Fostex PM0.5d

Sprzęt studyjny | 01.12.2017 
Marka:  Fostex
Nasz Typ

Kompaktowe, wyposażone w 5-calowy woofer PM0.5d to kontynuacja popularnych monitorów PM0.5 Mk II oraz PM0.5n. Mają podobne gabaryty co poprzednicy, ale zupełnienowąelektronikę i przetworniki.

Trudno mi wyleczyć się ze słabości do produktów Fostex, która jednak nigdy nie ma wpływu na moje obiektywne do nich podejście. Tym, czym mnie ujmują w największym stopniu, jest ich szczerość - dźwięk nigdy nie jest sztucznie barwiony, produkty nie silą się na potrafiące więcej niż wynika to z praw fizyki, a ich cena zawsze mieści się w granicach rozsądku. Wszystko to dotyczy też opisywanego modelu.

Konstrukcja

PM0.5d są najnowszymi monitorami japońskiego producenta, zastępującymi produkowane od 2011 roku PM05n. Spore różnice widać na pierwszy rzut oka - nowe przetworniki, nieco inna konstrukcja obudowy, a także istotna zmiana w konstrukcji portu bass-reflex, który jest znacznie mniejszy i przeniesiony na tylny panel. Kolejna rzecz to brak radiatora chłodzącego, co oznacza zmianę wzmacniaczy na cyfrowe; z tym ostatnim wiąże się też zastosowanie innego przyłącza do kabla sieciowego. Od tej strony widać zatem pewne oszczędności, które nie dotknęły jednak kwestii jakości przetwarzania. Zastosowanie nowszych przetworników o wyższej sprawności pozwoliło zmniejszyć sumaryczną moc wzmacniaczy z 70 do 58 W (35 W dla woofera i 23 W dla tweetera). Zgodnie z obowiązującymi normami monitory oferują funkcję automatycznego wyłączenia z chwilą braku aktywności, aby pobór mocy w stanie spoczynku nie przekraczał 0,5 W.

Efektownie prezentujący się prztwornik niskich tonów ma 5-calową membranę, wykonaną z plecionki z włókna szklanego, zapewniającej jej optymalną sztywność i lekkość. Głośnik wysokotonowy ma klasyczną kopułkę o średnicy 0,75", wykonaną z miękkiego materiału na bazie jedwabiu. Tradycyjnie już dla monitorów Fostex wokół kopułki znajduje się pierścień z pianki, którego zadaniem jest redukcja zniekształceń emisji dźwięku w zakresie częstotliwości podziału. Ta ostatnia wynosi 2 kHz, zatem na tweeterze spoczywa w praktyce cały ciężar przetwarzania wyższych harmonicznych.

Konstrukcja układu bass-reflex jest dość nietypowa, ponieważ sam otwór wylotowy, kończący owalny tunel, ma wymiary 45×25 mm, co daje raptem 11,2 cm2 powierzchni. Co ciekawe, został on umieszczony niesymetrycznie - nie od razu to widać, ale po bliższym przyjrzeniu się można dostrzec, że jest on nieco przesunięty względem osi. To zdecydowanie jeden z najmniejszych bass-refleksów, jakie widziałem w tego typu monitorach. Jest to zapewne podyktowane parametrami nowego woofera, który wygląda na bardzo interesującą konstrukcję.

Monitor wyposażony jest w wejścia liniowe w formatach combo (XLR/TRS 6,3 mm) oraz RCA i towarzyszący im regulator czułości wejściowej. Dolna ścianka obudowy ma cztery nóżki z cienkiej mikrogumy oraz cztery gwintowane otwory przeznaczone do montażu opcjonalnego uchwytu - niby drobiazg, ale znacząco rozszerzający zakres zastosowań.

W praktyce

Monitory, określane przez producenta mianem osobistych (Personal), są typowym odsłuchem bliskiego pola, zaprojektowanym do pracy z materiałami multimedialnymi, przy rejestracji i montażu dźwięku oraz do prostych prac w przypadku miksu. Choć zawodowcy na ogół odnoszą się do takich zestawów ze z trudem skrywanym sceptycyzmem, to jednak ich przydatność w warunkach domowej pracowni jest niezaprzeczalna. Bywają znacznie wygodniejsze w pracy niż słuchawki, pozwalając dość sprawnie ustawić większość elementów w naszym miksie.

Monitory są typowym odsłuchem bliskiego pola, dedykowanym do pracy z materiałami multimedialnymi, przy rejestracji i montażu dźwięku oraz do prostych miksów

Fostex PM0.5d są reprezentantami licznej grupy monitorów budżetowych, a na ich korzyść przemawia solidne wykonanie oraz reputacja producenta, będącego też wytwórcą głośników. Interesująca konstrukcja dostrojonego do 65 Hz bass-refleksu znalazła swoje odbicie w bardzo przyzwoitej charakterystyce impulsowej. I choć nachylenie rezonansu wynosi -18 dB na oktawę (w stronę niskich częstotliwości), to można jeszcze dość wyraźnie usłyszeć częstotliwości 50 Hz. Wprawdzie zniekształcenia w zakresie działania bass-refleksu są o ok. 30 dB większe niż w paśmie 1 kHz, jednak dominuje w nich druga harmoniczna, zatem w typowych zastosowaniach nie jest to większym problemem. Woofer dzielnie radzi sobie z częstotliwościami do ok. 2 kHz, a powyżej jego przetwarzanie jest cięte ostrym filtrem LPF, będącym elementem składowym zwrotnicy.

