Więcej...

Arturia Pigments - syntezator wirtualny

Oprogramowanie | 12.03.2019  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Arturia

Arturia zaczęła swą karierę od instrumentów wirtualnych i właśnie teraz do nich powróciła, choć w bardzo nietypowy, jak na nią, sposób.

Nie pamiętam, byśmy kiedykolwiek mieli do czynienia z takim wysypem syntezatorów wirtualnych. W dość krótkich odstępach czasu pojawiły się znakomite rozwiązania: DS Audio Software Thorn, Zone, Voltage, Steinberg HALion 6, Flow Motion, Cypher 2, DUNE 3 i wreszcie Pigments. Wszystkie są instrumentami hybrydowymi, łączącymi kilka rodzajów syntezy lub oferującymi zupełnie nowy sposób generowania dźwięku. Uwolnione od konieczności zaszufladkowania, oferują świeże i bezkompromisowe podejście do kreacji dźwięku, jednocześnie charakteryzując się prostą obsługą i niesamowitą funkcjonalnością.

To dziwne, ale Arturia przez całe 20 lat swojego istnienia nigdy nie stworzyła własnego syntezatora wirtualnego. Zaczęła od wtyczkowych klonów najpopularniejszych instrumentów elektronicznych w historii muzyki, potem zaczęła budować własne, sprzętowe syntezatory mniej lub bardziej analogowe, ale całkowicie własnego i niepowtarzalnego syntezatora pod postacią wtyczki nigdy nie miała! Aż do teraz.

Wbrew pozorom pojawienie się Pigments nie było wielkim zaskoczeniem dla osób funkcjonujących w branży. Takiego ruchu można się było spodziewać i dlatego właśnie wielu innych producentów znacząco przyspieszyło prace nad skończeniem swoich projektów. Pigments był swoistym katalizatorem dla rynku, który od kilku lat notuje intensywny wzrost. Syntezatory wirtualne weszły w nową fazę swojego rozwoju, a nieustająca popularność takich klasyków jak Massive czy Serum pokazała wszystkim, że jest tu jeszcze dużo miejsca do zagospodarowania.

Synteza wavetable oraz dwa wszechstronne filtry to główne elementy określające interesujące brzmienie Arturia Pigments.

Swoistym znakiem rozpoznawczym syntezatorów wtyczkowych nowej generacji jest rozbudowana synteza wavetable, nowe typy filtrów i nieograniczone wręcz możliwości modulacji wszystkiego wszystkim. Stało się to możliwe dzięki rozpowszechnieniu koncepcji syntezatorów modularnych i okiełznaniu technologii wavetable na poziomie zrozumiałym dla zwykłego użytkownika. Ale w przypadku takich instrumentów jak Pigments, te elementy to dopiero początek, o czym może świadczyć między innymi instrukcja obsługi, licząca sobie blisko 200 stron...

Struktura Arturia Pigments

Instrument oferuje dwa typy syntezy: wavetable i analog. Oba dostępne są zamiennie w każdym z dwóch modułów Engine 1 i Engine 2 – to koncepcja znana m.in. z nieśmiertelnego syntezatora Lennar Digital Sylenth 1. Sygnał z nich kierujemy w dowolnych proporcjach do dwóch niezależnych filtrów oferujących osiem trybów pracy każdy. Filtry mogą pracować w konfiguracji szeregowej i równoległej z płynną regulacją owej zależności, co jest wyjątkowo interesującym rozwiązaniem.

Sekcja efektów składa się z trzech grup po trzy procesory każda, w których możemy osadzać dowolne z 14 dostępnych typów efektów. Sekcje Bus A i Bus B działają w trybie insertowym (z konfiguracją szeregową lub równoległą), a Send Bus pracuje wysyłkowo. W pełni programowalny 16-krokowy sekwencer lub arpeggiator oddziałuje na wysokość i oktawę dźwięku, velocity, opóźnienie wyzwalania, długość oraz płynne odstrajanie nut, uwzględniając funkcję swing dla całości, niezależnie definiowaną długość każdej ścieżki sterującej (tryb polirytmiczny) i przypadkowość komunikatów sterujących. Przypadkowością można sterować definiując jej głębokość dla pojedynczych ścieżek a także częstotliwość, z jaką następują kolejne „losowania”.

