Więcej...

Świeża porcja wtyczek - sierpień 2018

10.09.2018 
Świeża porcja wtyczek - sierpień 2018

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

Isotonik Follow

(24,59 GBP)
wtyczka narzędziowa
Max for Live

 

Opisywałem już kiedyś na tych łamach wtyczkę Follow, ale było to bardzo dawno, a narzędzie to przeszło ostatnio spory facelifting i jest na tyle przydatne, że postanowiłem ponownie mu się przyjrzeć. Tym bardziej, że wiele osób często zadaje mi pytanie o bezawaryjną kontrolę setu w warunkach scenicznych, a Follow rozwiązuje większość związanych z tym problemów.

 

 

Jedną z najciekawszych funkcji programu Ableton Live jest możliwość uruchamiania niezapętlonych klipów po określonej liczbie taktów, czyli tzw. Follow Actions. Wchodzimy w widok klipu, zaznaczamy po lewej stronie czynność, jaka ma być wykonana (np. ponowne odpalenie klipu) i po jakim czasie (np. po czterech taktach). Cały set od razu staje się znacznie bardziej zróżnicowany. Problem w tym, że Follow Actions są bardzo ograniczone, a programiści Abletona niestety nie zrobili zbyt wiele, by rozwinąć koncept, który od lat pozostaje niezmieniony. Jednymi z najczęściej pojawiających się życzeń, jest możliwość kontrolowania scen za pomocą tego protokołu oraz uruchamiania go z końcem klipu w czasie rzeczywistym, zamiast ręcznego wpisywania konkretnej długości. Lekarstwem na obydwie bolączki jest właśnie Follow, choć to tylko wierzchołek góry lodowej jego możliwości.

Wyobraźcie sobie, że macie set Live z czterema ścieżkami zapełnionymi klipami na każdej z 20 scen. Każda scena reprezentuje część piosenki. Idealny scenariusz jest taki, że uruchamiacie pierwszy klip, a reszta dzieje się sama – po pierwszej scenie odpala się druga itd., ale w każdym możecie wrócić do dowolnej sceny, powtórzyć obecnie grającą, albo uruchomić dowolną inną scenę (lub klip) w secie. Co więcej, każdą z tych rzeczy możecie wyegzekwować za pomocą kontrolera MIDI (pełną implementację wprowadzono właśnie w najnowszej wersji Follow Scene FIVE).

 

 

Mamy do dyspozycji trzy wersje wtyczki: Clip, Scene i Arrangement. Pierwszą możemy uruchamiać na każdej ścieżce, drugą tylko na jednej (wszak kontroluje sceny), a ostatnia pozwala na kontrolowanie punktów zapętlenia na podstawie znaczników stworzonych w widoku aranżacji. Interfejs pierwszych dwóch wtyczek jest identyczny. Najpierw po lewej stronie wybieramy wydarzenie, które spowoduje uruchomienie konkretnej operacji. Do wyboru mamy koniec klipu, czas oraz wyłączenie zapętlenia klipu. Załóżmy, że wybieramy Clip End. Gdy odtwarzanie klipu się skończy, uruchomiona zostanie jedna z operacji wybranych w kolumnie obok: ponowne odtworzenie klipu, następny klip, następny klip w określonej odległości od poprzedniego, wybrany klip tudzież pierwszy klip z grupy, ostatni albo dowolny, z możliwością pominięcia aktualnie odtwarzanego klipu. Jest też opcja Cue, pozwalająca na zaznaczenie następnego klipu bez jego uruchamiania. Oczywiście wszystkie powyższe operacje mogą być zastosowane również do scen. Nietrudno sobie wyobrazić co można wyczyniać na żywo, dysponując prostym kontrolerem MIDI zmapowanym do konkretnych poleceń.

Isotonik Smart

(20,90 GBP)
wtyczka narzędziowa
Max for Live

 


Smart to kolejna odświeżona wtyczka ze stajni Isotonik, której zdecydowanie warto się przyjrzeć, szczególnie że dostosowano ją do wymagań Live 10 i zdecydowanie polepszono jej integrację z Pushem. Mamy do czynienia z bardzo przydatną rzeczą, którą można określić jako pokrętła Macro na sterydach. Idea jest prosta i zabójczo skuteczna – za pomocą jednego pokrętła Master możemy kontrolować osiem dowolnie przypisanych parametrów. Jakby tego było mało, każdy z nich może mieć ustawiony zakres minimalnej i maksymalnej wartości oraz dowolne „kolano”, które edytujemy z poziomu dużego i wygodnego okna otwieranego z poziomu wtyczki głównej.

