Więcej...

PreSonus StudioLive 64S - mikser cyfrowy

Sprzęt estradowy | 11.06.2020  | Karol Królikowski
Marka:  PreSonus

PreSonus to firma znana przede wszystkim wśród tych, którzy „parają” się wszelkiego rodzaju rejestracją dźwięku – zarówno amatorsko, jak i na bardziej profesjonalnym poziomie. Jednym z chyba najbardziej znanych i cenionych produktów PreSonusa jest oprogramowanie DAW o nazwie Studio One, które – co mówię z własnego doświadczenia – jest bardzo intuicyjne i proste w obsłudze, oferując jednocześnie sporo możliwości.

Od jakiegoś jednak czasu producent ten postanowił zawalczyć o swój kawałek tortu w dziedzinie pracy z dźwiękiem na żywo. Stąd w jego ofercie pojawiły się miksery cyfrowe z serii StudioLive. Z tej pierwszej serii, niestety niezbyt udanych, a przez to raczej nielubianych przez realizatorów mikserów (w wielu riderach można je po dziś dzień znaleźć na „czarnej liście” kategorycznie wykluczonych), obecnie w sprzedaży jest tylko StudioLive 16.0.2 USB (z serii StudioLive Classic). Trzeba jednak przyznać, że odkąd pojawiła się nowa seria tych stołów – StudioLive Series III – opinie o konsoletach cyfrowych PreSonusa nieco się zmieniły, oczywiście „in plus”. Dzięki temu, że całkiem niedawno sam miałem okazję popracować na jednym z nich – i to na flagowej wersji StudioLive 64S – mogłem wyrobić sobie swoje zdanie na ten temat. Dzięki czemu mogę na łamach LSI podzielić się nim z Czytelnikami LSI. Jak więc jest z tymi nowymi PreSonusami?

PRESONUS STUDIOLIVE 64S

StudioLive 64S obsługuje 64 wejścia plus 8 stereofonicznych powrotów FX, dwa stereofoniczne kanały AUX IN, wejście Tape In oraz wejście Talkback. Jeśli chodzi o złącza fizyczne, to na tylnym panelu miksera znajdziemy 32 wejścia mikrofonowo-liniowe (na gniazdach Combo XLR/TRS), wejście Talkback (żeński XLR), 12 wyjść analogowych FlexMix (męskie XLRy), dwa stereofoniczne wejścia AUX (jack ¼” TRS), stereofoniczne wejście i wyjście Tape In/Out (RCA), dwa wyjścia sumy STEREO (lewy/ prawy) i wyjście sumy MONO (wszystkie trzy zrealizowane na męskich XLR-ach). Z gniazd na tylnym panelu miksera pozostały nam jeszcze wyjście Monitor Out (para jack ¼”), do podłączenia monitorów odsłuchowych, oraz XLR-owe wyjście cyfrowe sumy LR w formacie AES3. Oprócz tego znajdziemy tam ethernetowe złącze RJ-45 (do podłączenia komputera lub routera), sieciowe złącze audio EtherCon sieci AVB oraz gniazdo USB B.

Konsoleta dysponuje nowym czterordzeniowym procesorem PreSonus Flex DSP Engine, oferującym większą moc obliczeniowym, dzięki czemu możliwe było nie tylko zwiększenie liczby kanałów, ale również „poszerzenie oferty” jeśli chodzi o możliwości obróbki sygnału

O takiej oczywistej oczywistości, jak gniazdo do podłączenia kabla zasilającego (typu komputerowego) oraz włącznik zasilania, wspominam tylko dla czystej formalności. Z przodu natomiast, u dołu po prawej stronie, możemy podłączyć słuchawki, korzystając z gniazda jack ¼”, a na górze miksera znajdziemy jeszcze gniazdo BNC do podłączenia lampki. Natomiast pod wyświetlaczem LCD umieszczone jest gniazdo na kartę SD. Wszystkich wyjść, które obsługuje StudioLive 64S, jest w sumie 32, a można je skonfigurować dowolnie jako AUXy lub podgrupy, a wyjścia 17-32 dodatkowo jak matryce. Ponadto do wysyłki na procesory efektów mikser dysponuje 8 dedykowanymi wyjściami AUX.

