Więcej...

Soma Laboratory Lyra 8

Sprzęt studyjny | 22.04.2018  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Soma Laboratory

Uwielbiam zabawy ze sprzężeniem zwrotnym w mikserze analogowym, w którym zaaplikujemy jeden albo dwa efekty delay. Soma Lyra-8 to właśnie taka konfiguracja, ale na sterydach i do sześcianu. Nie mogłem więc sobie odmówić przyjemności „pogrania” na tym instrumencie, który właśnie pojawił się w szerszej sprzedaży.

Dodatnie sprzężenie zwrotne w mikserze analogowym polega na wysłaniu sygnału z kanału audio poprzez aux lub grupę na wejście tegoż samego kanału poprzez efekt echa, na początku w trybie Dry. Stopniowo zwiększając czułość wejściową na kanale i jednocześnie poziom wysyłki doprowadzamy do sytuacji, że szum własny toru przedwzmacniacza staje się sygnałem, który poprzez wysyłkę trafia na wejście kanału. Tam znów jest wzmacniany, sumowany z szumem i zaczyna gwałtownie zwiększać poziom. Jeśli w torze kanału zaczniemy stosować korektory, to tak wygenerowany sygnał będzie przyjmował różne kształty, formy i faktury. Ponieważ pojawi się przesterowanie, rzeczy zaczną się wymykać spod kontroli, stąd konieczność zastosowania limitera na wyjściu z naszej konsolety.

Jeśli teraz w torze sprzężenia pojawi się efekt delay, to cały ten system, którego stabilność zaczyna być problematyczna, zasilany jest kolejnymi powtórkami kolejnych dźwięków. Jakakolwiek zmiana w korekcji, ustawieniu echa czy poziomie wysyłki/powrotu zaczyna kreować nowe byty soniczne, nad którymi mamy tylko symboliczną kontrolę.

To nie jest bezpieczna zabawa, gdyż jednym nieostrożnym ruchem możemy doprowadzić do uszkodzenia głośników lub słuchawek. Trzeba się tego po prostu nauczyć, ale efekty bywają olśniewające i nie do uzyskania jakimikolwiek innymi metodami. Lyra-8, zwłaszcza w trybie Total FB, pod względem koncepcji przypomina taki właśnie system, tyle tylko że 8-kanałowy i dość wszechstronnie zabezpieczony przed destrukcyjnym wpływem na system nagłośnieniowy. Ponadto ma całą gamę narzędzi służących do kształtowania końcowego efektu w stopniu o wiele większym niż w prostej konfiguracji mikser-echo. W pewnym sensie jest syntezatorem, ale raczej nie posłuży nam do generowania pochodów melodycznych czy basowych. Sprawdzi się za to w zakresie tworzenia wielobrzmieniowych struktur o różnym charakterze. Mogą to być elementy rytmiczne, wielobarwne dźwięki tła, pulsujące frazy, a przede wszystkim nietuzinkowe efekty.

 

 

Konstrukcja

W ramach swojej podstawowej struktury Lyra-8 wyposażona jest w osiem generatorów dźwięku, przypominających te, które swego czasu stosowano w elektronicznych organach. Zapomnijcie o czymś takim jak zewnętrzne sterowanie częstotliwością, precyzyjna obwiednia czy regulacja poziomu wyjściowego. Każdy z dźwięków można wyzwalać dotykając dwóch metalowych wkrętów, przy czym siła nacisku, a więc zmiana oporności między nimi, będzie kształtowała obwiednię. Przełączniki Fast określają czas wybrzmiewania każdej pary głosów po zwolnieniu nacisku wkrętów. Może to nastąpić niemal natychmiastowo lub trwać blisko minutę i dłużej, w zależności od ustawień i dokonywanych w trakcie manipulacji. Intrygującą cechą tego typu wyzwalania dźwięków jest to, że charakter ich obwiedni będzie w dużej mierze zależał od naszego stanu emocjonalnego, a głównie od stopnia spocenia naszych dłoni. Skóra bowiem zmienia wówczas swoją rezystancję, co bywa wykorzystywane np. w wykrywaczach kłamstw...

