Więcej...

Świeża porcja wtyczek - lipiec 2018

18.08.2018 
Świeża porcja wtyczek - lipiec 2018

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

Ableton/Amazing Noises Creative Extensions

(bezpłatna)
zestaw wtyczek
Max for Live

 

Nie możesz zacząć nowego kawałka? Nie możesz skończyć tego starego? W takich sytuacjach najlepiej sprawdzają się proste rozwiązania: chwytasz za bas, wkładasz SM57 owiniętego w prezerwatywę do wiadra z wodą albo... instalujesz pakiecik banalnych wtyczek, które nie przygniotą Cię setkami parametrów, tylko otworzą głowę za pomocą kilku gałek i suwaków. W tym celu stworzono właśnie Creative Extensions – darmowy zestaw ośmiu narzędzi, za pomocą których stworzysz melodię, podbarwisz banalny preset, albo wygenerujesz urokliwą chmurę syntezatorowych przestrzeni.

Zacznijmy od MIDI. Melodic Steps to prościutki, 16-krokowy sekwencer oferujący pięć ścieżek modulujących kolejno: wysokość dźwięku, transpozycje w oktawach, długość dźwięku, parametr Velocity oraz przypadkowość kroków. Każda linia ma swój parametr randomizacji oraz niezależną długość sekwencji, co powoduje, że bardzo szybko można zapomnieć o jakiejkolwiek twórczej blokadzie. Warto zacząć zabawę z tą wtyczką wykorzystując instrumenty z tego samego pakietu: Bass i Poli. Ten pierwszy, jak nietrudno się domyślić, jest monofonicznym instrumentem oferującym zaskakująco rasowe brzmienia basowe – od klasycznych moogowskich „miśków”, po przesterowane, agresywne barwy rodem z Korga MS-20. Rozczulająco prosta obsługa nie wymaga żadnych objaśnień. Z kolei Poli jest trochę bardziej rozbudowany, ale też został pomyślany tak, żeby sprawdzić się jako klasyczny, prosty do bólu koń roboczy w rodzaju Rolanda Juno 106. Można rozstrajać oscylatory, jest filtr, obwiednia głośności i intuicyjna matryca modulacyjna. A na deser bardzo dobrze brzmiący chorus. Warto dodać, że oba instrumenty oferują w sumie kilkadziesiąt niebanalnych presetów, które dodatkowo mogą się przydać, gdy wena nie puka do drzwi studia.

 

 

Gdyby jednak okazało się, że powyższe środki wciąż nie iskrzą, jak trzeba, można dodać podpałkę, w postaci kolejnych efektów. Pitch Hack to rewelacyjne połączenie delaya i pitchshiftera do złudzenia przypominające algorytmy z legendarnego Eventide’a H3000. Można odstrajać odbicia, odwracać je i synchronizować do globalnego zegara. Brzmi to na tyle dobrze, że właśnie przestałem żałować swojego egzemplarza H3000, którego się pozbyłem...

Nie mniej inspirujący jest Gated Delay, działający na zasadzie delaya ze zautomatyzowanymi wysyłkami, co pozwala na tworzenie krokowych paternów zsynchronizowanych do tempa. Interfejs jest bardzo podobny to tego z Melodic Steps – tu też możemy zmieniać liczbę kroków oraz mielić je algorytmem losowym.

Jest jeszcze Spectral Blur – coś w rodzaju metalicznego generatora chmur pogłosowych, który można traktować jako prosty syntezator tekstur (szczególnie przydaje się tu funkcja Freeze), Color Limiter – oferujący ilości przesteru i zniekształceń, które mogą przyprawić o zawrót głowy nawet najbardziej doświadczonych harcerzy (coś jak uproszczony Devil Loc firmy Soundtoys) oraz Re-Enveloper, czyli trzypasmowy procesor obwiedni, którym można wywrócić na lewą stronę każdy obrabiany sygnał (wtyczka może działać zarówno w trybie Compression jak i Expansion).

Isotonik Melody Sauce

(24,59 GBP)
procesor MIDI
Max for Live

 

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza w świat muzyki. Tym razem przyjęła ona postać zwodniczo prostej wtyczki Melody Sauce, którą podobnie co powyższy pakiet Creative Extensions można zaliczyć do kategorii „firestarter”. Tu też wkład jest minimalny a rezultaty bardzo szybkie i przyzwoite. Melody Sauce jest rezultatem blisko dwuletniej analizy hitów z działki Techno i EDM oraz rozkładania ich poszczególnych elementów na czynniki pierwsze, z których potem stworzono algorytm tworzący miliony permutacji melodycznych. Centralnym punktem wtyczki jest matryca składająca się z dziewięciu ikon opatrzonych dość oczywistymi nazwami kategorii: Simple, Complex, Light, Dark oraz Both. Klikając konkretną ikonę, wybieramy ogólny zarys melodii jaką chcemy uzyskać. Po każdym kolejnym wciśnięciu ikony program generuje nową melodię w zadanym stylu. Można też dodać swing oraz zdecydować, czy riff ma być szybki czy wolny. Prościej się już nie da. Aż kusi mnie, żeby nagrać całą płytę w jeden dzień za pomocą tej wtyczki i sprawdzić, czy ktokolwiek się połapie...

