Więcej...

TC Helicon SingThing - odsłuch osobisty z procesorem efektów

Sprzęt estradowy | 11.10.2018  | Artur Kraszewski
Marka:  TC Helicon

SingThing to interesujące połączenie cyfrowej technologii TC Helicon z rozwiązaniami firm Tannoy i TC Electronic.

Nie wszyscy wykonawcy lubią monitory douszne, a odsłuchy podłogowe bywają ciężkie i niewygodne w transporcie. Koncepcja kompaktowych monitorów mocowanych bezpośrednio do statywu mikrofonowego zyskała swego czasu dużą popularność i obecnie TC Helicon jest jedną z nielicznych firm (o ile nie jedyną), która oferuje takie produkty niewymagające do montażu żadnych dodatkowych działań ani elementów. Korpus ma bowiem tak skonstruowane wyżłobienia, że pod wpływem swej wagi monitor bez trudu utrzymuje się na statywie (tzw. Friction Grip). Wprawdzie sam statyw powinien być stabilny i razem z monitorem niespecjalnie nadaje się wówczas do efektownego rzucania nim po scenie, ale nie każdy show wymaga od wykonawców tego typu ekspresji.

Co więcej, monitor może pracować również na każdym w miarę stabilnym podłożu, np. na taborecie obok wykonawcy, i to pod trzema różnymi kątami. Jeśli ma być niewidoczny dla słuchaczy to można go położyć na podłodze między nogami statywu. Albo ustawić w pozycji pionowej – na podłożu lub dodatkowym statywie. Warto zaznaczyć, że mówimy tu o wyjątkowo kompaktowej konstrukcji o wymiarach 18x20x30 cm i wadze 3 kg. Generalnie, da się umieścić gdziekolwiek i jakkolwiek, a moc 150 W powinna wystarczyć do tego, by się dobrze słyszeć na nieprzesadnie głośnej scenie.

Sam monitor to jednak dopiero początek, bo SingThing to zestaw, w którego składzie znajdziemy też dobrej klasy mikrofon i komplet niezbędnych kabli. Ach, i zapomniałem wspomnieć, że to również w pełni wyposażony procesor wokalowy i do tego mikser. Ale zacznijmy od początku.

Budowa TC Helicon SingThing

SingThing to aktywny, kompaktowy monitor estradowy z dwudrożnym, współosiowym głośnikiem Tannoy o średnicy 6,5” oraz procesorem efektów. Wyposażony jest w wejście mikrofonowe w formacie combo, pozwalające podłączyć mikrofon dynamiczny lub pojemnościowy za pomocą kabla zakończonego złączem TRS lub XLR. W zestawie znajdziemy już tego typu mikrofon z możliwością zdalnego sterowania (o czym niżej).

Monitor ma wejście instrumentalne TS 6,3 mm oraz stereofoniczne wejście Aux/Keys (TRS 3,5 mm). Zmiksowany sygnał z tych trzech źródeł można wyprowadzić pod postacią mono na wyjściu XLR Out. Wejście MIDI DIN-5 pozwala na podłączenie zewnętrznej klawiatury lub innego urządzenia MIDI, które może sterować pracą wbudowanego w SingThing procesora. Złącze USB pozwala na współpracę z komputerem i oprogramowaniem Voice Support, które zarządza presetami i służy do aktualizacji systemu procesora. Utrzymanie kompaktowych wymiarów i niskiej wagi całości wymagało wyprowadzenia zasilacza na zewnątrz. Urządzenie takie, dostarczające energię elektryczną o napięciu 42,5 V znajdziemy w zestawie.

 

Kolejne gniazdo to wejście dla opcjonalnego kontrolera nożnego Switch-3 lub Switch-6, który pozwoli nam na obsługę wielu funkcji procesora bez użycia rąk. Wyjście słuchawkowe TRS 3,5 mm może posłużyć jako źródło sygnału słuchawkowego np. dla innego muzyka na scenie.

Korpus SingThing wykonany jest z wytrzymałego polistyrenu o dużej tłumienności, a głośnik ochrania stalowa osłona perforowana. Przetwornik pracuje w obudowie zamkniętej, co pozwoliło uzyskać lepszą charakterystykę impulsową i bardzo wyrównane przetwarzanie w zakresie niskich tonów.

Panel czołowy sekcji sterowania i procesora wyposażony jest w podświetlany, monochromatyczny wyświetlacz, enkoder, szereg podświetlanych, gumowanych przycisków oraz potencjometr do regulacji głośności monitora.

