Więcej...

Akai Force - zintegrowany system produkcyjny

Sprzęt studyjny | 14.04.2019  | Jarosław Stubiński
Marka:  Akai

Dopracowawszy się własnej, ujednoliconej platformy sprzętowej, firma Akai kontynuuje rozwój systemów o funkcjonalności dostosowanej do potrzeb użytkowników.

Nie pomylimy się zbytnio, określając Force mianem czegoś w rodzaju sprzętowej wersji Ableton Live. A to dlatego, że cała konstrukcja tego urządzenia uwzględnia podobny sposób obsługi, z jakim mamy do czynienia z widokiem Session w Live. Konstruktorzy z Akai poszli jednak własną drogą – w końcu to ich firma, a dokładnie Roger Linn, stoi za opracowaniem legendarnych samplerów MPC, na których idei bazuje struktura klipów w... Ableton Live. I kółko zgrabnie się zamyka. Tyle tylko, że od premiery pierwszego MIDI Production Center (MPC) minęło ponad 30 lat, a technologia oraz oczekiwania twórców muzyki znacząco się zmieniły.

Akai Force z założenia ma być samodzielnym systemem do produkcji muzyki, mogącym z powodzeniem funkcjonować całkowicie bez komputera. I to nie tylko w zakresie odtwarzania klipów audio czy MIDI, ale też na etapie produkcji, w oparciu o sampling i własne instrumenty oraz efekty. Możemy korzystać z bibliotek brzmień dostarczanych wraz z urządzeniem jak też własnych, odczytywanych z zewnętrznych nośników i opcjonalnego dysku SSD, a już niedługo także z serwisu Splice.com. Jako że cała produkcja odbywa się w tzw. stylu didżejskim, urządzenie to promowane jest jako sprzęt dla didżejów, choć zastosowań jest znacznie więcej. Niemniej dostępność crossfadera oraz możliwość alternatywnego przypisywania poszczególnych ścieżek odtwarzanej aranżacji do jego lewej i prawej strony narzuca taki właśnie, didżejski sposób myślenia o aranżacji.

Konstrukcja Akai Force

Górna część urządzenia wykonana jest z wysokiej jakości tworzywa, a podstawa, będąca jednocześnie elementem nośnym, z blachy stalowej. Całość spoczywa na czterech solidnych nóżkach. Białe, podświetlane w trybie RGB przyciski w sekcji padów to klasyczne rozwiązanie Akai. Wszystkie inne przyciski mają wyraźny klik i wykonane są z twardej gumy. Osiem enkoderów reaguje na dotyk, automatycznie przywołując prezentację aktualnie ustawionej nimi wartości, wyświetlanej na umieszczonych powyżej niewielkich ekranach OLED. Ich pochylenie znacząco zwiększa czytelność.

Oprócz portów USB, Force może komunikować się ze światem zewnętrznym za pośrednictwem Bluetooth, Wi-Fi oraz sieci Ethernet.

Tylny panel zawiera dwa wejścia uniwersalne combo z załączanym napięciem fantomowym i potencjometryczną regulacją czułości. Wyjścia audio to cztery symetryczne porty liniowe TRS 6,3 mm, a cztery gniazda TS 3,5 mm funkcjonują jako wyjścia napięciowe CV/Gate. Mamy także trzy porty MIDI, ale wyprowadzono je na gniazdach TRS 3,5 mm, dołączając trzy przejściówki na DIN-5. Gniazda cyfrowe to dwa porty pamięci USB A, złącze USB B (3.0) do komunikacji z komputerem i gniazdo Link, pozwalające podłączyć Force do sieci, np. w celu komunikacji za pośrednictwem protokołu Ableton Link.

Sercem Force jest SBC (single board computer) Rockchip, oparty na procesorze RK3288 i 16 GB pamięci masowej na bazie karty microSD (z systemem Linuks), z możliwością zainstalowania wewnątrz opcjonalnego dysku SATA na dane. SBC to rozwiązanie doskonale znane z wielu urządzeń przenośnych, głównie tabletów i czytników e-booków. Sam procesor RK3288 to wydajna jednostka obliczeniowa bazująca na 4-rdzeniowym CPU ARM Cortex-A17 z 2 GB RAM i 8 GB eMMC. Analogowy sygnał wejściowy konwertowany jest do 24-bitowej postaci cyfrowej za pośrednictwem dwukanałowego przetwornika AKM AK5552.

