Więcej...

Lewitt LCT040 Match - mikrofon pojemnościowy

Sprzęt studyjny | 19.01.2020  | Jarosław Stubiński
Marka:  Lewitt

Jeśli opisywany w ubiegłym miesiącu mikrofon Lewitt LCT140 Air wydaje się komuś zbyt drogi (599 zł), to mamy dla niego dobrą wiadomość: jego nieco mniej zaawansowaną wersję pod postacią LCT040 Match można kupić już za 399 zł.

Tak, to praktycznie ten sam mikrofon, tyle tylko, że bez przełączników podkreślenia wysokich częstotliwości, tłumika i filtru górnoprzepustowego. Kapsuła oraz układ elektroniczny pozostały w dużej mierze takie same, a mikrofon sam LCT040 jest znacząco krótszy od LCT140 i jeszcze lżejszy – jego waga to raptem 45 gramów. Wraz z mikrofonem otrzymamy zapinaną na suwak skóropodobną saszetkę z przegródką, co pozwala na umieszczenie w niej dwóch elementów – np. dwóch mikrofonów albo mikrofonu i uchwytu – bez niebezpieczeństwa, że będą się o siebie ocierać w transporcie. Niby drobiazg, ale jakże funkcjonalny. Jest też bardzo solidnie wykonany uchwyt z mosiężnym reduktorem gwintu oraz nakładana pianka przeciwwietrzna.

Konstrukcja Lewitt LCT040 Match

Korpus LCT040, podobnie jak w przypadku LCT140 wykonany jest z aluminium, a osłona kapsuły z dwuwarstwowej siatki stalowej. Styki wyprowadzenia XLR są pozłacane, a całość prezentuje się wyjątkowo estetycznie. Mikrofon ma charakterystykę nerkową, a zastosowany w nim przetwornik to kapsuła elektretowa z membraną o średnicy 17 mm. Przy czułości 18,8 mV/Pa (czyli -34,5 dBV/Pa), równoważny poziom szumów własnych LCT040 szacowany jest na 20 dB SPL A, zaś tolerowany poziom ciśnienia dźwięku, przy którym zniekształcenia wynoszą 0,5% THD to 135 dB SPL (producent nie podaje dla jakiego pasma lub częstotliwości). Szybkie obliczenie w pamięci pozwala nam określić zakres dynamiki mikrofonu, który wynosi 120 dB. Jest on zatem w dużym przybliżeniu taki, jak zakres dynamiki naszego słuchu.

Zastosowanie Lewitt LCT040 Match

Producent sugeruje wykorzystanie LCT040 w charakterze mikrofonu instrumentalnego, wskazując takie obszary jego zastosowania jak gitara akustyczna oraz instrumenty perkusyjne. To oczywiście w niczym nas nie ogranicza, niemniej z uwagi na wyjątkową czułość kapsuły na podmuchy i ogólną charakterystykę tego typu mikrofonów, nieszczególnie sprawdzają się one w roli mikrofonów wokalnych, czy generalnie do bardzo bliskiego omikrofonowania.

Wewnątrz mikrofonu znajdziemy wyjątkowo zaawansowaną elektronikę. Na wejściu pracuje konwerter impedancji bazujący na tranzystorach FET, a wyjście jest symetryzowane elektronicznie.

Charakterystyka mikrofonu w zakresie od 100 Hz do ok. 4 kHz jest wyrównana zarówno pod względem poziomu, jak i kierunkowości. Powyżej tego zakresu czułość wzrasta o 6 dB dla 10 kHz, by zacząć łagodnie opadać powyżej 14 kHz. Nie ma tu podbijania jakiegoś pojedynczego zakresu – góra generalnie jest rozjaśniona, co dobrze się sprawdza w kontekście dalszego omikrofonowania. Czułość poniżej 80 Hz stopniowo maleje z nachyleniem 6 dB/oktawę, co zapewne jest wynikiem zastosowania łagodnego filtru górnoprzepustowego w samym mikrofonie. Charakterystyka kierunkowa jest dość zwarta – przy częstotliwości 1 kHz czułość mikrofonu na sygnały docierające do niego pod kątem 90 stopni od osi jest o 6 dB mniejsza, a przy odchyleniu 120 stopni już o 12 dB.