 

 

Dirk de Bruin Wavepeek

(bezpłatna)
syntezator
Max for Live

 

Nie dajcie się zniechęcić interfejsowi tej wtyczki. Co prawda wygląda on jakby ktoś zrobił zdjęcia wysypiska śmieci i utkał z nich kolaż, który potem stał się inspiracją dla szaty graficznej Wavepeeka, ale przecież darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy. Tym bardziej, że koń całkiem rasowy i nieźle kopiący. - To syntezator typu waveshape, ale na tyle prosty, żeby każdy mógł za jego pomocą szybko stworzyć ciekawe brzmienia. Dostajesz dwa zestawy fal, nad którymi masz pełną kontrolę i pomiędzy którymi możesz płynnie przechodzić ręcznie, albo za pomocą obwiedni i LFO – tłumaczy ideę swojego instrumentu programista Dirk de Bruin. Zgodnie z oczekiwaniami, raczej nie znajdziemy tu ciepłych brzmień. Wavepeek bardziej przypadnie do gustu twórcom EDM-u i Trapu, którzy z łatwością wykręcą z niego leady wbijające się w mózg niczym miecz świetlny w rękę Dartha Vadera. Jest ostro, cyfrowo, klinicznie i glitchowo. W połączeniu z omawianym wyżej Melody Sauce jesteście już właściwie w połowie drogi by tworzyć idiotyczne i nikomu nie potrzebne hity EDM. Do dzieła!

 

 

Envelop Envelop for Live

(bezpłatna)
pakiet wtyczek
Max for Live

 

Rozpieszczają nas deweloperzy w tym miesiącu darmowymi konfiturami. Aż trudno uwierzyć, że tak skomplikowane i ciekawe narzędzia oferowane są za free. Envelop to zestaw wtyczek, które pozwalają na swobodną żonglerkę dźwiękiem w przestrzeni trójwymiarowej. Żeby cokolwiek zadziałało, po ściągnięciu i rozpakowaniu pakietu, należy na dowolnej ścieżce audio uruchomić wtyczkę Master Bus. Ważne, by była ona również pierwsza w łańcuchu efektów. Każdy efekt ze stajni Envelop, który aktywujemy na innych ścieżkach, jest później przetwarzany przez tę wtyczkę, będącą rodzajem wielofunkcyjnego dekodera. To tutaj wybieramy format docelowy (Stereo, Binaural, Quad, Octo, AmbiX). Możemy działać więc w ramach trybu Stereo, który świetnie sprawdzi się na słuchawkach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zaszaleć z systemami wielogłośnikowymi. Nie będę opisywał każdej z 10 wtyczek. Wyobraźcie sobie jednak efekt delaya z odbiciami ustawianymi dowolnie w trzech wymiarach, które można przesuwać wokół panoramy. Albo efekt „przemiatania” dookoła głowy zsynchronizowany do tempa projektu.  Użytkownikom systemu Windows nie polecam jedynie odpalania pogłosu impulsowego – niestety zawiesza system... Poza tym, palce lizać.

 

 

Ableton Skitter and Step

pakiet sampli
Live 10

 

„Designed for flow” – głosi hasło reklamowe kolejnego zestawiku sampli wydanego z okazji premiery najnowszej wersji Live. Hasło cokolwiek ogólnikowe i niewiele mówiące. W rzeczywistości chodzi o pokaźny zestaw pętli, instrumentów, sampli i efektów od Sasa do Lasa, które przeznaczone są do wykorzystania w każdym niemal współczesnym gatunku elektronicznym. Mamy więc loopy dubstepowe, 2-stepowe, hip-hopowe, EDM-owe (w sumie ponad 120 w formacie audio i MIDI), ponad 100 raków instrumentalnych podzielonych na różne kategorie (m.in. Bass, Piano, Keys, Synth rhythmic, Synth lead). Do tego 26 raków perkusyjnych i 11 efektowych. Oczywiście nie zapomniano o idealnej symbiozie sampli z Pushem. Każde Macro dobrano tak, by z tego zestawu wycisnąć co tylko się da. Przydatne.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
lipiec 2018
Kup teraz