Funkcjonalność Akai Force

Zasadnicze tryby pracy urządzenia to Matrix, Clip oraz Mixer, a zmieniamy je przyciskami po lewo od wyświetlacza. Tam także znajdziemy przyciski do nawigacji po sesji, zapisywania, ładowania i cofania poleceń, a także przycisk dostępu do menu na wyświetlaczu (po którym poruszamy się dotykowo lub enkoderem z prawej strony) i potencjometr poziomu sygnału wyjściowego. Wyjście słuchawkowe umieszczono w wygodnym miejscu, z prawej strony ścianki czołowej. Towarzyszą mu dwa kolejne potencjometry – jeden do niezależnej regulacji głośności słuchawek, które potrafią zagrać naprawdę bardzo głośno, a drugi do regulacji proporcji między sygnałem kierowanym na wyjście a sygnałem w torze podsłuchu Cue. Rozwiązanie to, znane z systemów didżejskich, pozwala odsłuchać skierowany na tor Cue materiał przed jego odtworzeniem w torze głównym.

Matrix jest podstawowym trybem pracy Force w zakresie odtwarzania aranżacji. Jak już wspomniano, struktura jest tu podobna do rozwiązań zastosowanych w takich programach jak Live, Bitwig, czy ostatnio MOTU Digital Performer 10. Każda kolumna reprezentuje ścieżkę, z której w danym momencie może być odtwarzany tylko jeden klip. Rzędy to aktualnie ustawiona scena. Kolor klipów na ekranie i ich pozycja w układzie Matrix są odzwierciedlane odpowiednim podświetleniem znajdujących się poniżej padów. Do takiej struktury można dodawać ścieżki i klipy, edytować je, powielać i kopiować. Sterowania procesem odtwarzania klipów i scen dokonuje się za pośrednictwem dotykowego wyświetlacza lub padów. Każda ścieżka może być przypisana do jednej ze stron crossfadera – jego ustawienie będzie określać, które klipy będą cichsze, które głośniejsze, a w skrajnych ustawieniach suwaka będzie można całkowicie wyciszyć jedną z grup. Crossfader oferuje trzy charakterystyki pracy – liniową, wykładniczą lub logarytmiczną. W mikserze można regulować takie parametry ścieżek jak poziom, panorama, wysyłki oraz osadzać efekty insertowe i wysyłkowe. Sterowania parametrami dokonuje się dotykowo na ekranie lub z wykorzystaniem sąsiadującego z nim enkodera. Dwukrotne stuknięcie na danym parametrze otwiera go do indywidualnej edycji na pełnym ekranie.

Na przedniej krawędzi obudowy umieszczono slot na karty SD oraz gniazdo słuchawkowe wraz z regulatorem głośności i proporcji między sygnałem wyjściowym a kierowanym do toru podsłuchowego Cue.

Edycja zawartości klipów audio dokonuje się w pełnym zakresie, z uwzględnieniem wszystkich parametrów tempa (Force oferuje algorytm automatycznego wykrywania BPM), zapętlenia, cięcia, powielania, docinania brzegów, odwracania itd., a wszystko z przyciąganiem do siatki tempa lub bez. Widok można dość swobodnie skalować, choć nie można uzyskać powiększenia do pojedynczych próbek. W zakresie klipów MIDI, CV, Drum i Keygroup także mamy do dyspozycji wszystkie narzędzia potrzebne do programowania partii, łącznie z w pełni funkcjonalnym edytorem pianolowym i edytorem perkusyjnym. W widoku List View możemy edytować poszczególne zdarzenia w ramach klipu MIDI, ustawiając takie elementy jak wysokość nuty, czas jej trwania, miejsce początku, Velocity, a także parametry automatyki przypisanej do parametrów wtyczki sterowanej klipem MIDI lub warstw na ścieżkach perkusyjnych. W wielu wypadkach, gdy mowa o produkcji muzyki o wybitnie rytmicznym charakterze, ten właśnie typ edycji może się okazać znacznie wygodniejszy niż kreślenie obwiedni. Bardzo interesującą funkcją Force są uwzględniane w widoku Matrix ścieżki sterujące komunikatami na wyjściach CV oraz MIDI, dla których mamy takie same możliwości jak w przypadku ścieżek klipów audio bądź samplowanych.

