Więcej...

Nektar Bolt - syntezator wirtualny

Oprogramowanie | 02.04.2019  | Artur Kraszewski
Marka:  Nektar

Firmę Nektar kojarzymy głównie ze znakomitymi kontrolerami MIDI, takimi jak Panorama P6, Impact LX61 i nożnym sterownikiem Pacer. Bolt, czyli śruba, jest jej pierwszym podejściem do syntezy wirtualnej.

Jak deklaruje producent, Bolt oferuje nową formę syntezy bazującej na koncepcji opracowanej przez Udo Zoelzera z Uniwersytetu Helmuta Schmidta w Hamburgu. Punktem wyjścia do jej stworzenia była technologia wielu oscylatorów sinusoidalnych (MSO), służąca do syntezy głosu. W tym jednak przypadku rozwinięto ją pod kątem wytwarzania dźwięków o charakterze muzycznym i zrealizowano pod postacią pełnokrwistego syntezatora wirtualnego.

Synteza harmoniczna w Nektar Bolt

W tym instrumencie nie znajdziemy filtrów ani klasycznych oscylatorów. Miejsce tych ostatnich zajmują tzw. oscylatory harmoniczne, które na bazie częstotliwości podstawowej generują całe spektrum częstotliwości harmonicznych o składzie regulowanym kontrolkami Harmonics i Rolloff. W ich skrajnie lewym położeniu ton oscylatora jest sinusoidalny. Kręcąc w prawo regulatorem Harmonics dodajemy kolejne tony harmoniczne, aż do dwudziestej harmonicznej, z jednoczesnym osłabieniem składowych o niższej częstotliwości. Gdy wówczas zaczniemy zwiększać ustawienie Rolloff, w sygnale pojawiają się kolejne tony harmoniczne. Przyciskiem Odd możemy wyłączyć harmoniczne parzyste, co sprawia, że dźwięk staje się ostrzejszy. Przyciskiem Deep zmieniamy równowagę tonów harmonicznych na korzyść niższych składowych.

Ekran instrumentu może funkcjonować jako oscyloskop lub spektrograf, prezentując też aktualne obciążenie procesora komputera. W jego prawym dolnym rogu aktywujemy działający w dwóch trybach limiter.

Przebiegi generowane przez oba oscylatory Bolta mają kształt od sinusoidy, poprzez lekko zaokrągloną piłę aż do sygnału szpilkowego, z wszelkimi odmianami ich połączeń. Sygnał można dodatkowo przesterować, zwiększając ustawienie kontrolki Drive (mały trójkąt tuż przy suwakach poziomu sygnału z oscylatorów). Wszystko to sprawia, że dźwięk instrumentu nie przypomina barw znanych z klasycznych wirtualnych analogów. Ale to jeszcze nie koniec możliwości oscylatorów, ponieważ możemy do ich sygnału dodać grające oktawę niżej suboscylatory, a głośność każdego z nich przetworzyć za pośrednictwem obwiedni ADSR reagującej na Velocity i wysokość granych dźwięków. Sygnał z obu oscylatorów (i dwóch suboscylatorów) może być sumowany, a następnie kierowany na blok czterech efektów i do wyjścia. Jednak znacznie ciekawsza jest opcja modulacji krzyżowej obu torów sygnałowych (XM) lub ich modulacji częstotliwości (FM). Z kolei za modulację wybranych parametrów tory syntezy odpowiadają trzy bloki LFO i jedna obwiednia EG, z których sygnały modulujące można kierować łącznie do szesnastu elementów docelowych. Za „wytłuszczenie” dźwięku odpowiada moduł Voice Double, zaś za realizację trybu płynnego przechodzenia dźwięków jeden w drugi moduł Glide.

Sygnał z oscylatorów możemy dodatkowo wzbogacić o szum, a na wyjściu aktywować działający w dwóch trybach limiter. LFO mogą pracować w trybie ciągłym, jednorazowym i wyzwalającym obwiednie w oscylatorach, oferując całą gamę ciekawych przebiegów z opcją ich przełączenia między trybem unipolarnym a bipolarnym. Na głównym ekranie instrumentu prezentowany jest oscylogram lub spektrogram sygnału po oscylatorach, które nie tylko efektownie wyglądają, ale też pomagają w wykreowaniu ciekawych brzmień. Wszystko to tworzy unikalną strukturę, która mocno przypomina syntezę typu Phase Distortion, stosowaną między innymi w syntezatorach Casio CZ. W tym jednak wypadku źródła dźwięku, czyli oscylatory, bazują na koncepcji syntezy addytywnej, z którą w pewnym sensie będziemy mieli do czynienia, gdy oscylatory nie będą się wzajemnie modulować.