Jedną z cech, które nadają syntezatorowi Lyra-8 wyjątkowy charakter, jest sposób wydobywania dźwięków z ośmiu dostępnych oscylatorów. Dokonuje się tego poprzez położenie palca na dwóch wkrętach, przy czym rezystancja naszej skóry – wynikająca z siły nacisku, temperatury i stopnia jej zawilgocenia – będzie miała wpływ m.in. na czas narastania.

Każda para oscylatorów ma wspólną regulację Sharp, która m.in. zmienia kształt przebiegów od prostokąta do trójkąta i działa jak swego rodzaju filtr. Wspólny dla każdej z par jest też regulator Mod, który można określić jako regulator głębokości modulacji. Jej źródłem może być oscylator Hyper LFO, ale też sąsiednia para oscylatorów. Dzięki temu uruchamiamy syntezę FM, gdzie każda para może pełnić rolę dość niezwykłego operatora. Sąsiadujące operatory mogą się modulować wzajemnie (1/2 moduluje 3/4 i na odwrót, 5/6 moduluje 7/8 i na odwrót), ale strukturę FM można poszerzyć aktywując centralnie umieszczony przełącznik 34>56/78>12. Dochodzi wówczas modulacja par wewnętrznych i zewnętrznych, bez wyłączania modulacji pomiędzy parami sąsiadującymi.
Tak zbudowana synteza FM nieszczególnie przypomina brzmieniowo to, co znamy choćby z instrumentów typu DX7, już choćby z uwagi kształt przebiegów czy bardzo nieszablonową strukturę wzajemnej modulacji. Każdy z ośmiu głosów tego systemu możemy niezależnie stroić potencjometrami Tune, zatem zakres możliwych do uzyskania efektów jest niemal nieograniczony.

Każda z dwóch par oscylatorów, czyli cztery głosy, ma wspólną regulację wysokości dźwięku Pitch. Jej zmiana uwzględnia zależności między wcześniej ustawionymi wysokościami dźwięku pojedynczych oscylatorów. Można więc pokusić się o różnego typu zabiegi o charakterze melodycznym, a zwłaszcza tworzenie struktur wielobrzmieniowych w rodzaju akordów, wraz z ich globalnym przestrajaniem. Dokonywane w sposób płynny i z wykorzystaniem efektu delay pozwala uzyskać fascynujące efekty.
Regulatory Hold pełnią funkcję sustain, podtrzymując wyzwolone dźwięki. W zakresie czasu wybrzmiewania uruchomionych dźwięków mamy zatem wspomnianą funkcję Fast, służącą do wyzwalania dźwięków, które mają zaraz zaniknąć. Po jej wyłączeniu zanikanie następuje znacznie dłużej, a po przekręceniu gałki Hold – wspólnej dla każdej czwórki oscylatorów – wybrzmiewanie może trwać nieskończenie długo. To pozwala improwizować na wyzwolonych dźwiękach do momentu, w którym zdecydujemy się zakończyć ich wybrzmiewanie skręcając Hold. Po całkowitym zamknięciu tego regulatora możemy odpalić kolejny soniczny pocisk, już z innymi ustawieniami.

Same oscylatory, choć bardzo proste i nie dające praktycznie żadnych możliwości zaawansowanej zmiany brzmienia, znacząco zyskują po uruchomieniu wszelkich dostępnych opcji modulacji, z FM, krzyżową, samooscylacją oraz LFO włącznie. Nic tu nie jest takie jak w zwykłych syntezatorach – wiele rzeczy dzieje się organicznie, a do ciekawych ustawień trudno jest potem wrócić. Koncepcja z wkrętami jako wyzwalaczami dźwięków wcale nie jest taka nierozsądna, jak mogłoby się to wydawać na początku. Po kilku godzinach zaczynamy się wczuwać w ten system sterowania i po jakimś czasie trudno nam już sobie wyobrazić inny sposób grania na tym instrumencie. A to dopiero początek zabawy...

Integracja Lyra-8 z systemami modularnymi ogranicza się do zastąpienia LFO zewnętrznym sekwencerem impulsowym oraz regulacją czasów powtórek delaya i zanikania dźwięków. Jest to jednak instrument na tyle funkcjonalny, że może poza zewnętrznym filtrem nie będziemy odczuwać potrzeby rozbudowy go o inne elementy.


