Więcej...

IK Multimedia iLoud Micro Monitor - kompaktowe monitory aktywne

Sprzęt estradowy | 01.01.2017 
Marka:  IK Multimedia

Czy można oszukać fizykę, wydobywając z 3-calowych monitorów o wysokości 18 cm i szerokości 9 cm częstotliwości od 50 Hz z jednoczesnym zachowaniem równowagi brzmieniowej? Firma IK Multimedia twierdzi, że tak.

Włosi z IK Multimedia nie są pierwszymi, którzy próbują tej sztuki. Podobne monitory mają na swoim koncie niemal wszyscy producenci tego typu sprzętu – od Akai do Samsona – choć na czoło wysuwają się dwa najciekawsze i najdroższe: Genelec 8010 oraz Eve Audio SC203. Do nich to najwyraźniej nawiązuje IK Multimedia, porównując gabaryty oraz inne parametry swojego produktu z „dwoma innymi monitorami 3-calowymi”. Twórcy iLoud nie zamierzają udawać, że pasmo przenoszenia 55 Hz-20 kHz uzyskali metodami mechaniczno-akustycznymi, i od razu informują, że za wszystkie aspekty brzmienia odpowiada tu 56-bitowe DSP. Dodam od siebie, że duże znaczenie ma też jakość zastosowanych przetworników oraz efektywność wzmacniaczy.

Bardzo bliskie pole

Przeznaczeniem iLoud Micro Monitor jest praca w każdych warunkach w charakterze monitorów pola bezpośredniego, czyli takich, które nie są oddalone od naszej głowy dalej niż 1,5 metra. To dość typowa konfiguracja dla współczesnego mikrostudia lub zestawu roboczego typu laptop plus małe głośniki. W przeciwieństwie do pierwszego iLoud, który był pojedynczym urządzeniem, Micro Monitor jest zestawem dwóch systemów, z których jeden zawiera całą elektronikę i przyłącza. Drugi łączymy z nim za pomocą 4-żyłowego kabla, który przesyła sygnał z dwóch wzmacniaczy. Monitory pracują w trybie bi-amp, ze wzmacniaczami w klasie D, dostarczającymi sumaryczną moc 50 W RMS. Dzięki temu, oraz przez zastosowanie zewnętrznego zasilacza, są bardzo lekkie. Rozkładana przednia podpórka pozwala je też ustawiać w pozycji pod kątem względem blatu biurka, a gwintowane wpusty umożliwiają ich pracę na statywach mikrofonowych.

Wykonana w całości z tworzywa obudowa kryje 3-calowy mid-woofer z kompozytową membraną oraz tweeter z jedwabną kopułką 0,75”. Optymalną objętość portu bass-reflex uzyskano tu poprzez zastosowanie tunelu w kształcie litery C, z wyprofilowanym wylotem na przednim panelu. Monitor aktywny ma regulator czułości, stereofoniczne wejścia TRS 3,5” oraz RCA i trzy przełączniki wpływające na charakterystykę brzmieniową: Desk (korekcja odbicia dźwięku od blatu), oraz półkowe filtry HF -3 dB i LF -3 dB. Tu znajdziemy też gniazdo do podłączenia drugiego monitora, gniazdo zasilacza i włącznik napięcia. Przycisk Bluetooth aktywuje łączność w tym trybie, co pozwala na bezprzewodową transmisję dźwięku ze smartfona lub laptopa do monitorów.

Micro Monitor wyglądają całkiem solidnie, mają kieszonkowe wręcz wymiary i wagę piórkową – w sam raz, aby włożyć je do torby lub plecaka z laptopem. Z zasilaczem (wielkości zasilacza do laptopa) oraz dość sztywnym i grubym kablem głośnikowym będzie już nieco trudniej, ale i dla nich na pewno znajdzie się miejsce.

Niech się stanie dźwięk

DSP zastosowane w monitorach pozwoliło wykreować bardzo wyrównaną charakterystykę częstotliwości w paśmie 55 Hz-20 kHz. Basy, w kontekście gabarytów iLoud, brzmią rewelacyjnie – zdecydowanie pełniej niż w Genelec 8010. Te drugie mają jednak bardziej przejrzystą średnicę i górę pasma. Oba te zakresy są w iLoud obecne i brzmią bardzo poprawnie, ale sprawiają wrażenie nieco przytłumionych niskimi tonami. Można to szybko skorygować aktywowaniem filtru LF -3 dB, nadając brzmieniu więcej realizmu (w kontekście wymiarów monitorów).

