Więcej...

Świeża porcja wtyczek - wrzesień 2018

05.10.2018 
Świeża porcja wtyczek - wrzesień 2018

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

J.J Burred/Isotonik Factorsynth

(49 EUR)
procesor dźwiękowy
Max for Live

 

W dzisiejszych czasach, co chwilę słyszymy o kolejnym „rewolucyjnym” syntezatorze. W 99% jest to marketingowy bełkot, a nowa jest co najwyżej szata graficzna. Z tym większą przyjemnością zacząłem przygodę z Factorsynthem, którego bez wątpienia trzeba zaliczyć do tego pozostałego jednego procenta, bo rzecz prezentuje się naprawdę imponująco. Na początek jednak łyżeczka dziegciu – Factorsynthem będą się mogli cieszyć jedynie użytkownicy komputerów Mac, i nie jest to narzędzie z rodzaju „plug and play”. Bez romansu z instrukcją się nie obejdzie. Ale warto.

Przede wszystkim trzeba powiedzieć jasno, że wbrew nazwie nie mamy do czynienia z syntezatorem, a raczej z platformą służącą do dekonstrukcji i resyntezy dowolnego źródła. W dużym uproszczeniu polega to na tym, że po załadowaniu materiału dźwiękowego, jest on analizowany i „rozbijany” na szereg komponentów na podstawie transjentów i zawartości harmonicznej, które później można dowolnie włączać, wyłączać, miksować, zamieniać miejscami, a nawet łączyć kreatywnie z innymi dźwiękiem. Słowem, mokry sen każdego remiksera i sound designera.

 

 

Zabawę zaczynamy od wrzucenia klipu, np. jakiejś prostej pętli, na ścieżkę audio. Na tej samej ścieżce aktywujemy i otwieramy Factorsyntha. Najpierw musimy poddać wybrany dźwięk „faktoryzacji”. Wtyczka czerpie dźwięk z wybranego klipu, więc musimy go załadować. Robimy to poprzez zaznaczenie klipu (to bardzo ważne – klip musi nie tylko grać, ale być zaznaczony), później wybieramy ilość „komponentów” (zacznijmy od ośmiu) i klikamy ikonę Factorize. Załadowanie i analiza klipu może potrwać od kilku, do kilkudziesięciu sekund w zależności od jego złożoności i długości. Po chwili w lewej kolumnie powinny pojawić się wykresy fal poszczególnych komponentów. Te wykresy to Temporal elements, czyli komponenty czasowe danego klipu – innymi słowy elementy rytmiczne, oparte na transjentach. U góry interfejsu zaś pojawią się „poszarpane żagle”, czyli Spectral elements, przedstawiające zawartość harmoniczną źródła. W centralnej części mamy matrycę, która umożliwia aktywację, dezaktywację albo zamianę poszczególnych elementów. Możemy więc ściszyć, podgłośnić, dodać, albo całkiem usunąć np. hihat, stopę, albo sprawić, by werbel odtwarzał partię stopy. Każdy z elementów można też skalować.

To jednak dopiero początek, gdyż do tej pory działaliśmy tylko na dźwięku zwanym Master, czyli na pierwszym załadowanym klipie. Możemy jednak załadować drugi klip i dowolnie go łączyć z pierwszym. Tu procedura jest trochę inna – zamiast zaznaczyć klip, przeciągamy dowolny dźwięk z okna sesji lub z wyszukiwarki na czerwone pole oznaczone X-Syn, po czym znów klikamy Factorize. Teraz możemy np. łączyć elementy spektralne jednego dźwięku z elementami rytmicznymi drugiego, co oznacza, że perkusja fortepianowa albo śpiewający werbel są oddalone o kilka kliknięć. Genialne narzędzie do recyclingu zużytych sampli i remiksowania dowolnego materiału.

The Phonoloop Cassette Plucks

(21 EUR)
pakiet brzmień
Ableton Live

 

The Phonoloop to jedna z moich ulubionych firm, gdyż tworzone przez nią sample zawsze są oryginalne i zachęcają do poszukiwań. Poza tym sama idea brzmień lo-fi ociekających taśmową nieliniowością bardzo mi odpowiada. Tym bardziej, że wszelkie szumy i artefakty są tu tak pomyślane, że łatwo nad nimi zapanować. Cassette Plucks to właściwie dwa instrumenty inspirowane orientalnymi instrumentami strunowymi. U źródła ich powstania leży kreatywny sampling, modelowanie fizyczne, synteza subtraktywna i dwa różne modele deków taśmowych. Obydwa instrumenty oferują zakres pięciu oktaw i czterech warstw dynamiki. Bardzo ciekawie zaimplementowano dodawanie szumu, który nie nawarstwia się przy uderzeniu akordów, ale pozostaje na takim samym poziomie. Gdyby jednak użytkownik zechciał zanurzyć się w kojącej magmie szumu, zawsze może dodać go więcej za pomocą dedykowanego pokrętła. Bardzo to wszystko żywe i pulsujące, tak jak pozostałe instrumenty ze stajni The Phonoloop. Tradycyjnie biblioteka oferowana jest we wszystkich wiodących formatach: Kontakt, Logic, Ableton, SFZ. Unikalne.