Każdy parametr syntezatora i efektów można poddać automatyzacji z wykorzystaniem 14 różnych źródeł, w tym LFO, obwiedni ADSR, obwiedni wielosegmentowych MSEG, generatorów przebiegów losowych oraz intrygujących modulatorów kombinowanych, w których możemy łączyć funkcjonalność wszystkich innych. Do tego dochodzą 4 dowolnie programowane makrokontrolery i potężna biblioteka presetów z możliwością tworzenia list odtwarzania, czyli własnych grup presetów realizujących konkretne zadania, np. zawierających programy wykorzystywane w danym utworze – rzecz wyjątkowo przydatna podczas pracy na żywo.

Jeśli chodzi o ogólne funkcje instrumentu to należy wspomnieć o możliwości wyboru trybu polifonii (od mono do 32 głosów), co przy bardziej zaawansowanych ustawieniach może pomóc w zaoszczędzeniu mocy obliczeniowej. Finalna obwiednia głośności ma dedykowany modulator Env VCA. Możemy wybrać kanał MIDI, na którym instrument będzie odbierał komunikaty sterujące, a także skorzystać z wygodnego trybu MIDI learn, uruchamianego przyciskiem z symbolem gniazdka DIN-5 w prawym górnym rogu okna syntezatora.

Modulacja w Arturia Pigments

Pracę każdego ze źródeł modulacji możemy obserwować za pośrednictwem niewielkich okien z animacjami przebiegów. Podobne okna znajdziemy też w zakładce presetów, gdzie możemy podejrzeć przebiegi generowane przez oba silniki syntezy i charakterystyki filtrów – także z uwzględnieniem animacji, jeśli podlegają modulowaniu. Klikając na nazwie modulatora pojawia się okno, gdzie dokonujemy przypisania celu modulacji. Odbywa się to poprzez przeciągnięcie na okręgu otaczającym kontrolkę, której ustawienie ma być poddawane zmianom. Syntezator nie ma dedykowanego okna matrycy modulacji, a orientacja w jej ustawieniach możliwa jest dzięki funkcji podświetlenia modulowanych parametrów i modułów syntezatora po ustawieniu kursora nad nazwą źródła modulacji. Działa to też w drugą stronę. Po naprowadzeniu kursora na dowolną kontrolkę, tuż przy niej pojawia się znak +. Po jego kliknięciu w oknach z animacją modulatorów pojawiają się suwaki regulacji głębokości, a te, które są przypisane do kontrolki, będą podświetlone. Ruszając którymkolwiek z dostępnych suwaków dokonujemy przypisania danego modulatora z określoną głębokością, w przypadku obwiedni mogąc też aktywować działanie inwersyjne.

Pod względem możliwości modulacyjnych Pigments to prawdziwe monstrum – nie ma takiej modulacji, której nie da się w nim zrealizować.

Modulacji podlegają jedynie parametry regulowane obrotowymi kontrolkami. Te, które wybieramy przyciskiem, nie mogą być modulowane, ale to żaden kłopot, bo na ogół nie ma takiej potrzeby. Intrygujące jest natomiast to, że w oknie właściwości modulatora możemy zdefiniować kluczowanie jego przebiegu (Sidechain), czyli de facto modulację modulacji. Sygnałem kluczującym może być dowolne z 24 dostępnych źródeł modulacji, czyli wspomnianych 14 generatorów, parametrów z klawiatury i kontrolerów nożnych oraz czterech makrokontrolerów. To otwiera drogę do wielopoziomowej modulacji, dając możliwości, jakie do tej pory oferowały jedynie instrumenty modularne.