Hyper LFO

Pulsującym sercem instrumentu, dzięki któremu można go wykorzystać do tworzenia struktur rytmicznych, jest Hyper LFO. To dwa generatory fali kwadratowej z niezależną regulacją częstotliwości, które mogą działać we wzajemnej synchronizacji (A pozostaje w zgrubnej zależności rytmicznej względem B) lub w trybie swobodnym. Sygnał wyjściowy z nich jest wspólny, a przełącznikiem And/Or określamy, czy impulsy się sumują czy mnożą.

Są to generatory analogowe i jako takie wytwarzają przebiegi o dość łagodnych zboczach, nie powodujące powstawania trzasków. Nie uzyskamy za ich pomocą zbyt złożonych struktur rytmicznych, ale do takich zadań przeznaczone są specjalistyczne urządzenia. Możemy je podłączyć do Lyra-8 korzystając z wejścia CV Voices, które przyjmuje sygnał impulsowy zastępujący wbudowane Hyper LFO.

Total FB i Vibrato

Przełącznik Total FB aktywuje wspomniany na wstępie tryb dodatniego sprzężenia zwrotnego w mikserze analogowym. Podobna funkcja bywa też wykorzystywana np. przez użytkowników Minimooga, którzy kierują sygnał z wyjścia na wejście, dla uzyskania ekstremalnych brzmień. Rozwiązań tego typu można się też doszukać w niektórych instrumentach wirtualnych, jak choćby NI Massive, oraz procesorach wtyczkowych, takich jak Softube Acoustic Feedback.

Tutaj sygnał wejściowy zastępuje LFO, dzięki czemu można je czasowo wyłączyć wprowadzając jednocześnie sprzężenie, którego poziom w poszczególnych parach głosów regulujemy gałkami Mod. Bardzo dobre rozwiązanie do chwilowego zawieszenia rytmizacji dźwięku z jego jednoczesnym wzbogaceniem. Ponadto Total FB wspaniale sprawdza się w zakresie generowania złożonych harmonicznie struktur dronowych.

Vibrato aktywuje dość tajemniczą funkcję modulacji wysokości dźwięku w każdym z głosów. Podejrzewam, że jej głębokość i częstotliwość zależy od aktualnych ustawień każdego oscylatora. W każdym razie są sytuacje, że efekt ten sprawdza się znakomicie. Podobnie jak Total FB warto go używać do chwilowego rozbicia aktualnej struktury dźwięku.

Efekty

Sam system generowania dźwięków, oparty na ośmiu oscylatorach pogrupowanych w pary, a potem w czwórki, z których każda ma własny regulator Hold i globalną zmianę wysokości dźwięku, to podstawowy element wydobywania dźwięków o wybitnie „modularnym” charakterze. Jest surowo i brutalnie, choć momentami bardzo śpiewnie. Zwłaszcza gdy zastosujemy podwójny efekt echa. To prosta konstrukcja cyfrowo-analogowa, z dwiema liniami opóźniającymi, globalną regulacją liczby powtórek i regulatorem proporcji Mix. Czasy powtórek mogą podlegać modulacji, z regulacją jej głębokości dla każdej z obu sekcji delaya. Jej źródłem może być własne LFO efektu z przebiegiem kwadratowym lub trójkątnym, albo – i to jest intrygujące – sygnał wyjściowy z delaya. Po raz kolejny mamy zatem do czynienia z odpowiednio skonfigurowanym dodatnim sprzężeniem zwrotnym, o którym już wspominałem. LFO efektu delay współpracuje z głównym LFO instrumentu. O ile przebieg prostokątny jest prostą sumą obu oscylatorów LFO, o tyle trójkąt jest już wytwarzany poprzez syntezę tych sygnałów.

Delay brzmi ciemno i analogowo, a w trybie modulacji czasów Self może działać nawet jako dodatkowa warstwa brzmieniowa generująca mroczną fakturę soniczną. Jej ostateczną formę kształtują zarówno czasy Time 1 i Time 2, jak i sygnał z ośmiu głosów instrumentu. Przy odpowiednim ustawieniu gałki Mix sygnał z delaya, który włączony jest szeregowo przed torem przesterowania i wyjściem, będzie więc służył jako swoisty syntezator mrocznych, zaszumionych plam dźwiękowych.