PRESONUS STUDIOLIVE 64S - TŁUMIKI, GAŁKI I INNE

Panel kontrolny w dolnej części zawiera 24 zmotoryzowane tłumiki, tłumik MASTER oraz sekcję 8 również zmotoryzowanych tłumików po prawej stronie. Bank 8 tłumików po prawej może być konfigurowany niezależnie. Dla tych, którzy preferują konfigurację typu „wejścia z lewej, wyjścia z prawej”, może on służyć do obsługi grup DCA lub szyn wyjściowych. Jeśli nie używamy DCA lub nie potrzebujemy mieć pod ręką masterów szyn wyjściowych, prawy bank może posłużyć jako rozszerzenie banku wejść, dzięki czemu na jednej warstwie mamy „pod ręką” 32 kanały wejściowe. Jeśli zaś używamy prawego banku tłumików do obsługi DCA, po wybraniu któregoś z nich przyciskiem SEL na lewym banku pojawią się tylko te kanały, które są przypisane do wybranej grupy DCA (tzw. spill DCA). Mamy też możliwość skonfigurowania własnej aranżacji tłumików na panelu sterującym, w formie warstwy „User”. Skrajnie z lewej strony, obok tłumików lewego banku, znajduje się zestaw przycisków, z których każdy przyporządkowany jest do danej szyny wyjściowej. Wciśnięcie któregokolwiek z nich zmienia tryb pracy konsolety na sends-on-fader, przypisując jednocześnie master wybranego wyjścia do tłumika MASTER. Pozwala to dodatkowo na regulację balansu – w przypadku szyny stereo – za pomocą regulatora panoramy kanału MASTER. Jest to dużym ułatwieniem podczas pracy z odsłuchami, szczególnie stereofonicznymi IEM-ami. Jednokrotne przyciśnięcie któregoś przycisku wyboru szyny wyjściowej daje nam dostęp do szyn 1-16 oraz wysyłek na efekty A-D, natomiast kolejne przyciśnięcie tego samego przycisku sprawia, że zaczyna on błyskać, co oznacza, że zyskujemy dostęp do szyn 17-32 oraz wysyłek E-H. Jest to o tyle istotna informacja, że w wielu mikserach powtórne przyciśnięcie przycisku wysyłki powoduje wyjście z trybu sends-on-fader, podczas gdy tutaj, aby wrócić do domyślnego trybu pracy (z szyną główną LR), musimy wcisnąć dedykowany przycisk Main Mix. Rzecz warta zapamiętania.

PreSonus StudioLive 64S dysponuje dużą liczbą podświetlanych kontrolerów i przycisków, co znacznie ułatwia pracę w warunkach słabego oświetlenia.

PRZEDWZMACNIACZE PRESONUS STUDIOLIVE 64S

Preampy mikserów StudioLive, podobnie jak poprzednich modeli, to jedna z ich mocniejszych stron. Są to wysokonapięciowe, dyskretne przedwzmacniacze XMAX klasy A, dzięki czemu charakteryzują się dużym headroomem oraz brzmieniowo głębszym dołem i łagodniejszą górką (zawdzięczają to napięciu zasilania 30 V, w przeciwieństwie do preampów innych producentów, zasilanych z 18 czy nawet 10 V), a także małymi szumami własnymi i zniekształceniami, na co z kolei ma wpływ „czysta” klasa A układów (a nie AB) oraz budowa oparta na elementach dyskretnych (tranzystory, rezystory i cewki zamiast układów scalonych). Rzeczywiście brzmieniowo trudno mieć do tych preampów jakiekolwiek zastrzeżenia, co zresztą nie powinno dziwić nikogo, kto miał wcześniej do czynienia z urządzeniami PreSonusa.

PRESONUS STUDIOLIVE 64S - BRAMKA, KOMPRESOR, KOREKTOR

Konsoleta dysponuje nowym czterordzeniowym procesorem PreSonus Flex DSP Engine, oferującym większą moc obliczeniowym, dzięki czemu możliwe było nie tylko zwiększenie liczby kanałów, ale również „poszerzenie oferty”, jeśli chodzi o możliwości obróbki sygnału. Obróbka owa – tak w kanałach, jak i wyjściach FlexMix – odbywa się za pomocą dedykowanej sekcji FAT Chanel, w której mamy dostęp do wszelkich niezbędnych funkcji i parametrów.

