Więcej...
Przybornik producenta - Syntezatory hybrydowe
Przybornik producenta - Syntezatory hybrydowe

Poznaj najnowszą odmianę wszechstronnych syntezatorów o wielu obliczach, które, jak się wydaje, potrafią wszystko.

Technologia
2018-11-30

Jeszcze dziesięć lat temu najlepsze syntezatory programowe z trudem działały na domowym komputerze, nie powodując przeciążenia procesora. Obecnie jednak moc obliczeniowa CPU wyraźnie nadrobiła dystans dzielącą ją od technologii DSP. Stosunkowo tanie instrumenty wirtualne są teraz w stanie emulować kosztowne syntezatory sprzętowe, generować niespotykanie złożone brzmienia i manipulować próbkami audio na szereg sposobów. A zatem, co dalej?

W ostatnich latach pojawiły się instrumenty określane mianem powersynth, których możliwości nie ograniczają się do jednej metody generowania dźwięku. Pozwalają one na łączenie syntezy z różnego typu samplingiem, i to z użyciem oscylatorów. Potrzebujesz prostego subtraktywnego przebiegu? Żaden problem! Oscylator wavetable? Nie ma sprawy, możesz użyć go równolegle. A synteza granularna z rozciąganiem sampli? Ją także znajdziesz na pokładzie instrumentu.

Korzyści płynące z biegłego opanowania hybrydowego powersyntha są oczywiste - dzięki niemu można odkrywać nowe rodzaje syntezy, korzystając ze znanego interfejsu.

Co więcej, owe syntezatory oferują znacznie więcej niż tylko wszechstronne możliwości generowania dźwięku. Typowe, półmodularne na ogół hybrydy, dają możliwość skonfigurowania poszczególnych modułów według własnego uznania. Zaawansowane opcje modulacji wykraczają daleko poza to, co oferują zwykłe matryce modulacyjne i tradycyjne przebiegi falowe. Mamy w nich możliwość komutowania metodą przeciągania, wielostopniowe LFO, zapętlone obwiednie i zaawansowane opcje sekwencera. Przełączane filtry wielofunkcyjne mogą być wywoływane i rekonfigurowane, przenosząc proces kształtowania brzmień na zupełnie nowy poziom. Z kolei sterowanie przy użyciu funkcji makro to nic innego, jak „puste” pokrętła, które można przypisać do dowolnych parametrów.

Jeśli chodzi o przetwarzanie sygnałów, to syntezatory hybrydowe dysponują własnymi modularno-podobnymi rakami, wypełnionymi efektami, które mogą rywalizować z tym, co oferują aplikacje DAW, zarówno pod względem jakości, jak i wydajności. Głównym tego dobrodziejstwem jest to, że owe łańcuchy efektów można zapisywać w ramach danego brzmienia, po czym wraz z nim przywoływać.

Oczywistym utrudnieniem natomiast jest złożoność, która komplikuje proces nauki obsługi tak rozbudowanych funkcjonalnie syntezatorów. Z uwagi na zaawansowaną architekturę i bogactwo typów syntezy instrumenty te nie są tak intuicyjne, jak prostsze syntezatory subtraktywne. Jednak korzyści płynące z biegłego opanowania hybrydowego powersyntha są oczywiste. Dzięki niemu bowiem można odkrywać nowe rodzaje syntezy, korzystając ze znanego interfejsu. A możliwość łączenia wielu oscylatorów, z których każdy obsługuje syntezę innego rodzaju w ramach pojedynczego instrumentu, pozwala tworzyć barwy, których nigdy nie dałbyś rady wygenerować w inny sposób. Wyobraź sobie gęstą barwę basową, złożoną np. z solidnego subbasu VA, średniotonowego „warkotu” wavetable i warstwy ze stereofoniczną próbką wokalu, a to wszystko okraszone wysokotonowym szumem.