Wprawdzie nie można traktować iLoud jako pełnoprawnych monitorów odsłuchowych bliskiego pola (podobnie jak i innych 3-calowców), ale wrażenie pracy z odsłuchem, który jest w stanie zaprezentować charakter brzmieniowy materiału jednak jest. Dźwięk jest na tyle precyzyjny, że można się pokusić o proste prace związane z miksem, nagrywaniem czy programowaniem nowych partii. Pod tym względem iLoud sprawują się jak dobre słuchawki, tyle tylko, że są od nich znacznie bardziej wiarygodne w zakresie równowagi pasmowej i przestrzenności. Są też na tyle głośne, by odczuć energię dźwięku i poczuć zupełnie przyzwoity bas. Warto jednak pamiętać, że fale akustyczne generowane przez te monitory są nie tyle wytworzone, co wykreowane, więc jest w nich nieco sztuczności, której towarzyszy rozmycie precyzji. Nie zmienia to faktu, że za te pieniądze i w tych gabarytach firma IK Multimedia wykonała mistrzowski produkt.

Wejście monitorów ma wysoką czułość, więc podając na nie sygnał z interfejsu wyposażonego w profesjonalne wyjście +4 dBu trzeba będzie zmniejszyć jego poziom o 20-30 dB. W przeciwnym wypadku nie pomoże nawet regulator Volume w monitorach – dźwięk będzie przesterowany już od początku. Mały przekrój portu bass-reflex sprawia, że działa on wybitnie ciśnieniowo, z bardzo dużym nachyleniem zbocza i silnym rezonansem. To nieuchronnie musi się skończyć wysokim poziomem zniekształceń dla częstotliwości bass-refleksu. Przy normalnym odsłuchu są one efektywnie maskowane, ale już obróbka pojedynczego dźwięku stopy może być przez to utrudniona. Kabel łączący głośniki jest moim zdaniem zbyt krótki (1,5 m) i zbyt sztywny, a wtyki, którymi jest zakończony, są bardzo słabo oznaczone jeśli chodzi o sposób ich umieszczenia w gniazdach. W efekcie, i na upartego, można je wpiąć na cztery różne sposoby, z których tylko jeden jest prawidłowy – ten, w którym wtyk wchodzi z najmniejszym oporem.

Zakres zastosowań

- mobilne monitory do małego studia
- alternatywne monitory studyjne
- kompaktowy system odsłuchu dla stanowisk multimedialnych
- efektownie brzmiące głośniki komputerowe do konsumenckiego słuchania muzyki

 

Nasze spostrzeżenia

+ doskonałe brzmienie w kontekście gabarytów
+ możliwość ustawienia pod kątem
+ łatwe w transporcie
+ zaskakująco głęboki bas i wiarygodna prezentacja całego pasma
+ możliwość przesłania sygnału za pośrednictwem Bluetooth
+ możliwość pracy na statywach mikrofonowych

- zbyt wysoka czułość wejściowa
- mało praktyczny kabel łączący monitory
- spory poziom zniekształceń dla najniższych częstotliwości

 

Podsumowanie

Koncepcja tych monitorów i jej realizacja w praktyce zasługują na słowa uznania. Micro Monitor, jak na kieszonkowy system odsłuchowy, są wyjątkowo sprawne i dobrze brzmiące. Różnica w brzmieniu między nimi, a monitorami Genelec 8010, z całą pewnością nie jest aż tak duża, jak różnica w ich cenach. Co więcej, wiele osób może wręcz stwierdzić, że IK Multimedia brzmią lepiej, bo mają bardziej wyrazisty bas. Jest to ich niezaprzeczalna zaleta, choć wynikająca z pójścia na pewne kompromisy. Gdy jednak ktoś szuka przyzwoicie grających monitorów, które dadzą mu wiarygodny obraz dźwięku, są bardzo małe, bardzo lekkie, łatwe w transporcie i niedrogie, to iLoud Micro Monitor doskonale wypełniają lukę rynkową w tym zakresie produktów.

 

Informacje

konstrukcja dwudrożna, aktywna, bi-amp, obudowa bass-reflex.
Pasmo przenoszenia 55 Hz-20 kHz (-3 dB).
przetworniki 3” midwoofer z kompozytową membraną, tweeter 0,75” z jedwabną kopułką i neodymowym magnesem
Maks. poziom SPL: 107 dB (odległość 0,5 m, dwa monitory jednocześnie, pasmo 100 Hz-10 kHz).
Wzmacniacze: 4, klasa D, 2x18 W (LF), 2x7 W (HF).
Częstotliwość podziału: 3 kHz, zwrotnica z korekcją fazową bazująca na DSP.
Filtry: półkowy HF 4 kHz, półkowy LF 250 Hz, pasmowy MF (+3,5 dB dla pasma 1-10 kHz i -1 dB poniżej 400Hz).
Opóźnienie przetwarzania: 1,02 ms.
Zasilanie: zewnętrzny zasilacz sieciowy 24 V, 60 W.
Wymiary: 180x135x90 mm.
Waga: 1,7 kg (lewy i prawy głośnik).