Potencjalna konkurencja dla Lewitt LCT040 Match

Szukamy mikrofonu małomebranowego (lub średniomembranowego) o niewielkich gabarytach, z charakterystyką nerkową, z wyposażeniem (co najmniej z uchwytem do statywu) i w cenie nie przekraczającej zbytnio kwoty 500 zł. W przypadku mikrofonów Beyerdynamic i AKG spełnienie tego ostatniego okazało się niemożliwe (przynajmniej, jeśli chodzi o ceny obowiązujące w polskich sklepach w połowie listopada 2019 roku), ale uznaliśmy, że nie sposób ich pominąć. Mamy tu do czynienia z najtańszymi markowymi mikrofonami tego typu, ale z dużymi ambicjami w zakresie zastosowań studyjnych i estradowych.

1.

Superlux S-241

Doskonale wyposażony mikrofon z półcalową membraną w typowo pojemnościowej, polaryzowanej zewnętrznie kapsule, mogący znaleźć zastosowanie także przy nagrywaniu wokalu, ponieważ dostarczany jest wraz z uchwytem elastycznym i filtrem przeciwpodmuchowym. Tłumik 10 i 20 dB, przełączany filtr HPF od 75 do 150 Hz. (cena: 410 zł)

2.

Behringer B5

Klasyka gatunku wśród niedrogich mikrofonów małomembranowych. Kapsuła podlega wymianie, zatem możemy skorzystać z charakterystyki nerkowej lub wszechkierunkowej (dookolnej). Wyposażony w zamiennie działający tłumik 10 dB lub filtr górnoprzepustowy. W zestawie walizeczka, uchwyt do statywu oraz nakładana pianka przeciwwietrzna. (cena: 270 zł)

3.

Beyerdynamic TG 153

Solidnie wykonany mikrofon renomowanej marki, wyposażony w kapsułę elektretową i, podobnie jak Lewitt LCT040, nie udostępniający żadnych filtrów ani tłumika. Charakterystyka nerkowa i czułość na poziomie 6,8 mV/Pa predestynują go do ujęć w średnim polu. Toleruje napięcie fantomowe od 12 V, przenosząc SPL do 140 dB. (cena: 533 zł)

4.

Røde M3

W aktualnej promocji świątecznej dostępny w cenie 365 zł. W sporym zakresie przypomina klasyczny model AKG C1000 (który w wersji Mk IV można kupić za ok. 450 zł), oferując półcalową kapsułę, możliwość zasilania fantomowego lub bateryjnego (9 V). Wyposażony w filtr HPF 80 Hz oraz przełączany tłumik 10 i 20 dB. Toleruje ciśnienie do 142 dB SPL. (cena: 429 zł)

5.

AKG C430

Miniaturowy paluszek, który można uznać za inspirację dla twórców LCT040. Jednak podobieństwa kończą się na wyglądzie, bo pod względem parametrów da się zaobserwować różnice. AKG ma czułość 7 mV/Pa i równoważny poziom szumów własnych rzędu 33 dB SPL A. Pracuje z szerokim zakresem napięć fantomowych – już od 9 V do 52 V. (cena: 610 zł)

6.

Audio-Technica AT2031

Charakteryzujący się bardzo niskim poziomem szumów (17 dB SPL A) uniwersalny mikrofon z kapsułą elektretową, oferujący czułość 19,9 mV/Pa i tolerujący ciśnienie dźwięku do 141 dB SPL (dla 1 kHz). Wyposażony w załączany filtr górnoprzepustowy 150 Hz dedykowany jest przez producenta głównie do nagrań instrumentów strunowych. (cena: 450 zł)

7.

sE Electronics sE 7

Funkcjonalny i doskonale wykonany mikrofon paluszkowy z półcalową membraną w elektretowej kapsule o czułości 19 mV/Pa. Z włączonym tłumikiem 20 dB toleruje ciśnienie dźwięku do 156 dB SPL. Wyposażony w załączany, łagodnie działający 6-decybelowy filtr HPF 80 Hz. Wyjątkowo cichy – poziom szumów własnych szacowany jest na 16 dB SPL A. (cena: 429 zł)

 