Zobacz także test wideo:
Soma Laboratory Pulsar-23 (maszyna perkusyjna/syntezator modularny)
Soma Laboratory Pulsar-23 (maszyna perkusyjna/syntezator modularny)
Zdaniem autora testu, Marcina Staniszewskiego, Soma Laboratory Pulsar-23 zachwyca brzmieniem, wyglądem i funkcjonalnością, co sprawia, że za kilka lat będzie to klasyk pokroju EMS Synthi AKS.

Driver swoją pełną efektywność wykazuje dopiero powyżej 3 kHz, a cała oktawa 2-3 kHz przetwarzana jest na narastającym zboczu filtru HPF. Taka konfiguracja zwrotnicy miała za cel wyrównanie pasma w okolicach 1-3 kHz i choć na pomiarach w tym zakresie widać dość dużą wyrwę w charakterystyce, to w odsłuchu nie jest to już tak mocno słyszalne (podobnie jak zwiększonego poziomu zniekształceń nieliniowych). To wy- raźny znak, że zwrotnicę strojono na słuch, a nie na "prostą krzywą", co bardzo dobrze świadczy o projektantach. Pewnych ograniczeń kompaktowych zestawów dwudrożnych nie da się obejść i w którymś momencie konstruktorzy muszą się zdecydować, czy monitor ma być dobrze brzmiący, czy też jego charakterystyka ma dążyć do ideału. Moim zdaniem wybrano tę pierwszą opcję, choć niektórym użytkownikom może brakować nieco głębi, czytelności i precyzji w zakresie pasma środkowego.

Niezaprzeczalną zaletą użytego przetwornika wysokich tonów jest natomiast jego wyrównane przetwarzanie od 3 kHz aż do 15 kHz, dzięki czemu monitory grają wyraziście i przy umiarkowanej głośności nie ma żadnych problemów z reprodukcją transjentów. Wysoki środek i góra to zdecydowanie te zakresy, na których można w przypadku PM0.5d polegać. Nie są one przesadnie przejrzyste, ale brzmią wiarygodnie i uczciwie, a tego na ogół oczekujemy od monitorów 5-calowych. Bas, jak już zasugerowałem wcześniej, jest krótki i lekki, pozwalając na sprawne miksowanie bez wnikania w zawiłości brzmieniowe dwóch najniższych oktaw - te już trzeba będzie skontrolować na większych monitorach, pracujących w optymalnym dla nich środowisku akustycznym.

Zakres zastosowań

- podstawowy monitor w domowym studiu

- odsłuchy do mobilnych systemów nagraniowych (np. wozów transmisyjnych)

- zestawy głośnikowe do prac na stanowiskach multimedialnych

 

Nasze spostrzeżenia

+ kompaktowa konstrukcja
+ zrównoważone, wiarygodne brzmienie
+ trzy typy gniazd wejściowych
+ gwintowane otwory do montażu na opcjonalnym uchwycie

-niezbyt lubią głośniejsze granie
-nieco wycofany środek

 

Podsumowanie

Kompaktowe monitory z 5-calowym wooferem to doskonały wybór do niewielkich pracowni i domowych studiów nagrań, pod warunkiem jednak, że nie oczekujemy brzmienia profesjonalnych systemów studyjnych o cenie często 10-krotnie większej. PM0.5d, jak na swoje gabaryty, grają bardzo sprawnie, nie oszukując przesadnie, jeśli chodzi o ogólny obraz brzmieniowy produkcji. W zestawie z opisywanym w ubiegłym miesiącu miniaturowym subwooferem aktywnym Fostex PM-SUBmini2 uzyskamy atrakcyjny cenowo system o satysfakcjonującej efektywności w zakresie niskich tonów, który powinien się całkiem dobrze sprawdzić w wa- runkach domowego studia czy na pierwszych etapach profesjonalnej produkcji muzycznej. 

Informacje

Konstrukcja:

 aktywna, dwudrożna, bass-reflex.

Przetworniki:

5-calowy woofer z membraną z włókna szklanego, tweeter 0,75” z jedwabną kopułką.

Wzmacniacze:

35W(LF), 23W(HF),klasa D.

Pasmo przenoszenia:

55Hz–30kHz, podział 2kHz.

Zasilanie:

sieciowe, 120–230V, maks.60W, poniżej 0,5W wstanie czuwania.

Wymiary:

270×165×215mm.

Waga:

4,5kg.