Space Designer w różnych zastosowaniach

01.05.2016 
Space Designer w różnych zastosowaniach

Dostępny w programie Logic procesor splotowy Space Designer jest jednym z najlepszych tego typu narzędzi na rynku. Ma już swoje lata, ale wciąż działa znakomicie i daje możliwości, których próżno szukać w procesorach nierzadko kosztujących tyle, co cały Logic Pro X.

Nie wszyscy lubią korzystać z tego narzędzia, ponieważ przeraża ich trochę edycja parametrów, z których wiele zmienia się za pomocą krzywych Béziera – kontrolki mało znanej poza środowiskami osób zajmujących się grafiką wektorową. Gdy jednak zrozumiemy, na czym to polega, i popracujemy trochę z tą wtyczką, to zaczniemy się zastanawiać, jak to się stało, że do tej pory mogliśmy używać innych pogłosów...
Funkcja splotu (convolution) to dość zaawansowany algorytm, którego zadaniem jest wprowadzenie do przetwarzanego sygnału cech brzmieniowych próbki wzorcowej, tu nazywanej odpowiedzią impulsową (IR). Zazwyczaj są to pliki audio, będące zarejestrowaną odpowiedzią jakiegoś pomieszczenia na pobudzenie sygnałem o charakterze impulsowym. Do mikrofonów rejestrujących ten dźwięk docierają wszystkie odbicia sygnału pobudzającego, które wystąpiły na skutek rozprzestrzeniania się fali dźwiękowej, dając coś w rodzaju „zdjęcia akustycznego” konkretnego wnętrza – np. sali koncertowej o wybitnych walorach sonicznych lub zardzewiałej beczki po smole.

Co, i czym
Space Designer dostarczany jest już z całą gamą przygotowanych impulsów, do których dostęp uzyskujemy po kliknięciu trójkąta z prawej strony funkcji IR Sample. Po załadowaniu impuls prezentowany jest na ekranie wtyczki, poniżej którego znajdziemy trzy przyciski. Jednym rozszerzamy widok na cały impuls, a pozostałymi dwoma powiększamy początek oraz koniec, by móc precyzyjnie dostosować czasy ataku i wybrzmiewania. Dokonujemy tego przeciągając węzły, czyli punkty z czterema strzałkami, oraz końce wychodzących z nich odcinków, będące prowadnicami krzywych Béziera. Odcinki można skracać i przemieszczać, a kształt obwiedni będzie się łagodnie dostosowywał do naszych ustawień, pozwalając „wykreślić” praktycznie każdą krzywą bez ostrych załamań.
Przyciskami nad ekranem wybieramy parametr, którego obwiednię chcemy kształtować: głośności, filtru lub gęstości pogłosu. Podstawowe parametry możemy też ustawiać numerycznie w okienku poniżej wyświetlacza; tam też zmieniamy charakterystykę linii – z wyrównanej na wykładniczą lub odwrotnie. Wszystkie dokonane zmiany są w chwilę potem widoczne na samym przebiegu próbki. Włączenie obwiedni filtru od razu aktywuje sam filtr (w lewym dolnym rogu interfejsu), więc jeśli nie chcemy stosować filtracji do pogłosu, która najczęściej służy do uzyskiwania efektów specjalnych, nie klikamy przycisku Filter Env.
Cała reszta jest już oczywistą oczywistością. Z lewej strony mamy suwak ustalający przestrzenność pogłosu (od stereo, poprzez mono, do poszerzonej stereofonii), przełącznik redukcji częstotliwości próbkowania (do uzyskiwania efektów typu lo-fi) oraz przycisk wymuszający tę samą długość wybrzmiewania bez względu na wybrane próbkowanie (Preserve lenght). Przycisk Synthesized IR to nic innego, jak zgranie aktualnie ustawionej charakterystyki do postaci nowego wzorca impulsowego. A zatem jeśli spodoba nam się to, co ustawiliśmy na bazie załadowanego pierwotnie impulsu, to tworzymy tym przyciskiem nowy impuls. Każde kolejne wciśnięcie Synthesized IR wprowadza przypadkowe zmiany do naszego impulsu, a my możemy w każdej chwili wrócić do impulsu oryginalnego, klikając przycisk IR Sample. Własne ustawienie możemy zapisać korzystając z menu głównego wtyczki.
Prawa strona wtyczki to regulatory sygnału czystego i przetworzonego, przycisk kompensacji poziomu sygnału z pogłosem, ustawienie predelay (czas, jaki mija do pojawienia się pierwszego odbicia), ustawienie punktu, w którym zacznie działać proces splotu (opóźnienie w pojawieniu się efektu) oraz działające tylko w przypadku impulsów po syntezie kontrolki Spread i Xover. Pierwsza definiuje szerokość odbić dźwięku, a druga częstotliwość, poniżej której będzie ta regulacja działała.
Nad ekranem głównym mamy jeszcze dwie inne ciekawe funkcje. EQ aktywuje wielopasmowy korektor parametryczny, pozwalający dobrać optymalne brzmienie pogłosu, a Reverse odwraca impuls, a zatem pogłos będzie działał „od tyłu” – od jego wybrzmiewania do fazy najgłośniejszej.