Synteza w Arturia Pigments

Oba silniki syntezy, wavetable i VA, to w zasadzie niezależne syntezatory sterowane jedynie tymi samymi komunikatami MIDI Note. Ale i w tym zakresie można sporo zmienić. W dostępnym dla każdego silnika oknie Tune dostępna jest funkcja filtracji komunikatów sterujących (przycisk Q), pozwalając na wybór tylko tych nut, które będą wyzwalać dźwięki. W ten sposób Engine 1 może reagować np. na klawisze białe, a Engine 2 na czarne (niestety bez możliwości uwzględniania oktaw). To kolejne narzędzie poszerzające funkcjonalność instrumentu podczas pracy na żywo.

Syntezator VA (virtual analog) bazuje na trzech oscylatorach z czterema przebiegami każdy, z możliwością ich odstrajania i odłączania od klawiatury, a także regulacją pochylenia przebiegu w przypadku trójkąta i wypełnienia w przypadku kwadratu. Mamy też generator szumu z płynną regulacją jego charakteru (z białym pośrodku), możliwość synchronizacji oscylatorów 1 i 2 oraz zastosowania miksu sygnałów z oscylatora 3 i generatora szumu jako źródeł modulacji. W zasadzie rzecz mogłaby przypominać klasyczną strukturę Minimooga, ale jest jedna zasadnicza różnica. Wewnętrzna modulacja, której źródłem jest wspomniany już miks oscylatora 3 i szumu wpływa na częstotliwość oscylatorów 1 i 2, dzięki czemu uzyskujemy strukturę podobną do FM, o wyjątkowych możliwościach w zakresie tworzenia nowych barw. Zwłaszcza gdy tę wewnętrzną modulację poddamy modulacji z innych źródeł w syntezatorze. Mamy więc do dyspozycji coś w rodzaju krzyżówki Minimooga z DX-7, a do tego osiem fantastycznych filtrów do wyboru, w prostej linii pochodzących z emulacji najlepszych klasycznych instrumentów elektronicznych (SEM, Oberheim, Minimoog) i będących rozwiązaniami własnymi Arturii. Już samo to wystarczy, by stworzyć rewelacyjne barwy, a do dyspozycji mamy jeszcze podstawowy silnik syntezy Pigments, jakim jest Wavetable.

Synteza analogowa przypomina strukturę Minimooga na sterydach, w której dodano możliwość modulacji FM za pośrednictwem generatora szumu i oscylatora 3.

Jako „paliwo” dla silnika Wavetable mogą posłużyć dziesiątki tablic próbek dostępnych wraz z instrumentem, ale można też zaimportować gotowe tablice z zewnątrz. Syntezator umożliwia import próbek WAV, które zostają automatycznie przekształcone w tablice przez moduł wavetable. Nie mamy tu edytora ramek, jak w Massive, Serum czy DUNE 3. Ponadto Pigments obsłuży próbki o długości do 524.288 sampli mono, które rozłoży na 256 ramek (takie programy jak np. bezpłatny Audacity wyświetlają długość pliku w samplach, co może być przydatne przy tworzeniu własnych tablic dla Pigments). Próbki mogą być krótsze, ale dłuższe będą po części nieczynne. Podgląd skanowania tablic próbek dostępny jest pod postacią grafu dwu- lub trójwymiarowego. Samego skanowania dokonuje się standardową w takim przypadku kontrolką Position, którą można poddać praktycznie dowolnej modulacji. Skanowanie może się dokonywać poklatkowo lub w trybie przenikania poszczególnych klatek (Morph).

O sile syntezy wavetable w Pigments stanowi jej modulacja wewnętrzna. Obejmuje ona modulację częstotliwości i fazy, a także modulację efektów zniekształcenie fazy i odkształcania przebiegu (Wavefolding). Każdy z tych czterech elementów może być sterowany sygnałem z oscylatora Modulator, który może też funkcjonować jako źródło dźwięku generując 10 typów przebiegów – od sinusa po różnego typu szum. Oscylator ten podąża za dźwiękami z klawiatury, ale można go odstroić w trybie relatywnym, absolutnym lub o określoną wartość wyrażoną w hercach. Odstrojenie to poddawane jest modulacji, zatem Modulator może generować najrozmaitsze dźwięki.