Oprócz możliwości mocowania do statywu, SingThing można ustawić w sześciu różnych pozycjach – w pionie, na bokach, a nawet pod skosem. Pod względem konstrukcyjnym pomyślano o wszystkim, oprócz jednego – SingThing nie ma żadnego uchwytu do przenoszenia go jedną ręką. Wprawdzie można złapać za element mocowania Friction Grip, ale jest on dość niewygodny.

Harmonia i efekty TC Helicon SingThing

Sam monitor nie byłby tak atrakcyjny, gdyby nie wbudowany procesor efektów, bazujący na technologii TC Helicon. Dzięki temu oprócz funkcji odsłuchu osobistego urządzenie może pełnić rolę zdalnie sterowanego efektora sygnału z mikrofonu. Mamy w nim procesor harmonii, który oferuje 28 trybów pracy polegających na dodawaniu do głosu oryginalnego (który dodatkowo może być w czasie rzeczywistym korygowany procesorem intonacji) dwóch głosów w różnych konfiguracjach odstrojenia. Aby ułatwić procesorowi pracę, a tym samym zredukować prawdopodobieństwo generowania przezeń fałszywych dźwięków, możemy skorzystać z „przewodnika harmonii” pod postacią sygnału z wejścia instrumentalnego lub stereo. Jeszcze wydajniejszą opcją jest wskazanie tonacji, do której głosy będą się dostrajać. W tym wypadku mamy dodatkowo możliwość wyboru jednej z sześciu skal – trzech durowych i trzech molowych.

Dwa głosy generowane automatycznie mogą też pracować w trybie unisono, podążając za głosem głównym z subtelnym odstrojeniem albo przestrojone oktawę w górę i/lub w dół. W tym wypadku mamy do dyspozycji 10 stylów.

Główny i generowane przez procesor harmonii wokale można okrasić pogłosem (28 trybów z maksymalnym czasem wybrzmiewania do 20 sekund) oraz efektami specjalnymi, takimi jak megafon, radio, przesterowanie, wirujące głośniki, odgłosy „obcych” itd. Wspomniany wcześniej moduł korekcji intonacji pozwala uzyskać różne efekty – od w miarę naturalnie brzmiącego dostrajania aż do głosów robota czy nawet „zmiany płci” osoby śpiewającej.

Ostatnim procesorem efektów jest delay z 18 trybami pracy oraz trybem ręcznego (lub nożnego, za pomocą opcjonalnego kontrolera) ustawienia czasu powtórek (Tap Tempo). Jest funkcja regulacji sprzężenia (liczba powtórek) oraz tryb filtracji kolejnych powtórzeń, dla uzyskania efektu klasycznego, taśmowego echa.

 

Jedyny w swoim rodzaju uchwyt Friction Grip pozwala zamocować SingThing na pionowym elemencie statywu mikrofonowego. Oprócz tego można go ustawić na podłożu w sześciu różnych pozycjach lub ustawić w pionie na statywie mikrofonowym, korzystając z dołączonego adaptera.

Interesująco prezentuje się Looper, który w ramach jednej warstwy pozwala nagrać do 30 sekund materiału audio wchodzącego na SingThing. Można go następnie odtwarzać w pętli pod postacią dodatkowej warstwy dźwiękowej, niezależnie od aktualnego wykonania. Na nagrany dźwięk można nakładać inne nagranie, dokonane w ten sam sposób, ale już w trybie overdub. Można go też skasować całkowicie i nagrać inny materiał. W każdym z tych przypadków w menu Setting Loop Input wskazujemy wejście, z którego ma pochodzić nagrywany sygnał.

Wejście MIDI DIN-5 daje możliwość sterowania parametrami procesora z poziomu każdego kontrolera generującego komunikaty Control Change. Implementacja CC obejmuje niemal wszystkie dające się regulować parametry procesora: włączanie/wyłączanie i zmiana parametrów efektów, ustawianie poziomów oraz obsługa szeregu funkcji harmonizera, w tym takich jak poziom wibrato, wygładzanie przejść, czasy ataku i powrotu czy humanizacja. Aktualnie producent nie sugeruje żadnego konkretnego rozwiązania sprzętowego, ale mając tabelę implementacyjną można zaprogramować różnego typu zmiany np. na ścieżkach MIDI w programie DAW. Mając w nim także ścieżki z podkładami muzycznymi bez większego trudu skompletujemy system, w którym komputer będzie nie tylko odtwarzał podkłady, ale i dla każdego z nich odpowiednio zmieniał ustawienia procesora SingThing. W takiej konfiguracji doskonale się sprawdzi np. Ableton Live z dedykowanym do jego obsługi kontrolerem.