Sekcja Drive pozwala ustawić głębokość nasycenia i proporcję między sygnałem czystym a przesterowanym. Efekt brzmi bardzo poprawnie i spełnia swoje zadanie polegające na analogowym ubrudzeniu dźwięku. Ponieważ w Lyra-8 nie ma filtru, siłą rzeczy efekt pracy procesora Drive nie jest tak sugestywny jak w specjalistycznych narzędziach tego typu.

Na wyjściu syntezatora z całą pewnością znajduje się jakaś forma limitera, kontrolującego poziom przed regulacją Volume. Dzięki temu stosunkowo rzadko zdarzają się sytuacje, że „zatkamy” wyjście jakimś niskim, mocnym tonem.
Instrument jest monofoniczny, ma symetryczne wyjście liniowe TRS 6,3 mm o dość dużym poziomie, wspólną z wyjściem słuchawkowym regulację głośności Volume i gniazdo do podłączenia zasilacza 12 V. Pod względem zewnętrznego sterowania wyposażony jest dość skromnie – we wspomniane wejście CV Voices, CV Delay (do modulacji efektu delay), wejście sterujące funkcjami Hold (można je potraktować jako swego rodzaju Sustain) i wejście audio. To ostatnie pozwala podać do instrumentu zewnętrzny sygnał przed efektami Delay i Drive, co pozwala domiksować jakiś inny dźwięk lub użyć Lyra-8 w charakterze prostego procesora efektów.

Za stworzeniem tego instrumentu stoi Wład Kreimer (na zdjęciu po środku, w otoczeniu przedstawicieli polskiej firmy SES Sp. z o.o., która zajmuje się produkcją syntezatora i jego europejską dystrybucją). Jest to rosyjski muzyk, wynalazca i konstruktor. Z początku Lyra została zbudowana wyłącznie na jego potrzeby, ale wywołała takie zainteresowanie na rynku, że obecnie wdrożono ją do produkcji seryjnej. Urządzenie można zakupić za pośrednictwem sklepu Mode.M Modular, który funkcjonuje w internecie i pod „postacią fizyczną”, w Katowicach na ulicy Staromiejskiej. To rzecz warta podkreślenia, ponieważ niewiele jest tego typu placówek, nawet poza Polską, gdzie można po prostu przyjść i w praktyce wypróbować różnego typu ezoteryczne instrumenty i efekty. Zainteresowanym gorąco polecam odwiedzenie tej placówki.

fot. somasynths.com


W praktyce

Instrument jest bardzo wygodny w pracy. Spora waga, porządne manipulatory i ich optymalne rozmieszczenie sprzyjają swobodnej improwizacji. Wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno być, a dostęp do kluczowych elementów jest wzorcowy. Na podkreślenie zasługuje też wysoka jakość wykonania, a urządzenie sprawia wrażenie bardzo solidnego. Nic się nie chwieje, gałki pracują z optymalnym oporem, a przełączniki, w tym także 3-pozycyjne, zapewniają właściwą precyzję.
Pewne kontrowersje może budzić dość nietypowy sposób wyzwalania dźwięków, ale że instrument do szablonowych nie należy, nie oczekujmy od niego standardowych rozwiązań. Zresztą ten intrygujący manuał działa bardzo dobrze i harmonizuje z reklamowaną przez producenta „organicznością” instrumentu.

Instrukcja obsługi, z którą koniecznie należy się zapoznać, poprowadzić nas bardzo sprawnie od podstawowych zastosowań, jak wydobywanie dźwięków o charakterze organów elektronicznych, do bardziej zaawansowanych konfiguracji. Mniej więcej po dwóch godzinach dojdziemy do etapu, na którym zaczniemy pierwsze improwizacje z tworzeniem własnych struktur muzycznych. Radzę nie oszczędzać dysku komputera i wszystko od razu nagrywać. Do niektórych brzmień może nam już się nigdy nie uda wrócić, bo kluczem do nich będzie milimetrowy ruch jednej z gałek...

