Vertigo Sound VSM-2 Mix Satellite - analogowy procesor masteringowy

Sprzęt studyjny | 13.01.2021  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Vertigo Sound

Zniekształcenia sygnału audio są jak bakterie – dzielą się na te szkodliwe i pożyteczne. W Vertigo VSM-2 wytwarzane są tylko te drugie, i to w dwóch różnych odmianach.

Marka Vertigo Sound funkcjonuje na rynku od kilkunastu lat, a jej pierwszy produkt, kompresor VSC-2 stał się jednym z klasycznych narzędzi przetwarzania sygnału, stawianym na jednej półce z takimi legendami jak Distressor. Nic dziwnego zatem, że gdy dziesięć lat temu pojawił się VSM-2 Satellite Mix, spotkał się z wyjątkowym zainteresowaniem w branży i bardzo ciepłym przyjęciem.

Urządzenie przeznaczone jest do pracy w torach masteringowych, stąd też wszystkie regulatory odpowiedzialne za poziom sygnału są tutaj przełącznikami albo przynajmniej potencjometrami z regulacją skokową. Na masteringowe przeznaczenie VSM-2 wskazują też takie elementy, jak możliwość pracy w trybie Mid-Side oraz dostępność dwóch symetrycznych insertów, także mogących pracować w trybie stereo i Mid-Side, a domyślnie przeznaczonych do podłączenia kompresora i korektora. To sprawia, że VSM-2 może funkcjonować jako centralny element analogowego toru finalizacji materiałów audio.

Urządzenie jest wykonywane ręcznie w Niemczech, a nawet dostępne pod postacią wtyczki firmowanej przez Plugin Alliance i w wersji na platformę UAD-2. Co więcej, dla osób, które nie potrzebują modułów nasycania dźwięku harmonicznymi przeznaczono wersję VSM-2 Basic, będącą zintegrowanym torem sygnałowym Stereo/M-S, oferującym dopasowanie poziomów, klinicznie czystą ścieżkę sygnałową i obsługę dwóch zewnętrznych procesorów stereo podłączanych do gniazd insertowych.

Choć VSM-2 nie jest najnowszym urządzeniem na rynku i ma już kilka lat, to od niedawna sprzęt ten można kupić w Polsce za pośrednictwem autoryzowanego dystrybutora. Dzięki temu można liczyć na dostępność wersji demo lub prezentację produktu w naszym studiu. Ma to niebagatelne znaczenie, bo urządzenie nie jest tanie i nikt rozsądny nie będzie go kupował bez sprawdzenia we własnej konfiguracji.

Konstrukcja i struktura Vertigo Sound VSM-2 Mix Satellite

Urządzenie jest całkowicie półprzewodnikowe i beztransformatorowe, co w tym wypadku oznacza, że mamy do czynienia z krystalicznie czystymi torami sygnałowymi o absurdalnie wręcz szerokim zakresie dynamiki wynoszącym 128 dB (to w zasadzie granica możliwości techniki analogowej!) i możliwości pracy z sygnałami o poziomie dochodzącym do +30 dBV (24 V rms). Imponująco wygląda też pasmo przenoszenia, opiewające na zakres od 10 Hz do 70 kHz. To wszystko odnosi się do sytuacji, gdy VSM-2 pracuje jako urządzenie liniowe, pozwalające na dopasowanie sygnałów, podłączanie dwóch urządzeń działających insertowo oraz umożliwiające dokonywanie dwukierunkowej konwersji stereo/Mid-Side.

Oba inserty dostępne w urządzeniu są dwukanałowe (stereo/Mid-Side), w pełni symetryczne i mogące pracować z sygnałem o poziomie do +30 dBu.

Sygnał wejściowy może być tłumiony lub wzmacniany o 10 dB, a jego poziom prezentują 4-diodowe wskaźniki LED umieszczone pod regulatorem Input. Tam też znajdziemy przełącznik aktywujący globalne ominięcie całego procesora. Pierwszy insert przeznaczony jest do podłączenia kompresji i możemy wobec niego stosować przetwarzanie równoległe Dry/Wet – tu realizowane dedykowanym potencjometrem skokowym. Insert ma przełączniki ominięcia i wyboru trybu Mid-Side lub stereo.

Urządzenie zbudowano w oparciu o elektronikę analogową, z zastosowaniem najwyższej klasy podzespołów.

