Więcej...

iZotope Nectar 3 Elements - procesor wokalowy

Oprogramowanie | 19.10.2018  | Jarosław Stubiński
Marka:  iZotope

Nectar jest dla wielu producentów muzycznych jednym z ulubionych narzędzi do obróbki wokalu. Elements jest jego prostszą, a do tego działającą automatycznie wersją.

Partia wokalna jest bez wątpienia najważniejszym elementem każdej piosenki, bez względu na stylistykę. Jesteśmy wyjątkowo wyczuleni na barwę ludzkiego głosu i każdy z nas, nawet jeśli nie ma pojęcia o produkcji muzycznej, natychmiast wychwytuje fakt, że „z wokalem jest coś nie tak”. Profesjonaliści potrafią zidentyfikować problem, zastosować optymalne przetwarzanie oraz sprawić, że głos będzie brzmiał jeszcze ciekawiej i bardziej ekscytująco. Na ogół dokonuje się tego za pośrednictwem pojedynczych narzędzi, takich jak kompresory, korektory, de-essery i różnego typu procesory efektów pogłosu, opóźnienia, modulacji i nasycania bądź zniekształcania.

Stworzenie własnego, optymalnego brzmieniowo toru wokalowego zajmuje dużo czasu, a ponadto bardzo wiele zależy od samego artysty, charakteru partii wokalnej, zastosowanego mikrofonu, przedwzmacniacza, jakości wnętrza, w którym dokonujemy nagrań i wielu innych czynników, które trudno przewidzieć.

Procesor Nectar 2 jest jednym z nielicznych „kombajnów”, które mają praktycznie wszystko, czego potrzeba do przetwarzania głosu w każdej postaci. Jego obsługa jednak nie należy do najprostszych, ponieważ ma on tyle różnego typu narzędzi o wszelakiej funkcjonalności, że osoby początkujące lub ci, którzy nie mają czasu na eksperymenty, bardzo często ograniczają się do presetów, co najwyżej nieznacznie je korygując.

Sam nektar

Mając to na względzie amerykańska firma iZotope opracowała wtyczkę Nectar 3 Elements, która zawiera algorytmy z Nectar 2, ale działające w pełni automatycznie i za cenę wielokrotnie niższą. Automatyka pracy procesora zapożyczona została z innego produktu iZotope, jakim jest pakiet Neutron. Jego działanie bazuje na analizie spektralnej materiału audio, dynamicznym porównywaniu wyników z bazą wzorców i aplikowaniu różnego typu procesorów. W efekcie następuje zmniejszenie różnic w charakterze brzmieniowym i dynamicznym między materiałem przetwarzanym a wzorcowym (który definiujemy poprzez wybór typu brzmienia).

Nectar Elements dostępny jest jako wtyczka dla komputerów PC i Mac. Instalacji i autoryzacji dokonuje się podobnie jak w przypadku innego oprogramowania iZotope, przy czym dostępna jest opcja skorzystania z licencji przechowywanej na kluczu iLok, dzięki czemu można z procesora korzystać na różnych komputerach.

Obsługa nie może już być prostsza – po włączeniu wtyczki na ścieżce wokalnej wybieramy jeden z trzech „klimatów” (Vibe) oraz jeden z trzech rodzajów intensywności przetwarzania. Potem aktywujemy odtwarzanie ścieżki i następuje trwający od kilku do kilkunastu sekund proces analizy dźwięku. Na koniec pojawia się finalny ekran z kontrolkami intensywności poszczególnych procesów. I to w zasadzie wszystko. Proces możemy powtórzyć, np. dla innego fragmentu partii wokalnej, aby sprawdzić czy można uzyskać lepsze efekty. Możemy też ustawić większy lub mniejszy poziom każdego z sześciu procesów obsługiwanych przez Nectar 3 Elements, bez możliwości bardziej zaawansowanej edycji. Z uwagi na prostą obsługę nie przewidziano tu żadnych presetów fabrycznych czy też ustawień użytkownika.