Projekt w Akai Force

Projekt w ramach sesji Matrix ma domyślny rozmiar 8x8 klipów, odpowiadający układowi padów, ale w niczym nas to nie ogranicza, bo możemy go dowolnie poszerzać w każdą ze stron i przemieszczać się po matrycy tak, by cały czas zachować przypisanie tego, co na niej widać, do padów poniżej. W jednym projekcie można mieć do ośmiu stereofonicznych ścieżek audio, do ośmiu instancji własnych wtyczek instrumentalnych Force i dowolną liczbę (ale nie więcej niż 128) bazujących na samplach klipów Keygroup oraz Drum, a także ścieżek MIDI i CV. Sample Keygroup i Drum mogą pochodzić z własnych bibliotek Akai, ale też być pozyskiwane poprzez sampling z wejść audio Force, znany z urządzeń z serii MPC: standardowy lub automatyczny (cztery warstwy, wybrzmiewanie, zapętlanie, automatyczny crossfading itd.). W ten sposób można samplować wskazany zakres dźwięków np. z zewnętrznego syntezatora, a także wyjście z samego Force.

Każdy z ośmiu reagujących na dotyk enkoderów ma własny wyświetlacz OLED, na którym prezentowane są nazwy i wartości regulowanych parametrów.

Bez względu na to, co w danym momencie widać na dotykowym ekranie – okno klipów, mikser, edytor audio czy MIDI – pady zachowują swoją pozycję, podświetlanie i funkcjonalność. Można zatem dokonywać obróbki, np. edytując partię MIDI, nie przerywając odtwarzania aktualnie aktywnej sceny. Działa to też w drugą stronę – pady mogą pracować w trybach Launch (aktywacja klipów), Note (gra dźwiękami instrumentów, gra na zestawach perkusyjnych) lub Step Seq (sekwencer krokowy), podczas gdy cała sesja – ścieżki, klipy i sceny – pozostaje na ekranie i może być obsługiwana bezpośrednio na nim. Obejmuje to również dodawanie ścieżek i klipów, więc możemy w szerokim zakresie budować sesję w czasie rzeczywistym, bez przerywania odtwarzania już funkcjonujących zdarzeń. Do tego można włączyć też wybór funkcji dla ośmiu gałek, które pełnią szereg różnych zadań, w zależności od trybu wybranego po przytrzymaniu przycisku Knob. Nad kontrolkami znajdują się wyświetlacze prezentujące nazwę przypisanego do nich parametru i jego aktualną wartość. A wszystko to, znów, bez naruszania tego, co aktualnie dzieje się na wyświetlaczu i w sekcji padów.

Interesująco przedstawia się kwestia programowania ścieżek z instrumentami i ścieżek perkusyjnych. Możemy tego dokonywać na szereg różnych sposobów, z klasycznym programowaniem chromatycznym, z uwzględnieniem skal, harmonii, akordów, progresji, trybu piana, a także układu dźwięków na gryfie gitarowym. Każdy z muzyków może skorzystać z takiego sposobu wprowadzania nut i akordów, jaki mu odpowiada. Szczególnie ciekawie wygląda programowanie w trybie progresji, czyli następstwa kolejnych akordów dla zachowania oczekiwanego klimatu harmonicznego. Uwzględnia on szeroką gamę stylistyk muzycznych, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Co więcej, pady można podzielić tak, by górne cztery rzędy obsługiwały klipy w sesji, a dolne służyły do wyzwalania dźwięków na wybranych ścieżkach w dowolnym trybie.