Drugi insert działa w trybie szeregowym, a zatem najczęściej wykorzystamy go do podłączenia korektora. Jeśli korektor ten oferuje możliwość aplikowania niezależnych ustawień dla obu kanałów, wówczas możemy go wykorzystać w trybie Mid-Side. W tym wypadku VSM-2 pozwala nam niezależnie od siebie słuchać składowej wspólnej lub składowej różnicowej (Solo M, Solo S), co w przypadku korekcji Mid-Side ma kluczowe znaczenie. Warto zaznaczyć, że odsłuch składowej różnicowej odbywa się w trybie LR-M, a zatem „pseudo-Side”. Jest więc monofoniczny, dając lepszą kontrolę nad spójnością dźwięku. Warto podkreślić, że podsłuch Solo M i S odnosi się do sygnału na wyjściu procesora, zatem z uwzględnieniem pracy obu insertów i generatorów harmonicznych w VSM-2 (w mikserach ten typ podsłuchu nosi nazwę Solo-In-Place). Potencjometrem w grupie Insert 2 regulujemy panoramę (gdy insert pracuje stereofonicznie) lub proporcje między składowymi Mid i Side (gdy używamy go w tym właśnie trybie).

Generatory harmonicznych w Vertigo Sound VSM-2 Mix Satellite

Oprócz pracy w charakterze totalnie przeźroczystego, masteringowego toru sygnałowego stereo/Mid-Side, VSM-2 w swojej pełnej wersji oferuje dwa kluczowe dla wielu użytkowników moduły generatorów harmonicznych: drugiej i trzeciej. Oba można wykorzystać nie tylko do kształtowania sonicznego charakteru materiału audio, ale też w trybie kompresora, a raczej narzędzi do zwiększania głośności odczuwalnej i poziomu średniego. Oba moduły pracują w trybie równoległym względem sygnału czystego, a użytkownik może decydować, czy mają przetwarzać sygnał stereofoniczny czy też sam wspólny lub sam różnicowy. Dzieje się to niezależnie, więc jeden może pracować tylko dla składowej wspólnej, a drugi dla składowej różnicowej lub w trybie stereo. Daje nam to mnóstwo możliwości kreowania charakteru dźwięku, tym bardziej, że w obu generatorach funkcjonują filtry umożliwiające oddziaływanie na konkretne zakres częstotliwości.

O poziomie harmonicznych w sygnale wynikowym dla każdego modułu osobno decyduje ustawienie potencjometrów THD Mix. Ponadto możemy definiować charakter wprowadzanych zniekształceń – Soft lub Hard. Trzeba zaznaczyć, że bez względu na to, na który się zdecydujemy, zniekształcenia w żadnym wypadku nie są homeopatyczne. Słychać je wyraźnie już od najniższych ustawień regulatorów Drive. Regulatorem Level kompensujemy poziom sygnału po przetwarzaniu generatorem harmonicznych. Ma to szczególne znaczenie, gdy pracuje on w trybie pasmowym, bowiem decyduje o równowadze brzmieniowej. W tym kontekście dużym ułatwieniem są dwie żółte diody znajdujące się nad tym potencjometrem – należy go ustawić tak, aby obie świeciły z jednakową jasnością.

Dość duża głębokość obudowy wynika między innymi z zastosowania wysokiej jakości zasilacza, dostarczającego stabilizowanego, pozbawionego szumów napięcia zasilania.

Moduł 2nd Harmonic Fet Crusher wykorzystuje tranzystory FET do wprowadzania drugiej harmonicznej dla sygnału, który zostanie na niego skierowany przez filtr. Ma on sześć przełączanych pasm: Low, Mid, Hi Mid, High oraz Full (pełne pasmo począwszy od 120 Hz) i Track (cały zakres bez żadnej filtracji). Drugi filtr, Shape, regulowany potencjometrycznie i działający dolnoprzepustowo, pracuje po układzie generatora harmonicznych. Użyjemy go, gdy uznamy, że sygnał po nasyceniu stał się przesadnie szklisty i zbyt jasny. W przypadku generatora trzeciej harmonicznej, działającego w oparciu o układ ogranicznika z diodą Zenera, mamy taki sam zestaw manipulatorów, choć jego charakter brzmieniowy jest zupełnie inny – nieco ostrzejszy i lepiej oddający naturalną dynamikę sygnału.

Vertigo Sound VSM-2 Mix Satellite w praktyce

Poprzez mieszanie odpowiednio dobranych harmonicznych, kształtowanych pasmowo i kierowanych do miksu w trybie stereo lub Mid-Side, uzyskujemy wypełnienie dźwięku całościowego tymi składowymi, których nam brakowało. Można też spojrzeć na tę obróbkę nieco inaczej – druga harmoniczna bardziej przypomina dźwięk po głębokiej, nasycającej kompresji, zaś trzecia to silnie wysterowany limiter. Nawet subtelne ich dodanie do dźwięku sprawi, że przetwarzany materiał znacząco zyska na wyrazistości, czytelności, przejrzystości, a także głośności odczuwalnej. To ostatnie staje się szczególnie istotne we współczesnych mediach strumieniowych, które nakładają na producentów muzyki swego rodzaju „karę za głośność”, globalnie ściszając utwory o zbyt dużym poziomie LU. W tym kontekście standardowe stosowanie limiterów na sumie miksu przestaje być sonicznie „opłacalne”.