Analiza analizy

Mimo prostego interfejsu użytkownika wtyczka ma potężny silnik analizy dźwięku, która dokonuje się w kolejnych etapach. Na początku rozpoznawana jest wysokość głosu i jego zakres, pod kątem automatycznej korekcji intonacji. Kolejna jest analiza zawartości harmonicznej uwzględniająca m.in. formanty i charakterystykę widmową. W jej efekcie aktywowane zostają filtry subtraktywne, których zadaniem jest poprawienie czytelności. Ciekawie przebiega wyszukiwanie sybilantów – pasmo środka i góry skanowane jest wąskim filtrem podbijającym i tam, gdzie pojawiają się najbardziej wyraziste rezonanse, wstawiane są ostre filtry dynamiczne. Kolejny etap to pomiar poziomów – minimalnego, średniego oraz maksymalnego. Uzyskane wyniki służą następnie do ustawienia progu i głębokości działania kompresora. Na samym końcu określana jest zawartość sygnału pogłosu w nagranym materiale i następuje subtelne aplikowanie takiego, który najbardziej pasuje brzmieniowo do przetwarzanego głosu.

Wszystkie te procesy dzieją się „pod maską” i nie mamy żadnego wpływu na ich działanie czy też dobór parametrów. Edycji możemy dokonywać dopiero po zakończeniu analizy i pokazaniu się kontrolek. Wtedy można poeksperymentować z regulacją automatycznego strojenia (Pitch), klarownością, głębokością pracy de-essera, ustawieniem progu kompresji, charakteru brzmieniowego oraz ilości pogłosu.

Kolejne etapy pracy wtyczki: wybór trybu pracy, analiza oraz dostępność interfejsu z kontrolkami intensywności poszczególnych procesów.

iZotope Nectar 3 Elements w praktyce

Po analizie na interfejsie graficznym wtyczki pokazuje się działający w czasie rzeczywistym analizator widma i trzy grupy suwaków: Clean Up, Polish i Master. Jeśli suwak Pitch w pierwszej grupie ustawiony jest na 0, wówczas procesor nie aplikuje żadnej korekcji intonacji. W ustawieniu maksymalnym można już usłyszeć dość wyraźne „prostowanie” wibrato oraz charakterystyczne, wygładzone przejścia między nutami. Do nowoczesnej muzyki dance efekt jak znalazł; do stylistyk, gdzie zależy nam na naturalnym brzmieniu już niekoniecznie, choć wszystko zależy od kontekstu i tego, co chcemy uzyskać. Korekcja intonacji działa dość ciekawie i może się dobrze sprawdzić jako subtelnie zastosowany efekt. Pamiętać należy, że procesor intonacji monofonizuje sygnał przy wyższych ustawieniach, zatem korzystanie z niego jest najbardziej optymalne w przypadku sygnałów monofonicznych.

Clarity poprawia czytelność, czyli na ogół podnosi poziom częstotliwości w okolicach 2 i 4 kHz. Wokal można w ten sposób wyostrzyć tak, że przebije się wszędzie, ale można go też odpowiednio stonować. De-ess definiuje efektywność pracy de-essera – działa dość przejrzyście, nie wprowadza nieprzyjemnych zakłóceń i przy odpowiednim ustawieniu nie doprowadza do tego, że polscy wykonawcy brzmią, jakby seplenili. Dynamic określa próg zadziałania łagodnie tłumiącego kompresora, który wyrównuje dynamikę, choć odbywa się to kosztem przyciemnienia dźwięku. Można to kompensować suwakiem Tone, który jest swego rodzaju filtrem przechyłowym – w jedną stronę podbijając wysokie i tłumiąc niskie, a w drugą odwrotnie.