W zasadzie każda z tych funkcji znana jest z takich instrumentów jak Massive czy Serum, ale w nich źródłem sygnału modulującego jest drugi oscylator syntezatora. Tutaj natomiast mamy dedykowany oscylator w ramach silnika syntezy, zatem możliwości kreowania dźwięku rosną w dwójnasób (z uwagi na możliwość zastosowania dwóch silników wavetable). Do poszerzenia i wzbogacenia dźwięku wavetable służy moduł Unison, w którym możemy aktywować do ośmiu głosów w trybie Classic lub Chord (do wyboru 12 różnych typów akordów) z regulowanym odstrojeniem i szerokością rozkładania głosów w panoramie. Podobną funkcję w silniku Analog pełni regulator Drift.

Arturia Pigments w praktyce

Wobec możliwości oferowanych przez Pigments nie od rzeczy byłoby umożliwienie mu pracy w trybie wielowyjściowym. Póki co, takiej opcji nie ma – syntezator ma tylko jedno wyjście stereo. Grafika instrumentu jest bardzo dobrze przemyślana, a sam interfejs można skalować od 50 do 200%. I choć niczego mu nie można zarzucić, to jednak jest w nim kilka elementów, które irytują także w innych syntezatorach wirtualnych Arturii – chodzi tu głównie o niekiedy zbyt małe litery w opisach. Natomiast bardzo przypadła mi do gustu możliwość zmiany kształtów przebiegów LFO, a konkretnie parametrów Waveform i Symmetry, bezpośrednio na oknie z wykresem. Wyjątkowo efektownie prezentuje się animacja okien modulatorów, choć poza funkcją ilustracyjną nie pełnią one żadnej innej roli (edycja modulatora odbywa się dopiero po kliknięciu jego nazwy). Samo programowanie modulacji zorganizowane jest bardzo dobrze, ale już znajdowanie konkretnych komutacji w ramach złożonego programu nie zawsze jest intuicyjne, mimo wprowadzenia w tym względzie istotnych ułatwień. Niewątpliwie przydałby się dodatkowy ekran matrycy z podglądem na wszystkie powiązania.

Fantastycznie sprawdza się sekwencer, który jest nie tylko narzędziem do programowania pochodów dźwięków, ale dzięki zaawansowanym opcjom przypadkowości staje się inspirującym elementem procesu kreacji. To samo można też powiedzieć o modulatorach Random, Combinate i Functions, które pozwalają zerwać ze standardowym myśleniem „przebiegowo-obwiedniowym” i mogą wprowadzić nas na dziewicze obszary projektowania brzmień. Dzięki funkcji Modulation silnik VA znacząco zyskuje na wartości, zwłaszcza gdy do modulacji wykorzystamy modulowany szum. Pojawiają się wówczas intrygujące struktury soniczne, które w połączeniu z filtracją Multimode mogą uwolnić potężne moce. Procesory efektów należą do tych, które na ogół dobrze znamy, jednak nie tylko brzmią świetnie, ale też podlegają wielopłaszczyznowej modulacji, stając się tym samym częścią toru syntezy.

Sekwencer, mogący pracować alternatywnie jako arpeggiator, oprócz zaawansowanych funkcji odgrywania dźwięków w określonych skalach ma też mnóstwo opcji dokonywania przypadkowych zmian, co potrafi znacząco urozmaicić brzmienie.

Pomocna przy programowaniu jest funkcja kopiowania ustawień z jednego silnika syntezy do drugiego, i to zarówno z uwzględnieniem modulacji, jak i bez niej. Niby błahostka, ale jakże usprawnia pracę. Sporym ułatwieniem jest też poruszanie się wskaźników przy tych kontrolkach, które podlegają cyklicznej modulacji.

W jakich brzmieniach Pigments sprawdzi się najlepiej? W każdych! Od prostych basów i dźwięków perkusyjnych do zaawansowanych struktur brzmieniowo-harmoniczno-rytmicznych. Pod tym względem nie ma dla niego żadnych ograniczeń. Finalny dźwięk możemy obrobić doskonałą korekcją parametryczną i kompresorem, więc z syntezatora uzyskamy dokładnie takie brzmienie, jakie jest nam potrzebne w aranżacji. To dość istotne, bo Pigments jest wyjątkowo oszczędny, jeśli chodzi o moc obliczeniową, a w dużych sesjach nie jest to rzecz bez znaczenia.