Lewitt LCT040 Match w praktyce

LCT040 przeznaczony jest dla osób, którym zawsze za mało wysokich tonów. Odnoszę wrażenie, że brzmi on tak samo jak LCT140 z włączoną na stałe funkcją Air. To absolutnie w niczym nie przeszkadza, ale przy zalecanym przez producenta ustawieniu mikrofonu względem gitary akustycznej (czyli ok. 20 cm od dwunastego progu) transjenty są wyjątkowo mocne. Może to być wielką zaletą, gdy chcemy zarejestrować gitarę akustyczną w stylu Nashville, która brzmieniowo upodabnia się niemal do hi-hatu, pełniąc w aranżacji podobną, choć harmoniczną rolę. W takiej sytuacji już przy nagrywaniu należy za przedwzmacniaczem włączyć szybki kompresor w stylu 1176. Dodając do tego ścieżkę z nagraniem gitary poprzez linię i bardzo precyzyjnie dopasowując fazę uzyskamy niesamowity, jasny i bardzo plastyczny dźwięk. Gdy jednak zależy nam na bardziej intymnym, cieplejszym brzmieniu, LCT040 powinien być ustawiony dalej, w odległości co najmniej 1 metr od gitary, nieco z góry i skierowany w stronę mostka. Eksperymenty z ustawianiem mikrofonu są w tym wypadku wyjątkowo przyjemne, bo jest on mały i lekki jak piórko. Ponadto wysoka jakość uchwytu sprawia, że nie trzeba nic luzować przed zmianą kąta i dokręcać po niej. Tak czy owak, lepiej jest, gdy mikrofon ma więcej góry, którą można odfiltrować, niż ma jej zbyt mało.

Charakterystyka mikrofonu potwierdza obserwacje poczynione podczas testów – jego jasne brzmienie jest pochodną szerokiego, 6-decybelowego podkreślenia częstotliwości powyżej 5 kHz.

Rzeczywisty poziom szumów LCT040 jest niski i nie będzie żadnym problemem w standardowych zastosowaniach. W kontekście zakresu dynamiki oraz czułości nominalnej także nie ma żadnych problemów – mikrofon będzie efektywnie współpracował z każdym rozsądnie działającym przedwzmacniaczem. Warto wspomnieć, że LCT040 dostępny jest także jako para stereo (standardowo sprzedawany jest pojedynczo, choć jego nazwa może sugerować, że jest to para).

Podsumowanie

Co najmniej dwa dobrej klasy mikrofony małomembranowe (plus dwa dynamiczne i jeden wielkomembranowy) to podstawowe wyposażenie każdej pracowni, w której zamierzamy dokonywać jakichkolwiek nagrań. Lewitt LCT040 pod względem cenowym plasuje się w klasie budżetowej, ale jakościowo i funkcjonalnie należy go umieścić znacznie wyżej. Nie wiem, jak tej austriackiej firmie udało się to zrobić, ale w tym mikrofonie nie ma najmniejszych oznak oszczędnościowego podejścia. Całkowicie metalowy korpus, porządna kapsuła, najeżona nowoczesną elektroniką gruba, wielowarstwowa płytka drukowana, pozłacane styki złącza XLR, a do tego funkcjonalny uchwyt i pianka przeciwpodmuchowa – a całość za bardzo rozsądną cenę.

 

Nasze spostrzeżenia

+ profesjonalny mikrofon za przystępną cenę
+ spodoba się użytkownikom ceniącym jasny, otwarty dźwięk
+ wyjątkowo mały i lekki
+ dobra jakość dołączonego uchwytu

- dla niektórych może być zbyt jasny brzmieniowo

 

Zakres zastosowań

- wszelkiego typu ujęcia instrumentów akustycznych na scenie i w studiu

 

Informacje

Funkcja małomembranowy mikrofon pojemnościowy
Kapsuła elektretowa, membrana 17 mm, charakterystyka nerkowa
Czułość 18,8 mV/Pa
Równoważny poziom szumów własnych 20 dB SPL A
Maks. SPL 135 dB (0,5% THD)
Impedancja 200 Ω, symetryzacja elektroniczna
Zasilanie fantomowe, 48 V, 7,2 mA
Wymiary 83x24 mm
Waga 44,6 g