64 dostępne w urządzeniu pady charakteryzują się taką samą jakością jak w wysokiej klasy urządzeniach z serii MPC.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowany w Force system programowania instrumentów, czy to bazujących na samplach czy też własnych instrumentach wirtualnych Akai, jest jednym z najbardziej zaawansowanych, wszechstronnych, intuicyjnych i kreatywnych ze wszystkich tego typu rozwiązań dostępnych na rynku. Szczególnie dobrze sprawdza się edycja klipów w czasie rzeczywistym, podczas odtwarzania sesji. Aktualnie odtwarzany klip można „otworzyć” i swobodnie dokonywać w nim zmian, np. z uwzględnieniem sekwencera krokowego. Co prawda, wymaga to zagłębienia się instrukcję obsługi, bo wiele funkcji dostępnych jest dopiero wtedy, gdy trzymamy jeden z przycisków po lewej stronie sekcji padów (poza tym niektóre z nich oferują dwa tryby pracy), ale taka już jest uroda rozwiązań sprzętowych. Pod względem samplingu i dostępnych opcji edycji Force ma wszystko to, co znajdziemy w urządzeniach MPC, z zaawansowanym plasterkowaniem materiału i dyskretną obróbką plasterków włącznie, o funkcjonalności niekiedy przewyższającej to, co znajdziemy w programach DAW. Są też takie funkcje jak zapętlanie materiału audio już istniejącego lub nagranego w czasie rzeczywistym, choć mamy tylko jeden looper i funkcjonuje on w trybie offline.

Wtyczki w Akai Force

System Akai Force, oparty na Linuksie, pozwala na uruchamianie własnych wtyczek, których liczba i funkcjonalność będzie się zapewne zmieniać wraz z kolejnymi aktualizacjami. Jeśli chodzi o instrumenty, to główną rolę pełni Hype, będący w zasadzie stacją roboczą z hybrydową syntezą FM, wavetable, subtraktywną, addytywną i odtwarzaniem próbek. Inne instrumenty to Bassline, Electric (modelowanie piana elektrycznego) oraz TubeSynth (wirtualny analog). W charakterze efektów znajdziemy w Force m.in. wtyczki wchodzące w skład pakietu AIR, czyli w zasadzie wszystkie procesory potrzebne do standardowej pracy z sesją. Łącznie jest to ponad 80 różnego typu pluginów. Na pojedynczej ścieżce, a także na czterech torach wysyłkowych i dwóch wyjściach stereo można osadzać do czterech efektów insertowych. Warto zaznaczyć, że dla torów Drum i Keygroup dostępne są oddzielne submiksery, dające możliwość miksowania sygnałów z pojedynczych padów, także z uwzględnieniem insertów. Procesory można też włączać na torach wejściowych podczas nagrywania, np. aplikując kompresję czy korekcję, z uwzględnieniem których dźwięk zostanie nagrany. Obecnie Force nie oferuje wsparcia dla zewnętrznych wtyczek i musimy bazować wyłącznie na tych, które otrzymujemy w systemie. Zmiany jednak zachodzą szybko, pojawiają się kolejne aktualizacje, a elastyczność platformy wydaje się na tyle duża, że można spodziewać się wielu różnych funkcji.

Akai Force w praktyce

Porównania Force do NI Maschine Mk 3 i Ableton Push 2 nasuwają się same, ale nie jestem pewien, czy urządzenia te można ustawiać na tej samej półce. Przede wszystkim, Force może funkcjonować jako pełnoprawny interfejs w naszym systemie. Push ma tylko dwa wejścia dla kontrolerów; Maschine jest już znacznie lepiej wyposażony, oferując dwa wejścia (w tym jedno dla mikrofonu dynamicznego), dwa wyjścia, (plus słuchawkowe) oraz wejście i wyjście MIDI. Ale Force idzie jeszcze dalej, z dwoma wejściami combo z napięciem fantomowym, trzema portami MIDI (In, Out, Thru), czterema wyjściami audio i czterema wyjściami napięciowymi CV/Gate, które pozwalają sterować pracą zewnętrznych instrumentów/efektów analogowych, ze szczególnym wskazaniem na systemy modularne. Co więcej, wyjście MIDI przez DIN-5 (za pośrednictwem przejściówki) oraz dwa porty USB, jak też wyjścia CV mogą otrzymywać sygnał ze ścieżek zaprogramowanych lub nagranych w Force. System Akai jest zatem daleko bardziej zaawansowanym systemem produkcyjnym niż Maschine i Push.