Podsumowanie

Brzmienie instrumentu jest znakomite, co wynika nie tylko z wyśmienicie rozwiązanej syntezy i dostępności rewelacyjnych filtrów, ale też obecności całej gamy doskonale zaprojektowanych tablic próbek. W ramach presetów możemy liczyć na ich prezentacje oraz podpowiedzi, choć korzystanie z gotowych brzmień fabrycznych w przypadku takiego instrumentu jak Pigments to coś w rodzaju jazdy bolidem Formuły 1 do sklepu osiedlowego po bułki. Projektowanie własnych barw w tym instrumencie to czysta przyjemność. Już w oparciu o jeden silnik syntezy i kilka modulatorów można osiągnąć spektakularne rezultaty, a w zanadrzu mamy jeszcze drugi silnik, wyśmienite efekty oraz arpeggiator/sekwencer. W tym kontekście barwy fabryczne to tylko namiastka tego, co można uzyskać, a wiele z nich przywodzi na myśl odrobioną na kolanie pracę domową. Nudą i oklepanymi brzmieniami wieje praktycznie z każdego katalogu, a naprawdę inspirujących barw jest raptem kilkanaście.

W porównaniu do innych instrumentów tego typu dostępnych na rynku, Pigments prezentuje się oryginalnie, choć nie odkrywczo. Być może stałoby się tak, gdyby sekwencer mógł posłużyć także jako modulator, a nie tylko narzędzie do wyzwalania dźwięków. Brak bardziej zaawansowanych możliwości w zakresie tworzenia własnych tablic próbek też nie jest czymś, co do syntezatora Arturii przekona zagorzałych zwolenników Massive czy Serum. Jeśli jednak ktoś chce spróbować podobnego do nich instrumentu o bardzo ciekawie rozwiązanym torze syntezy i wyposażonego w doskonałe filtry i efekty, to Pigments jawi się jako znakomita alternatywa. Pod względem brzmieniowym to ta sama liga, a sposób obsługi, wygląd oraz możliwości sekcji modulacji i efektów mogą wielu osobom przypaść do gustu. 

 

Nasze spostrzeżenia


+ niezwykle funkcjonalna modulacja (m.in. sidechain w modulatorach)
+ potężny sekwencer/arpeggiator z wieloma funkcjami przypadkowymi znacząco ożywiającymi dźwięk
+ własny oscylator modulacyjny w silniku wavetable i modulator w VA
+ doskonałe filtry i świetnie brzmiące efekty
+ efektowna prezentacja pracy modulatorów
+ intrygujące modulatory Combinate, Random i Functions
+ graficzna edycja LFO
+ niewielkie zapotrzebowanie na moc obliczeniową
+ programowalne playlisty dla presetów
+ wyczerpująca instrukcja obsługi

- nie zawsze łatwo odnaleźć się w zawiłościach modulacji
- wiele presetów ewidentnie przygotowano „na szybko”
- brak edytora wavetable

 

Zakres zastosowań

- wszechstronny instrument wirtualny o nieograniczonych niemal możliwościach syntezy, pozwalający korzystać z wytwarzania dźwięku na bazie tablic próbek (wavetable) i syntezy wirtualnie analogowej (VA)
- sprawdzający się przy kreowaniu każdego typu brzmień – od najprostszych basów do złożonych struktur brzmieniowych, harmonicznych oraz rytmicznych

 

Informacje

Funkcja instrument wirtualny pod postacią samodzielnego programu lub wtyczki
Kompatybilność Windows 7 (i wyższy), Mac OS 10.10 (i wyższy)
Format samodzielny program, wtyczka VST 2.4, VST 3, AAX, Audio Unit
Zabezpieczenie Arturia Software Center
Dystrybucja AudioTech
Producent Arturia