Dlaczego nie ma dedykowanego filtru, który wielu projektantom brzmień wydaje się jednym z najważniejszych elementów tworzenia barwy? Ponieważ nie ma takiej potrzeby. Odpowiedniego ukształtowania składu harmonicznego sygnału można bowiem dokonać już u samego źródła dźwięku, czyli w oscylatorach. Aby zdynamizować te zmiany, wystarczy użyć modulatorów, takich jak LFO i obwiednia. Ponieważ dokonujemy tego niezależnie dla obu oscylatorów, możemy uzyskać znacznie więcej ciekawych efektów niż w przypadku klasycznego dla syntezy subtraktywnej filtru oddziałujący na sygnał sumaryczny. I właśnie na tym polega przewaga syntezy harmonicznej nad typowym rozwiązaniem VA.

Podsumowanie

Instrument w swojej debiutanckiej wersji ma jeszcze kilka niedociągnięć, do których należy zaliczyć nieaktywny LFO 3 po przywołaniu presetu Init, utrudnioną momentami regulację parametrów efektów i nie do końca zoptymalizowane wykorzystanie zasobów obliczeniowych komputera. Programowanie dźwięków w oparciu o tylko jedną obwiednię ogólną bywa utrudnione, nawet pomimo możliwości wykorzystania LFO w charakterze swoistej obwiedni zastępczej (przy wyłączonym trybie Cycle). Nie możemy też poddać modulacji żadnego z parametru efektów (szkoda, bo EQ to de facto rezonansowy filtr HPF lub LPF), ani zmienić ich kolejności.

Jednak charakter dźwięku, jaki można uzyskać za pomocą Bolta jest na tyle wyjątkowy, że wiele można mu wybaczyć. Barwy potrafią być bardzo surowe, jak i przyjemnie łagodne, nieokiełznane i przewidywalne, sztuczne i zaskakująco rzeczywiste. A ponadto mają własny charakter. Nie można na ten instrument patrzeć przez pryzmat zastosowania go jako instrumentu basowego, do podkładów, partii solowych czy dźwięków perkusyjnych. Pod tym względem jest bardzo niejednoznaczny. Odnoszę wrażenie, że wbrew temu, co sugeruje producent, jego programowanie nie do końca jest takie proste. Mając dość ograniczone zasoby pod względem modulatorów, zwłaszcza jeśli chodzi o obwiednie, musimy często poszukiwać rozwiązań zastępczych. Zaletą w tym wypadku jest natomiast to, że w ten sposób można uzyskać nietuzinkowe dźwięki. Efekt mógłby być jeszcze ciekawszy, gdyby wewnętrznemu sterowaniu można było poddać głębokość modulacji FM oraz krzyżowej. W tym wypadku jednak, podobnie jak przy parametrach efektów, możliwość dokonywania ich zmian w funkcji czasu dostępna jest tylko za pośrednictwem automatyki w DAW.

Bolt dostępny jest od niedawna i wciąż w wersji 1.0.0. Z naszych informacji wynika, że trwają prace nad poprawkami i usprawnieniami tego syntezatora. A warto mu się przyjrzeć, bo wnosi z sobą świeże spojrzenie na syntezę dźwięku. Co ciekawe, założone przez twórców nieprzesadne rozpasanie funkcjonalne korzystnie wpływa na naszą kreatywność i pomaga w osiągnięciu interesujących efektów. To bardzo obiecujący syntezator, dzięki któremu możemy ożywić nasze produkcje muzyczne.

 

Nasze spostrzeżenia

+ intrygująca brzmieniowo synteza harmoniczna
+ zaawansowane możliwości generatorów LFO
+ nieszablonowe brzmienie oscylatorów
+ modulacja częstotliwości i krzyżowa
+ graficzna reprezentacja kształtu przebiegu
+ swobodne skalowanie ekranu

- brak modulacji efektów i głębokości syntezy
- mało intuicyjna obsługa modulacji
- kilka niedociągnięć typowych dla pierwszej wersji

 

Zakres zastosowań

- wirtualny instrument dla muzyków i producentów poszukujących dźwięków syntetycznych o nietypowym charakterze brzmieniowym oraz innym niż zazwyczaj trybie programowania barw

 

Informacje

Funkcja instrument wirtualny bazujący na syntezie harmonicznej
Tor syntezy 4 oscylatory, 2 generatory szumu, tryb unisono, modulacja częstotliwości (FM), modulacja krzyżowa (X-Mod), 2 obwiednie ADSR, obwiednia modulacji, 3 LFO, 4 efekty
Inne 16-głosowa polifonia, tryby mono i poly, ponad 500 barw fabrycznych
Kompatybilność Windows 7 i wyższy, OS X 10.9 i wyższy, VST 2.4, VST 3, AU
Dystrybucja Audio Factory
Producent Nektar