Więcej...

Świeża porcja wtyczek - grudzień 2017

01.12.2017 
Świeża porcja wtyczek - grudzień 2017

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

Noiss Coko/Isotonik Modulation Pack (35 EUR)
efekty modulacji-Max for Live

W poprzednim numerze opisywałem doskonałe połączenie samplera z sekwencerem w postaci darmowego Semplera, dostępnego na stronie firmy Isotonik. Teraz ten sam deweloper, ukrywający się pod pseudonimem Noiss Coko Javier Salthú, wchodzi na rynek z zestawem równie inspirujących wtyczek, zebranych pod wspólną nazwą Modulation Pack.

Rzecz składa się z czterech modułów: AM Module, FM Delay, AM Chain i Delay Chain. Pierwsze dwa to efekty podstawowe, a kolejne to bardziej zaawansowane wariacje na temat. AM Module jest pozornie banalnym efektem, który może jednak wprowadzić sporo zamieszania do każdego sygnału. A to m.in. dzięki bardzo szerokiemu zakresowi działania - od 0,01 Hz aż do 12.500 Hz. W średnich ustawieniach sprawdza się idealnie jako efekt tremola, przemiatania panoramy czy typowej modulacji AM. Do dyspozycji mamy cztery rodzaje fal (sinusoida, piła, trójkąt i kwadrat), możliwość synchronizacji do tempa projektu oraz trzy tryby prędkości (slow, normal i fast), umożliwiające uzyskanie o wiele szerszej palety efektów, niż się można by spodziewać po takim maluchu. Szczególnie jeśli użyjemy ich w połączeniu z parametrami LOffset i ROffset, rozstawiającymi przetworzony sygnał w skrajach panoramy.

Druga wtyczka pozwala na jeszcze większą karuzelę dźwiękową. FM Delays, jak nietrudno się domyślić, jest delayem wyposażonym dodatkowo w sekcję modulacji FM. Całość jest bardzo przejrzyście zorganizowana, a dzięki równie szerokiemu zakresowi parametrów, co w przypadku AM Module, można z niej wycisnąć wszystko, co mieści się pomiędzy efektami Karplus-Strong (charakterystyczne, metaliczne przydźwięki, które przy nierozważnym użyciu parametru Feedback mogą zmienić Wasze monitory w kupkę wiórów) a klasycznym delayem ping-pong. Każdy kanał dostał własny zestaw parametrów. Tu też znajdziecie tryby Free, Synced oraz Note (bardziej muzyczne przedstawienie częstotliwości pracy procesora - przykładowo A3/440 Hz będzie równe wartości 2,27 milisekund). Ten ostatni tryb wbrew pozorom ma spory sens, gdyż przy niskich ustawieniach czasu odbicia możemy np. dodać do partii rezonujący przydźwięk, który będzie stroił z harmonią numeru. Coś, co producenci  IDM-u z pewnością powitają z otwartymi ramionami. Sekcja FM na każdym kanale jest prosta jak... każda inna sekcja FM. Są pokrętła Amount, Rate oraz, last but not least, przycisk Link umożliwiający sparowanie obu kanałów we wspólnym wysiłku mielenia banalnych dźwięków, ku chwale nieodkrytych przestrzeni sonicznych.

Pozostałe dwie wtyczki wyjaśnią się same w momencie, gdy je odpalicie. Delay Chain to nic innego, jak cztery FM Delay za- pakowane w jedną wtyczkę – każdy z niezależnymi parametra- mi czasu odbicia, sprzężenia zwrotnego, panoramy i głośności. Żeby podkręcić temperaturę, Javier dodał tu jeszcze przycisk Random, odpalający brazylijski karnawał w odsłuchach, oraz waniliowy filtr (LP, HP, BP), wielce przydatny, gdy sytuacja za- czyna wymykać się spod kontroli. Niebanalny wpływ na efekt końcowy ma też przycisk zmiany komutacji (ikona ze strza- łeczkami), która pozwala kierować przetwarzany sygnał do ko- lejnego modułu lub bezpośrednio do wyjścia głównego. Na podobnej zasadzie skonstruowany jest AM Chain. Tu z kolei do- stajemy trzy instancje AM Module, dodatkowo umajone iden- tycznym filtrem (jak wyżej) oraz indywidualnymi parametrami dla każdego modułu. Idealni asystenci we wszelkich opera- cjach rewitalizacji wymiętych i spranych barw.

Goldbaby Urban Cookbook 2 (39 EUR)
pakiet brzmień-Ableton Live

Tego pana nie trzeba nikomu przedstawiać. Nowozelandzki producent i sound designer, Goldbaby, od lat jest synonimem wysokiej jakości bibliotek sampli, idealnie sprawdzających się we wszystkich nowoczesnych stylach muzycznych, z naciskiem na hip-hop i drum’n’bass.