Podsumowanie

Lyra-8 to niesamowite narzędzie dla eksperymentatorów. Wzajemne zależności między poszczególnymi elementami sprawiają, że w którymś momencie całość zaczyna funkcjonować na własnych zasadach. I wtedy zaczyna się cała zabawa. Lyra-8 przestaje być instrumentem, a staje się naszym partnerem, który sam podrzuca sugestie, w którym kierunku powinniśmy się udać. Nawet Minimoog, którego do tej pory uważałem za jeden z najbardziej „organicznych” instrumentów tego typu, nie daje aż takich możliwości, bo dysponuje maksymalnie czterema głosami (dwa oscylatory, sprzężenie filtru i sygnał zewnętrzny). Tu mamy ich aż osiem, a do tego w różnych konfiguracjach modulacyjnych ze szczególnym naciskiem na FM i kontrolowane samowzbudzenie. Swoje dokłada też delay, który jest czymś znacznie więcej niż tylko prostym efektem do generowania powtórek.

Syntezator Soma Laboratory nie jest instrumentem modularnym, ma dość ograniczone możliwości współpracy z zewnętrznymi urządzeniami i raczej nie użyjemy go do generowania typowo muzycznych pochodów basu, partii prowadzących czy podkładów. Jest za to wyjątkowo kreatywnym syntezatorem pozwalającym przenieść się w świat dźwięków, jakie do tej pory były dostępne wyłącznie dla użytkowników dość zaawansowanych systemów Eurorack, a do tego z wykorzystaniem ośmiu głosów i w cenie porównywalnej z ceną pojedynczego modułu renomowanego producenta.

Dawno już nie miałem takiej radości z generowania syntetycznych, analogowych dźwięków jak podczas wielu nocy spędzonych z Lyra-8. Powstało z tego kilka godzin materiału muzycznego, którego drobny wycinek znajdziecie pod postacią prezentacji audio zamieszczonej na naszej płycie DVD i wśród materiałów online.

Wszystkie syntezatory są fajne, ale niektóre są fajniejsze. I właśnie za to Soma Laboratory Lyra-8 otrzymuje znak Nasz Typ.

 

Nasze spostrzeżenia

+ kosmiczne możliwości w zakresie tworzenia nietuzinkowych brzmień
+ pozbawiony ograniczeń instrument, w którym czuć organiczność
+ wysoka jakość wykonania
+ intrygująco rozwiązane wyzwalanie dźwięków
+ przewidywalność w nieprzewidywalności (i na odwrót)
+ bardzo szybko można uzyskać fascynująco brzmiące dźwięki
+ osiem niezależnych głosów
+ wielowarstwowa synteza oparta na idei FM
+ doskonałe narzędzie do pracy na żywo

- brak filtru
- skromne możliwości zewnętrznego sterowania
- ciche zakłócenia na wyjściu przy braku dźwięku z instrumentu



Zakres zastosowań

- narzędzie dla muzyków-eksperymentatorów, poszukujących nowych instrumentów o niebanalnym brzmieniu i nietuzinkowych możliwościach sonicznej kreacji
- solidny, doskonale wykonany sprzęt dla osób występujących na żywo
- świetny, samodzielnie funkcjonujący syntezator analogowy dla sound designerów



Informacje

Funkcja 8-głosowy syntezator analogowy, monofoniczny, do generowania dźwięków głównie o charakterze eksperymentalnym. Dodatkową warstwą brzmieniową może być efekt samowzbudzenia sekcji delay.
Synteza FM/AM, bazująca na kontrolowanym dodatnim sprzężeniu zwrotnym
Efekty podwójny delay, distortion, nie podlegający edycji ogranicznik poziomu sygnału wyjściowego
Napięcie wyjściowe audio maks. 2 Vpp
Wyjście monofoniczne TS/TRS 6,3 mm, impedancja 100 Ω
Wejścia analogowe Ext In, Hold Gate, CV Delay, CV Voices
Zasilanie zasilacz zewnętrzny +12 V/0,2 A/2 W (w zestawie)
Wymiary 266x266x62 mm
Waga 2,5 kg
Producent Soma Laboratory


Dostarczył
Mode.M Modular
Katowice
tel. 508-266-336
www.modemmodular.com