Projektant przestrzeni
Wszystko to, co opisałem powyżej, w mniejszym lub większym stopniu przypomina inne funkcje procesorów splotowych różnych producentów. Space Designer ma jednak nieczęsto spotykaną możliwość, od której pochodzi drugi wyraz jego nazwy – takie impulsy możemy bowiem tworzyć samemu. Nie muszą one być wyłącznie odpowiedziami pomieszczeń. Mogą to być na przykład wzorce różnego typu urządzeń – wzmacniaczy, korektorów, kompresorów czy kompletnych torów np. konsolet analogowych.
Do kreowania impulsów służy narzędzie o nazwie IR Utility, które aktywujemy z menu otwieranego trójkątem przy przycisku IR Sample. Pozwala ono na tworzenie próbek w niemal każdym formacie – od mono do wielokanałowych otaczających. Podstawą do stworzenia impulsu dla Space Designera jest przestrajany sygnał sinusoidalny o wybieranym przez nas czasie trwania – 10 lub 50 sekund. Sygnał ten może być „przepuszczony” przez jakieś pomieszczenie (z użyciem zestawu głośnikowego i mikrofonu/mikrofonów) lub dowolne urządzenie albo tor sygnałowy, którego charakterystykę chcemy odwzorować. Możemy też skopiować charakterystykę pasmową np. mikrofonu, zakładając, że mamy liniowe źródło dźwięku, a przekaz sygnału z monitora do mikrofonu odbywa się w warunkach, w których właściwości pomieszczenia nie będą miały wpływu na rezultat (np. w komorze bezechowej). Możliwości jest mnóstwo, i tylko od nas zależy, co chcemy przełożyć na impulsowe paliwo do Space Designera.

Przygotowania do impulsowania
IR Utility jest narzędziem o nieograniczonych w praktyce możliwościach, współpracującym z każdym interfejsem audio podłączonym do naszego komputera lub jego wbudowaną kartą dźwiękową. Po jego uruchomieniu wskazujemy, jaki typ impulsu nas interesuje. Zakładając, że będziemy pracować w trybie stereo, wybieramy go z listy dostępnych trybów, a potem wskazujemy te porty interfejsu audio, z których dźwięk będzie odtwarzany i na które będzie nagrywany. Jeśli chcemy stworzyć impulsy wielokanałowe, wówczas musimy dysponować odpowiednią liczbą wejść w interfejsie i taką też liczbą mikrofonów rozstawionych w miejscach, które uważamy za najbardziej odpowiednie do efektywnej rejestracji multipróbki.
Gdy będziemy próbkować urządzenie lub tor stereofoniczny, wówczas z menu wybieramy opcję True Stereo, która uwzględnia dwa tory wyjściowe dla sygnału wzorcowego i dwa dla sygnału z wyjścia urządzenia. Jeśli będzie to standardowy tryb stereo (np. do „zdjęcia” charakterystyki konkretnego wnętrza), wówczas wskazujemy opcję Stereo, a źródłem dźwięku będzie pojedynczy zestaw głośnikowy.
Warto zwrócić uwagę na to, że liniowość charakterystyki częstotliwościowej samego źródła dźwięku jest tu niesłychanie istotna dla zachowania jak najlepszego odwzorowania samej akustyki wnętrza. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by w tym zakresie trochę poeksperymentować, np. odtwarzając sygnał wzorcowy przez wzmacniacz do gitary, słuchawki lub głośniki laptopa.
Po wskazaniu wejść i wyjść w naszym interfejsie/interfejsach audio, sprawdzamy drożność torów sygnałowych korzystając z opcji Test tone, dopasowując jednocześnie poziomy wyjściowe tak, aby wskaźniki na wybranych torach nagrywania nie sygnalizowały przesterowania przy żadnej częstotliwości sygnału testowego. Następnie uzbrajamy do nagrywania wybrane tory sygnałowe (w tabelce przyciski z literą R) i w zasadzie jesteśmy gotowi do nagrywania własnych impulsów.
Ale o szczegółach tego procesu oraz o wszystkich zabiegach związanych z przetwarzaniem i edycją materiału, przeczytacie w kolejnym numerze naszego magazynu. Na razie możecie eksperymentować do woli, a jeśli pojawią się jakieś wątpliwości, to następny artykuł na pewno je rozwieje.

IR Utility jest narzędziem o nieograniczonych w praktyce możliwościach, współpracującym z każdym interfejsem audio podłączonym do naszego komputera lub jego wbudowaną kartą dźwiękową.
Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
maj 2016
Kup teraz