Dodatki TC Helicon SingThing

Producent dostarcza wraz z urządzeniem szereg przydatnych dodatków, byśmy nie musieli dobierać ich samodzielnie. Mamy zatem zapakowany w dedykowany futerał solidny mikrofon dynamiczny TC Helicon MP-75, z przyciskiem Mic Control, którego funkcjonalność można zdefiniować. Urządzenie nie ma regulatora czułości ani innych elementów odpowiedzialnych za ustawienia mikrofonu. Po prostu dokonuje się tego automatycznie, po wciśnięciu przycisku Set i rozpoczęciu śpiewania.

Kolejne akcesoria to gwintowany trzpień, który nakręcamy na statyw mikrofonowy, by móc postawić na nim SingThing. Nie mogło też zabraknąć uchwytu mikrofonowego i kabla XLR – w tym ostatnim przypadku niezbyt długiego, pozwalającego połączyć mikrofon z monitorem stojącym na podłodze tuż przy statywie. Jest też przejściówka z TRS 3,5 na 6,3 mm, przewód TRS 3,5 mm i kabel USB do połączenia z komputerem.

TC Helicon SingThing w praktyce

Obsługa urządzenia jest bardzo prosta. Potencjometrem regulujemy głośność całego systemu, a dostęp do regulacji poziomu pozostałych źródeł sygnału (wejścia oraz looper) uzyskujemy po wciśnięciu i przytrzymaniu przycisku Mix. Presety podzielono na 16 grup, które możemy wybierać funkcją Genre. Jest także grupa ulubionych oraz opcja przeglądania wszystkich presetów, bez podziału na grupy.

Po podłączeniu mikrofonu wystarczy przytrzymać przycisk Mic Set i zaśpiewać cicho oraz z największą głośnością, jaką przewidujemy. W ten sposób procesor sam ustawia optymalny poziom wzmocnienia i zakres pracy toru dynamiki. Efekty Harmony, Double, Reverb, SFX, Pitch i Delay włączamy i wyłączamy niezależnie od siebie, korzystając z dedykowanych przycisków. Przytrzymanie każdego z nich daje nam dostęp do zmian trybu pracy efektu, jego poziomu i jednego bądź dwóch kluczowych parametrów.

Charakterystyka przetwarzania monitora zmierzona w jego osi, w odległości 1 metra. Głośnik pracuje w obudowie zamkniętej i jest konstrukcją współosiową. W efekcie uzyskujemy wyjątkowo wyrównane pasmo przetwarzania od 60 Hz do 1 kHz, czyli w rozszerzonym zakresie częstotliwości podstawowych naszego głosu. Powyżej 1 kHz plasują się już tylko harmoniczne, kształtujące jego charakter brzmieniowy. Przy reprodukcji głosu taka charakterystyka w zupełności wystarczy do tego, by zaoferować czytelne i wyraziste brzmienie.

Pogłos i delay brzmią zawodowo, jeśli tylko nie przesadzamy z ich poziomem. Reszta efektów trzyma ten sam poziom i nie ma tutaj mowy o jakichś nieprzydatnych rzeczach. Bardzo spodobała mi się możliwość odstrajania formantów, zwłaszcza w dół. Uzyskanie głosu Barry’ego White’a okazuje się wówczas bardzo łatwe, zwłaszcza jeśli wspomożemy się korekcją intonacji...

Looper zapisuje frazy o długości do 30 s, które można nakładać warstwowo, cały czas wykonując swoją partię. Przy odrobinie wprawy i z wykorzystaniem efektu harmonizacji stworzenie takich wokali jakie znamy choćby z utworów grupy Queen nie nastręcza większych trudności. Po nagraniu pierwszej frazy looper dość precyzyjnie identyfikuje jej tempo, dostosowując do niego rytmikę efektów modulacyjnych i delay, sygnalizując je także miganiem przycisku Tap Tempo. To bardzo ułatwia „wejście na raz” przy kolejnych frazach, które nagramy.