Jego znakiem firmowym są nasycone próbki o analogowym posmaku, przepuszczane przez hardware'owe graty z najwyższej półki. Nie inaczej jest i tym razem. Ponad trzy tysiące sampli, 56 klipów, 118 presetów i 10 gotowych setów. Oprócz typowych instrumentów perkusyjnych w rodzaju stopy, werbla i hi-hatów, znajdziecie tu sporo perkusjonaliów, basów i syntezatorów (dawcami organów są takie klasyki jak m.in. Roland TR-808, Jomox M.Brane 11, Elektron Machinedrum, Akai MPC60, Korg MS-20, E-MU SP-12, Moog Slim Phatty, czy Teenage Engineering OP1). Jednak moim ulubionym folderem w bibliotekach Nowozelandczyka jest zawsze ten zatytułowany Layering Tools. Znajdziecie tam wszelkiego rodzaju sample pomagające w tworzeniu własnych brzmień: kliki, szumy, subbasowe uderzenia itd. A gdybyście nie mieli nastroju do dłubania, to w komplecie znajduje się 87 gotowych do akcji drumracków z gustownie dobranymi barwami. Prawdziwa skarbnica użytecznych narzędzi.

Encoder Audio DiceQ (10 EUR)
generator przebiegów wyzwalających-Max for Live

Kto, jak kto, ale Gabor Kakuk, czyli Encoder Audio, jak nikt inny w biznesie zna się na generowaniu zdarzeń przypadkowych. Idea DiceQ jest tyle innowacyjna, co inspirująca i opiera się na losowym rzucaniu kostką. Rzuca nią algorytm, który obsługuje sześć szyn. Każdą z nich można przyporządkować do konkretnej nuty MIDI. Fabrycznie DiceQ ustawiono tak, by od razu po wrzuceniu na ścieżkę bezkolizyjnie współpracował z Drum Rackiem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć go w zestawieniu z dowolnym instrumentem. Reszta w rękach ślepego losu, który decyduje jaka nuta zostanie wyzwolona w zależności od tego, ile kropek wypadnie na wirtualnej kostce, którą zresztą bardzo ładnie zwizualizowano po prawej stronie wtyczki. Poszczególne szyny można łączyć, tak by wypluwały tę samą nutę. Jest opcja manipulacji swingiem, prędkością rzutów, wartością Velocity i długością wyzwalanych nut - rzecz jasna wszystko z możliwością dodatkowej randomizacji.

e-instruments Studio Grand Downtown (79 EUR)
pakiet brzmień-Ableton Live

Przerobiłem już wszystkie fortepiany z oferty Abletona i na moje nieszczęście, ten najfajniejszy trafił mi się na końcu.

Studio Grand Downtown to wysokiej jakości biblioteka fortepianu koncertowego, który idealnie sprawdzi się w kontekście nagrań soulowych, popowych ballad czy jazzowych standardów. A to dlatego, że mamy do czynienia z bardzo dynamicznym i jednocześnie elegancko zbalansowanym brzmieniem, które dobrze się miksuje. Właściwie nie trzeba z tym już nic robić, poza rytualnym podcięciem najniższych częstotliwości. Tak jak pozostałe instrumenty z serii Studio Grand, również i ten wyposażono w szereg przydatnych pokręteł Macro, pozwalających na kontrolę ilości pogłosu, głośności przydźwięków, sustainu czy parametru Velocity. Oprócz czystego brzmienia fortepianu jest kilka barw hybrydowych, wykorzystujących pokładowe syntezatory Live’a, choć akurat nie jestem ich fanem, bo mogą przydać się wyłącznie przy komponowaniu muzyki do windy albo sau- ny. Choć z drugiej strony, nigdy nie wiesz jaki klient zapuka do drzwi w podły listopadowy dzień...

LDM Devices Manglerack (10 USD)
edytor pętli Max for Live

Opisywałem już na tych łamach kilka wtyczek tego wyjątkowo kreatywnego dewelopera. Manglerack podobny jest do swojego młodszego brata Mangle FX, z tym że zamiast w czasie rzeczywistym działa na konkretnych pętlach wrzuconych na czarne okienko znajdujące się w lewym górnym rogu interfejsu.

Siła tego procesora polega na jego efektywności, bowiem w ciągu kilkunastu sekund nawet najprostszego loopa można zmienić w pulsującego różnymi rytmami, ewoluującego potwora, który idealnie sprawdzi się wszędzie tam, gdzie mile widziane są pogięte, glitchowe odpryski. Po wrzuceniu pętli algorytm dzieli ją automatycznie na osiem plasterków. Użytkownik może ustalić długość paternu (od jednego do ośmiu kroków) oraz głębokość przypadkowego odpalania tychże. Na każdym z nich dostępny jest jeden z 45 trybów odtwarzania plasterka. Zgadza się - słownie: czterdziestu pięciu. Wśród nich takie, jak stutter, glitches, tape stop/start, filter sweep, overdrive itd. Jakby tego było mało, jest też opcja odpalenia randomizacji trybów na poziomie każdego kroku, więc wystarczy dosłownie kilka ruchów suwakami, by upichcić pętlę, która nigdy nie zagra dwa razy tak samo. Nie wspominając o bardzo sprytnej sekcji sekwencera wysyłek, umożliwiających prostą, acz skuteczną wewnętrzną automatykę tychże z poziomu Mangleracka. Miazga - dosłownie i w przenośni.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
grudzień 2017
Kup teraz