Więcej...

Świeża porcja wtyczek - kwiecień 2018

25.05.2018 
Świeża porcja wtyczek - kwiecień 2018

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

Dillon Bastan/Isotonik Samsara (18,45 GBP)
syntezator
Max for Live

 


Samsara oznacza ponoć „odwieczne koło życia i śmierci”. Jeśli to prawda, to nie wyobrażam sobie lepszej nazwy dla najnowszego dziecka Dillona Bastana, bo Samsara tchnie życie w każdego sampla – nawet tego leżącego na zapomnianych cmentarzyskach ledwo zipiących twardych dysków.

Bastan wszedł na rynek przebojem, gdy rok temu ukazał się jego granularny looper IOTA. Samsara jest kontynuacją tych „subatomowych” poszukiwań, tyle że nie skupia się na obróbce spektralnej, lecz rozwija tradycyjny model samplingu granularnego i jest skrojona pod występy na żywo. Każdy kto miał do czynienia z najbardziej chyba znanym klasycznym już Granulatorem Roberta Henke, poczuje się jak w domu obsługując Samsarę. Tu też w centralnym punkcie interfejsu pyszni się duże okno, do którego przeciągamy próbkę dźwiękową. Tuż pod nim znajduje się też czerwona ikona pozwalająca na nagranie dźwięku bezpośrednio z wejścia kanału, na którym założona jest wtyczka. Jest nawet opcja ustawienia automatycznego nagrywania aktywowanego bramką oraz możliwość wgrywania osobnych sampli liniowo albo w daną pętlę.

 

 

Samsara oferuje naprawdę sporo możliwości mielenia źródła, ale Bastanowi udało się stworzyć niezwykle prosty i przejrzysty interfejs, pozwalający na bezbolesną obsługę każdego z 36 dostępnych ziaren. Wtyczka podzielona jest na dwie strefy. Po lewej stronie mamy najważniejsze parametry. Size, czyli rozmiar obszaru fali dźwiękowej poddawanego obróbce, można ustawiać w milisekundach albo w podziałach zsynchronizowanych do tempa projektu. Start to lokalizacja okna przetwarzania. Ilość ziaren definiuje Grains. Mamy też prostą obwiednię głośności, globalny strój Pitch i tryb odtwarzania – w przód, w tył, ping-pong, pendulum i random. Jest również opcja ustawienia wielkości buforu od 20 ms aż do 20 s oraz Phase Spread, regulująca odległości pomiędzy ziarnami.

Powyższe parametry wystarczą by stworzyć co najmniej kilka płyt w stylu Briana Eno, ale gdybyście chcieli naprawdę zaszaleć, to czas zajrzeć do sekcji modulacji i filtrowania. Uporządkowano ją sprytnie za pomocą zakładek, po kliknięciu których w oknie obok pojawia się panel. Można w nim rysować wartości wybranego parametru dla danego ziarna oraz poddawać je modulacji za pomocą prostej sekcji LFO z kilkoma podstawowymi kształtami, synchronizacją do tempa i regulacją głębokości. Tutaj też możemy przesunąć cały „patern modulacyjny” (Offset), oraz dodatkowo go randomizować (Spray). Funkcja Center pozwala zresetować modulację w danym oknie. Wśród modulowanych parametrów znajdziemy te najważniejsze: Size, Start, Pan, Gain i Decay. Jest też filtr stożkowy.

Ale moim ulubionym patentem jest zabawa w zakładce Pitch. Znajdziemy tam prosty edytor MIDI pozwalający na tworzenie melodii z wykręconych wcześniej ziarenek. Na uwagę zasługuje bardzo ciekawy system zapisywania presetów, pozwalający na przenikanie pomiędzy dwoma sąsiadującymi slotami oraz zapisywanie presetów niezależnie od załadowanej próbki.
Niesamowicie inspirujące narzędzie do studia i na scenę. Jeśli nie chcecie od razu wydawać stówki na pełną wersję, to na stronie firmy Isotonik dostępna jest darmowa, okrojona wersja o nazwie Samsara LE.

NativeKontrol/Isotonik ClyphX Pro (33,21 GBP)
aplikacja narzędziowa
Max for Live


Jakiś czas temu opisywałem już system ClyphX, ale teraz na rynek trafia jego ulepszona wersja. Przypomnijmy więc krótko o co tyle hałasu. Mowa o skrypcie, który pozwala kontrolować każdy niemal aspekt Live’a za pomocą komend zwanych Actions. Można je aktywować z poziomu klipów, wprowadzając odpowiednie komendy w nazwie klipów (np. [] METRO uruchomi metronom a [] DEV RND zrandomizuje parametry wybranej wtyczki) albo markerów w trybie Arrangement View. Takie rozwiązanie pozwala na uzyskanie niewiarygodnej kontroli nad całym setem i daje możliwość pełnej automatyzacji, co może się przydać szczególnie w graniu na żywo.