Procesor pogłosowy nie jest tu reverbem per se, ale pełni rolę sonicznego kleju, osadzając głos w naturalniej przestrzeni. Przydatna, funkcjonalna i nieinwazyjna rzecz. Na końcu pozostaje nam tylko regulator poziomu sygnału wraz ze wskaźnikiem przesterowania. Może się ono pojawić, gdy przetwarzany materiał jest „gorący” pod względem poziomu. W takich sytuacjach trzeba ustawić tłumik odpowiednio niżej.

Procesor jest dość łagodny dla procesora komputera (ok. 2% w MacBook Pro), ale wprowadza potężną latencję w okolicach 4.000 próbek (ok. 100 ms przy próbkowaniu 44,1 kHz). Wszystkie DAW, w których testowałem wtyczkę, czyli Live, Logic, Reaper i Cubase, bez problemu radziły sobie z kompensacją tejże latencji, choć niekiedy, po dokonaniu jakiejś zmiany w ustawieniach, trzeba zatrzymać odtwarzanie i uruchomić je ponownie. Dzięki temu DAW może zresetować ustawienia kompensacji na poszczególnych kanałach.

Zakres kontroli nad finalnym brzmieniem nie jest zbyt szeroki, ale trzeba przyznać, że tak przetworzony dźwięk broni się w gęstym miksie, przynajmniej jeśli chodzi o ustawienia Moderate i Agressive. Funkcja Dialog najlepiej sprawdza się w przypadku głosu o charakterze emisyjnym i to też głównie wtedy, gdy pojawia się on na tle muzyki. Sygnał ma bardzo mocno przycięty dół i w przypadku np. audiobooków nie jest tym, czego na ogół oczekujemy.

Generalnie wszystkie ustawienia są jasne, a kontrola najniższych tonów sprowadza się do ich odchudzenia pod względem dynamiki i poziomu. Znakomicie się to sprawdza w przypadku chórków, pod warunkiem, że nie dokonujemy przetwarzania na całej grupie, ale na każdym głosie oddzielnie. W przypadku głosów solowych w każdym przypadku odczuwałem mniejszą lub większą potrzebę skorygowania niskiego środka, do którego to pasma w iZotope Nectar 3 Elements nie mamy żadnego dostępu.

Podsumowanie

Koncepcja procesora jest wyjątkowo interesująca, zwłaszcza w takich sytuacjach, gdzie pojawia się konieczność „wsadowego” przetwarzania wielu głosów. Wtyczka wyraźnie poprawia czytelność i wyrazistość wokalu, dobrze radząc sobie z sybilantami i kreując nowoczesne, jasne brzmienie. Ciekawie prezentuje się subtelna korekcja intonacji, a wygładzający kanty pogłos dobrze sprawdza się w praktyce. Dwa najpoważniejsze mankamenty procesora to brak kontroli niskiego środka oraz duża latencja. Jedno ani drugie nie stanowi jednak żadnego problemu, ponieważ pasmo można wyrównać dodatkowym korektorem, a z latencją współczesne DAW radzą sobie doskonale. Przy szybkiej, powtarzalnej i dającej gwarancję uzyskania czytelnego głosu pracy Nectar 3 Elements ma szansę sprawdzić się bardzo dobrze.

 

Nasze spostrzeżenia

+ w pełni automatyczne działanie
+ pozwala uzyskać wysoką czytelność głosu
+ dobra kontrola sybilantów
+ ciekawy pogłos o charakterze wygładzającym
+ skuteczna kontrola dynamiki
+ 9 trybów do wyboru

- brak kontroli nad niskim środkiem
- mało przydatne konfiguracje Dialogue

 

Zakres zastosowań

- procesor do szybkiej obróbki głosów o nowoczesnym, bardzo jasnym charakterze, pozwalający zwiększyć ich czytelność i zachować optymalną kontrolę nad sybilantami

 

Informacje

Wymagania OS X 10.9-10.13, Windows: 7-10
Format VST2, VST3, AudioUnit, AAX (64), AAX-AS (64), RTAS (32), DPM (32)
cena 99 USD
Producent iZotope
Dystrybucja Nutron