PreSonus Studio Live 64S, tak jak i pozostałe modele mikserów z tej serii, to urządzenie obok którego nie można przejść obojętnie

 

Znajdziemy tu więc regulację wzmocnienia (gain), częstotliwości filtru górnoprzepustowego, bramki/ekspandera, kompresora, korektora oraz poziomu wysyłki na szyny wyjściowe. Dla tych, którzy mieli okazję pracować na wcześniejszych wersjach konsolet StudioLive PreSonusa, będzie to dużym ułatwieniem, ponieważ PreSonus używa konstrukcji kanału FAT Channel w całej rodzinie produktów, co ułatwia użytkownikom przesiadkę z jednego stołu na inny. Co jest szczególnie godne uwagi w przypadku StudioLive 64S, to ilość dostępnej mocy obliczeniowej. Modelowane przestrzennie wtyczki (plug-in) kompresorów i EQ w kanale FAT pozwalają wybierać spośród różnego typu kompresorów i korektorów, dla każdego wejścia i szyny wyjściowej osobno. Dostępne modele zainstalowane fabrycznie w konsolecie pozwalają na emulację tradycyjnych topologii kompresorów, takich jak kompresor lampowy czy oparty na tranzystorze FET, natomiast emulacje EQ obejmują zarówno modele pasywne/vintage’owe, jak i standardowe. Co więcej, jeśli potrzebujemy więcej emulacji, niż tylko tych zainstalowanych, PreSonus oferuje dodatkowe wtyczki, które można (oczywiście za „drobną opłatą”) kupić, ściągnąć i zainstalować. Trzeba jednak jasno podkreślić, że preinstalowane pluginy brzmią całkiem fajnie. Ostatecznie konsola obsługuje 526 procesorów, które mogą wszystkie być używane jednocześnie, pozwalając na to, aby poradzić sobie z każdą napotkaną sytuacją w średniej wielkości produkcji muzycznej. 64 kanały wejściowe można „zasilać” sygnałami zarówno z 32 fizycznych wejść miksera, jak i sygnałów przesyłanych za pośrednictwem sieci AVB oraz interfejsów USB i SD. Sygnały z sieci AVB mogą pochodzić z dedykowanych stegeboxów NSB PreSonusa lub innych mikserów PreSounsa, np. rackowych z serii RM. Konsoleta dysponuje również 64-kanałowym interfejsem USB, który umożliwia przesłanie wybranych 64 sygnałów z konsolety do cyfrowej stacji roboczej audio (DAW) i na odwrót, w celu ich nagrania lub odtworzenia, a także interfejsem karty SD, który pozwala na nagrywanie bezpośrednio na kartę SD (lub przeprowadzenie wirtualnej próby z wykorzystaniem nagranych tracków). Będąc w temacie I/O należy jeszcze wspomnieć, że konsoleta obsługuje również miksery osobiste PreSonus EarMix 16, dzięki czemu można wysyłać sygnały audio do znajdujących się na scenie takich mikserów i pozostawić kwestię zmiksowania odsłuchów muzykom. Jeśli nie dysponujemy mikserami EarMix 16, muzycy mogą kontrolować swój miks monitorowy za pomocą smartfona lub tabletu, ściągając sobie oprogramowanie QMix-UC, dostępne zarówno na urządzenia z systemem operacyjnym iOS, jak i Android.

PRESONUS STUDIOLIVE 64S A/B FAT CHANNEL

Ta funkcja to kolejny wielki plus PreSonusów, której próżno szukać nie tylko w konsoletach z tej samej póki cenowej, ale nawet w dużo droższych konstrukcjach. Możliwości DSP nowych mikserów StudioLive są na tyle duże, iż mamy możliwość przygotowania dwóch zupełnie różnych ustawień parametrów bramki, kompresora i korektora dla każdego kanału, i za jednym wciśnięciem przycisku, opisanego jako „Alt”, przełączyć się z jednego na drugie. Przykładowo mamy gitarzystę, który podczas koncertu używa dwóch rodzajówgitar – na przykład akustycznej i klasycznej. Możemy obie gitary „wpiąć” do tego samego kanału (tzn. muzyk przepina tylko kabel z jednej gitary do drugiej), ale że instrumenty te są brzmieniowo znacząco różne, możemy ustawić inną korekcję i kompresję dla jednej, a inną dla drugiej. W momencie kiedy gitarzysta zmienia instrument, my momentalnie dokonujemy zmiany parametrów korektora i kompresora, zanim gość na scenie będzie gotowy do gry. Rewelacja!

Obróbka sygnałów odbywa się za pomocą dedykowanej sekcji FAT Chanel, w której mamy dostęp do wszelkich niezbędnych funkcji i parametrów.