Na dotykowym ekranie prezentowane są wszystkie te funkcje, które znajdziemy w programach DAW, takie jak m.in. sekwencer pianolowy, mikser czy klasyczny widok aranżacji z uwzględnieniem ścieżek, scen i klipów.

O tym, że Force jest zdecydowanie bardziej kompletnym rozwiązaniem, świadczą też takie elementy jak dedykowany port USB 3.0 (kompatybilny z USB 2.0) do współpracy z komputerem, dostępność dwóch portów USB do podłączenia zewnętrznych napędów flash, slot na kartę pamięci SD i kieszeń wraz ze złączem pozwalającym na instalację opcjonalnego, wewnętrznego dysku SSD. Elementy te znamy już z MPC X, który ma dwa razy więcej portów CV, MIDI i wyjść liniowych, a dodatkowo też wejście liniowo/gramofonowe, i to bardziej do tego urządzenia powinniśmy porównywać Force, niż do kontrolerów NI oraz Push. Co zatem ma Force, czego nie ma MPC X, by się nim zainteresować? Rzecz jest warta zastanowienia, bo w obecnej, promocyjnej cenie (7.999 zł) MPC-tka jest droższa od Force tylko o 1.333 zł. Oba urządzenia są zbudowane w oparciu o taką samą platformę sprzętową, a MPC X ma więcej manipulatorów obrotowych Q-Link, większy, pochylany ekran, wspomniane już wcześniej więcej portów, a przede wszystkim 16 padów MPC w klasycznym układzie 4x4 i typowych rozmiarach. Poza innymi elementami to jest właśnie główna różnica i powód, dla którego Force jest promowany jako kontroler didżejski – nie tyle w kontekście funkcjonalności, ile w sposobie pracy. Osoby przyzwyczajone do poruszania się w środowisku Session programu Ableton Live znacznie szybciej odnajdą się w Force niż w X, który jest dla osób preferujących „produkcyjny” sposób pracy znany z serii MPC. Force jest zatem wyjątkowo interesującą hybrydą klasycznego kontrolera dla Live i stacji roboczej MPC, mogącą z równą efektywnością funkcjonować bez komputera. Wydaje się to niemożliwe, ale konstruktorom z firmy Akai udało się znaleźć niszę na wyjątkowo zatłoczonym rynku współczesnych narzędzi do produkcji muzycznej. I jest to udana próba wytyczenia własnej drogi wśród tego typu systemów, które od jakiegoś czasu zdają się powstawać pod dyktando Ableton oraz Native Instruments, z systemami Maschine, Komplete Kontrol oraz NKS.

Podsumowanie

Jest jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, takich jak komunikacja audio z komputerem przez USB, szersze możliwości programowania funkcjonalności kontrolerów obrotowych (obecnie działają one wyłącznie w dziewięciu trybach fabrycznych) czy tworzenia własnych akordów/progresji w trybie programowania nut. Zmieniając niektóre parametry, na przykład w instrumentach, trzeba się naprawdę mocno nakręcić enkoderem, zatem funkcja akceleracji z pewnością by się przydała (bo precyzyjna regulacja, z wciśniętym Shiftem, już jest). Najnowsza wersja 3.0.1 przyniosła nowy tryb Launch/Note Mode oraz kompresor Mother Ducker z kluczowaniem sidechain. Można też odsłuchiwać sample i pętle w przeglądarce z uwzględnieniem tempa projektu, a także importować pliki w formatach FLAC i OGG.

