpowiedniej barwy w kilka sekund. Cztery pokrętła Macro pozwalają zmienić najważniejsze właściwości barwy, takie jak odcięcie filtru czy ilość pogłosu. Możne je automatyzować i kontrolować za pomocą komunikatów MIDI CC. Dostęp do docelowego parametru Macro uzyskujemy klikając w skraje „łuku”, na którym operują Macra (do wyboru jest kilkanaście opcji).

Output Exhale w praktyce

Już na tym poziomie użytkownik może wykręcić praktycznie każdy rodzaj brzmień wokalnych, poczynając od sążnistych chórków w stylu zespołu Queen a kończąc na chórze robotów i ekstremalnie przestrojonych wokalnych „stabach”. Jednak bardziej dociekliwi i żądni wrażeń użytkownicy z pewnością powinni zaprzyjaźnić się z ikonką Engine. Po jej kliknięciu otwiera się okno zawierające zaawansowane opcje, choć i tutaj zadbano o to, by użytkownik nie zmagał się za bardzo z materią. Ponownie całość podzielono elegancko na trzy strefy: Sources, Rhythm i FX Engine. W pierwszej zakładce wskazujemy sample źródłowe, z których ma się składać brzmienie. Do wyboru mamy cztery banki zawierające 20 zróżnicowanych sampli: One shots to zestaw najróżniejszych, naturalnie wybrzmiewających fraz; Pads, zgodnie z nazwą, składa się z długaśnych, „dronujących” sampli; zaś Tape 1 i Tape 2 to zbiory pełne mocno przetworzonych pętli. W podstawowym ustawieniu barwa składa się z jednego źródła, ale dodatkowo możemy uaktywnić Source B, czyli drugi silnik, pozwalający na urozmaicenie sampla podstawowego. Obydwie warstwy podlegają modulacji z poziomu pokładowych obwiedni amplitudy głośności, dostępnych po kliknięciu ikony ADSR. Tuż obok jest też prosty korektor.

 

 

Do ożywienia brzmienia służy sekcja Rhythm. Znajdziemy tu kilkanaście prostych źródeł modulacji, które można zsynchronizować do tempa projektu w różnych podziałach. Klikając ikonkę Complex zyskujemy dostęp do całej baterii patternów krokowych, którymi możemy ożywić panoramę, głośność, odcięcie filtru, efekt phaser, saturację albo nietypowy filtr o nazwie Talk. Jest też opcja ustawienia różnej głębokości modulacji niezależnie dla każdego źródła sampli (Source A i Source B). Dostęp do parametrów każdego z modulowanych efektów uzyskujemy po kliknięciu jego ikony tuż pod spodem.

Na samym dole czai się siedem ikon symbolizujących dodatkowe efekty: pogłos, delay, przester, korektor, kompresor i modulator wysokości dźwięku. Wszystkie maksymalnie uproszczone i skrojone na potrzeby obrabianego materiału z naciskiem na efektywność i szybkość pracy.

Na tym etapie, naturalnym wydaje się pytanie: czy mogę importować do tej wtyczki własne sample? Teoretycznie jest taka opcja na poziomie zakładki mapowania sampli w pełnej wersji Kontakta, ale operacja ta jest jednak dość zawiła i wymaga detektywistycznego zacięcia, której zabrakło piszącemu te słowa. Wymiękłem po kwadransie...

Z drugiej strony Exhale został stworzony jako szybkie i efektywne narzędzie, gotowy instrument z dokładnie dobranymi parametrami, samplami i komutacją. Tym bardziej, że możliwości modulacji i rzeźbienia każdej barwy są tak rozbudowane, że użytkownik bardzo szybko zapomina o potrzebie użycia zewnętrznych sampli. Nie zapominajmy też, że w razie potrzeby producent oferuje dodatkowe rozszerzenia.

 

Podsumowanie

Oczywiście wiele barw i efektów oferowanych przez Exhale można osiągnąć za pomocą tradycyjnych narzędzi. Wystarczy jakikolwiek sensowny sampler, kilka efektów i trochę modulacji. Kłopot jednak w tym, że w świecie komercyjnych produkcji często brak czasu na takie zabawy, a Exhale oferuje wygodną drogę na skróty, która pozwala wykreować konkretne brzmienia szybko i bezboleśnie. Ponadto w zakresie tworzenia futurystycznych wokalnych efektów wydaje się nie mieć konkurencji, nie licząc VocalSynth 2 firmy iZotope.

Zazwyczaj nie jestem fanem instrumentów wirtualnych, gdyż jako stary człowiek oraz instrumentalista nie cierpię tworzenia muzyki za pomocą myszki. Do tego w przypadku większości podobnych narzędzi dochodzą małe ikonki i interfejs upstrzony setkami opcji, których prawdopodobnie nigdy nie użyję. Exhale jest wolny od tych wszystkich przypadłości. Mimo mnogości opcji i parametrów pracuje się z nim łatwo i przyjemnie. Wszystko jest logicznie rozmieszczone, ikony są duże i czytelne, a parametrów jest tylko tyle, ile potrzeba do wykonania danej operacji. Marzę o tym, by wszystkie instrumenty wirtualne tak wyglądały. Ja w każdym razie czuję się zachęcony i zaczynam sprawdzać inne instrumenty z oferty firmy Output, a prezentuje się ona bardzo ciekawie.  



Nasze spostrzeżenia

+ wyjątkowo kreatywny instrument wirtualny
+ prosta obsługa
+ cała gama możliwych do uzyskania efektów o charakterze wokalnym
+ dostępne rozszerzenia z dodatkowymi brzmieniami
+ pozwala na pracę pod kontrolą bezpłatnego Kontakt Player

- brak możliwości prostego importu własnych sampli

 

Zakres zastosowań

- instrument i procesor przydatny wszędzie tam, gdzie zależy nam na uzyskaniu różnego typu dźwięków i partii o charakterze wokalnym