W tym miesiącu przyjrzymy się niektórym z najbardziej wyrafinowanych syntezatorów hybrydowych, pokazując, jak łatwo jest w nich łączyć oscylatory, a nawet stworzyć cały utwór za pomocą jednego tylko instrumentu!

 

1

 Hybrydowe instrumenty w postaci syntezatorów/samplerów mogą być wielce inspirujące w kontekście resamplingu. Wygeneruj przebieg z oscylatora zgrywając go do pliku audio, a następnie zaimportuj go z powrotem do syntezatora, poddając dalszym przekształceniom. Operację tę możesz powtarzać wielokrotnie!

 

2

 Jeśli Twój instrument pozwala na import sampli i umożliwia modulację FM pomiędzy oscylatorami, użyj złożonych nagrań terenowych albo samplowanych przebiegów, modulując nimi częstotliwość syntetyzowanego oscylatora.

 

3

  Spróbuj metody użytkowników syntezatorów z lat 80., łącząc syntetyczne oscylatory z samplowanymi warstwami. Użyj np. sampla z mocnym, szarpanym atakiem, którym podkreślisz prosty ton basowy, w efekcie uzyskując syntetyczny punch.

 

4

 Rozbudowane syntezatory, jak te opisane tutaj, często charakteryzują się dużymi możliwościami komutacyjnymi. Spróbuj przepuścić sygnały przez równoległe filtry, wprowadzając zniekształcenia na końcu ścieżki sygnałowej i komutując poszczególne oscylatory na różne sposoby.

 

Sześć najlepszych, uniwersalnych syntezatorów hybrydowych

1.

Spectrasonics Omnisphere 2

Ten potężny syntezator, zdecydowany faworyt producentów i kompozytorów, oferuje niesamowicie szeroki wybór typów syntezy: VA, wavetable, granularną i inne. (1.760 zł)

2.

Vengeance-Sound VPS Avenger

Do ośmiu oscylatorów (wszystkie typy syntezy, import sampli, a nawet obsługa multisampli), sekwencer perkusyjny(!), to tylko ułamek możliwości VPS Avenger. (199 EUR)

3.

UVI Falcon

Semimodularna, hybrydowa bestia, która potrafi równolegle obsługiwać różnego typu sampling i syntezę. Co więcej, pozwala nawet projektować własne instrumenty na bazie skryptów LUA. (244 EUR)

4.

Apple Alchemy

Gwiazda naszego poprzedniego Przybornika producenta, produkt dawnej firmy Camel Audio, to połączenie syntezatora z aplikacją do przetwarzania sampli, który można wykorzystać w syntezie spektralnej, addytywnej, formantowej i VA. (bezpłatny z Logic Pro X)

5.

Steinberg HALion 6

To już nie jest po prostu sampler, i obecnie daje dostęp do wielu typów syntezy, a oprócz tego oferuje możliwość tworzenia samodzielnych instrumentów – włącznie z elementami interfejsu – całkowicie od podstaw. (349 EUR)

6.

Parawave Audio Rapid

Jakkolwiek nie można tu importować własnych sampli, to jednak na każdej z ośmiu warstw w Rapid można umieścić trzy oscylatory (multisample, wavetable, VA itd.) z maksymalnie ośmiogłosowym unisonem. (180 EUR)






Łączenie syntezy z samplami

Twórz brzmienia nie z tej Ziemi, łącząc to, co naturalne, z tym, co sztuczne

Możliwość łączenia syntetycznych brzmień z unikalnymi samplami potrafi w niewiarygodny sposób wpłynąć na potencjał twórczy w zakresie projektowania brzmień. Syntetyzowane barwy niosą ze sobą moc i siłę przebicia, zaś sample nadają im realistycznego posmaku. To w powiązaniu tych dwóch odrębnych światów tkwi prawdziwa magia, a syntezatory hybrydowe pozwalają wyzwolić ją bez większego trudu.