Zapowiedziano już takie funkcje jak eksport sesji w formacie ALS czy możliwość pracy Force w trybie kontrolera dla Live (funkcjonalność sterowania oprogramowaniem Akai na komputerze już jest). Urządzenie może się łączyć z siecią przez port Ethernet, jak też Bluetooth i Wi-Fi, co otwiera przed nim duże możliwości w zakresie współpracy np. z serwisem Splice, obsługę Ableton Link czy sterowanie za pośrednictwem zewnętrznych urządzeń przenośnych.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Force otwiera nowy rozdział w technologii produkcji muzyki, niekiedy określany mianem post-PC. Jest to urządzenie, które w całości może się obejść bez komputera, pozwalające stworzyć całą aranżację od podstaw, a następnie w kreatywny sposób wykonując ją na żywo. Wyjątkowo sprawnie dokonuje się takich czynności jak wybieranie scen, ścieżek czy obsługa wyciszania i solo (zamiennego na ścieżkach z funkcją podsłuchu Cue). Bez problemu poddamy edycji materiał audio wewnątrz klipu, z przemieszczaniem i powielaniem włącznie.

Funkcjonalność Force oraz skala jego rozbudowania dorównuje temu, z czym mamy do czynienia w programach DAW, tyle tylko, że jego obsługa jest zdecydowanie bardziej muzyczna; w tym kontekście, że pracujemy jak z instrumentem – palcami i z dostępem do wielu elementów jednocześnie. Akai Force to coś znacznie więcej niż stacja robocza – to całe środowisko do pracy z nowoczesną muzyką elektroniczną o charakterze rytmicznym, i to zarówno w fazie tworzenia kompozycji jak i gry na żywo. Biorąc to wszystko pod uwagę, a także uwzględniając potencjał rozwojowy tego instrumentu, z pełnym przekonaniem przyznajemy znak Nasz Typ

 

Nasze spostrzeżenia

+ w pełni samodzielny instrument pozwalający na kompleksowe tworzenie i wykonywanie kompozycji
+ doskonała jakość dźwięku na wyjściach liniowych i słuchawkowym
+ funkcjonalność dedykowanych programów DAW
+ doskonała biblioteka brzmień dostarczanych wraz z instrumentem
+ niezwykle kreatywny syntezator wirtualny Hype
+ ponad 80 własnych procesorów, w tym efekty z serii AIR
+ duże możliwości w zakresie komunikacji z zewnętrznymi mediami
+ wyjątkowo przejrzysta obsługa sesji na etapie gry
+ wysoka jakość wykonania i wydajność CPU
+ bardzo dobre pady i 8 enkoderów wraz z dedykowanymi wyświetlaczami
+ duże możliwości rozwojowe platformy Force

- aktualny brak współpracy z komputerem w zakresie funkcjonalności interfejsu audio
- brak akceleracji pracy głównego enkodera
- obecnie nie obsługuje zewnętrznych wtyczek

 

Zakres zastosowań

- niewymagający podłączania komputera samodzielny system do produkcji muzycznej na każdym jej etapie
- można mówić o Akai Force jako o funkcjonalnym, sprzętowym odpowiedniku Ableton Live w trybie Session

 

Informacje

Funkcjonalność samodzielna stacja robocza z własnym kontrolerem
Pady 64, z podświetlaniem RGB, reagujące na szybkość i siłę nacisku
Gałki 8 kontrolerów reagujących na dotyk, enkoder z przyciskiem do obsługi wyświetlacza, 5 potencjometrów czułości, miksu i poziomu
Przyciski 56 przycisków funkcyjnych
Wyświetlacz dotykowy, kolorowy, 150x93 mm
Złącza x XLR/TRS (wejścia), 4x TRS 6,3 mm (wyjścia), TRS 6,3 mm (słuchawkowe), 3x TRS 3,5 mm (MIDI), 4x TS 3,5 mm (CV/Gate), Ethernet, 2x USB A, USB B, gniazdo zasilania, slot karty SD2
Zasilanie zewnętrzny zasilacz 19 V, 3,42 A
Wymiary 350x389x72,5 mm
Waga 3,87 kg
Dystrybucja Audiostacja
Producent Akai Professional