 

 

Obsługa jest arcyprosta. Otwieramy edytor, klikamy na parametr, który chcemy kontrolować, a następnie klikamy w nagłówek jednego z ośmiu pokręteł Macro w edytorze. Teraz ustalamy wartości graniczne (jest też opcja Reverse), a w rozwijanym menu wybieramy do edycji kolano wybranego makra, która pojawia się w dużym oknie obok. Tu możemy rysować krzywe z dowolną ilością punktów, a nawet decydować o tym, czy będą liniowe czy wykładnicze (opcja z przytrzymanym klawiszem Alt). Przy odrobinie rozwagi można to zaprogramować tak, że za pomocą jednego pokrętła uruchomimy skomplikowane przejścia, serie efektów i mikserskich sztuczek, o jakich filozofom się nie śniło. W dodatku w nowej wersji wszystkie parametry i kolana dostępne są z poziomu Pusha 2.

Plastersound Ableton Library

(bezpłatne)
pakiety brzmień
Live 10

 

Nie ma chyba bardziej ikonicznych syntetycznych barw basowych niż te pochodzące z Mooga Minitaura oraz Rolanda SH-101. Ten pierwszy, bardziej miśkowany i ciepły, ten drugi bardziej zwarty i agresywny. Z pomocą tych dwóch urządzeń spokojnie można ograć 90% nowoczesnych produkcji w zakresie niskich częstotliwości (i nie tylko).

Nie każdy może sobie jednak pozwolić na takie rarytasy, a ci którzy mogą, często wolą zsamplować swoje instrumenty, by nie targać ich na koncerty. Do tych ostatnich należy twórca bloga Plastersound (https://plastersound.blogspot.com/p/tools.html), który był na tyle miły, że udostępnił reszcie świata swoją kolekcję za darmo, za co mu serdecznie dziękujemy, tym bardziej że zsamplował powyższe urządzenia naprawdę dobrze (użył do tego celu m.in. Avalona 747 SP) i już po kilku sekundach obcowania z surowymi barwami nie miałem wątpliwości, że często będę sięgał do tej biblioteki.

 

 

To potężne, żywe brzmienia, w dodatku umajone kilkoma sensownymi pokrętłami Macro, za pomocą których można kontrolować m.in. parametr Glide, odcięcie filtru i jego modulację z poziomu LFO. Nie mniej okazale prezentuje się Roland SH-101. Tu też do dyspozycji mamy różne opcje fal oscylatorów (od surowej piły po kombinacje z subem i kwadratem), ale dodatkowo jest też świetnie brzmiąca sekcja przesteru, bardziej rozbudowana obwiednia głośności i doskonały filtr. Nie mniej agresji niesie z sobą skromna, acz równie charakterna biblioteczka poświęcona Moogowi Mother 32. Nazwy presetów mówią same za siebie: Brutal Mono, Dirtyness, Angry itd. Jedne z najlepszych darmówek, jakie tu opisywałem, więc wspomóżcie ich twórcę, bo na stronie można dokonać wpłaty dowolnej wielkości.

AfroDjMac Dreamy Keys

(15 USD)
pakiet brzmień
Live 10

 


Tego pana nie trzeba przedstawiać. Jeden z najbardziej doświadczonych twórców bibliotek w formacie Ableton Live powraca z zestawem nastrojowych, rozmarzonych sampli upichconych przy pomocy kilku ikonicznych syntezatorów sprzętowych.

 

 

Przy powstawaniu Dreamy Keys wykorzystano takie instrumenty jak DSI Prophet 6, Korg Volca FM i Moog Realistic Concertmate MG-1. Każdy z nich zsamplowano pięciokrotne na każdym dźwięku, by zachować niedoskonały charakter oryginałów. Dodatkowo każdy preset wyposażono w bardzo wysmakowany zestaw efektów dostępnych z poziomu pokręteł Macro, ale żeby uwolnić artystów od technicznego balastu opatrzono je frywolnymi, intuicyjnymi nazwami w rodzaju: Fantasy, Intensity, Fog, Memory czy Delta Waves.

Bardzo miły zestaw za niewielkie pieniądze. Co więcej, na stronie producenta dostępna jest też darmowa wersja Lite, oferująca przedsmak kojących brzmień, a konkretnie pięć z 50 zawartych w wersji pełnej.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
sierpień 2018
Kup teraz