W samouczku poniżej będziemy korzystać z Omnisphere 2 i jego dwuwarstwowej architektury, mieszając próbkę nuty wokalu z modulowanym oscylatorem wavetable. Bywa, jak w tym przypadku, że dwie warstwy w ich surowej postaci brzmią zbyt eksperymentalnie, ale w tym miejscu do gry wchodzą pokładowe efekty instrumentu: poddając próbkę wokalną i dźwięk syntetyczny wspólnemu przetwarzaniu, zdołasz stworzyć unikalne brzmienie, którego uzyskanie innymi metodami byłoby niemal niemożliwe.

Każda z dwóch warstw w Omnisphere 2 może zawierać przebieg syntetyczny lub próbkę. Na warstwie A umieściliśmy próbkę śpiewu gardłowego. W wyniku częstotliwościowej modulacji tego sygnału, przy użyciu wewnętrznego modulatora sinusoidalnego w sekcji FM, powstał piaszczysty, nienaturalnie brzmiący ton.

 

Na warstwie B uruchamiamy oscylator wavetable, a pozycję WT modulujemy za pomocą szybkiego LFO z przebiegiem piłokształtnym. Następnie włączamy do gry pokładowy arpeggiator Omnisphere, pracujący na podobieństwo sekwencera, tworząc rytmiczną, 16-krokową sekwencję, wyzwalaną przytrzymywaną nutą.

 

Ożywimy dwuwarstwowy sygnał, korzystając z czterech wewnętrznych efektów Omnisphere: bitcrushera, flangera, unikalnego Innerspace oraz delaya, które połączą owe dwie warstwy w unikalnie brzmiącą, syntetyczną sekwencję mającą w sobie spory element humanizacji.

 

Cały utwór w jednym syntezatorze


Do stworzenia szkicu kompletnego utworu użyjemy mega-instrumentu Vengeance-Sound VPS Avenger

1.

Mając do dyspozycji osiem oscylatorów, potężne możliwości modulacyjne, a do tego maszynę perkusyjną, bez trudu da się stworzyć cały utwór, korzystając z pojedynczej instancji Avengera. Po zaprogramowaniu dwutaktowej nuty F1, uruchamiającej syntezator, włącz moduł Drums i wybierz zestaw 909 oraz patern.

2.

Następnie uaktywnij oscylator z piłokształtnym przebiegiem i wykorzystaj go, tworząc dwuoktawowy riff arpeggiatora. Korzystając z funkcji oscylatora Chorder możesz złożyć czterogłosowy akord, w efekcie czego powstanie interesująca sekwencja akordowa w stylistyce techno.

3.

Potrzebna nam będzie basowa podstawa. W kolejnym oscylatorze wybierz głęboką barwę subbasową, po czym użyj krokowego sekwencera w syntezatorze do zaprogramowania 16-nutowego paternu, który dopełni sekwencję perkusyjną i linię akordową.

4.

W celu uzyskania pompującego padu, załaduj akord wavetable do trzeciego oscylatora, po czym aplikuj do niego modulację za pomocą LFO z przebiegiem sinusoidalnym. Kierując ten sygnał na odrębną szynę FX Bus będziesz mógł zaaplikować ambientowy pogłos, niezależnie od pozostałych oscylatorów.

5.

Jako piąty, i ostatni, element utworu użyj oscylatora białego szumu, poprzez modulację jego amplitudy uzyskując efekt „talerza crash”. Po skierowaniu tego sygnału na oddzielną szynę FX Bus możesz poszerzyć jego brzmienie, korzystając z efektu Dimension Expander.

6.

Masz teraz pięć współpracujących ze sobą elementów, których proporcje możesz wyregulować przy użyciu tłumików miksera w syntezatorze. Filtr górnoprzepustowy 20 Hz, lekka kompresja na szynie oraz wielopasmowy limiter pozwolą nadać całości „masteringowego” szlifu. Alternatywą jest skierowanie poszczególnych sygnałów na odrębne wyjścia DAW.