 

AfroDJMac/Isotonik ADM Drums

(72 GBP)
pakiet brzmień
Ableton Live

 

AfroDJMac to jeden z weteranów Abletona, który od lat prowadzi krucjatę na rzecz tworzenia ciekawych i oryginalnych instrumentów i brzmień perkusyjnych. ADM Drums jest zwieńczeniem poszukiwań w zakresie tych ostatnich. Zacznijmy od imponujących liczb: 1.430 pętli, 151 raków perkusyjnych, 80 klipów MIDI, cztery instrumenty i 2.333 indywidualne uderzenia. Jednak ważniejsza od ilości jest jakoś tych sampli, bo nie mówimy tu o kolejnym zestawie brzmień z Rolanda TR-808, a raczej o baterii niebanalnych i intrygujących barw autorstwa maniaka poszukiwań świeżyzny. Mamy więc paczki o wiele mówiących tytułach w rodzaju: Moog Phatty Glitch Drums, VHS Drums, Super 8-bit, Smooth Pocket Operators czy Toy Synths. Całość elegancko posortowana na foldery: Drum Kits, Drum Hits, Drum Loops i Drum MIDI Loops z podfolderami w rodzaju: Chip Kits czy Drum Machine Kits, które dodatkowo ułatwiają nawigację po materiale zajmującym w sumie ponad 1,6 GB. To naprawdę dużo, jak na sample perkusyjne. Kolorowe i inspirujące, dlatego też warte niemałej ceny.

NativeKontrol/Isotonik ClyphX Pro Keys

(7 GBP)
wtyczka narzędziowa
Max for Live

 


Kilka miesięcy temu opisywałem genialny skrypt, pozwalający na kontrolowanie dowolnego aspektu Live’a z poziomu prostych komend odpalanych za pomocą klipów. ClyphX jest rozszerzeniem tej koncepcji i pozwala na egzekwowanie kombinacji klawiatury komputera oraz myszki. Co to oznacza w praktyce? Wyobraźcie sobie, że chcielibyście, by w danym momencie setu otwierała się automatycznie przeglądarka, albo zamykał mikser. ClyphX Keys umożliwia właśnie takie hece. Wystarczy zainstalować rozszerzenie oraz darmową aplikację MT Player, dostarczaną razem ze skryptem (działa ona w tle i jest konieczna do „tłumaczenia” aktywności klawiatury i myszki) i wpisać odpowiednią komendę w klip. Po jego odpaleniu aktywowana będzie dana kombinacja klawiszy albo kliknięcia myszy. Brzmi to średnio ekscytująco, ale jeśli zastanowicie się chwilę nad potencjalnymi zastosowaniami, nagle okaże się, że to wynalazek na miarę agrafki. Na koniec ważna uwaga – aby cieszyć się tym rozszerzeniem, trzeba najpierw mieć zainstalowaną pełną wersję skryptu ClyphX Pro.

 

Encoder Audio Octotrig

(bezpłatna)
wtyczka narzędziowa
Max for Live

 

Nieraz pisałem już na tych stronach o Gaborze Kakuku, kryjącym się za szyldem Encoder Audio. To mało znany developer, który tworzy naprawdę ciekawe i dopracowane wtyczki, w dodatku wiele z nich można pobrać z jego strony za darmo. Tak jest właśnie z Octotrigiem, czyli konwerterem sygnałów MIDI na impulsy wyzwalające trigger. Do dyspozycji dostajemy aż osiem kanałów, co oznacza, że za pomocą Live’a możemy sekwencjonować aż osiem instrumentów w systemie modularnym. W połączeniu z inną wtyczką Gabora, sekwencerem Polyrandom, dostajecie do rąk dźwiękowy odpowiednik napalmu. Nie wierzycie? Zapytajcie Richarda Devine’a... Warto odwiedzić stronę Encoder Audio, bo Gabor odświeżył niedawno większość swoich wtyczek, więc znajdziecie tam mnóstwo przydatnych zabawek, o których będę tu jeszcze pisał.

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
wrzesień 2018
Kup teraz