Procesor Pitch, którego zadaniem jest chromatyczne strojenie głosu w czasie rzeczywistym działa bardzo sprawnie i wyjątkowo precyzyjnie, jak na warunki live. Mam wrażenie, że będą z niego korzystać nawet te osoby, które nie mają żadnych problemów z czystym śpiewaniem, bo bardzo ułatwia on pracę. W połączeniu z procesorem harmonii, który całkiem inteligentnie podąża za frazą wokalną, zwłaszcza przy długich nutach i w typowych skalach, śpiewanie staje się prawdziwą przyjemnością. W razie konieczności można doprecyzować skalę lub aktywować śledzenie harmonii na wejściu gitarowym/klawiszowym – przy odrobinie dyscypliny i przećwiczeniu tej techniki uzyskamy w pełni profesjonalne efekty.

Można trochę ponarzekać na podatność na sprzężenia zwrotne, która rośnie wraz z głośnością odsłuchu. Jeśli jednak na scenie nie ma żadnych głośnych instrumentów, a my jedynie chcemy zachować podstawową kontrolę tego, jak śpiewamy, to nie będzie żadnych problemów.

 

Podsumowanie

Firma TC-Helicon dopracowała się zdecydowanie najlepszej na świecie technologii automatycznego strojenia i harmonizacji wokalu w czasie rzeczywistym i pod tym względem nie ma praktycznie żadnej konkurencji. Wszystko działa sprawnie, wiarygodnie i daje w pełni profesjonalne brzmienie, zwłaszcza jeśli dodamy do tego doskonałe i przydatne w każdej sytuacji efekty. Umieszczenie takiego procesora w obudowie kompaktowego i funkcjonalnego monitora, a do tego takie zaprojektowanie systemu, które pozwala na wyjątkowo prostą obsługę, zaowocowało niezwykle ciekawym produktem.

Owszem, nie jest on tani, ale nie musi walczyć cenowo z podobnymi urządzeniami na rynku, bo takowych po prostu nie ma. Dzisiaj, gdy wielu wykonawców współczesnej muzyki korzysta z laptopów, kontrolerów MIDI i systemów didżejskich ustawianie sprzętu na blacie stołu lub specjalnych statywach stało się normą. Przy takiej konfiguracji zawsze znajdzie się miejsce na to, by ustawić blisko siebie monitor, który jest jednocześnie w pełni funkcjonalnym harmonizerem, looperem i procesorem efektów, pozwalającym, oprócz mikrofonu, podłączyć też dwa inne źródła sygnału.

Jeśli występujesz na żywo i chciałbyś mieć wszechstronne, nowoczesne i otwarte na współpracę ze światem zewnętrznym urządzenie do przetwarzania głosu, pełniące jednocześnie funkcję monitora odsłuchowego, to TC Helicon SingThing jest na pierwszym miejscu listy produktów, którymi warto się zainteresować.  

 

Nasze spostrzeżenia

+ wyjątkowa funkcjonalność
+ kompaktowa obudowa, na którą wszędzie znajdzie się miejsce
+ bardzo sprawnie działający korektor intonacji i procesor harmonii
+ wysokiej klasy efekty
+ presety i ustawienia uwzględniające całą gamę stylistyk muzycznych
+ intuicyjna obsługa przy pracy na żywo
+ łatwa konfiguracja pod kątem współpracy z mikrofonem

- brak uchwytu do przenoszenia jedną ręką
- przy głośniejszej pracy wykazuje tendencje do sprzężeń akustycznych

 

Zakres zastosowań

- w pełni funkcjonalny procesor harmonii i efektów wokalowych zintegrowany z kompaktowym monitorem scenicznym

- do pracy na małych scenach w klubach, podczas kameralnych koncertów, ale też wszędzie tam, gdzie chcemy mieć kontrolę nad swoim głosem i samodzielnie realizowany odsłuch

 

Informacje

Efekty automatyczne strojenie, harmonizacja, dublowanie, pogłos, echo, SFX
Obudowa wysokoudarowy polistyren o niskim rezonansie
Wejścia mikrofonowe, instrumentalne, Aux stereo, MIDI DIN-5, Switch, gniazdo zasilacza, USB
Wyjścia liniowe XLR, słuchawkowe, USB
Głośnik Tannoy, współosiowy, dwudrożny, 6,5”
Wzmacniacz 150 W, klasa D
Zasilanie zewnętrzny zasilacz 42,5 V, 1,5 A
Wymiary 210x286x184 mm
Waga 3 kg
Producent TC Helicon
Dystrybucja SoundTrade