FX

PreSonus StudioLive 64S dysponuje ośmioma procesorami efektów, oferującymi szeroką paletę pogłosów, delayów, jak również takie efekty jak chorus, flanger i inne – wiele z nich w formie emulacji klasycznych efektów vintage’owych. Pogłosy naprawdę brzmią świetnie, nie „dzwonią” w zakresie wyższych częstotliwości. Wszystkie osiem wysyłek na procesor efektów ma dedykowane przyciski mutowania, pozwalające na szybkie wyciszenie efektów. Trzeba jednak pamiętać, że mutujemy sygnał PRZED procesorem. Skutkuje to tym, że mutując wysyłkę na FX, na którym mamy ustawiony delay ze sporym feedbackiem (a więc taki, który odbija dźwięk kilka czy nawet kilkanaście razy), efekt ten będzie wybrzmiewał do momentu aż sam wygaśnie. Z jednej strony jest to bardziej naturalne, niż raptowne „urwanie| echa, jak to ma miejsce w przypadku mikserów, gdzie wyciszany jest powrót z „procka”, z drugiej strony, jeśli się zapomnimy i nie zamutujemy wokaliście (np. reggaowe’mu, którzy – jak wiadomo – lubią mieć dużo delaya na wokalu) efektów po zakończeniu śpiewanego utworu, usłyszymy piękne wielokrotne echo w trakcie jego „zagajania” między piosenkami, które szybko nie zaniknie po wciśnięciu MUTE.

Obecni użytkownicy mikserów StudioLive będą na pewno zachwyceni większą liczbą kanałów, poszerzonymi możliwościami oraz nowymi wtyczkami

To oczywiście kwestia tego, co kto lubi – taki był zamysł producenta i tak zrobił. Jeśli komuś to przeszkadza, istnieje możliwość „obejścia” tego. Można skorzystać z podgrup, wysyłając sygnał powrotny z procesora efektów nie bezpośrednio na sumę, ale na jedną z podgrup, której oczywiście wyjście musimy następnie wysłać na sumę. Mamy wtedy możliwość szybkiego, ale płynnego wyciszenia efektu – ściągając suwak tej podgrupy – albo też raptownego wyciszenia przyciskiem „MUTE” podgrupy.

CO PONADTO

Jak w przypadku każdego live’owego miksera (ale i studyjnego również), musimy mieć możliwość porozumiewania się z muzykami „po drugiej stronie barykady”. PreSonus StudioLive nie ma, co prawda, wbudowanego mikrofonu talkback, ale udostępnia osobne gniazdo do podłączenia takiego mikrofonu, oczywiście z regulacją wzmocnienia. Co ciekawe, przedwzmacniacz do tego użyty jest dokładnie taki sam, jak w kanałach wejściowych, stąd jest możliwość wysłania sygnału talkback na wyjście cyfrowe – AVB czy USB – i uzyskania w ten sposób dodatkowego źródła sygnału i dodatkowego śladu w nagraniu. System podsłuchu SOLO może pracować w trzech trybach – latch, radio i CR. W pierwszym przypadku możemy podsłuchiwać dowolną liczbę kanałów/szyn wyjściowych jednocześnie, w trybie radio tylko jeden kanał lub bus może być aktywny, zaś wybranie trybu CR sprawia, że wciśnięcie przycisku solo w dowolnym kanale/szynie automatycznie routuje sygnał z szyny solo do szyny Monitor i odłącza od tej ostatniej inne źródło sygnału, które było na nią wysłane. Ponadto mamy możliwość podsłuchiwania źródeł zarówno przed (PFL), jak i po tłumiku (AFL) – tego wyboru dokonujemy przyciskiem w sekcji master – a także pracy w trybie SIP, tj. Solo In Place. Nie mogło też zabraknąć możliwości zapisywania ustawień miksera (i oczywiście ich wczytywania), wraz z możliwością wyboru, które parametry mają się być zapisane, a które nie. Możemy też zapisywać własne presety ustawień korektora, bramki i kompresora, a także własne presety efektów. Zapisując zaś ustawienia całego miksera musimy pamiętać, że możemy zapisać projekt i scenę. Projekt (Project) zapisuje globalne ustawienia, takie jak patching, tryby pracy szyn FlexMix, ustawienia sieciowe itp. Sceny (scene), w których zapisywane są takie parametry, jak ustawienia parametrów kanałów i szyn FlexMix, nazwy kanałów, ustawienia procesorów efektów itp., zapisywane w obrębie jednego projektu będą miały wspólne ustawienia parametrów globalnych, co oznacza, że nie można „bezkarnie” przenosić scen pomiędzy różnymi projektami.