Dla pierwszego insertu przewidziano funkcję przetwarzania równoległego, a dla drugiego pracę szeregową. W obu przypadkach można użyć trybu stereo lub Mid-Side.

Mastering subtraktywny, w którym zwiększamy całościowy poziom sygnału po to, by poprzez redukcję poziomu szczytowego uzyskać wyższy poziom średni (a tym samym większą głośność odczuwalną), nie zawsze daje oczekiwane wyniki. W efekcie bardzo często trzeba wręcz wracać do aranżacji, starając się tak dobierać najważniejsze składowe miksu, aby przy wysokim poziomie głośności odczuwalnej zachować ich czytelność. Zainteresowanym polecam analizę udostępnionych strumieniowo najnowszych płyt takich wykonawców jak Muse czy Imagine Dragons, w których słychać bardzo ciężką rękę masteringowca i totalną eliminację wszelkich subtelności, które mogłyby służyć innym celom niż uzyskanie gargantuicznej głośności.

Charakterystyki filtrów aplikowanych do procesora przed układami generowania harmonicznych.

W obliczu tych doświadczeń warto zastanowić się nad innym podejściem do finalizacji utworów, które na swoje potrzeby nazwałem addytywnym. Kontrolujemy w nim poziom szczytowy tylko dla celów bezpieczeństwa, a głośność odczuwalną uzyskujemy poprzez zwiększanie poziomu cichszych dźwięków. To żadna nowość, bo tak właśnie działa kompresja równoległa – w przypadku VSM-2 zastąpiona przez generowanie harmonicznych. Gdy dokonamy tego zabiegu pasmowo, a do tego z umiejętnym dawkowaniem zniekształceń w torach wspólnym i różnicowym, wówczas efekt może się okazać spektakularny. Bez destrukcji oryginalnej dynamiki uzyskujemy wówczas głośne, otwarte i pełne szczegółów brzmienie, którego w klasycznej finalizacji subtraktywnej uzyskać się nie da. I właśnie w takich zadaniach VSM-2 (podobnie jak jego wirtualny odpowiednik VSM-3, dający też możliwość szeregowego i równoległego łączenia generatorów harmonicznych) sprawdza się rewelacyjnie.

Podsumowanie

Jedyną istotną wadą Vertigo VSM-2 jest cena. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę jakość jego torów sygnałowych, funkcjonalność, wykonanie i to, że każde urządzenie produkowane jest ręcznie w Bawarii, to trzeba to przyjąć do wiadomości z pokorą. Poza tym nie jest to sprzęt dla domowych studiów nagrań, ale dla profesjonalnych pracowni masteringowych i studiów produkcyjnych, dla których kwoty rzędu 28.000 zł netto nie są czymś niewyobrażalnym. A innym zawsze pozostaje możliwość skorzystania z wtyczkowej emulacji tego procesora. Miałem okazję bezpośredniego porównania sprzętu z jego wersją wirtualną i mogę powiedzieć, że niewielu słuchaczy wychwyci jakąkolwiek różnicę. A jeśli już, to nikt nie będzie w stanie wskazać, co jest lepsze a co gorsze... Z punktu widzenia użytkownika praca ze sprzętem jest jednak zdecydowanie bardziej komfortowa, a możliwość zarządzania sygnałem kierowanym do urządzeń włączonych insertowo nie ma swojego wirtualnego odpowiednika.

 

Nasze spostrzeżenia

+ wysoka funkcjonalność
+ możliwość podłączania insertów w trybach stereo i Mid-Side
+ duży zakres i zapas dynamiki
+ pasmowe kształtowanie zniekształceń
+ odsłuch w trybach Mid i Side

- wysoka cena

 

Zobacz także test wideo:
Black Lion Audio Seventeen - jednokanałowy kompresor FET
Black Lion Audio Seventeen - jednokanałowy kompresor FET
„Seventeen nie jest kompresorem typu 1176, na którym nagrywał Twój dziadek”, jak możemy przeczytać w opisie produktu. Świetnie, a zatem czym jest?

Zakres zastosowań

- najwyższej klasy, profesjonalny procesor do finalizacji materiałów audio w trybach stereo i Mid-Side poprzez dynamiczne wzbogacanie go częstotliwościami harmonicznymi; centralny element analogowego toru masteringowego

 

Informacje

Zakres dynamiki 128 dB
Pasmo przenoszenia 10 Hz-70 kHz
Maks. poziom sygnału +30 dBu
Odstęp od szumu 104 dB (20 Hz-20 kHz, nieważone, RMS, +6 dBu)
Zasilanie sieciowe, 230 V, 30 W
Wymiary rak 2 U