Wyobraźcie sobie, że po odpaleniu jednego klipu o nazwie [] SNAP zachowujecie stan danej ścieżki, po czym odjeżdżacie w kosmos. A gdy już znajdziecie się zbyt daleko od drogi mlecznej, odpalacie kolejny klip o nazwie [] RECALL, by znowu znaleźć się na ziemskiej orbicie. A co powiecie na pełną automatykę skal w Pushu (również w jego pierwszej wersji)? Zastosowań są tysiące. W najnowszej wersji ClyphX-a dorzucono bardzo przydatną wtyczkę w formacie Max for Live, pozwalającą dodatkowo na sekwencjonowanie komend z poziomu zwykłych klipów MIDI. Instalacja jest prosta i bezbolesna. Wystarczy wybrać ClyphX Pro w panelu kontrolerów MIDI w opcjach Live i od razu można przystąpić do, nomen omen, akcji. Cena nie jest mała, ale rzecz warta każdej złotówki.

Ableton Drive And Glow (49 EUR)
pakiet brzmień
Live 10


Kolejna słodka paczuszka pełna świeżych brzmień upichcona przez sound designerów z Abletona. Tym razem mamy do czynienia z opcją „wszystko w jednym”, czyli z biblioteką pozwalającą stworzyć cały numer od zera, bez ciągłego szukania w innych zbiorach. Plus jest taki, że pozwala to na skupienie się wyłącznie na piosence, zaś minusem jest to, że korzystając ze sprofilowanych brzmień nie zabrzmicie zbyt oryginalnie, dlatego zaleca się umiar. Do zabawy dostajemy ponad 300 pętli, akordów i klipów MIDI, 120 racków instrumentalnych, 23 Drum Racki i 19 racków efektowych. Sample pochodzą od tak znanych deweloperów, jak m.in. Sample Magic, MVP Loops. Samplephonics czy Uppercussion. Wśród brzmień znajdziemy pocięte gitary, basy, synth-popowe pady i klasyczne syntezatorowe patche. Wszystko uszyte na miarę raczej niszowych artystów. Sporo tu brudu, przesterów, mocno wykręconych efektów i sążnistych bębnów mogących przyprawić klubowych bywalców o palpitację serca. Solidne jak niemieckie automobile.

StrangeLines/Isotonik BSOD (7,37 GBP)
procesor efektów
Max for Live


Coś dla fanów ekstremalnych doznań. Kto z nas, użytkowników systemu Windows, nie przeżył tego momentu choć raz – pracujesz nad najnowszym dziełem i nagle cały ekran zalewa fatalny błękit, który bardziej niż niebo, przywołuje obraz Billa Gatesa smażącego się w piekle. Czasem jednak zdarzało się, że podczas takiej kraksy dźwięk zostawał „zamrażany” w ciekawy sposób i aż prosił się o rejestrację, co w takim wypadku nie było wcale łatwe. Teraz ten efekt jest dostępny na zawołanie pod postacią wtyczki BSOD. Efekt jest równie prosty, co jego obsługa. Trzy pokrętła wystarczą, by wrócić do czasów Windowsa XP. Oprócz oczywistego Dry/Wet, jest jeszcze tylko Freeze (podziałka zsynchronizowana do tempa) oraz „szerokość zacięcia” zaklęta w parametr Width. Nie wiem, czy dałbym prawie osiem funtów za tak prosty efekt, tym bardziej, że na rynku jest naprawdę sporo podobnych, darmowych rozwiązań. Ale z drugiej strony sentymentalna część mojej gadżeciarskiej natury upomina się o swoje... Tak czy siak, ciekawy pomysł wart uwagi.

 


Mark Towers/Isotonik Multi Analyser (bezpłatna)
wtyczka narzędziowa
Max for Live


Ta wtyczka może wydawać się czymś zupełnie zbędnym, dopóki nie traficie na kłopotliwy miks z kilkoma instrumentami grającymi w tym samym momencie i w tym samym paśmie. Oczywiście w idealnym świecie do rozwiązywania konfliktów pasmowych używamy głównie uszu, ale realia są takie, że niewielu z nas dysponuje doskonałym systemem odsłuchowym i dostrojonym akustycznie pomieszczeniem, co bywa szczególnie dokuczliwe przy pracy w dolnych rejestrach. I tu na białym koniu wjeżdża Multi Analyser, który przypomina wtyczki iZotope z serii Neutron 2. Różnica polega na tym, że Multi Analyser jest prostszy, jeśli chodzi o możliwości i obsługę. No i jest darmowy.

Wtyczka pozwala na jednoczesną analizę pasmową czterech wybranych ścieżek. Umieszczamy wtyczkę na wybranym śladzie i automatycznie pojawia się wykres reprezentujący dane źródło (kolor różowy). Jeśli skopiujemy wtyczkę na kolejny ślad, również automatycznie pojawia się kolejny wykres (ewentualny kłopot z natychmiastowym odświeżaniem rozwiązujemy klikając ikonkę R). Dodatkowo z poziomu prostego menu możemy przeanalizować dowolną ścieżkę, bądź „zamrażać” jej obraz spektralny. Jest też opcja aktywacji lub dezaktywacji wybranego analizatora. W praktyce oznacza to, że wystarczy odpalić Multi Analysera na jednej ścieżce, by mieć dostęp do widma każdej innej. Uwaga: wtyczka działa tylko pod najnowszą, dziesiątą wersją Live’a. Bardzo przydatne.