INTEGRACJA PRESONUS STUDIOLIVE 64S

PreSonus kontynuuje temat ścisłej integracji całej linii produktów z 64S poprzez wspieranie wielu opcji interoperacyjności. 64S współpracuje z oprogramowaniem sterującym UC PreSonus, umożliwiając zdalne sterowanie mikserem za pomocą wielu instancji z tabletów, komputerów i urządzeń mobilnych jednocześnie. Pozwala to realizatorowi na swobodnie poruszanie się po całej nagłaśnianej przestrzeni, podczas gdy inny realizator może np. na scenie zająć się miksowaniem odsłuchów z miksera, który stoi na FOHu. Alternatywnie też z kilku urządzeń może korzystać jeden realizator, mając możliwość podglądu różnych widoków bieżącej konfiguracji miksu. Obsługiwane są wszystkie główne platformy, obejmujące komputery Mac i PC oraz urządzenia mobilne z systemami operacyjnymi iOS i Android. Dodatkowo 64S jest zintegrowany z oprogramowaniem Capture firmy PreSonus (szybkie nagrywanie i odtwarzanie, rozwiązanie przeznaczone do realizacji wirtualnej próby), a przy współpracy z oprogramowaniem Studio One firmy PreSonus stanowi w pełni wyposażone, sprzętowo-software’owe rozwiązanie DAW. Integracja ze Studio One daje możliwości dwukierunkowego sterowania – nie tylko kontrolowania DAW-a z poziomu miksera, ale również sterowania mikserem z poziomu oprogramowania Studio One poprzez sterowanie czułościami kanałów i funkcjami FAT Channel. A jeśli ktoś nie używa Studio One, nie musi czuć się wykluczony – 64S obsługuje również Human User Interface (HUI) i Multipoint Control Unit (MCU).

Podsumowanie

PreSonus StudioLive 64S, tak jak i pozostałe modele mikserów z tej serii, to urządzenie, obok którego nie można przejść obojętnie. Do niewątpliwych jego zalet można zaliczyć brzmienie preampów XMAX, duży wybór różnorodnych emulacji kompresorów i korektorów w FAT Channel, 24 grupy DCA, 8 programowalnych przycisków użytkowania, pozwalających na zaprogramowanie przycisków mutowania, nabijania tempa, przywoływania scen itp., 8 dobrze brzmiących procesorów efektów, rozbudowana (jak na mikser tej klasy) funkcja komunikacji ze sceną. Konsoleta dysponuje dużą liczbą podświetlanych kontrolerów i przycisków, co znacznie ułatwia pracę w warunkach słabego oświetlenia. Osobna kwestia to bliska integracja z oprogramowaniem DAW Studio One PreSonusa oraz rozbudowane możliwości zdalnego sterowania z poziomu całej gamy urządzeń zewnętrznych. Ponadto możliwość nagrywania/odtwarzania wielośladowego bezpośrednio na kartę SD pozwala na przeprowadzenie wirtualnej próby czy szybką rejestrację występu, bez konieczności podłączania jakiegokolwiek urządzenia zewnętrznego. Podsumowując, 64S to skok do przodu pod względem mocy i możliwości serii StudioLive, szczególnie jeśli chodzi o wagę urządzenia w stosunku do liczby kanałów. Obecni użytkownicy StudioLive będą na pewno zachwyceni większą liczbą kanałów, poszerzonymi możliwościami oraz nowymi wtyczkami. 

 

Informacje

Pasmo przenoszenia 20 Hz-20 kHz (±0,5 dB)
Częstotliwość/rozdzielczość próbkowania 44.1 lub 48 kHz/24 bity
Wewnętrzny processing 32-bitowy, zmiennoprzecinkowy
Latencja 1,9 ms (local analog-to-analog)
Stosunek sygnał/szum 94 dB (analog  in-analog out)
Zniekształcenia 0,005%  (+4 dBu, 20 Hz-20 kHz)
Zakres dynamiki ADC i DCA 115 dB
Zasilanie 90-230 VAC, 50-60 Hz, 85 W
Wymiary 822 x 583 x 165 mm
Waga 17 kg